George W.Bush przyznał, że nie wierzy w możliwość wygrania wojny z terroryzmem. Dodał jednak, że przyczyni się ona do mniejszej akceptacji terroryzmu na świecie.
Bush powiedział w wywiadzie dla stacji telewizyjnej NBC, że spodziewa się długiej wojny, a na pytanie dziennikarza, czy można ją wygrać, wyraził wątpliwości.
"Nie sądzę (aby można ją było wygrać), ale wierzę, że w niektórych częściach świata wojna przyczyni się do mniejszej akceptacji tych, którzy terroryzm traktują jako narzędzie walki" - powiedział amerykański prezydent, który 2 listopada będzie walczył o reelekcję.
W poniedziałek rozpoczyna się w Nowym Jorku konwencja Partii Republikańskiej, która oficjalnie mianuje Busha na kandydata partii w wyborach. Obecnie Bush prowadzi przedwyborczą kampanię w stanie New Hampshire, gdzie ma stosunkowo niskie poparcie.
sg, pap