W zamachu na komisarza wojskowego Czeczenii, generała Selima Cujewa, do którego doszło w pobliżu rosyjskiej bazy wojskowej pod Groznym w Czeczenii, rannych zostało dwóch rosyjskich żołnierzy i czterech cywilów.
Gen. Cujew nie ucierpiał.
Eksplozja samochodu osobowego WAZ nastąpiła w momencie, gdy z bazy wyjeżdżał samochód terenowy UAZ, którym zazwyczaj poruszał się Cujew. Ranni zostali kierowca UAZ-a i ochroniarz, a także czterech przypadkowych przechodniów. Cujewa w momencie zamachu nie było w samochodzie.
WAZ, który eksplodował, stał na przystanku, na którym zatrzymywały się taksówki i autobusy. Dlatego też - jak pisze ITAR- TASS - nikt nie zwrócił na niego uwagi, chociaż maszyna stała tam kilka godzin.
ss, pap