Berlusconi niewinny! (aktl.)

Berlusconi niewinny! (aktl.)

Dodano:   /  Zmieniono: 
Sąd pierwszej instancji w Mediolanie uniewinnił premiera Silvio Berlusconiego, oskarżonego o przekupienie sędziów w 1991 roku, i uznał sprawę za przedawnioną.
Według aktu oskarżenia najbogatszy Włoch, gdy nie zajmował się jeszcze działalnością polityczną, przekupił sędziów, decydujących o prywatyzacji koncernu spożywczego SME, po to, by nie otrzymał go  jego największy konkurent w interesach Carlo De Benedetti. Łapówka, jaką według aktu oskarżenia wręczyli adwokaci Berlusconiego w jego imieniu, wyniosła 434 tysiące dolarów.

Prokurator Ilda Boccassini żądała dla premiera ośmiu lat więzienia, twierdząc, że nie zasługuje on na żadne okoliczności łagodzące.

W bardzo ostrej mowie oskarżycielskiej wypomniała w listopadzie szefowi rządu, że uważa się za osobę równiejszą od innych. Jej zdaniem dowody jego winy są niepodważalne.

Przed tygodniem, na ostatniej rozprawie, adwokaci premiera Niccolo Ghedini i Gaetano Pecorella (który jest jednocześnie szefem komisji sprawiedliwości Izby Deputowanych) mówili, że  skazanie Berlusconiego w dramatyczny sposób zmieniłoby bieg historii.

W związku ze sprawą, w której sądzony był Berlusconi, zapadły już dwa wyroki skazujące. Sędzia Renato Squillante za przyjęcie łapówki od Berlusconiego został rok temu skazany na osiem lat więzienia.

Były osobisty adwokat Berlusconiego i późniejszy minister obrony w krótkotrwałym rządzie konserwatystów w 1994 r. Cesare Previti otrzymał za pośredniczenie w przekazaniu łapówki od Berlusconiego pięć lat więzienia.

Sad orzekł jednak niewinność samego Berlusconiego.

Szef rządu przewidział wyrok. W czwartek wyraził przekonanie, że  nie zostanie skazany. "Nie wierzę, że zapadnie wyrok, który przyczyniłby się do zmiany sytuacji politycznej". Zażartował nawet, że za ten proces należy mu się medal od sądu w Mediolanie. Podczas promocji książki "Historia Włoch - od Mussoliniego do  Berlusconiego", autorstwa znanego dziennikarza Bruno Vespy, premier kilkakrotnie powtarzał, że jest spokojny, bo każdy inny wyrok byłby, jak to ujął, "nie z tej ziemi".

Wcześniej szef rządu zarzucał mediolańskim sędziom brak obiektywizmu oraz kierowanie się pobudkami politycznymi i nazywał ich "czerwonymi togami". Jego adwokaci próbowali przenieść proces do innego sądu . Na początku tego roku sprawa została na kilka miesięcy całkowicie zablokowana, gdy parlament przyjął z  inicjatywy rządzącej partii Forza Italia kontrowersyjną ustawę, zapewniającą immunitet pięciu osobom, zajmującym najważniejsze stanowiska w państwie.

Trwający od czterech lat proces został wznowiony dopiero wtedy, gdy Trybunał Konstytucyjny uznał ustawę za sprzeczną z konstytucją.

ss, pap

 0

Czytaj także