Strachy na Lachy

Strachy na Lachy

Prezydent Andrzej Duda
Prezydent Andrzej Duda / Źródło: fot. Maciej Biedrzycki/KPRP
Większość unijnych gróźb wobec polskiego rządu nie ma szans na realizację. Jałowe bicie piany przykrywa jednak działania, które mogą być nie tylko bolesne dla Polski, ale też szkodliwe dla wspólnego europejskiego rynku.

Jest źle, a będzie jeszcze gorzej. Tak stan stosunków Polski z Unią Europejską opisują, nie bez satysfakcji, przeciwnicy obecnego rządu. Kolejne pomysły na ukaranie Warszawy za niesubordynację lub, jak chce obóz władzy, twardą grę o polskie interesy rozgrzewają wyobraźnię wielu polityków i komentatorów. Nie ma praktycznie dnia, żebyśmy nie czytali o kolejnych planach pognębienia krnąbrnego polskiego rządu. Lista narzędzi tortur jest spora. Raz mowa jest o odbieraniu Polsce głosu w UE za łamanie praworządności, innym razem grozić mają nam kary finansowe za nieprzyjmowanie imigrantów. Potem pojawiają się pomysły odebrania nam unijnych dotacji. Przeciw Polsce mają być też wymierzone plany stworzenia osobnego budżetu strefy euro i zacieśnienia unii walutowej, do której nasz rząd nie ma wielkiej sympatii. Do tego dochodzą jeszcze emocje i osobiste animozje po obu stronach sporu, windujące napięcie do poziomu, w którym trudno osiągnąć tak hołubiony w Europie kompromis. Można by wręcz pomyśleć, że większa część aktywności UE skierowana jest na pognębienie władz w Warszawie. Dla rządu PiS jest to do pewnego stopnia nobilitujące, tyle że w dużej mierze nieprawdziwe i zaraz wyjaśnimy dlaczego.

Ci niechciani imigranci

Grzechem chyba najbardziej rozgrzewającym debatę publiczną i harcowników grasujących w mediach społecznościowych jest niechęć Polski do przyjmowania imigrantów. Sprawa jest jednak złożona, a możliwości ukarania tego grzechu niewielkie. Po pierwsze, w Europie nie ma 160 tys. gotowych do relokacji imigrantów, gdyż Grecja i Włochy nie poradziły sobie dotąd z weryfikacją ich tożsamości, co jest warunkiem przeprowadzenia całego projektu. Po drugie, Polska nie jest jedynym krajem, który nie wykonuje decyzji z roku 2015. Z Grecji i Włoch przesiedlono dotąd jedynie około 20 tys. osób. Nic nie zapowiada, żeby dało się zrobić w tej sprawie więcej, nawet gdyby Polska już jutro zmieniła zdanie. Trwa więc poszukiwanie winnego fiaska chybionego projektu, którego ważność wygasa we wrześniu. Stąd punktowanie Polski i groźby kar, których nie sposób nałożyć. Jedyną przewidzianą w traktatach sankcją za łamanie unijnego prawa jest odebranie państwu prawa głosu w UE.

Do tego potrzeba jednak jednomyślności państw członkowskich i zgody Parlamentu Europejskiego większością dwóch trzecich głosów eurodeputowanych reprezentujących ponad połowę państw członkowskich. To prawda, że rząd PiS nie jest w Europie popularny. Wątpliwe jednak, czy inne kraje zgodzą się na tworzenie precedensu dającego decyzjom Komisji Europejskiej prymat nad prawem krajów do kontroli własnych granic i własnej polityki imigracyjnej tylko po to, żeby zrobić na złość prezesowi Kaczyńskiemu. Bardziej prawdopodobne, że za niezrealizowanie decyzji Komisji Europejskiej Polska zostanie pozwana do sądu. Tam jednak rząd może przedstawić swoje argumenty przeciwko tej decyzji, od niemożności weryfikacji imigrantów pod kątem bezpieczeństwa poprzez ich indywidualną niechęć do osiedlania się w krajach takich jak Polska po sprzeciw większości Polaków wobec całego projektu. To oznacza, że werdykt sądu wcale nie musi być przesądzony. Cała sprawa jest też trudna do przeforsowania na poziomie politycznym. Odwoływanie się do solidarności musi nieuchronnie prowadzić do przypomnienia braku wrażliwości w szkodliwych dla polskich interesów kwestiach, jak budowa rosyjskiego gazociągu Nord Stream 2, polityka klimatyczna czy próby usunięcia z europejskiego rynku pracy tańszych pracowników z Polski. Konia z rzędem temu, kto przyzna, że nasz rząd winien jest wzajemność za jakiekolwiek ustępstwa w tych sprawach.

Albo trybunał, albo pieniądze

Wedle najnowszych hiobowych wieści płynących z Europy grozi nam także utrata unijnych dotacji, stanowiących niebagatelną część naszego budżetu. Do 2020 r. dostaniemy z Unii 86 mld euro, podczas gdy nasze PKB szacowane jest na 420 mld euro. Ma to być kolejny sposób na zdyscyplinowanie rządu w Warszawie w spornych z UE kwestiach. Projekt zmian opracowało niemieckie ministerstwo gospodarki. Zgodnie z obowiązującą w UE frazeologią konsensusu mowa jest o tworzeniu dodatkowych zachęt do wypełniania wymogów Komisji Europejskiej. Nikt jednak nie kryje, że to właśnie Polska i Węgry stałyby się pierwszymi ofiarami owych „zachęt”. Pod warunkiem że takie regulacje da się wprowadzić.

Ustalanie nowej perspektywy finansowej po roku 2020 to bardzo skomplikowany i delikatny proces, wymagający uzyskania zgody wszystkich państw członkowskich, bo wszystkie kraje są beneficjentami funduszu spójności. Oczywiście kraje nowej Unii zyskują najwięcej, jednak większość z tych pieniędzy i tak wraca do płatników netto. Europejskie przepisy o zamówieniach publicznych są tak skonstruowane, żeby zapewnić firmom z Europy Zachodniej realizację znacznej części inwestycji. Nie mówiąc o tym, że modernizacja Polski służy także zachodnim inwestorom, cieszącym się uprzywilejowaną pozycją w wielu sektorach naszej gospodarki. Jakiekolwiek arbitralne cięcia musiałyby się więc odbić na gospodarce innych części Europy. To daje Warszawie do dyspozycji cały wachlarz narzędzi do utrącenia tego pomysłu. Poza zastosowaniem weta w grę wchodzi też groźba ograniczenia naszej składki w UE, proporcjonalnie do ewentualnych cięć w dotacjach, a nawet bezpośrednie retorsje w postaci opodatkowania europejskich firm, korzystających z dobrodziejstw raju podatkowego, jaki mają obecnie nad Wisłą. Koszty gospodarcze i polityczne dla Unii mogą się więc okazać znacznie wyższe niż korzyści płynące z wprowadzenia tego rodzaju „zachęty” do spełniania wymogów Komisji.

Zadłużeni i dychawiczni

Jak nam nie odbiorą, to nas wykluczą. To jest niejako plan ratunkowy dla słabości innych prób zrobienia porządku z polskim warcholstwem w UE. Wykluczenie ma polegać na nieuchronnej marginalizacji Polski, do której ma doprowadzić stworzenie osobnego budżetu strefy euro, konkurującego z budżetem całej Unii. Ten ambitny plan pojawia się od kilku miesięcy, głównie jako koncepcja francuska. Niemcy podchodzą do niej z mniejszym entuzjazmem, zdając sobie sprawę, że to oni musieliby za wszystko zapłacić. Chodzi głównie o zadłużenie unii walutowej, sięgające 9,5 bln euro. Zredukowanie go do bezpiecznego poziomu 60 proc. PKB strefy euro wymagać będzie znacznie większych pieniędzy niż to, co można by karnie odebrać Polsce i Węgrom. Mowa jest o 3 bln euro, co oznaczałoby podniesienie składki z obecnego 1 proc. PKB, płaconego do budżetu UE, do ok. 5 proc., które trzeba by płacić do wspólnego budżetu eurogrupy.

To byłoby trudne do zaakceptowania nawet dla państw tego kalibru co Niemcy, które są przecież głównym beneficjentem unii walutowej. Ewentualne podniesienie składki niemieckiej do budżetu UE czy strefy euro będzie wymagało zatwierdzenia przez Bundestag. Każdy, kto chciałby wprowadzić ten temat do polityki niemieckiej, musi brać pod uwagę, jaką furię niemieckiej opinii publicznej wywołała kilka lat temu konieczność oddłużenia bankrutującej Grecji. Pozostali zaś kandydaci do ekskluzywnego klubu muszą pamiętać, że średni wzrost gospodarczy w krajach strefy euro od kilku lat nie może przebić poziomu 2 proc. PKB. Prognozy na ten rok mówią o 1,7 proc. PKB. Średnią zawyżają oczywiście Niemcy, bo Włosi ze wzrostem na poziomie 1,2 proc. PKB i Francuzi z 1-procentowym wzrostem ciągną się w ogonie Europy. Dla porównania ostrożne prognozy dla Polski na ten rok mówią o wzroście na poziomie 3,6 PKB. Cały projekt zacieśniania unii walutowej wygląda więc bardziej na próbę zmiękczenia stanowiska opornych wobec rezygnacji z własnej waluty niż spychanie ich na margines.

Polscy Tirowcy w nagrodę dla Macrona

W polskim MSZ panuje przekonanie, że jedyna realna groźba wobec Polski ukryta jest w znacznie mniej spektakularnych, co nie znaczy, że mniej bolesnych dla naszego kraju, kwestiach. Chodzi głównie o sprawę wypchnięcia z unijnego rynku polskich firm transportowych, które z powodu niższych kosztów pracy stanowią poważną konkurencję dla przewoźników w Niemczech i Francji. Oba kraje od dawna chciały zrównać płace i składki socjalne polskich kierowców wożących towary przez ich terytorium ze stawkami zachodnioeuropejskimi. Oznaczałoby to wycięcie naszych firm ze wspólnego europejskiego rynku. Dotąd Komisja Europejska mówiła „nie” próbom odbierania pracownikom ze wschodu UE podstawowych wolności traktatowych. Po zwycięstwie we Francji Emmanuela Macrona sytuacja się zmieniła. Jego sukces Unia przyjęła z ulgą i poczuciem, że nowemu prezydentowi Francji należy się jakaś nagroda za uratowanie Europy przed rządami Marine Le Pen. Ponieważ jednak forsowane przez Paryż plany zacieśniania unii walutowej wydają się trudne do realizacji, trwają poszukiwania mniej kontrowersyjnego zagadnienia. Uderzenie w tanią siłę roboczą z Polski i innych krajów nowej Unii to idealny wybór. Macron walkę z nieuczciwą jego zdaniem konkurencją ze Wschodu uczynił priorytetem swojej kampanii.

Także w wielu innych krajach zachodniej Europy wprowadzenie ograniczeń byłoby przyjęte z ulgą i zrozumieniem i nie budziło takich wątpliwości jak plan budowy Unii dwóch prędkości. Komisja może też użyć sporu z Polską jako usprawiedliwienia determinacji, z jaką pilnuje interesów Gazpromu w Europie. Powstający we współpracy z Niemcami i Francuzami rosyjski gazociąg Nord Stream 2 zagraża bezpieczeństwu energetycznemu Polski i całej Europy Środkowej. Jednak próby jego zablokowania rozbijają się o Komisję Europejską, a także rząd Niemiec pilnujący interesów niemieckiego biznesu korzystającego na kontraktach z Gazpromem. W zanadrzu jest też sprawa ograniczenia emisji CO. Argumenty przeciwko temu 2 projektowi stają się mniej wiarygodne, gdy podnosi je skonfliktowany z UE rząd, bombardowany rozmaitymi groźbami kar i wykluczeń ze Wspólnoty. Po wycofaniu zaś przez Donalda Trumpa USA z porozumienia klimatycznego na pierwszy plan wysuwa się także kwestia ograniczenia emisji CO. PO decyzji Trumpa Komisja 2 ogłosiła, że Unia stanie się światowym liderem w dziedzinie energii odnawialnej. Światowego bilansu zanieczyszczeń to nie zmieni, bo wielcy truciciele i tak są poza Europą, ale dla opartej na węglu polskiej gospodarki to fatalna wiadomość. Jak widać, pojmowana jednostronnie solidarność nie jest wymysłem polskiego rządu. Warszawa tylko się uczy i to od najlepszych. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 23/2017
Więcej możesz przeczytać w 23/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • Janusz II IP
    Huzia na Jozia??
    Wieszanie psow na Polakach i panstwie polskim bardzo szkodzi i Polakom tu mieszkajacym i wszelkiej wspolpracy miedzynarodowej. Obrona Dobrego Imienia czyniona i za granicami i w kraju (a tu zwlaszcza) jest koniecznoscia a idzie jak po grudzie. Wyglada to jak polowanie z nagonka, huzia na Jozia.

    Moze wprowadzi Duda do swiadomosci swiata (chocby mowa w Radzie Bezpieczenstwa) ze, w przeciwienstwie do innych okupowanych krajow, Polacy nie stworzyli rzadu kolaboracyjnego ani wojska, a gineli jak muchy, nie akurat tylko zolnierze (600 000 Polakow) ale zwykli cywilni czlonkowie ruchu oporu? Moze skale tej smierci wykaze, skladajac choc raz stosowna wizyte (np. 1 sierpnia) nie tylko przy Pomniku Grob Nieznanego Zolnierza, ale i przy obok lezacym Pomniku Ofiar Wojny 39-45 ??????????
    Gruzini czcza swych bohaterow (jak Ormianie swoje ofiary ludobojstwa)
    tylko w Polsce mamy zapomniany Pomnik Ofiar Wojny 39-45 w Ogrodzie Saskim.
    Nigdy nie odwiedzany, ani przez polskie wladze ani przez gosci.
    Tylko mundurowi maja swoj symboliczny grob, gdzie zreszta lezy ochotnik ze Lwowa co w zyciu nie nosil munduru.
    Nie ma tam Tablicy Orlat Plockich z 1920 r. ? Nie ma.
    Nie ma tam Tablicy "Ofiarom niemieckich obozow koncentracyjnych, ktorym za ich patriotyzm odplacono smiertelna meka"? Nie ma.
    Co stal sie nasz prezydent takim patriota Armenii i Gruzji zamiast Polski?????????????????

    Ten material jest uzupelniany w zaleznosci od okolicznosci.
    Moze Trump zechce odwiedzic Pomnik Ofiar Wojny 39-45 w Ogrodzie Saskim?? Koszty wojny bardzo go interesuja.

    Odnosnie aktualnej wizyty w Polsce z Singapuru.
    Na takim Ceylonie, gdzie pracowalem pare lat, ucza sie o "wojnie europejskiej" na poczatku XX wieku. Bez detali, I to czy II wojna. O ludobojstwie w Bengalu w tym czasie tez sie ucza, ale dlatego, ze to blisko. Ale historia to nie fizyka, rozna jest ona w roznych krajach, tak na podobienstwo astronomii. Jest w Polsce katedra od Krzyza Poludnia?? Brak. Rozumiem powody. Dla Anglikow Napoleon to ten bandyta, co podbil Europe i ufundowal stacje kolejowa Waterloo w Londynie; dla Francuzow to ten bohater, co zjednoczyl Europe choc inaczej niz Adolf Wielki Zlotousty. Czym skorupka za mlodu nasiaknie, tym na starosc traci, taki mlody ksiadz katolicki w miescie, gdzie mieszkam, zrobil Holocaust Memorial Day 27 stycznia i powiedzial, ze honorujemy w ten sposob zydow zabitych po II wojnie swiatowej. Po, po. Tak naprawde mysli.

    Mam draki z MSZ na codzien.
    Jak Duda nie wbije do glow na Zachodzie, ze 6 mln Polakow zginelo
    (a te trzy miliony polskich zydow to nie byli Izraelczycy !, najwyzej niektorzy byli izraelitami) - gdy tymczasem zachodnie ofiary to -1) male grupki, -2) duzo wspolnikow Hitlera w przeciwienstwie do Polakow)
    - to jego prezydentura (dwukrotna ? az do 2025 r. ?, czyli do tysiaclecia Korony Polskiej (1025-2015), tak dumnie na Orla nalozonej) bedzie ZMARNOWANA. BEDA DALEJ PATRZEC NA NAS NIE JAK NA ORLOW, ALE JAK NA RAROGOW.
    Ambasadorowie interwenjuja na zachodzie? A g.....!!?? Skutecznosc zerowa, bo "Program dla Polski" nie przewiduje jednak "listy polskich ofiar" !!!??? Czemu?
    Moze nowy rzecznik prezydenta odpowie tu?? Albo ten rzecznik od historii z Rady Ministrow??? Chodzili na historie ???
    W Armenii prezydent poklonil sie ofiarom i posadzil drzewko. A W POLSCE NIC ????? Madrale z UW postanowili, ze wyrzniecie Woli (dzielnica Warszawy) nie bylo zadnym ludobojstwem. Ale Duda nie konczyl warszawskiego prawa.

    Kto i co przeszkadza prezydentowi zlozyc (chocby tylko raz na rok !) wieniec na wielkiej, symbolicznej plycie grobowej Pomnika Ofiar Wojny 39-45, lezacej w Ogrodzie Saskim ??
    Bardzo stara plyta ma napis:
    "W wielkiej wojnie narodow przeciwko hitleryzmowi zginelo 6 000 000 Polakow, w tym 800 000 mieszkancow Warszawy.
    ZWYCIEZYLISMY
    aby zyc wolni w pokoju, braterstwie i sprawiedliwosci."

    Nie tylko te dziesiatki tysiecy, co pomagaly bliznim (w tym zydowskim), ale i te miliony Polakow, ktorych zabito - to jest tlo nieznane na Zachodzie! Biora nas tam za wspolnikow Hitlera, bo nie znaja polskich ofiar! Polska to nie Norwegia czy Wlochy, nie tylko zolnierze tu gineli! W takiej niespotykanej skali!!

    Trzeba mieć odwage cywilna – mowil wlasnie prezydent do generałów -- Macie cos, to przychodzcie do mnie.
    Czy trzeba miec odwage cywilna aby bedac prezydentem zlozyc raz na rok kwiaty na pomniku ofiar wojny 39-45?? Ile tej odwagi potrzeba??
    Do min. A. Kwiatkowskiego pisala Polonia wiele razy bez odpowiedzi. Raz na telefoniczne przypominanie odpowiedziano ustnie, ze sprawy przekazano do MON. Nic sie nie zdarzylo. Potwierdzen brak. Oto jedna ze spraw, tu ponizej. Czy dalej pisac na sale operacyjna do min. A.Kwiatkowskiego, czy tez tymczasowo do min. Szczerskiego?? Moze do Dworczyka, od spraw historycznych?? Prezydent jedzie niestety (8 maja - rok 2017) do Afryki. Zawsze bedzie tak uciekal ??

    Zbliza sie 8 maja. Zeszlego roku prezydent byl tego dnia w Kanadzie, premier na Slasku, Waltz w bufecie. 1 sierpnia byl tylko Dzien Pamieci wylacznie przy Grobie Nieznanego Zolnierza. Tam nawet nie ma liczby zabitych zolnierzy!

    Dlaczego wladze panstwowe (prezydent, premier) nigdy nie odwiedza jedynego w Polsce pomnika Ofiar wojny 39-45, polozonego na zakonczeniu glownej Alei w Ogrodzie Saskim w Warszawie w formie symbolicznej, wielkiej plyty grobowej 4 m na 4 m?? Takiego 8 maja w Dzien Zwyciestwa, albo takiego 1 wrzesnia w Dzien Pamieci, albo choc 1 listopada przydalby sie kawalek pamieci, a i cudzoziemcy by sie zorientowali w skali polskich ofiar, ktora jest im calkowicie nieznana. Wieniec, kwiatek, lampka, modlitwa. Ale NIE, zabicie milionow Polakow uchodzi uwadze wladz!!! TV innych krajow by to pokazaly, symboliczny grob milionow Polakow dotarlby do swiadomosci calego obcego swiata. Dzis w podrecznikach szkolnych na Zachodzie, gdzie teraz mieszkam, pisza, ze "Polacy jak i Czesi byli najwierniejszymi sojusznikami III Rzeszy Niemieckiej i narodowych socjalistow". Posluguja sie te podreczniki mapa z 1942 r. gdzie Czesi i Polacy (Protektorat i Gubernia) sa czescia Grossdeutschland i opieraja sie Aliantom az do 1945 r. choc inni sojusznicy III Rzeszy Niemieckiej, jak Wlosi czy Wegrzy, juz zmienili front. Na takich podrecznikach uczyl sie i sam Junkers w szkole jak i jego wnuki. MSZ milczy. Pisma na ten temat skladane w Kancelarii Prezydenta RP od ponad roku (z datownikiem i ostemplowaniem) pozostaja bez odpowiedzi. Na telefoniczne zapytania slyszymy, ze sprawe przekazano do MON. MON jednak zajmuje sie Grobem Nieznanego Zolnierza lezacym w poblizu a nie pomnikiem/symbolicznym grobem wszystkich ofiar wojny. Jak Prezydent docenil, tez przeciez cywilnych, bojownikow walki z komunizmem tak nie zauwazyl cywilnych ofiar II wojny, z ktorych wielu bylo bohaterskiego serca mimo braku wojskowych kamaszy. Powstancy, ochotnicy, partyzanci, obroncy miast, sanitariusze wreszcie zameczeni w obozach a cywilni wciaz, jak i sam prezydent Warszawy Stefan Starzynski - zapominamy o nich??? Czy moze Prezydent z Krakowa i o pomniku nie slyszal?? A od czego ma Kancelarie ?? Dobrze wynagradzana?? Nieznany zolnierz to ten anonimowy cywil co chwycil za bron, a nie zdazyl sie zarejestrowac w jakiejs jednostce wojskowej. Nie wojak wiec, ale jego brat. Pilsudski okreslil chlopow idacych pod Warszawe w 1920 roku na pomoc wojsku polskiemu slowem - "Dziady". Z najwyzszym szacunkiem. Z takim samym, z jakim pochowal lwowskie orlatko (powstanca) o nieznanym wtedy nazwisku, ktore nigdy nie nosilo munduru, w Grobie Nieznanego Zolnierza. A o Orletach Plockich tez ani slowa. Ze Prusacy pomagali Tuchaczewskiemu w wycofaniu bojcow przez Prusy??
    We Francji takie "zapomnienie" nie mogloby sie zdarzyc. A do tego - cywile z Powstania, z Pawiaka, z Alei Szucha, Lubianki, Syberii, Kazachstanu itd. itd. itd. sa na Tablicach GNZ wymienieni, a zameczeni w Niemczech w obozach - nic, ani slowa o nich. W jakiej ostatniej bitwie padl gen. "Grot" Rowecki? Przeciez razem ze Starzynskim nie wyskoczyli z okna na "rozkaz" straznika niemieckiego ! Nie dali się zapędzić butami do gazu!
    Nadchodzi 8 maja. Potem 1 sierpnia. I jeszcze 1 wrzesnia. I jeszcze 1 pazdziernika. Nadchodzi tez ogolnopolskie czytanie - i co, bedzie Prezydent w Ogrodzie zawsze plecami do grobu/pomnika ? O co wam chodzi??
    Na szeregu tablic przy wejsciach do Ogrodu Saskiego (a Sasi mieli byc w/g Konstytucji 3 maja krolami Polski) widnieje napis, ze omawiany tu przeze mnie symboliczny grob/pomnik ofiar lat 39-45 dotyczy jedynie warszawiakow, a nie wszystkich Polakow, choc tak jest napisane na kamieniu? Warszawa ma byc tylko stolica Mazowsza, a nie ma prawa reprezentowac calej Polski? Tak sobie wymyslili krolowie pruscy, ostateczni zwyciezcy? Mamy oto obok Parku Praskiego tez Park Pruski zamiast dotychczasowego Ogrodu Saskiego? Za pieniadze Niemieckiego Instytutu Historycznego z siedziba w Al. Ujazdowskich

    Spis treści tygodnika Wprost nr 23/2017 (1789)

    • Kto zawodzi Polaków 4 cze 2017, 20:00 Ekshumacje ofiar katastrofy w Smoleńsku były potrzebne. Piszę to jako komentator, co podkreślam, bo pierwsza opinia w sprawie decyzji prokuratury należy do rodzin ofiar. Trzeba to szanować. Wyniki ekshumacji unaoczniają, jak działało państwo rosyjskie i jak „sprawdziło się”... 3
    • Niedyskrecje parlamentarne 4 cze 2017, 20:00 GRZEGORZ SCHETYNA PODCZAS ZAMKNIĘTEGO SPOTKANIA ze swoim najbliższym otoczeniem, przygotowując swoich ludzi do spadku sondażowego, ogłosił, że będzie to „efekt Kopacz”. Spadek sondażowy zaczął się od wypowiedzi lidera PO w sprawie... 6
    • Obraz tygodnia 4 cze 2017, 20:00 3mln zł na tyle szacuje się wartość dzieła Jana Matejki „Zabicie Wapowskiego”, które 8 czerwca będzie licytowane w warszawskiej Desie Unicum. Prace olejne Matejki pojawiają się na rynku bardzo rzadko. Wygrana Ariana Grande Bilety na... 8
    • Info radar 4 cze 2017, 20:00 Wszystkie przypadki Pana Romana Tak sobie próbowałem wyobrazić, jakby to było na tej naszej giełdzie bez Romana Karkosika. No, nudno. Jan Kulczyk zmarł w połowie 2015 r. Dwa lata wcześniej odszedł Aleksander Gudzowaty. Ryszard Krauze... 12
    • Jak się załatwia społeczników? 4 cze 2017, 20:00 RAFAŁ GÓRSKI „WIE PAN, TAKA CIĘŻARÓWKA WAŻY 16 T. NIECH PAN NIE WKŁADA PALCA POD KOŁO, bo te koła tak czy inaczej będą jeździć. Zapomnij o mnie, a ja zapomnę o tobie”. To słowa właściciela jednej z największych firm... 13
    • Zdarzyło się jutro 4 cze 2017, 20:00 Scyzoryk i kucyk,czyli jak zostać kretem. 14
    • Nasi milusińscy w Sejmie 4 cze 2017, 20:00 JESTEM POD SILNYM WRAŻENIEM TEGOROCZNEGO DNIA DZIECKA. Wiem, co nasi milusińscy myślą o Polsce i Europie, bo widziałam sesję parlamentu dzieci i młodzieży. I nie mogę wyjść z szoku. Piłsudski mawiał że „kto nie był za młodu... 16
    • Głupia krowa mądrego Wałęsy 4 cze 2017, 20:00 Jan Wróbel OSTATNIE WPISY NA FACEBOOKU LECHA WAŁĘSY SĄ, KTO BY POMYŚLAŁ, ZUPEŁNIE GŁUPIE. Dzieci w parlamencie dzieci i młodzieży nieświadome tego, co robią, skandują „Precz z komuną”, ale kiedy skandują „Lech Wałęsa”, to... 16
    • Chciałbym, żeby bez nas nie dało się rządzić 4 cze 2017, 20:00 Różnica między Kaczyńskim a Tuskiem polega na tym, że Tusk „morduje” z uśmiechem na ustach – mówi Paweł Kukiz. 19
    • Hotel, którego nie ma 4 cze 2017, 20:00 Przez zakopiański Belvedere przewijają się tysiące turystów. Nocował w nim Andrzej Duda, choć część obiektu formalnie nie istnieje. Jak to możliwe, że spał tam prezydent? bor zasłania się tajemnicą. 22
    • Szafa Kamińskiego 4 cze 2017, 20:00 Kontrowersje wokół ułaskawienia Mariusza Kamińskiego nie zachwieją jego pozycją. Koordynator służb dostarcza bowiem prezesowi PiS narzędzi do sterowania partią i rządem. 24
    • Sprawa Cartwrighta 4 cze 2017, 20:00 JAN ROKITA Generał James Cartwright jest emerytowanym wiceszefem połączonych sztabów US Army, mianowanym na tę funkcję przez prezydenta George’a Busha. Wcześniej był pilotem i oficerem piechoty morskiej, w armii znanym pod pseudonimem... 27
    • Niekończąca się trauma 4 cze 2017, 20:00 Umyślnego działania po stronie polskiej nie było. Raczej niestaranność po obu stronach – mówi Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska, wdowa po śp. Jerzym Szmajdzińskim. 28
    • Czy Polacy zasługują na polskich polityków? 4 cze 2017, 20:00 Polska polityka – stara i młoda – kręci się wokół tematów, które dla mieszkańców innych krajów są surrealistyczne. 30
    • Prezydent nie bywa na Nowogrodzkiej 4 cze 2017, 20:00 Prezydent oczekuje odpowiedzialności oraz informacji. Musi mieć pewność, że każde działanie szefa MON jest zgodne z wolą głowy państwa – mówi Krzysztof Szczerski, szef gabinetu prezydenta. 32
    • Ostatni rozdział KOD 4 cze 2017, 20:00 Krzysztof Łoziński od kilku dni jest główną twarzą Komitetu Obrony Demokracji. Pytanie, czy jest to twarz na tyle atrakcyjna, żeby poprawić nadszarpnięty wizerunek stowarzyszenia. 36
    • Święto weteranów nie dla wszystkich? 4 cze 2017, 20:00 WALDEMAR SKRZYPCZAK, generał broni Zapewne nie wszyscy Polacy wiedzą i pamiętają, że 29 maja jest dniem weterana obchodzonym dla upamiętnienia wysiłku polskich żołnierzy w misjach pokojowych, humanitarnych i bojowych poza granicami kraju.... 38
    • Fora ze dwora 4 cze 2017, 20:00 – Nie jesteście u siebie – przypomniała Prokuratoria Generalna Rosjanom, domagając się zapłaty czynszu. Bo Kreml nieruchomości oddać nie chce. 40
    • Mięso a sprawa polska 4 cze 2017, 20:00 Przedstawiciele władzy lansują pogląd, że patriota jest osobą mięsożerną, a wegetarianie to ludzie uwiedzeni marksizmem. Tymczasem Polacy jedzą coraz mniej mięsa i nie ma to nic wspólnego z polityką. 45
    • Powstanie białowieskie 4 cze 2017, 20:00 Ekolodzy blokują leśne kombajny. Mieszkańcy domagają się zniesienia zakazu wstępu do lasu. To nie są dobre wiadomości dla ministra Szyszki. 48
    • Cud w Gietrzwałdzie 4 cze 2017, 20:00 Żeby ocalić posadę, wójt Gietrzwałdu powoływał się nawet na Matkę Boską. Mieszkańcy jednak masowo poszli do urn i go odwołali. Normalnie ludzi trudno z domu ruszyć, tym razem poszli głosować, więc teraz we wsi mówią, że to referendum to cud. 52
    • Oskar odnowiciel 4 cze 2017, 20:00 Dwa tygodnie temu Sławomir Smołokowski, polski miliarder, który zbił majątek na handlu ropą, kupił synowi Polaroida. Nie aparat. Od razu całą globalną markę. A mówią, że z rodziną dobrze się wychodzi tylko na zdjęciu. 54
    • GPW – w to mi graj 4 cze 2017, 20:00 Giełda Papierów Wartościowych jest liderem w Europie Środkowo -Wschodniej. W tym roku obchodzi 200-lecie istnienia. 58
    • Chłopcy startupowcy 4 cze 2017, 20:00 Co to się dzieje z naszymi najbogatszymi? Najpierw Sebastian Kulczyk, potem Tomasz Domogała, a po nim Krzysztof Domarecki. Wszyscy chcą wspierać start-upy. Fundusz InCredibles Kulczyka obiecuje 60 mln dolarów finansowania. TDJ Pitango... 60
    • Ambasadorzy, Gepardy i czołowa dwusetka 4 cze 2017, 20:00 Tygodnik „Wprost” po raz trzeci uhonorował filary polskiej gospodarki, czyli firmy najdynamiczniej rozwijające się oraz te, które mogą się pochwalić najlepszymi wynikami eksportu. 62
    • Silni w regionie 4 cze 2017, 20:00 W najbliższy czwartek w Toruniu już po raz drugi zostaną wręczone Orły „Wprost” firmom z województwa kujawsko- -pomorskiego, które wnoszą znaczący wkład w rozwój gospodarczy regionu. 64
    • Gotyckie miasto dla nowoczesnych inwestorów 4 cze 2017, 20:00 Rozmowa z Michałem Zaleskim, prezydentem Torunia. 66
    • Toruń przyjazny dla biznesu 4 cze 2017, 20:00 W Polsce Toruń znany jest głównie ze średniowiecznego Zespołu Staromiejskiego, przyciągającego co roku miliony turystów. 67
    • Strachy na Lachy 4 cze 2017, 20:00 Większość unijnych gróźb wobec polskiego rządu nie ma szans na realizację. Jałowe bicie piany przykrywa jednak działania, które mogą być nie tylko bolesne dla Polski, ale też szkodliwe dla wspólnego europejskiego rynku. 68
    • Oj, Theresa, Theresa 4 cze 2017, 20:00 Brytyjscy torysi mają ostatnio pecha do finezyjnych pomysłów. Chybiony okazał się pomysł rzucony przez premiera Davida Camerona, żeby spytać Brytyjczyków, czy na pewno chcą być częścią Unii Europejskiej. Liderowi konserwatystów... 72
    • Bruksela za zamkniętymi drzwiami 4 cze 2017, 20:00 Bezwzględność i hipokryzja. Były minister finansów Grecji oskarża Unię o brudną grę, w której solidarność służy jedynie maskowaniu niemieckich interesów w Europie. 74
    • Jak się zmienia myślenie o autyzmie? 4 cze 2017, 20:00 Nie dziwi nas, że komputerami zawiadują różne systemy operacyjne. Musimy więc pogodzić się z tym, że i ludzkie mózgi mogą się różnić „oprogramowaniem” biologicznym. I że niekiedy to „oprogramowanie” bywa bardzo niestandardowe. 76
    • Wrocławskie MPWiK – nowoczesny pracodawca 4 cze 2017, 20:00 Wchodzenie do sieci kanalizacyjnej to dziś rzadkość. Oko zastępują tam cyfrowe kamery. 79
    • Sceny z życia rodzinnego 4 cze 2017, 20:00 Rodzina trzyma się mocno. Za „Na pokuszenie” Sofia Coppola została pierwszą od 1961 r. kobietą nagrodzoną na festiwalu w Cannes za reżyserię. Z kolei na krakowskim Netia Off Camera polską premierę miał „Paryż może poczekać” nestorki Eleanor Coppoli, a w sekcji Nadrabianie... 80
    • Bareja wiecznie żywy 4 cze 2017, 20:00 Nie był mistrzem formy, ale miał niesamowity zmysł obserwacji oraz poczucie humoru. 30 lat temu odszedł najbardziej znany w Polsce twórca komedii. 84
    • Mąż swojej żony 4 cze 2017, 20:00 Bądźcie grzeczni, to zagracie w filmie – obiecywał Bareja swoim dzieciom, a one występowały, nawet jak broiły – opowiada wdowa po reżyserze, Hanna Kotkowska-Bareja. 86
    • Mam wiele wcieleń 4 cze 2017, 20:00 W „Skyfall” Bérénice Marlohe zagrała dziewczynę Bonda. Obecnie można ją zobaczyć w „Song to Song” oraz na planie w... Katowicach. 88
    • Wydarzenie 4 cze 2017, 20:00 FILM Łatwiej jest milczeć Rumuńska nowa fala trwa już ponad dekadę. W „Sieranevadzie” jeden z jej ojców, Cristi Puiu, po raz kolejny udowadnia, że jej styl się nie wyczerpał. Wciąż pozwala w surowy sposób dotknąć najbardziej... 90
    • Koniecznie! 4 cze 2017, 20:00 TEATR Mały powstaniec MATKA SZYKUJĄCA DZIECKO DO POWSTANIA CIESZY SIĘ, ŻE JEJ SYN BOHATERSKO ZGINIE. Gdy tego dopadają wątpliwości, skutecznie wybija mu je z głowy przyjaciel wspominający zbrodnie zaborców na Polakach. W walce Dziecię... 91
    • Powyżej średniej 4 cze 2017, 20:00 F E S T I WA L Lato z Mozartem Szkoda, że Warszawska Opera Kameralna trafia do newsów tylko z powodu kryzysu. W jej działalności nie brak przedsięwzięć o niekwestionowanej wartości artystycznej i edukacyjnej. Należy do nich letni Festiwal... 92
    • Bez entuzjazmu 4 cze 2017, 20:00 FILM Elegancka ramota Po świetnej, współczesnej „Mierze człowieka” Stéphane Brizé sięgnął po prozę Guy de Maupassanta. Reżyser opowiada o losach XIX-wiecznej arystokratki, o utracie jej złudzeń. Każde kolejne marzenie bohaterki... 94
    • Marta Żmuda-Trzebiatowska To się państwu spodoba 4 cze 2017, 20:00 TRUDNO UWIERZYĆ, NAWET MNIE SAMEJ, ŻE W DZIECIŃSTWIE TRZEBA BYŁO MNIE GONIĆ DO CZYTANIA. Teraz książki pożeram i śmieję się, że chyba nadrabiam stracony czas. Jako nastolatka przeczytałam „Cząstki elementarne” i wtedy wybuchła... 96
    • Polityka, seks i okolice 4 cze 2017, 20:00 RYSZARD CZARNECKI To wydarzyło się naprawdę. Ambasada RP w Berlinie w 2010 r. Na oficjalnym przyjęciu zjawia się członkini niemieckiego rządu witana ze szczególną atencją. Nawet zna polski: kaleczy go, ale mówi. Skąd zna mowę... 98

    ZKDP - Nakład kontrolowany