TOP 7 WPROST: Najbardziej absurdalne napady

TOP 7 WPROST: Najbardziej absurdalne napady

Dodano:   /  Zmieniono: 
fot. sxc.hu / Źródło: FreeImages.com
Policjant zatrzymuje ciężarówkę: – Po raz kolejny panu mówię, że gubi pan towar. – A ja po raz kolejny panu odpowiadam, że jest gołoledź, a ja jeżdżę piaskarką – ripostuje zatrzymany kierowca. Dość często można usłyszeć dowcipy o mało rozgarniętych stróżach prawa. W rzeczywistości częściej jednak trafiają się mało rozgarnięci przestępcy. „Wprost” rozlicza ich w rankingu najbardziej absurdalnych napadów.
1.    Napadła na bank i pochwaliła się na YouTube

Całkiem niedawno pewna młoda Amerykanka ukradła samochód, a potem napadła na bank z bronią „w poszewce”. O całym zdarzeniu opowiedziała na nagranym przez siebie filmiku, który zamieściła na YouTube. Przy okazji chwalenia się – jak sama go nazwała – „najlepszym dniem w życiu” opowiedziała ze szczegółami jak ukradła samochód i co w nim znalazła. Wymachiwała również skradzionymi w banku pieniędzmi – a przywłaszczyła sobie niebagatelna 6 tysięcy 256 dolarów. Niestety filmik dostał się w ręce władz stanowych Nebraski. 19-latka nie zdążyła wydać ani centa bo już następnego dnia wylądowała za kratkami.

2.    Uciekając z banku urwał klamkę…

O tytuł złodzieja roku może zapewne zawalczyć również 30-latek ze Zduńskiej Woli koło Łodzi. Chcąc łatwo zdobyć gotówkę wpadł do jednego z oddziałów banku z atrapą przypominającą broń i zażądał wydania gotówki. Gdy kasjerka pakowała do torby jego łup do banku weszła przypadkowa klientka – zorientowawszy się jednak w sytuacji szybko z niego wyszła. Spanikowany przestępca chcąc uciec z placówki tak szarpał za klamkę u drzwi, że ją… urwał i sam się uwięził w środku. Po kilku minutach do banku dotarła zaalarmowana policja, której wystarczyło jedynie zatrzymać złodzieja.

3.    Włamał się, upił i … zasnął

Czasami nie trzeba nawet policji by złodziej złapał się sam. Tak też stało się latem w jednym z nadmorskich kurortów. Pracownica jednego z nocnych klubów, rano po przyjściu do pracy na schodach prowadzących do piwnicy lokalu zobaczyła śpiącego mężczyznę. Jak się później okazało nie był to imprezowicz z poprzedniej nocy tylko złodziej, który skusił się na trzymany tam spirytus. Część butelek zapakował do reklamówki ale widocznie nie mogąc doczekać się wypicia trunku jedną z butelek otworzył na miejscu. I tak zasnął.

4.    W holu banku wkładali kominiarki

Patrol policji przypadkiem natknął się na dwóch młodych mężczyzn, którzy byli wyraźnie zainteresowani jednym z banków. Gdy po chwili weszli do placówki, zaczęli na głowy zakładać kominiarki przygotowane specjalnie do obrabowania banku. Wtedy policjanci ruszyli do akcji. Jednego ze sprawców udało im się obezwładnić od razu, drugi uciekł na klatkę schodową. Policyjne posiłki, który po chwili były już na miejscu odcięły mu jednak drogę ucieczki. Uciekiniera znaleziono na strychu.

5.    Napadł na bar pełen… policjantów

Jeden z mieszkańców amerykańskiego miasteczka Janesville postanowił napaść na jeden z miejscowych barów. Pech chciał, że złodziej swój skok zaplanował akurat wtedy, gdy w miasteczku odbywał się turniej golfowy dla policjantów z całego stanu. Gdy uzbrojony mężczyzna wszedł do baru nie zdążył nawet nic powiedzieć bo po kilku sekundach został obezwładniony przez bawiących się stróżów prawa.

6. Obrabował mieszkanie i zadzwonił po pomoc… na policję

Jeden z mieszkańców Wrocławia postanowił okraść swoją sąsiadkę. Zaważywszy uchylone okno wszedł po gzymsie do mieszkania znajdującego się na drugim piętrze kamienicy. W środku zrabował kilkaset złotych, telefon i jeszcze kilka drobnych gadżetów. Problem zaczął się gdy postanowił wyjść z okradzionego właśnie mieszkania. Drzwi wejściowe były zamknięte a po gzymsie z drugiego piętra najwyraźniej bał się zejść. Ze skradzionego telefonu zadzwonił więc po pomoc … na numer alarmowy 112. Złodziejowi grozi d 5 lat więzienia.

7. Włamując się do mieszkania zaklinował się w lufciku

Nie lada szok po powrocie do domu musiał przeżyć mieszkaniec angielskiego miasteczka Darford. Złodziej chcąc obrabować mieszkanie próbował dostać się do niego przez niewielki lufcik w oknie. W momencie wślizgiwania się do środka o uchwyt okna zaczepiły się jednak sznurowadła z jego butów. Niedoszły włamywacz utknął w oknie wisząc do góry nogami. Właściciel domu znalazł go wiszącego z młotkiem w dłoni. Taki wypadki zdarzają się jednak nie tylko domowym włamywaczom. W lufciku, tyle że kiosku (tym samym, przy którym zwykle stajemy, kupując gazetę) utknął także rosyjski złodziej. W oswobodzeniu pomogli mu dopiero…policjanci, przed którymi uwolniony oczywiście próbował uciec.
 0

Czytaj także