Oskar odnowiciel

Oskar odnowiciel

Oskar odnowiciel
Oskar odnowiciel / Źródło: materiały prasowe
Dwa tygodnie temu Sławomir Smołokowski, polski miliarder, który zbił majątek na handlu ropą, kupił synowi Polaroida. Nie aparat. Od razu całą globalną markę. A mówią, że z rodziną dobrze się wychodzi tylko na zdjęciu.

Edwin Land, twórca Polaroida, stoi przed ekipą filmową w środku pustej fabryki na przedmieściach Bostonu. Bez przygotowanego przemówienia za chwilę da wszystkim wykład o przyszłości fotografii. „Przed nami jeszcze daleka droga do tego, żeby aparat był jak telefon. Czymś, czego używa się przez cały dzień, a nie tylko na przyjęciach, w podróżach albo wtedy, kiedy odwiedzą was wnuki. Aparat, którego używałoby się tak często jak ołówka albo okularów” – mówił Land. „Aparat używany bez żadnego wysiłku. Aparat, który robi zdjęcie jednym kliknięciem”. I tutaj krótka prezentacja: Land sięgnął do kieszeni płaszcza, wyjął portfel i trzymając go w obu dłoniach, nacisnął wskazującym palcem jego prawy górny róg. To był 1970 r. Polaroid był wtedy globalną korporacją z połową tysiąca patentów na koncie. Firma zatrudniała 21 tys. ludzi. Rocznie polaroidami robiono na świecie miliard zdjęć. Land lądował na okładkach największych gazet z dopiskiem: „Geniusz i jego magiczny aparat”. Ale Polaroida zabiła tamta przepowiednia Landa. Firmę zepchnęły z rynku aparaty cyfrowe, a dobiły smartfony. W 2008 r. ogłosiła bankructwo. Dzisiaj markę chce odkurzyć Oskar Smołokowski. 27-letni syn Sławomira Smołokowskiego w maju ogłosił, że odkupił od amerykańskiej rodziny Pohlad (multimilionerów działających w branży nieruchomości, finansów i rozrywki) prawa do marki Polaroid. I może mu się udać, bo Oskar ma wszystko: wiedzę, doświadczenie i duże pieniądze.

Bambi i Godzilla

– Ciężka praca i profesjonalizm to źródła naszego sukcesu – tymi słowami w 2005 r. Sławomir Smołokowski przekonywał posłów z komisji śledczej ds. PKN Orlen, jak w kilka lat udało im się, razem z jego biznesowym partnerem Grzegorzem Jankilewiczem, zdominować dostawy ropy do rafinerii Orlenu i Lotosu. Jankilewicz i Smołokowski urodzili się na Ukrainie. Z wykształcenia są muzykami. Mieszkając w Moskwie, poznali swoje przyszłe żony, dzięki którym zyskali polskie obywatelstwo. W latach 90. zaczynali z 5 tys. dolarów w kieszeni. Handlowali dżinsami i elektroniką sprowadzaną z Niemiec. Potem poszli w handel ropą. Jakim cudem? Jankilewicz twierdził, że to wcale nie takie trudne. Jeden z jego klientów, z którym handlował lodówkami, przedstawił mu swojego znajomego, który z kolei handlował ropą. I tak od słowa do słowa zaproponował, czy by razem ze Smołokowskim nie chcieli jej sprzedawać polskim rafineriom. W szczycie działalności założona przez nich spółka J&S dostarczała Orlenowi 70 proc. ropy od Rosjan. Obroty ich firmy liczyło się w miliardach dolarów. Problem w tym, że nikt za bardzo nie wiedział, po co polskim rafineriom usługi J&S. Do polskiej granicy ropa była własnością Rosjan.

Po przekroczeniu granicy – już własnością polskich spółek paliwowych, które ją kupiły. „W którym więc momencie własnością surowca była firma J&S?” – pytali posłowie podczas posiedzenia komisji. Usłyszeli, że w krótkim momencie między granicami. Smołokowski stwierdził nawet, że pośrednicy nie są potrzebni rafineriom, bo „każdy może dotrzeć do producentów i wynegocjować zakupy”. Ale zaraz potem dodał, że jego firma zapewniała Orlenowi najlepsze warunki. Posłów szczerze ubawiła historia o tym, jak to klarnecista z akordeonistą, którzy zaczynali od grania do kotleta w moskiewskich knajpach założyło sobie firmę, która zgarniała miliardy dolarów od największych polskich spółek. „Niesamowite szczęście mają ci ludzie. Aż żal serce ściska, że zwykli śmiertelnicy nie otrzymują choćby ułamka tego, co oni dostali od losu” – ironizował wtedy Konstanty Miodowicz. „Nie wierzę, że do handlu ropą można wejść, handlując wcześniej zamrażarkami. Jest to mniej więcej tak samo prawdziwe, jak stwierdzenie, że rosyjską ropę może kupić każdy u producenta i wystarczy tylko ustalić warunki” – mówił Antoni Macierewicz.

Po tej aferze Jankilewicz ze Smołokowskim usunęli się w cień. J&S zmienił nazwę na Mercuria Group, a do firmy dołączyli nowi wspólnicy: Marco Dunand i Daniel Jaeggi. Dwóch menedżerów, którzy, pracując jeszcze dla banku inwestycyjnego Goldman Sachs, lubili bawić się z kontrahentami w dobrego i złego policjanta. Dlatego Dunand dostał ksywkę jelonka Bambi, a Jaeggi pseudonim Godzilla. W Mercurii Jankilewicz i Smołokowski mają po 8 proc. udziałów, co dawało im po 4,5 mld zł majątku na głowę. Mercuria to gigant, działający w 50 krajach, który w zeszłym roku przyniósł 91 mld dolarów przychodów. Ponad cztery razy tyle, ile największa polska spółka PKN Orlen. Poza handlem ropą Smołokowski inwestuje w nieruchomości, firmy biotechnologiczne, rozrywkowe i media. W centrum Warszawy razem z Jankilewiczem (bez złotówki kredytu!) postawili za 100 mln euro luksusowy 160-metrowy apartamentowiec Cosmopolitan. To w nim córka Smołokowskiego, Sonia Stein [pseudonim artystyczny – red.] kręciła w zeszłym roku teledysk do swojego singla „One of Those Things” z gatunku alternatywnego popu. Już porównywana do Amy Winehouse na stałe mieszka w Londynie, a na początku tego roku przyjechała do Polski na dwa koncerty: w Warszawie i Krakowie.

Zdjęcie ą la Monet

Smołokowski wie, gdzie w biznesie gra muzyka, dlatego tak bardzo uwierzył w fotograficzną pasję swojego syna. Chociaż chłopak urodził się w Polsce, a później uczęszczał do prestiżowej, anglojęzycznej American School of Warsaw w podwarszawskim Konstancinie, to później już uczył się na Uniwersytecie Nowojorskim i Imperial College of London. To w Nowym Jorku pochłonęła go fotografia natychmiastowa. Szczególnie sklep firmy Impossible Project, gdzie regularnie kupował wkłady do aparatów. Zafascynowany ideą renesansu takiej techniki robienia zdjęć, przekonał ojca, żeby wyłożył 2 mln euro za 20 proc. udziałów w Impossible Project (dzisiaj jest największym udziałowcem w firmie, a w 2014 r. Oskar Smołokowski został jej prezesem). W amerykańskich mediach była już znana z tego, że w 2008 r. przejęła holenderską fabrykę Polaroida. To dzięki temu miliony ludzi na całym świecie, którzy jeszcze mają takie aparaty, mogą nadal kupować do nich wkłady i cykać zdjęcia. „Kiedy poszli do nich kupić fabrykę, szef Polaroida powiedział, że są idiotami, żeby robić to w szczycie fotografii cyfrowej” – wspominał wysiłki kolegów Oskar. Okazało się, że w kupionej fabryce nie było chemikaliów, dzięki którym zdjęcia wywołują się w kilka minut po wyjściu z aparatu. Bo po bankructwie Polaroida, zbankrutowało też kilkudziesięciu jego podwykonawców. Nie przez przypadek firma nazywała się Impossible Project [Projekt niemożliwy – red.], bo bez odpowiednich składników chemicznych wręcz niewykonalnym stało się odtworzenie procesu robienia zdjęć w stylu Polaroida.

„Po dwóch latach prac, eksperymentów, porażek i kupy wydanych pieniędzy w 2010 r. mogliśmy pokazać swoje pierwsze wywołane zdjęcie” – wspominał. Cóż, wyglądało kiepsko. Bardziej przypominałomglisty impresjonistyczny obraz Claude’a Moneta niż czystą i wyraźną fotografię. Smołokowski potrzebował kolejnych kilku lat, żeby metodą prób i błędów stworzyć wkłady filmowe, które po pstryknięciu spustu migawki dadzą naprawdę ostre zdjęcie. W 2016 r. na specjalnej prezentacji przedstawił światu efekt swoich prac. Od samych wkładów ważniejszą rzeczą był stworzony przez niego aparat do natychmiastowych zdjęć. „Nie chcieliśmy robić kolejnego polaroida, tylko coś zupełnie nowego”. Jego I-1 to fotograficzna hybryda: ma w sobie coś z tradycyjnego analogu i smartfona. Aparat jest dwa razy mniejszy od tradycyjnego aparatu polaroida. Zamiast zwykłego flesza, wokół obiektywu zamontowano pierścień z lamp LED, dzięki czemu można robić świetne portrety. Zdjęcia zrobimy z ręki, ale też za pośrednictwem smartfona. Do I-1 Smołokowski przygotował specjalną aplikację, która łączy się z aparatem za pomocą Bluetooth. Podgląd z obiektywu widzimy na ekranie smartfona i nim możemy wykonywać zdjęcia albo ustawiać samowyzwalacz. Kilka minut po wypluciu filmu przez aparat zdjęcie jest już wywołane. Sprzęt nie jest tani, bo kosztuje 299 dolarów. A do tego jeszcze 50 dolarów za opakowanie z 24 ramkami, na których pojawią się zdjęcia. Pytanie, czy Smołokowski może na tym w ogóle zarobić.

Kogo boi się Japończyk

W 2017 r. ludzkość zrobi 1,2 tryliona zdjęć. Cztery razy tyle będzie już zapisanych w pamięci naszych laptopów, smartfonów i tabletów – tak wynika z szacunków globalnej firmy badawczej InfoTrends. Kiedy jeszcze pod koniec lat 90. rocznie na świecie sprzedawało się ok. 40 mln aparatów analogowych, to w zeszłym roku sprzedano na całym świecie prawie półtora miliarda smartfonów! Oczywiście każdym można robić zdjęcia. „To zmieniło świat fotografii. Robimy zdjęcia bez namysłu. Pełno ujęć tej samej rzeczy. Nie dbamy o to, co fotografujemy” – komentował te dane Smołokowski. Mówi, że przy natychmiastowej fotografii musisz się dobrze zastanowić, co chcesz sfotografować, bo masz tylko osiem strzałów w jednym wkładzie. „Czy zrobisz takim aparatem zdjęcie zupy? Nawet jeżeli jest pyszna, to tego nie zrobisz. Wykorzystasz za to film na zdjęcia, które będą dla ciebie ważne. Rodzina, bliscy, przyjaciele.” – tłumaczył. – Magia polaroida to przede wszystkim natychmiastowość i unikalność. Każde kolejne zdjęcie wywołane z takiego aparatu będzie inne – mówi Rafał Siderski, znany fotograf i wykładowca w warszawskiej Akademii Fotografii. O tym, że ludzie chcą unikalności, świadczy sukces aparatów natychmiastowych produkowanych przez Japończyków z Fujifilm.

Firma sprzedaje rocznie 6 mln aparatów z serii Instax, które od razu wywołują zdjęcia na kawałku plastiku. – Przed oczami latają nam codziennie setki zdjęć, a ludzie chcą czegoś wyjątkowego. Jednego, magicznego zdjęcia, które mogą sobie od razu schować na pamiątkę do portfela – tłumaczy fenomen marki Joanna Czechowska z polskiego oddziału Fujifilm. Oskara Smołokowskiego nie zna osobiście, ale słyszała, że ma bardzo dużo pieniędzy. – Będziemy się mu przyglądać i sami jeszcze nie wiemy, czy wyjdzie mu ze wskrzeszeniem Polaroida. Ale jeśli się uda, to może być różnie – tłumaczy. Nie ma się co dziwić, że Japończykom zakusy Smołokowskiego nie są w smak, bo po bankructwie Polaroida, Fujifilm w kategorii aparatów natychmiastowych nie ma żadnego poważnego konkurenta. Patrząc na sprawozdania finansowe japońskiej firmy, to przychody ze sprzedaży instaxów rosną im z każdym rokiem. W 2016 r. wyniosły ponad 2,2 mld dolarów. Jeżeli Smołokowskiemu uda się tchnąć w Polaroida nowe życie, może poważnie Japończykom zagrozić. – Polaroid to wciąż żywa marka, która budzi sentymenty. Kiedy wejdzie na sklepowe półki, ludzie na pewno kupią, bo będą chcieli się odróżnić od wszystkich innych, którzy masowo robią zdjęcia smartfonami, a później zalewają nimi Instagrama, Facebooka i Snapchata. – mówi Siderski. Smołokowski buduje firmę na bazie legendy Polaroida. Ma opracowaną przez siebie technologię, ma markę, ma pieniądze. Ma wszystkie składniki do tego, żeby osiągnąć sukces. Oskar napisał do nas, że nie jest jeszcze gotowy na rozmowę z mediami. – Oczywiście wiadomość o przejęciu Polaroida jest ekscytująca, ale to nie czas na wywiady. W tym roku będę miał jeszcze bardziej interesujące newsy i wtedy rozmowa będzie miała większy sens – odpisał.

Okładka tygodnika WPROST: 23/2017
Artykuł został opublikowany w 23/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 23/2017 (1789)

  • Kto zawodzi Polaków 4 cze 2017, 20:00 Ekshumacje ofiar katastrofy w Smoleńsku były potrzebne. Piszę to jako komentator, co podkreślam, bo pierwsza opinia w sprawie decyzji prokuratury należy do rodzin ofiar. Trzeba to szanować. Wyniki ekshumacji unaoczniają, jak działało państwo rosyjskie i jak „sprawdziło się”... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 4 cze 2017, 20:00 GRZEGORZ SCHETYNA PODCZAS ZAMKNIĘTEGO SPOTKANIA ze swoim najbliższym otoczeniem, przygotowując swoich ludzi do spadku sondażowego, ogłosił, że będzie to „efekt Kopacz”. Spadek sondażowy zaczął się od wypowiedzi lidera PO w sprawie... 6
  • Obraz tygodnia 4 cze 2017, 20:00 3mln zł na tyle szacuje się wartość dzieła Jana Matejki „Zabicie Wapowskiego”, które 8 czerwca będzie licytowane w warszawskiej Desie Unicum. Prace olejne Matejki pojawiają się na rynku bardzo rzadko. Wygrana Ariana Grande Bilety na... 8
  • Info radar 4 cze 2017, 20:00 Wszystkie przypadki Pana Romana Tak sobie próbowałem wyobrazić, jakby to było na tej naszej giełdzie bez Romana Karkosika. No, nudno. Jan Kulczyk zmarł w połowie 2015 r. Dwa lata wcześniej odszedł Aleksander Gudzowaty. Ryszard Krauze... 12
  • Jak się załatwia społeczników? 4 cze 2017, 20:00 RAFAŁ GÓRSKI „WIE PAN, TAKA CIĘŻARÓWKA WAŻY 16 T. NIECH PAN NIE WKŁADA PALCA POD KOŁO, bo te koła tak czy inaczej będą jeździć. Zapomnij o mnie, a ja zapomnę o tobie”. To słowa właściciela jednej z największych firm... 13
  • Zdarzyło się jutro 4 cze 2017, 20:00 Scyzoryk i kucyk,czyli jak zostać kretem. 14
  • Nasi milusińscy w Sejmie 4 cze 2017, 20:00 JESTEM POD SILNYM WRAŻENIEM TEGOROCZNEGO DNIA DZIECKA. Wiem, co nasi milusińscy myślą o Polsce i Europie, bo widziałam sesję parlamentu dzieci i młodzieży. I nie mogę wyjść z szoku. Piłsudski mawiał że „kto nie był za młodu... 16
  • Głupia krowa mądrego Wałęsy 4 cze 2017, 20:00 Jan Wróbel OSTATNIE WPISY NA FACEBOOKU LECHA WAŁĘSY SĄ, KTO BY POMYŚLAŁ, ZUPEŁNIE GŁUPIE. Dzieci w parlamencie dzieci i młodzieży nieświadome tego, co robią, skandują „Precz z komuną”, ale kiedy skandują „Lech Wałęsa”, to... 16
  • Chciałbym, żeby bez nas nie dało się rządzić 4 cze 2017, 20:00 Różnica między Kaczyńskim a Tuskiem polega na tym, że Tusk „morduje” z uśmiechem na ustach – mówi Paweł Kukiz. 19
  • Hotel, którego nie ma 4 cze 2017, 20:00 Przez zakopiański Belvedere przewijają się tysiące turystów. Nocował w nim Andrzej Duda, choć część obiektu formalnie nie istnieje. Jak to możliwe, że spał tam prezydent? bor zasłania się tajemnicą. 22
  • Szafa Kamińskiego 4 cze 2017, 20:00 Kontrowersje wokół ułaskawienia Mariusza Kamińskiego nie zachwieją jego pozycją. Koordynator służb dostarcza bowiem prezesowi PiS narzędzi do sterowania partią i rządem. 24
  • Sprawa Cartwrighta 4 cze 2017, 20:00 JAN ROKITA Generał James Cartwright jest emerytowanym wiceszefem połączonych sztabów US Army, mianowanym na tę funkcję przez prezydenta George’a Busha. Wcześniej był pilotem i oficerem piechoty morskiej, w armii znanym pod pseudonimem... 27
  • Niekończąca się trauma 4 cze 2017, 20:00 Umyślnego działania po stronie polskiej nie było. Raczej niestaranność po obu stronach – mówi Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska, wdowa po śp. Jerzym Szmajdzińskim. 28
  • Czy Polacy zasługują na polskich polityków? 4 cze 2017, 20:00 Polska polityka – stara i młoda – kręci się wokół tematów, które dla mieszkańców innych krajów są surrealistyczne. 30
  • Prezydent nie bywa na Nowogrodzkiej 4 cze 2017, 20:00 Prezydent oczekuje odpowiedzialności oraz informacji. Musi mieć pewność, że każde działanie szefa MON jest zgodne z wolą głowy państwa – mówi Krzysztof Szczerski, szef gabinetu prezydenta. 32
  • Ostatni rozdział KOD 4 cze 2017, 20:00 Krzysztof Łoziński od kilku dni jest główną twarzą Komitetu Obrony Demokracji. Pytanie, czy jest to twarz na tyle atrakcyjna, żeby poprawić nadszarpnięty wizerunek stowarzyszenia. 36
  • Święto weteranów nie dla wszystkich? 4 cze 2017, 20:00 WALDEMAR SKRZYPCZAK, generał broni Zapewne nie wszyscy Polacy wiedzą i pamiętają, że 29 maja jest dniem weterana obchodzonym dla upamiętnienia wysiłku polskich żołnierzy w misjach pokojowych, humanitarnych i bojowych poza granicami kraju.... 38
  • Fora ze dwora 4 cze 2017, 20:00 – Nie jesteście u siebie – przypomniała Prokuratoria Generalna Rosjanom, domagając się zapłaty czynszu. Bo Kreml nieruchomości oddać nie chce. 40
  • Mięso a sprawa polska 4 cze 2017, 20:00 Przedstawiciele władzy lansują pogląd, że patriota jest osobą mięsożerną, a wegetarianie to ludzie uwiedzeni marksizmem. Tymczasem Polacy jedzą coraz mniej mięsa i nie ma to nic wspólnego z polityką. 45
  • Powstanie białowieskie 4 cze 2017, 20:00 Ekolodzy blokują leśne kombajny. Mieszkańcy domagają się zniesienia zakazu wstępu do lasu. To nie są dobre wiadomości dla ministra Szyszki. 48
  • Cud w Gietrzwałdzie 4 cze 2017, 20:00 Żeby ocalić posadę, wójt Gietrzwałdu powoływał się nawet na Matkę Boską. Mieszkańcy jednak masowo poszli do urn i go odwołali. Normalnie ludzi trudno z domu ruszyć, tym razem poszli głosować, więc teraz we wsi mówią, że to referendum to cud. 52
  • Oskar odnowiciel 4 cze 2017, 20:00 Dwa tygodnie temu Sławomir Smołokowski, polski miliarder, który zbił majątek na handlu ropą, kupił synowi Polaroida. Nie aparat. Od razu całą globalną markę. A mówią, że z rodziną dobrze się wychodzi tylko na zdjęciu. 54
  • GPW – w to mi graj 4 cze 2017, 20:00 Giełda Papierów Wartościowych jest liderem w Europie Środkowo -Wschodniej. W tym roku obchodzi 200-lecie istnienia. 58
  • Chłopcy startupowcy 4 cze 2017, 20:00 Co to się dzieje z naszymi najbogatszymi? Najpierw Sebastian Kulczyk, potem Tomasz Domogała, a po nim Krzysztof Domarecki. Wszyscy chcą wspierać start-upy. Fundusz InCredibles Kulczyka obiecuje 60 mln dolarów finansowania. TDJ Pitango... 60
  • Ambasadorzy, Gepardy i czołowa dwusetka 4 cze 2017, 20:00 Tygodnik „Wprost” po raz trzeci uhonorował filary polskiej gospodarki, czyli firmy najdynamiczniej rozwijające się oraz te, które mogą się pochwalić najlepszymi wynikami eksportu. 62
  • Silni w regionie 4 cze 2017, 20:00 W najbliższy czwartek w Toruniu już po raz drugi zostaną wręczone Orły „Wprost” firmom z województwa kujawsko- -pomorskiego, które wnoszą znaczący wkład w rozwój gospodarczy regionu. 64
  • Gotyckie miasto dla nowoczesnych inwestorów 4 cze 2017, 20:00 Rozmowa z Michałem Zaleskim, prezydentem Torunia. 66
  • Toruń przyjazny dla biznesu 4 cze 2017, 20:00 W Polsce Toruń znany jest głównie ze średniowiecznego Zespołu Staromiejskiego, przyciągającego co roku miliony turystów. 67
  • Strachy na Lachy 4 cze 2017, 20:00 Większość unijnych gróźb wobec polskiego rządu nie ma szans na realizację. Jałowe bicie piany przykrywa jednak działania, które mogą być nie tylko bolesne dla Polski, ale też szkodliwe dla wspólnego europejskiego rynku. 68
  • Oj, Theresa, Theresa 4 cze 2017, 20:00 Brytyjscy torysi mają ostatnio pecha do finezyjnych pomysłów. Chybiony okazał się pomysł rzucony przez premiera Davida Camerona, żeby spytać Brytyjczyków, czy na pewno chcą być częścią Unii Europejskiej. Liderowi konserwatystów... 72
  • Bruksela za zamkniętymi drzwiami 4 cze 2017, 20:00 Bezwzględność i hipokryzja. Były minister finansów Grecji oskarża Unię o brudną grę, w której solidarność służy jedynie maskowaniu niemieckich interesów w Europie. 74
  • Jak się zmienia myślenie o autyzmie? 4 cze 2017, 20:00 Nie dziwi nas, że komputerami zawiadują różne systemy operacyjne. Musimy więc pogodzić się z tym, że i ludzkie mózgi mogą się różnić „oprogramowaniem” biologicznym. I że niekiedy to „oprogramowanie” bywa bardzo niestandardowe. 76
  • Wrocławskie MPWiK – nowoczesny pracodawca 4 cze 2017, 20:00 Wchodzenie do sieci kanalizacyjnej to dziś rzadkość. Oko zastępują tam cyfrowe kamery. 79
  • Sceny z życia rodzinnego 4 cze 2017, 20:00 Rodzina trzyma się mocno. Za „Na pokuszenie” Sofia Coppola została pierwszą od 1961 r. kobietą nagrodzoną na festiwalu w Cannes za reżyserię. Z kolei na krakowskim Netia Off Camera polską premierę miał „Paryż może poczekać” nestorki Eleanor Coppoli, a w sekcji Nadrabianie... 80
  • Bareja wiecznie żywy 4 cze 2017, 20:00 Nie był mistrzem formy, ale miał niesamowity zmysł obserwacji oraz poczucie humoru. 30 lat temu odszedł najbardziej znany w Polsce twórca komedii. 84
  • Mąż swojej żony 4 cze 2017, 20:00 Bądźcie grzeczni, to zagracie w filmie – obiecywał Bareja swoim dzieciom, a one występowały, nawet jak broiły – opowiada wdowa po reżyserze, Hanna Kotkowska-Bareja. 86
  • Mam wiele wcieleń 4 cze 2017, 20:00 W „Skyfall” Bérénice Marlohe zagrała dziewczynę Bonda. Obecnie można ją zobaczyć w „Song to Song” oraz na planie w... Katowicach. 88
  • Wydarzenie 4 cze 2017, 20:00 FILM Łatwiej jest milczeć Rumuńska nowa fala trwa już ponad dekadę. W „Sieranevadzie” jeden z jej ojców, Cristi Puiu, po raz kolejny udowadnia, że jej styl się nie wyczerpał. Wciąż pozwala w surowy sposób dotknąć najbardziej... 90
  • Koniecznie! 4 cze 2017, 20:00 TEATR Mały powstaniec MATKA SZYKUJĄCA DZIECKO DO POWSTANIA CIESZY SIĘ, ŻE JEJ SYN BOHATERSKO ZGINIE. Gdy tego dopadają wątpliwości, skutecznie wybija mu je z głowy przyjaciel wspominający zbrodnie zaborców na Polakach. W walce Dziecię... 91
  • Powyżej średniej 4 cze 2017, 20:00 F E S T I WA L Lato z Mozartem Szkoda, że Warszawska Opera Kameralna trafia do newsów tylko z powodu kryzysu. W jej działalności nie brak przedsięwzięć o niekwestionowanej wartości artystycznej i edukacyjnej. Należy do nich letni Festiwal... 92
  • Bez entuzjazmu 4 cze 2017, 20:00 FILM Elegancka ramota Po świetnej, współczesnej „Mierze człowieka” Stéphane Brizé sięgnął po prozę Guy de Maupassanta. Reżyser opowiada o losach XIX-wiecznej arystokratki, o utracie jej złudzeń. Każde kolejne marzenie bohaterki... 94
  • Marta Żmuda-Trzebiatowska To się państwu spodoba 4 cze 2017, 20:00 TRUDNO UWIERZYĆ, NAWET MNIE SAMEJ, ŻE W DZIECIŃSTWIE TRZEBA BYŁO MNIE GONIĆ DO CZYTANIA. Teraz książki pożeram i śmieję się, że chyba nadrabiam stracony czas. Jako nastolatka przeczytałam „Cząstki elementarne” i wtedy wybuchła... 96
  • Polityka, seks i okolice 4 cze 2017, 20:00 RYSZARD CZARNECKI To wydarzyło się naprawdę. Ambasada RP w Berlinie w 2010 r. Na oficjalnym przyjęciu zjawia się członkini niemieckiego rządu witana ze szczególną atencją. Nawet zna polski: kaleczy go, ale mówi. Skąd zna mowę... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany