Widmo Putina nad Zachodem

Widmo Putina nad Zachodem

Dodano:   /  Zmieniono: 
Długofalowa strategia Kremla zakłada odbudowę rosyjskiej strefy wpływów i jest zagrożeniem dla Zachodu - uważają autorzy "Jane's Intelligence Digest", publikacji brytyjskiej grupy badawczej Jane's.
Władimir Putin chce zbudować "silną Rosję", a środkiem do tego celu jest wyciszenie wewnętrznych krytyków przez okiełznanie mediów, opozycji politycznej i oligarchów - sądzą eksperci.

W ocenie pisma rozprawę Putina z niezależnymi mediami w okresie jego pierwszej kadencji można postrzegać jako rodzaj "próby generalnej" przed obecnymi staraniami o rozbrojenie oligarchów przez przejęcie kontroli nad Jukosem.

Amerykańska wojna z terroryzmem, którą Putin poparł, dała mu nieomal nieograniczone możliwości działania wobec jego krytyków, stępiając zarazem ostrze zachodniej krytyki wobec jego autorytarnych metod rządzenia i represji w Czeczenii.

"W pierwszych latach prezydentury po 2000 roku, Putin sterował działaniami mającymi na celu zneutralizowanie pełnych wigoru niezależnych mediów. Cel ten osiągnięto przy użyciu różnych metod działania, w tym konfiskaty mienia, odsunięcia niezależnych dyrektorów i szykan wobec dziennikarzy i ich źródeł" - napisał JID.

Punktem zwrotnym był negatywny rozgłos, który towarzyszył poczynaniom władz w okresie katastrofy okrętu podwodnego "Kursk". Władze zdecydowały się wówczas na rozprawę z mediami, a od sierpnia 2001 roku zdaniem JID można mówić o faktycznym monopolu Kremla nad ogólnokrajowymi mediami.

Dziennikarzy zniechęcono też do publikowania za granicą. Odstraszającym przykładem był wyrok 15 lat pozbawienia wolności wydany na Igora Sutiagina - analityka nuklearnego, który wykonywał prace dla brytyjskich i kanadyjskich firm konsultingowych. Oskarżono go o szpiegowanie dla USA.

"Po działaniach wymierzonych w rosyjskie media, Kreml przystąpił do nowego etapu strategii zakładającej przywrócenie scentralizowanej kontroli" - podkreśla JID.

"Sprawa Jukosu (...) z punktu widzenia Kremla spełnia dwa cele. Po pierwsze zniechęca najbogatszych oligarchów do angażowania się w politykę (Michaił Chodorkowski, przebywający od października zeszłego roku w areszcie, jako szef koncernu finansował działalność opozycji i przejął tygodnik "Moskowskije Nowosti"). Po  drugie daje władzom okazję do rozbicia potężnych i w dużym zakresie niezależnych, sprywatyzowanych firm, które twardogłowi na  Kremlu chcieliby znów kontrolować".

Innym przejawem umacniania się Putina i stojących za nim tzw. siłowików (osób wywodzących się z resortów siłowych, które otrzymały wysokie stanowiska w państwie) jest dążenie do  zmniejszenia autonomii każdej grupy, która może być wyzwaniem dla  jego administracji. W tym kontekście wskazują na umocnienie funkcji ministra obrony (sprawowanej przez Siergieja Iwanowa, zwolennika Putina) kosztem sztabu generalnego sił zbrojnych.

"Czystka, którą ogłoszono w maju, przygotowała grunt do odsunięcia generała Anatolija Kwasznina, dotychczasowego szefa sztabu generalnego. Co więcej, umożliwiła wyjęcie kontroli operacyjnej nad armią rosyjską z rąk generałów i przejęcie jej przez resort obrony, a zatem samego Putina" - dodaje JID.

Na następnym etapie analitycy JID obawiają się rozprawy władz z  organizacjami pozarządowymi, zwłaszcza tymi, które mają zagraniczne kontakty i źródła finansowania. Według Jane's, w Rosji utworzono już specjalną komórkę wywiadu, której zadaniem jest monitorowanie działalności tych grup.

sg, pap

 0

Czytaj także