Odpowiadając na pytanie polskiego delegata Piotra Gadzinowskiego (SLD) o sprawę Cmentarza Orląt, podkreślił, że problemy występują na szczeblu regionalnym. Obiecał wystosować prośbę do lwowskiej rady, "żeby zmieniła decyzję i swe stanowisko". "Jestem przekonany, że dzisiaj, wraz ze zmianą centralnej władzy, nastąpi poważny postęp w tej sprawie" - powiedział Juszczenko.
"W pełni rozumiem wasze uczucia i oczekiwania" - zapewnił. Dodał, że wysoko ceni stosunki, jakie udało się ustanowić z Polską w ostatnim czasie, a także to, że po historycznych "scenach tragedii nastąpiło porozumienie".
Obiecał, że on jako prezydent i jego rząd będą "szli drogą porozumienia i wzajemnego poszanowania z polskim narodem".
Uroczyste otwarcie Cmentarza Orląt Lwowskich, gdzie spoczywają Polacy polegli w walkach z Ukraińcami w latach 1919-1921, odwleka się, gdyż radni Lwowa odrzucają warunki strony polskiej dotyczące ostatecznego wyglądu nekropolii; nieporozumienia dotyczą głównie napisu na cmentarnej płycie głównej, na który nie zgadza się strona ukraińska: "Bohatersko poległym za Polskę w latach 1919- 1921".
W swym wystąpieniu na forum Zgromadzenia prezydent Ukrainy zapewnił, że postara się, by rozpoczęte zmiany były nieodwracalne i Ukraina stała się krajem stosującym standardy Rady Europy. Dodał, że liczy na pomoc ekspertów tej organizacji.
Według Juszczenki, wybory prezydenckie były tylko początkiem procesu uzdrawiania Ukrainy z chorób, które dręczyły ten kraj. Będzie to zadanie trudne i ambitne, ale Juszczenko zapewnił, że wie, jak je zrealizować - ma plan reform na najbliższe pięć lat i zespół, który potrafi go wprowadzić.
Strategicznym celem tego planu jest wejście Ukrainy do Unii Europejskiej.
Juszczenko powiedział, że z zadowoleniem przyjął zapowiedź Unii Europejskiej opracowania nowej strategii współpracy z Ukrainą. Jest on przekonany, że strategia ta powinna zawierać perspektywę członkostwa w UE dla Ukrainy, a opracowany przez Komisję Europejską plan działania w ramach unijnej polityki sąsiedztwa to pierwszy krok do zrealizowania tej perspektywy.
"Ważnym psychologicznym czynnikiem jest uproszczenie procedur wizowych między UE i Ukrainą" - uważa ukraiński prezydent.
Odpowiadając na pytania delegatów podkreślał też, że Rosja jest strategicznym partnerem jego kraju.
"Moje serce należy do Europy, jednak powiedzmy sobie szczerze, jeśli Europa oczekuje Ukrainy, to oczekuje też, że rozwiążemy na poziomie dwustronnym nasze problemy w stosunkach z Rosją, byśmy nie komplikowali potem relacji europejsko-rosyjskich" - ocenił Juszczenko.
Uważa on, że odpowiedzi na pytanie, kiedy Ukraina znajdzie się w UE nie należy szukać w Brukseli, ale w Kijowie - zależy to od tego, jak Ukraińcy poradzą sobie z czekającymi ich wyzwaniami.
"Jestem pewny, że +pomarańczowa rewolucja+ zakończyła się sukcesem, ponieważ demokratyczne wartości zostały zakorzenione w świadomości ukraińskiego narodu. Ukraińcy są wolnym europejskim narodem" - powiedział.
Juszczenko przypomniał, że ze Strasburga udaje się na obchody 60. rocznicy wyzwolenia hitlerowskiego obozu zagłady Auschwitz, który jest "symbolem bólu dla Europy". Jak podkreślił, uroczystość ta ma dla niego osobisty wymiar, gdyż w Auschwitz więziony był jego ojciec. "Przyrzekam, że nie pozwolę na przejawy antysemityzmu w Ukrainie ani prześladowania żadnej mniejszości narodowej" - powiedział Juszczenko.
Jak zaznaczył, Auschwitz, nazizm, holokaust, sowiecki totalitaryzm, głód na Ukrainie w latach 1932-33, deportacje, egzekucje i inne akty terroru, które miały miejsce w Europie minionym stuleciu "przypominają o naszej wspólnej odpowiedzialności za los każdego europejskiego kraju i o tym, że nie można pozwolić na powstanie nowego Muru Berlińskiego w Europie, za którym można ukryć zbrodnie". Według Juszczenki, każde naruszenie praw człowieka i praworządności dziś, może mieć fatalne konsekwencje w przyszłości.
em, pap