Jako "historyczną i odważną" akcję ocenił prezydent USA George W. Bush izraelski plan likwidacji osiedli w Strefie Gazy i części osiedli na Zachodnim Brzegu.
Po rozmowach z premierem Izraela Arielem Szaronem w Waszyngtonie Bush podkreślił, że jeśli Palestyńczycy chcą mieć swoje państwo, muszą walczyć z terroryzmem.
Jest on zdania, że w ramach porozumienia pokojowego uchodźcy palestyńscy powinni osiedlić się w nowo powstałym państwie palestyńskim, a nie w Izraelu.
Dodał też, że nierealistyczna jest myśl o powrocie do granic Izraela z 1949 roku.
Amerykański prezydent podkreślił, że mur bezpieczeństwa, zbudowany przez Izraelczyków w Cisjordanii, powinien mieć charakter czasowy, a nie stały.
Szaron z kolei oświadczył, że izraelski plan wycofania się ze Strefy Gazy ma wesprzeć negocjacje pokojowe między Izraelem a Palestyńczykami.
oj, pap