Przetrzymujący francuskich dziennikarzy terroryści przedłużyli termin ultimatum dla francuskiego rządu. Jeden z porwanych zaapelował o cofnięcie zakazu noszenia w szkołach chust przez uczennice.
Dziennikarz wezwał rząd swego kraju, by przystał na warunki porywaczy i cofnął zakaz noszenia we francuskich szkołach publicznych przez uczennice-muzułmanki chust osłaniających ich włosy i szyję, ocalając w ten sposób życie jego i jego porwanego kolegi.
Apel do rządu francuskiego znalazł się w nagraniu wideo wyemitowanym wieczorem przez telewizję Al-Dżazira. W tym samym nagraniu dziennikarze ostrzegli, że porywacze już wkrótce mogą spełnić swą groźbę i zabić ich. Zaapelowali też do Francuzów, by zademonstrowali swój sprzeciw wobec rządowego zakazu noszenia chust.
Porywacze z kolei ogłosili przedłużenie o 24 godziny upływającego w poniedziałek terminu ultimatum. W razie niespełnienia ich żądań, zakładnikom grozi śmierć.
Dwaj francuscy dziennikarze są przetrzymywani przez ugrupowanie Armia Islamska w Iraku, odpowiedzialne za śmierć włoskiego dziennikarza Enzo Baldoniego.
em, pap
Czytaj też: Chusty znikną ze szkół