Opozycja i znaczna część obserwatorów międzynarodowych uznała, że podczas wyborów dochodziło do poważnych nieprawidłowości. W dzień po ogłoszeniu wyników na ulicach Baku doszło do kilkugodzinnych starć między policją a zwolennikami głównego kontrkandydata Alijewa juniora - Isy Gambara.
Według oficjalnych danych, Alijew otrzymał blisko 77 proc. głosów, podczas gdy Gambara - lidera protureckiej partii Musawat - poparło 12 proc. wyborców. Sam Gambar twierdzi jednak, że dostał co najmniej 60 proc. głosów.
Według przewodniczącego parlamentu Murtuza Aliskierowa, zaprzysiężenie nowego szefa państwa nastąpi w najbliższy piątek.
Alijew junior, od sierpnia tego roku premier republiki, przejmie władzę po swoim ojcu, Hejdarze Alijewie, nad bogatym w surowce postsowieckim krajem. Hejdar sprawował władzę nad radzieckim Azerbejdżanem w latach 1969-1987, zaś od 1993 roku był jego prezydentem niepodległego państwa.
Według opozycji i większości azerskich analityków, pierwsze w historii krajów b. ZSRR przekazanie władzy z ojca na syna zapewnia nietykalność i kontrolę nad surowcami Azerbejdżanu bliskiemu otoczeniu Alijewów - tzw. klanowi nachiczewańskiemu.
sg, pap