Tragedia w Amazonii

Tragedia w Amazonii

Dodano:   /  Zmieniono: 
Ekipy ratunkowe zlokalizowały wrak brazylijskiego samolotu pasażerskiego Boeing 737-800, który dzień wcześniej rozbił się w dżungli Amazonii ze 155 osobami na pokładzie. Prawdopodobnie nikt nie przeżył katastrofy.
Przedstawiciel władz lotniskowych Infraero, Jose Carlos Pereira, poinformował, że wygląd wraku wskazuje na to, że samolot uderzył w ziemię dziobem. Zasugerował tym samym, że szanse na to, by ktoś przeżył katastrofę, są bardzo nikłe.

Jeśli te sugestie potwierdzą się, byłaby to najtragiczniejsza katastrofa lotnicza w historii Brazylii.

Do katastrofy mogło dojść po powietrznej kolizji z odrzutowym samolotem dyspozycyjnym - podały w sobotę brazylijskie władze i media.

Samolot brazylijskich tanich linii lotniczych Gol odbywał rejs z głównego miasta Amazonii Manaus do stolicy kraju Brasilii. Drugi uczestniczący w kolizji samolot wylądował z uszkodzonym skrzydłem na lotnisku w Serra do Cachimbo, mniej więcej w połowie drogi między Manaus i Brasilią.

Boeing wystartował z Manaus w piątek o godzinie 14.36 czasu lokalnego (19.36 czasu polskiego). W Brasilii miał wylądować o godzinie 18.12 (23.12 czasu polskiego). Według linii Gol, na pokładzie było 149 pasażerów i sześciu członków załogi.

Pereira powiedział, że dżungla, gdzie spadł samolot, jest tak gęsta, że aby mogły tu lądować śmigłowce do poszukiwań, najpierw trzeba spuścić na linach ludzi, którzy przerzedzą gęstwinę.

Założone w 2001 roku towarzystwo Gol jest obecnie drugim największym brazylijskim przewoźnikiem lotniczym, obsługując nie tylko komunikację wewnętrzną, ale także połączenia z krajami sąsiednimi.

Samolot, który się rozbił, został dostarczony przez zakłady Boeinga 12 września bieżącego roku i do tej pory spędził w powietrzu zaledwie 200 godzin.

pap, ab