Profesor Bralczyk zdradza, których słów unikać przy wigilijnym stole

Profesor Bralczyk zdradza, których słów unikać przy wigilijnym stole

Jerzy Bralczyk
Jerzy Bralczyk / Źródło: Newspix.pl / Michal Fludra
Jak rozmawiać z bliskimi podczas Wigilii, by reszty świąt nie przeżyć na kłótniach? Porad dotyczących satysfakcjonującej i kulturalnej wymiany poglądów na łamach „Przekroju” udzielał prof. Jerzy Bralczyk.

Według profesora Bralczyka, podczas wszelkich rozmów trzeba pamiętać o ich celu. Jak zauważa, przez nasze błędy możemy skończyć na pustym wygłaszaniu tekstu do niezainteresowanych słuchaczy. Innym niepożądanym efektem będzie obrażenie bądź odstraszenie rozmówcy podczas próby narzucenia mu swoich poglądów. Należy cały czas mieć na uwadze, aby słuchacz miał szansę odebrać nasze myśli takimi, jakimi chcemy je przekazać. I na pewno nie należy cały czas mówić, czasem warto po prostu słuchać w milczeniu. Wszystko to nabiera szczególnej wagi w trakcie Wigilii, kiedy przy jednym stole spotykają się członkowie rodziny o różnych charakterach, a tematy rozmów mogą prowadzić do sporów.

„Dobrze jest wystrzegać się słów, które nazywają konflikt: awantura, kłótnia. Nawet jeśli powiem: nie chcę się z tobą kłócić, to już wysyłam rozmówcy sygnał, który może być zarzewiem sporu. Słowa są bodźcami, one nie tylko są częściami zdania, mają jakieś znaczenie, wywołują emocje” – podkreśla Bralczyk. „Są słowa, które jakby automatycznie z nas wychodzą, zwłaszcza te, które mają w sobie ocenę. Na przykład, gdy mówimy o kimś, że jest złodziejem albo wręcz zbrodniarzem, albo mówimy, że jest bohaterem. To oceny o wysokim stopniu jawności. A gdy mówimy: próbujesz mnie przekonać, już w samym słowie próbujesz, jest sygnał, że to się nie uda. Może lepiej powiedzieć: przekonujesz mnie, chcesz mnie przekonać, bo w tym jest informacja o intencji” – tłumaczy. „Rozmowa nie może polegać na tym, że tylko jeśli kogoś przekonałem, to znaczy, że wygrałem” – dodaje.

Według profesora Bralczyka nie trzeba koniecznie przeciągać wszystkich na swoją stronę i zamęczać słowami tak długo, aż się z nami zgodzą lub odejdą. „Satysfakcjonujące może być, gdy stwierdzę, że dobrze swoich poglądów broniłem, nie popełniłem żadnych błędów. Nie naruszyłem prywatnej przestrzeni rozmówcy, nie rozbiłem tej delikatnej otoczki, którą każdy człowiek zachowuje dla siebie. Może to nie jest zbyt czytelna metafora, może lepiej powiedzieć: dobrze, jeśli w rozmowie nie wchodzimy za blisko siebie, nie naruszamy sposobu myślenia rozmówcy” – mówi. „Warto być otwartym na innych, chociaż czasami wydaje się nam, że aby być sobą, wystarczy zamknąć się w sobie” – podkreśla.

Czytaj także

 2
  • lepiej powiedzcie gdzie relacja z manifestacji w wigilijny wieczór, przed pałacem prezydenckim w obronie wolności sadów i demokracji,tak szumnie zapowiadana przez media i totalną opozycję ???? miał być... to tak ważny protest w tak ważny dzień,co mam jechać do Warszawy aby zobaczyć ten niecodzienny protest ???
    • wszystkich ,bo milczenie jest zlotem a poza tym, przy jedzeniu się nie rozmawia

      Czytaj także