Wybuchowa Gaza (aktl.)

Wybuchowa Gaza (aktl.)

Dodano:   /  Zmieniono: 
Po okresie względnego spokoju w strefie Gazy po wycofaniu izraelskich osadników, najprawdopodobniej Hamas uruchomił całą serię aktów przemocy. Obie strony przygotowują kolejne ataki.
Izraelski minister obrony, Szaul Mofaz, wydał rozkaz "zastosowania długiej serii twardych i zróżnicowanych środków" w  Strefie Gazy, jeśli władze Autonomii Palestyńskiej nie spełnią żądania dotyczącego opanowania przez policję palestyńską sytuacji na północy Strefie, skąd wystrzelono w ciągu ostatniej doby 39 pocisków rakietowych rzemieślniczej produkcji "Kassim" przeciwko celom w Izraelu. Ataki te były skierowane głównie przeciwko izraelskiemu miastu Sderot, a pięciu Izraelczyków zostało w nich rannych.

"Nigdy nie widzieliśmy takiego ostrzału, rakiety eksplodowały jedna po drugiej" - powiedział rzecznik burmistrza Sderot, gdzie spadło co najmniej 24 "Kassimów".

Wstępem do militarnej riposty Izraela były popołudniowe ataki z powietrza przeciwko bojownikom Hamasu. Izraelski samolot odpalił rakietę powodując eksplozje dwóch samochodów, którymi jechali bojownicy tej radykalnej organizacji. Zginęło co najmniej dwóch Palestyńczyków. Dowództwo izraelskie potwierdziło, iż lotnictwo dokonało w sobotę nalotu na miasto Gaza. Rzecznik wojskowy powiedział: "Armia izraelska zlokalizowała pojazd z bronią należący do organizacji terrorystycznej Hamas i drugi, który przewoził terrorystów Hamasu i przeprowadziła na północy Strefy Gazy operację mającą na celu zapewnienie bezpieczeństwa".

Wojsko izraelskie ostrzelało również w sobotę ogniem artyleryjskim trzy budynki w Strefie Gazy. Celem nalotów - jak poinformował izraelski rzecznik wojskowy - były magazyny i wytwórnie broni palestyńskiej organizacji Hamas w mieście Gaza i na północy Strefy Gazy, w obozie dla uchodźców Dżabalija. Nadchodzą też doniesienia agencyjne o rozmieszczaniu przez Izraelczyków baterii artyleryjskich na granicy ze Strefą Gazy.

Z kolei Hamas tłumaczy ostrzał terytorium Izraela "Kassimami" odwetem za śmierć 15 Palestyńczyków - wśród małych dzieci - wskutek piątkowej eksplozji furgonetki, która wyładowana bronią i amunicją chałupniczej produkcji uczestniczyła w defiladzie wojskowej tej organizacji w obozie uchodźców w Dżebalii. W wybuchu rannych zostało 80 osób. Najprawdopodobniej jednak winę za tę tragiczną eksplozję ponosi sam Hamas. Wojsko izraelskie zaprzecza, jakoby miało coś wspólnego z eksplozją, zaś palestyńskie MSW uważa, że przyczyną wybuchu było nieumiejętne obchodzenie się z amunicją ze strony hamasowców, którzy jechali furgonetką.

Ta eksplozja zapoczątkowała łańcuch nowych aktów przemocy między Palestyńczykami a Izraelczykami. Spokój, po wycofaniu się Izraelczyków i ewakuacji osadników żydowskich z tej części terytoriów palestyńskich trwał niespełna dwa tygodnie.

Do ataku szykują się nie tylko siły izraelskie. Również Hamas zapowiada, że "uderzy w serce Izraela" w odpowiedzi na atak przeciwko miastu Gaza". Rzecznik organizacji, Muszir al-Masri oświadczył: "Wszystko jest możliwe, łącznie z zaatakowaniem serca syjonistycznego państwa". em, pap