"Hezbollah winny masakry w Kanie"

"Hezbollah winny masakry w Kanie"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Zdaniem izraelskiej komisji wojskowej, badającej sprawę niedzielnego zbombardowania budynku w libańskiej wsi Kana, gdzie miało zginąć 54 ludzi, w tym wiele dzieci, pośrednią odpowiedzialność za ofiary ponosi Hezbollah.
Wykorzystuje on bowiem cywilów w charakterze ludzkich tarcz. W opublikowanym w czwartek w Jerozolimie rządowym raporcie przyznano jednak, iż gdyby armia miała świadomość, że w budynku znajdują się ludzie, nie zostałby on zaatakowany.

Prowadzone w Izraelu śledztwo wykazało, że budynek w Kanie został trafiony dwoma pociskami rakietowymi - jeden z pocisków nie eksplodował. Ataku dokonano ponieważ istniało przekonanie, że budynek stanowi "kryjówkę terrorystów". Mieszkańców Kany i okolic - podkreślono w raporcie - wielokrotnie wcześniej ostrzegano by opuścili domy.

Armia izraelska po raz kolejny wyraziła w raporcie ubolewanie z powodu śmierci osób cywilnych. Zaznaczono jednak, że "Hezbollah traktuje libańskich cywilów jako ludzkie tarcze, rozmieszczając ich pomiędzy swymi bojówkami a siłami izraelskimi podczas gdy armia Izraela działa jako tarcza ochronna dla obywateli swego kraju, broniąc ich przed terrorem hezbollahów. Na tym polega m.in. różnica między nami" - podano w komunikacie, podpisanym przez izraelskiego generała Dana Haluca.

Śmierć cywilów - w tym wielu dzieci - w Kanie wywołała szok na świecie i nasiliła żądania w sprawie natychmiastowego rozejmu.

W ostatnich dniach podważono jednak oficjalne libańskie dane na temat liczby ofiar śmiertelnych. Podczas gdy Bejrut twierdzi, że zginęły 54 osoby, amerykańska organizacja humanitarna, zajmująca się prawami człowieka - Human Rights Watch podała w środę, iż według zweryfikowanych (także z udziałem libańskich źródeł medycznych) danych, w Kanie poniosło śmierć 28 ludzi, a za zaginionych należy uznać trzynaście osób.

pap, ss