Pięciu - zamiast dwóch funkcjonariuszy moskiewskiej milicji będzie dyżurowało w dzień pod ambasadą Polski w Moskwie. W nocy strzec jej ma czterech funkcjonariuszy.
Jewgienij Gildiejew z moskiewskiego Urzędu Spraw Wewnętrznych oświadczył, że "decyzję o zwiększeniu liczby milicjantów ochraniających ambasadę podjęto już 3 sierpnia po incydencie z dziećmi polskich dyplomatów w Warszawie". 31 lipca w Warszawie zostało pobitych czterech nastolatków; trzej Rosjanie - dzieci pracowników ambasady rosyjskiej i Kazach.
Przedstawiciel moskiewskiego USW oświadczył, że po kolejnym incydencie z pracownikiem polskiej ambasady wzmocniono także siły milicyjne w okolicach placu Tiszyńskiego na terenie przylegającym do ambasady. Od środy teren ten patrolują dodatkowe siły.
W środę w Moskwie pobito polskiego dyplomatę, w niedzielę został pobity pracownik techniczny ambasady polskiej. Dzień wcześniej pobito kierowcę ambasady, obywatela rosyjskiego.
ss, pap