"Każdego dnia jesteśmy coraz biedniejsi, a skorumpowani urzędnicy coraz bogatsi. Nadszedł czas działania" - głosiły hasła na ulotkach rozpowszechnianych przez organizatorów protestu - Mongolski Ruch Zjednoczony. Jest to sojusz trzech organizacji obywatelskich, które wzywają do reformy kraju.
W Mongolii od środy trwa kryzys rządowy powstały w wyniku wycofania się z rządu ponad połowy ministrów pochodzących z Mongolskiej Partii Ludowo-Rewolucyjnej, największego ugrupowania politycznego w kraju. MLPR opuściła też koalicję rządzącą.
W piątek parlament odwołał rząd premiera Cachiagijna Elbegdordża.
Wycofanie się MPLR z rządu już wcześniej wywołało falę protestów w Ułan Bator. Manifestanci oskarżali partię o brak woli walki z korupcją, o pogorszenie warunków życia, a także o próbę całkowitego przejęcia władzy w kraju.
ks, pap