Sędzia Dariusz Zawistowski został wybrany na przewodniczącego KRS w czwartek 11 czerwca, podczas pierwszego posiedzenia Rady w nowym składzie. Większość spośród 15 sędziów wybranych do KRS przez Sejm w maju została zgłoszona przez ugrupowania tworzące koalicję rządzącą. Kandydatury części z nich były wcześniej pozytywnie oceniane przez środowiska sędziowskie, w tym stowarzyszenia Iustitia i Themis.
KRS chce wrócić do europejskiej organizacji. Padła deklaracja
W piątek 12 czerwca Dariusz Zawistowski ogłosił, że Krajowa Rada Sądownictwa zamierza podjąć starania o ponowne dołączenie do Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa (ENCJ). Polska Rada była jednym z założycieli organizacji, jednak kilka lat temu utraciła członkostwo po sporze dotyczącym standardów niezależności sądownictwa.
Jak zapowiedział Dariusz Zawistowski, „działania związane z powrotem do ENCJ mają być jednym z priorytetów nowo powołanej komisji ds. współpracy międzynarodowej”. Organ ten będzie odpowiadał nie tylko za kontakty z zagranicznymi instytucjami, lecz także za analizę orzeczeń europejskich trybunałów dotyczących funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości.
Burza wokół udziału KRS w ENCJ
Historia konfliktu sięga zmian przeprowadzonych w 2017 roku przez rząd PiS. Na ich mocy członków-sędziów KRS zaczął wybierać Sejm, a nie jak wcześniej środowisko sędziowskie. To właśnie te reformy doprowadziły do zakwestionowania przez ENCJ niezależności polskiej Rady.
We wrześniu 2018 roku organizacja zawiesiła KRS w prawach członka, argumentując, że nie spełnia ona standardów niezależności od władzy ustawodawczej i wykonawczej.
Dwa lata później zarząd ENCJ wystąpił o całkowite usunięcie polskiej Rady z organizacji, wskazując m.in. na naruszenie zasad ochrony niezależności sądownictwa oraz obrony sędziów przed naciskami politycznymi.
Ostateczna decyzja zapadła w październiku 2021 roku. Nadzwyczajne Zgromadzenie ENCJ zdecydowało o wykluczeniu KRS ze swoich struktur. Jednocześnie podkreślano wtedy, że droga do powrotu pozostaje otwarta, jeśli polska Rada będzie w stanie spełnić wymagane standardy.
Czytaj też:
Sędzia SN o „absurdalnej sytuacji”. „Nie można przejść obok niej obojętnie”Czytaj też:
Nowy prezes SN naprawi błąd poprzedniczki? „Obecna sytuacja ma bardzo szkodliwe konotacje”
