Spawa Katynia utknęła w miejscu?

Spawa Katynia utknęła w miejscu?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Ukraińska Prokuratura Generalna nie zajmuje się poszukiwaniem materiałów dotyczących sprawy katyńskiej, gdyż strona rosyjska nie prosiła o takie dokumenty - twierdzą Ukraińcy.
Jeśli taka prośba była, to w przeszłości i Rosjanie dawno temu otrzymali odpowiedź -  powiedział rzecznik prasowy ukraińskiej prokuratury Serhij Rudenko.

"Nie wykluczam, że w minionych latach nasza prokuratura zajmowała się tą sprawą, ale obecnie niczego podobnego nie mamy w agendzie -  powiedział Rudenko. - Wszystkie wnioski od zagranicznych ministerstw siłowych są rejestrowane w naszej prokuraturze, a  potem przekazywane do wykonania odpowiednim ministerstwom czy  instytucjom na Ukrainie. Jeśli Rosjanie występowali z takim wnioskiem kiedyś, to dawno otrzymali odpowiedź, a materiałów w tej sprawie trzeba szukać w naszym archiwum. Byłoby prościej, gdyby strona rosyjska powołała się na numer sprawy" - dodał Rudenko.

Nie wykluczył zarazem, że strona rosyjska skorzystała z drogi nieoficjalnej, na zasadzie, że "ktoś do kogoś zadzwonił i o coś poprosił", ale, jak dodał, "żadnej oficjalnej informacji w tej sprawie nie mamy, co oznacza, że nasza prokuratura nie zajmuje się obecnie poszukiwaniem jakichkolwiek materiałów dla Rosjan w  sprawie zamordowanych polskich oficerów" - wyjaśnił rzecznik ukraińskiej Prokuratury Generalnej.

W ostatni czwartek zastępca rzecznika ukraińskiego MSZ Dmytro Swystkow potwierdził, że w przeszłości jakieś materiały przekazywano stronie rosyjskiej, ale jednocześnie po szczegóły i  oficjalną informację w tej sprawie odesłał do Prokuratury Generalnej.

W środę w Moskwie przedstawiciele rosyjskiej prokuratury oświadczyli, że śledztwo w sprawie mordu 22 tysięcy polskich obywateli w Katyniu w roku 1940 przedłuża się z powodu braku dokumentów z Ukrainy.

sg, pap