Według różnych doniesień, w mieście Bam i okolicy śmierć w trzęsieniu ziemi poniosło od 13 tysięcy osób do ponad 20 tys., z czego dwa tysiące zmarły w szpitalach. Wstrząs o sile 6,3 stopnia w otwartej skali Richtera, zniszczył kompletnie ponad 75 proc. budynków w Bam, historycznym mieście ogłoszonym przez UNESCO jako dziedzictwo kultury ludzkości. Bam położone jest na słynnym Jedwabnym Szlaku, prowadzącym z Chin do Europy.
W akcji przeszukiwania ruin bierze też udział Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza z Nowego Sącza, która w niedzielę nad ranem dotarła do Bam i rozpoczęła poszukiwania. Grupa liczy 28 strażaków - 24 z Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej w Nowym Sączu i czterech oficerów z Komendy Głównej Straży Pożarnej; do Iranu przybyło też troje lekarzy z Polskiej Misji Medycznej. Polskim strażakom przydzielono rejon nr 6, w którym pracują razem z ekipą fińską.
Polscy strażacy przeszukali w niedzielę 18 kompleksów budynków w irańskim mieście Bam i wydobyli ciała sześciu ofiar. "W nocy akcja zostanie przerwana, strażacy przystąpią do poszukiwań o świcie w poniedziałek" - powiedział bryg. Maziarz. Wbrew pogłoskom o możliwości przerwania poszukiwań, na spotkaniu ONZ-owskiego komitetu koordynującego akcję pomocy, kierowanego przez Włocha, zapadła decyzja o kontynuowaniu akcji.
Na apel Iranu o pomoc dla dotkniętych kataklizmem ludzi odpowiedziało wiele państw, w tym także Stany Zjednoczone, z którymi Iran od wielu lat nie ma oficjalnych kontaktów dyplomatycznych. Pierwszy samolot transportowy Hercules C-130 z amerykańską pomocą wylądował w niedzielę na lotnisku Kerman.
USA planują też wysłać do Iranu 200 ratowników i lekarzy oraz 75 ton lekarstw - zapowiedział w sobotę rzecznik Białego Domu Scott McClellan. W amerykańskiej ekipie lecącej z pomocą do Iranu mają się znaleźć się także strażacy, inżynierowie i koordynatorzy ratownictwa - zarówno z instytucji rządowych, jak i prywatnych organizacji. W dostawie pomocy, która zostanie dostarczona sześcioma wojskowymi samolotami C-130, będą lekarstwa, krew, żywność, koce i plastikowe płachty.
Przedstawiciele administracji Busha podkreślają, że pomoc po kataklizmie nie oznacza w żadnym wypadku zmiany polityki wobec Iranu, który pozostaje na sporządzonej przez Departament Stanu liście państw wspierających terroryzm.
W ciągu pierwszych 48 godzin od trzęsienia ziemi dotarło do Iranu 45 samolotów z pomocą zagraniczną i ekipami ratowników - poinformował rzecznik irańskiego lotnictwa cywilnego Dżaafar Pur Sadekian.
Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża (MKCK) i rządy krajów Zatoki Perskiej poinformowali w niedzielę o utworzeniu dwóch mostów powietrznych, którymi będzie docierać pomoc dla Iranu, dotkniętego największą na świecie od 10 lat katastrofą trzęsienia ziemi.
Komitet wyczarterował samolot typu Iljuszyn należący do towarzystwa Iran Air, który będzie latał między Ammanem i Bam, Drugi most powietrzny zostanie uruchomiony do Bam z Dubaju.
191 krajowych towarzystw Czerwonego Krzyża zebrało już 5 milionów euro na cele pomocy dla ofiar trzęsienia ziemi w Iranie, podczas gdy Komitet Międzynarodowy ma wyasygnować ze swych rezerw 9,9 miliona euro.
em, pap
Czytaj też: Żywioł zabił miasto