Szkoły odwołują zajęcia przez groźną pogodę, szefowa MEN podała dane. „Sytuacja jest ciężka”

Szkoły odwołują zajęcia przez groźną pogodę, szefowa MEN podała dane. „Sytuacja jest ciężka”

Barbara Nowacka
Barbara Nowacka Źródło: X / Ministerstwo Edukacji Narodowej
Barbara Nowacka podała, że zgodnie z danymi z wtorku ok. 600 szkół „nie działało, albo działało zdalnie, albo prowadziło zajęcia wyłącznie opiekuńczo-wychowawcze”.

Barbara Nowacka została zapytana w TVN24 o statystyki szkół, które są zamknięte, albo mają problem z funkcjonowaniem w związku z pogodą. – Na wczoraj to było około 600 placówek, które albo nie działały, albo działały zdalnie, albo prowadziły zajęcia wyłącznie opiekuńczo-wychowawcze. Te decyzje o zamknięciu szkół tak naprawdę podejmują dyrektorzy, właściwie często w tej chwili, widząc, że gołoledź, która jest zjawiskiem dosyć nieprzewidywalnym, bardzo uderzy w ich okolice – wyjaśniała.

Szefowa MEN o danych ws. odwołanych lekcji przez pogodę. „To uderza w całą społeczność”

– Jeżeli można to zaplanować, to planują z wyprzedzeniem, czyli wieczorem dają znać, że szkoła nie będzie funkcjonowała, ale w przypadku gołoledzi szkoły były zamykane po prostu rano – kontynuowała szefowa MEN. Nowacka przyznała, że „sytuacja jest ciężka”. – Rodzicom jest ciężko dowieźć dzieci i nauczycielom jest ciężko dojechać do szkoły. Też musimy o tym pamiętać, że to w całą społeczność uderza – zwróciła uwagę minister edukacji narodowej.

Nowacka tłumaczyła, że w kontekście zajęć opiekuńczo-wychowawczych chodzi o to, aby „dzieci nie traciły lekcji, a nauczyciele mieli spokojną głowę, że uczniowie nie stracą danego przedmiotu, programu i będzie czas na nadrobienie”.

Kolejny dzień problemów

MEN we wtorek informowało w mediach społecznościowych, że w związku z trudnymi warunkami komunikacyjnymi zajęcia zostały odwołane, zawieszone lub zorganizowano je w formie zdalnej w województwach: kujawsko-pomorskim, lubuskim, wielkopolskim oraz zachodniopomorskim.

Polska Agencja Prasowa zauważyła, że problemy z dojazdem do szkoły uczniowie mieli już w poniedziałek. Lekcje odwołano w wielu placówkach w Wielkopolsce i Zachodniopomorskiem. „W woj. wielkopolskim zajęć nie było w 245 szkołach podstawowych i ponadpodstawowych. Najwięcej szkół, ponad 100, zawiesiło lekcje w centrum regionu. Większość placówek odwołała zajęcia na cały dzień, część odwołała tylko pierwsze dwie, trzy lekcje” – podkreślono.

Czytaj też:
MEN z kolejną reformą? Nauczyciele ostrzegają przed edukacyjną katastrofą, Nowacka komentuje
Czytaj też:
MEN może mieć poważny problem. To będą newralgiczne miesiące dla nauczycieli

Źródło: TVN24