Podczas ceremonii pogrzebowej w Iraku terrorysta samobójca znajdujący się wśród żałobników zdetonował posiadany ładunek wybuchowy - poinformowało BBC.
W wyniku eksplozji zginęło co najmniej 38 osób, a 58 zostało rannych. Do masakry doszło w poniedziałek w mieście Mukdadija, leżącym 120 km na północny wschód od Bagdadu. Odpowiedzialność za zamach wzięło na siebie tzw. Państwo Islamskie. Terroryści odpowiedzialni również za niedzielne zamachy zapowiadali, że kolejnych wybuchów możemy spodziewać się w nadchodzących dniach.
Według Agencji Reutera celem zamachu na pogrzebie było dwóch szyickich dowódców. Zamachowiec podszedł do nich i wysadził ładunki umieszczone pod swoją kamizelką.
Tego samego dnia w stolicy kraju eksplodował samochód pułapka. Jedna osoba zmarła, a osiem odniosło rany. Wśród ofiar byli członkowie służb bezpieczeństwa Iraku.
BBC
