Nadal na czele eurowyborczych preferencji Polaków jest Platforma Obywatelska, choć poparcie dla niej zmalało aż o 7 pkt., z 29 do 22 proc. Poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości wynosi 13 proc. (o punkt mniej niż w lutym). Nie uległy zmianie notowania Ligi Polskich Rodzin - nadal chce na nią głosować co dziesiąty Polak. Wciąż traci koalicja SLD - UP, którą popiera 8 proc. Tuż poniżej 5-proc. progu znalazło się PSL, co oznacza, ze ludowcy mogą nie mieć reprezentacji europejskiej.
Według tego sondażu PO zamiast 19 mogłaby liczyć na 17 mandatów, zaś Samoobrona zamiast 7 aż na17. PiS miałoby 9 eurodeputowanych, a LPR - 7. Lewica, tracąc w porównaniu z lutym 4 mandaty, zdobyłaby ich tylko 5.
Lista kandydatów Samoobrony na europarlamentarzystów jest coraz bardziej urozmaicona. Być może trafią na nią judoka Rafał Kubacki, śpiewak Marek Torzewski oraz były polityk ZChN Ryszard Czarnecki, generał LWP Zenon Poznański i politolog Bolesław Borysiuk. "Te osoby są rozważane przez tę partię jako kandydaci w wyborach europejskich" - powiedział Andrzej Lepper.
"Decyzji jeszcze żadnych nie ma. Chcemy wystawić ludzi kompetentnych, znających języki, lojalnych wobec partii" - oświadczył Lepper. Dodał, że kandydaci zostaną ogłoszeni podczas konwencji wyborczej, która odbędzie się w ostatnią sobotę kwietnia albo pierwszą sobotę maja.
Jak podkreślił, posłowie Samoobrony nie są brani pod uwagę jako kandydaci do Parlamentu Europejskiego.
"Intelektualistów w Samoobronie jest co niemiara, na pewno więcej niż w Platformie Obywatelskiej" - zaznaczył lider ugrupowania. Ewentualni kandydaci współpracują z Samoobroną.
Lepper powiedział, że Torzewski sam się do niego zgłosił. "Jestem pod pewnym wrażeniem jego poglądów, ale to też trzeba troszeczkę zweryfikować (...), musimy być bardzo ostrożni" - podkreślił.
em, oj, pap