"Sądny dzień". Rekordowy smog na północy Chin

"Sądny dzień". Rekordowy smog na północy Chin

Dodano:   /  Zmieniono: 7
Północne Chiny spowite są smogiem (fot. twitter.com/shenyangxinwen)
Chińskie media społecznościowe opanowały zdjęcia ludzi w maskach poruszających się w gęstym, zanieczyszczonym powietrzu. Obecne stężenie pyłków w powietrzu może być w tamtym rejonie najwyższe w historii. Nikt nie rusza się z domu bez maski.
Zanieczyszczenie wywołane jest rozpoczęciem sezonu grzewczego. Znacząco spadła widoczność na drogach, a ludziom zaleca się niewychodzenie z domów.

Według wytycznych Światowej Organizacji Zdrowia dopuszczalny, obojętny dla organizmu poziom zanieczyszczeń mierzonych w skali obecności pyłu wynosi 25 jednostek. W miejscowości Shenyang na północy Chin zanotowano wynik powyżej 1000 jednostek. W niedzielę popołudniu było to nawet 1400. Jak donoszą media, rezultat ten przebija niechlubny rekord sprzed dwóch lat.

Lokalne władze apelują do mieszkańców o pozostawanie w zamkniętych pomieszczeniach. Wstrzymano także produkcję w części fabryk. Yang Shenija ze szpitala Liaoning Jinqiu stwierdził, że w jego placówce odnotowano wzrost pacjentów cierpiących na trudności z oddychaniem. Lekarz powiedział, że szpitalny oddział zajmujący się chorobami płuc jest przepełniony.

Z problemem smogu zmagają się nie tylko Chiny. Malezja, Singapur i Indonezja w ostatnich tygodniach są miejscem częstych pożarów lasów. Ogień niszczący drzewa, plantacje i torfowiska, wzmaga kłęby dymu. Według ekspertów, tegoroczne sezonowe pożary wymknęły się spod kontroli.

Wzrastaniu poziomu zanieczyszczeń w powietrzu jest wzmagane przez zjawisko zwane El Nino, będące przyczyną suszy w Azji Południowo-Wschodniej. Zdaniem niektórych naukowców, tę część globu dotknęła katastrofa ekologiczna.

The Guardian
 
 7
  • Forever   IP
    Najwięcej upośledzonych dzieci rodzi się właśnie w Chinach. Jest to rezultat braku przestrzegania jakichkolwiek norm ochrony środowiska. Każdy Chińczyk w sklepie sprawdza wpierw skąd pochodzi żywność, bo po aferach ze skażonym mlekiem dla dzieci, czy zainfekowanym mięsem drobiowym nikt już nie chce kupować rodzimych i rosyjskich produktów. Woli Unijne, lub nawet z Afryki. Nic dziwnego, że polski eksport płodów rolnych do Chin rośnie jak na drożdżach.
    • ekopełek   IP
      Nich ryżojady wpierw u siebie zrobią ustawy o ochronie przestrzeni powietrzznej przed zatruciem. Oni to mają w dupie! tam się liczy tylko produkcja i produkcja za wszelką cenę brud smrud i zagnojone środowisko, produkcja tanich bubli i eksport na cały świat.
      Dokładnie to robią jankesi pierniczą ochronę zatrucia środowiska ta się liczy tylk biznes.
      Inne małe państwa są zmuszane do ekologi!
      Wielcy buce nie!
      • Kaligula   IP
        "fabryka świata" udusi się w tym syfie..... Chiny to bogaty kraj, ale żeby tak olać sprawy związane z ekologią.....taka stara kultura tyle tysiącleci .....i co ? przez te parę dolarów tak zatruć swój starożytny kraj......

        Czytaj także