Lekarz miejscowego szpitala Isam Mohammed powiedział, że rany odniosło 25 osób, w tym kobiety, dzieci i starcy.
Według tamtejszych mieszkańców, Amerykanów zaatakowano, gdy weszli do dzielnicy Al-Askari. Zablokowali oni całą tę okolicę, przeszukując dom po domu.
Podobne działania wojska USA podjęły w dzielnicy Al-Szuhada. Amerykanie zawracali dziennikarzy, próbujących dostać się do Faludży, skąd słychać było wybuchy i odgłosy silnej strzelaniny.
Faludża leży około 60 kilometrów na zachód od Bagdadu, w tak zwanym trójkącie sunnickim, gdzie ataki na siły amerykańskie są szczególnie częste.
Kilka dni temu kontrolę nad Faludżą przejęła amerykańska 1. Grupa Ekspedycyjna Piechoty Morskiej, która zluzowała 82. Dywizję Powietrznodesantową.
Kamerzysta Burhan Mohammed Mazhour został ranny w głowę; zmarł wkrótce po tym, gdy przewieziono go do szpitala. Świadkowie twierdzą, że strzelali do niego żołnierze amerykańscy. Szef ABC News David Westin wydał oświadczenie, w którym wyraził ubolewanie z powodu śmierci kamerzysty oraz poinformował, że ABC zwróciła się do sił amerykańskich w Iraku o śledztwo w sprawie tego zajścia.
oj, pap