Gaza pod bombami (aktl.)

Gaza pod bombami (aktl.)

Dodano:   /  Zmieniono: 
Siły izraelskie dokonały pięciu nalotów na strefę Gazy w reakcji na niedzielny ostrzał Izraela. Ich celem miały być fabryki broni Hamasu. Są zabici i kilkudziesięciu rannych.
W ciągu niespełna pięciu godzin lotnictwo izraelskie trzykrotnie zbombardowało cele w Gazie.

W pierwszym ataku - według agencji Associated Press - jedna z rakiet spadła na dom przywódcy oskarżanej o terroryzm organizacji Islamski Dżihad, Abdullaha Szamiego. Sam Szami nie ucierpiał w ataku. Islamski Dżihad przyznał się do zorganizowania zamachu samobójczego w Hajfie na początku października, w którym zginęło 21 Izraelczyków. Celem nalotu był zapewne jednak znajdujący się tuż obok domu Szamiego zakład, w którym - według izraelskiego wywiadu - produkowane są palestyńskie rakiety Kasim.

W drugim nalocie - wymierzonym w samochód jadący ulicą Gazy, w którym prawdopodobnie znajdowali się członkowie zbrojnego ramienia Hamasu, zginęło - według różnych źródeł palestyńskich - dwu lub trzech bojowników Hamasu i jeden przypadkowy przechodzień, a 14 osób zostało rannych. Nie ujawniono tożsamości zabitych.

Trzeci nalot, wg wstępnych informacji, nie spowodował ofiar w ludziach. Siły izraelskie poinformowały, że celem tych ataków były fabryki broni Hamasu.

Izraelska akcja stanowiła odpowiedź na niedzielny ostrzał terytorium Izraela. Co najmniej osiem palestyńskich pocisków rakietowych wystrzelonych zostało ze Strefy Gazy w kierunku Izraela.

Palestyński premier Ahmed Korei potępił naloty, mówiąc, że  utrudnią one Izraelczykom i Palestyńczykom rozmowy o zawieszeniu broni.

Kolejne dwa naloty w strefie Gazy nastąpiły późnym wieczorem. W pierwszym zginęły cztery osoby, a  40 zostało rannych, w tym 10 ciężko, kiedy izraelskie śmigłowce ostrzelały pociskami rakietowymi samochód jadący w pobliżu obozu dla uchodźców al-Buredż. Nie wiadomo na razie, kto był celem ataku.

W sumie w tych czterech nalotach zginęło 10 osób, a rannych zostało ok. 70 - twierdzą źródła palestyńskie.

Naoczni świadkowie mówią też o kolejnym, piąty już tego dnia nalocie. Wiadomo jedynie, że co najmniej jeden pocisk rakietowy upadł na wschód od miasta Gaza. Na razie nie ma  doniesień o ofiarach, nie wiadomo też, co było celem ataku.

Jednocześnie rośnie nieustannie liczba ofiar poprzedniego, wcześniejszego o ok. godzinę nalotu.

em, pap