Pinochet nie wie skąd ma miliony

Pinochet nie wie skąd ma miliony

Dodano:   /  Zmieniono: 
Prezydent Chile Ricardo Lagos ubolewa, że były dyktator, generał Augusto Pinochet, nie potrafi wyjaśnić pochodzenia kilkudziesięciu milionów dolarów, które znajdują się na jego tajnych kontach.
Prezydent Chile Ricardo Lagos wyraził ubolewanie, że były dyktator, generał Augusto Pinochet, nie  potrafi wyjaśnić pochodzenia kilkudziesięciu milionów dolarów, które znajdują się na jego tajnych kontach w amerykańskim banku Riggs.

Istnienie kont wykryto ostatnio w toku śledztwa w sprawie fortuny generała.

Adwokaci Pinocheta oświadczyli, że ich ponad 80-letni klient nie  pamięta w szczegółach skąd pochodzą te pieniądze, ale mówi o  "darach od przyjaciół".

Prasa chilijska pisze, iż źródłem fortuny rządzącego krajem w  latach 1973-90 dyktatora są "dary" od chilijskich przedsiębiorców, którzy wspierali dyktaturę ustanowioną w wyniku wojskowego zamachu stanu.

Prezydent Lagos skomentował to, iż "przyjmowanie darów od  biznesmenów nie jest właściwym sposobem postępowania, gdy jest się prezydentem".

O sobie Lagos powiedział: "Być może, za dużo wydaję, ale pensja prezydencka nie wystarczyłaby mi na kupno nowego domu".

Kłopoty rodziny Pinochetów nie kończą się na śledztwie w sprawie tajnych kont. W czwartek został aresztowany w mieście Curico, 200 km od stolicy, pod zarzutem popełnienia oszustw podatkowych najstarszy syn generała, noszący jego imię, Augusto Pinochet Hiriart. Prokuratura wykryła, iż stał na czele gangu, który pod  pozorem handlu samochodami wyłudził od państwa zwrot podatku VAT na kwotę 567 tys. dolarów.

Augusto Pinochet junior próbował początkowo zrobić karierę w  wojsku, którego naczelnym wodzem był jego ojciec. Dosłużył się jednak tylko stopnia kapitana, ponieważ pod naciskiem korpusu oficerskiego został wydalony z armii za wyłudzenie 3 mln dolarów od fabryk zbrojeniowych. Były to "honoraria" za pośrednictwo w  załatwianiu kontraktów na dostawy karabinów i pistoletów automatycznych dla sił zbrojnych.

ss, pap

 0

Czytaj także