Pojmany dowódca Daesh wskazał cele dla amerykańskich nalotów

Pojmany dowódca Daesh wskazał cele dla amerykańskich nalotów

Dodano:   /  Zmieniono: 2
Miejsce bombardowania (fot. ABACA/NEWSPIX.PL) / Źródło: Newspix.pl
Amerykanie zbombardowali cele kluczowe dla programu broni chemicznej, prowadzonego przez państwo Islamskie. Według źródeł CNN informacje o lokalizacji laboratoriów i magazynów wskazał jeden z wysokich dowódców Daesh, porwany przez amerykańskich agentów wywiadu trzy tygodnie temu.

CNN powołuje się na liczne głosy z Białego Domu. Amerykańskie lotnictwo przeprowadziło w środę w Iraku naloty na cele związane z pracami nad bronią chemiczną, głównie gazem musztardowym. Wszystkie miejsca na mapie miał wskazać jeden z istotniejszych bojowników Daesh, porwany przez amerykańskich komandosów. Amerykańscy agenci wywiadu prowadzą na terenie Państwa Islamskiego operację, w której skupiają się na dowódcach dżihadystów. Współpracują przy tym z lokalnymi siłami, zwalczającymi terrorystów.

Amerykańscy oficjele przyznają, że mimo priorytetowego celu, jakim jest udaremnienie dżihadystom produkcji broni chemicznej, zależy im również na zabitych terrorystach oraz zniszczonych pojazdach i budynkach. Nie ma jak dotąd informacji o ewentualnych ofiarach cywilnych amerykańskich nalotów.

Czy bomby trafiły w cele?

Sceptycy zwracają uwagę na to, że nie da się do końca stwierdzić, czy porwany terrorysta zdradza prawdziwe miejsca produkcji gazu musztardowego, ani czy bojownicy Państwa Islamskiego zorientowawszy się, że zaginął jeden z ważniejszych dowódców, nie przenieśli laboratoriów w inne rejony kraju. Pentagon utrzymuje, że chociaż współpraca z przekupionymi dżihadystami również przynosi efekty, to jednak porwania najważniejszych dowódców Daeshu okaże się najistotniejsza dla zwalczania zagrożenia jakim jest IS.

CNN

+
 2

Czytaj także