Sceny z życia rodzinnego

Sceny z życia rodzinnego

Sceny z życia rodzinnego
Sceny z życia rodzinnego / Źródło: Getty Images
Rodzina trzyma się mocno. Za „Na pokuszenie” Sofia Coppola została pierwszą od 1961 r. kobietą nagrodzoną na festiwalu w Cannes za reżyserię. Z kolei na krakowskim Netia Off Camera polską premierę miał „Paryż może poczekać” nestorki Eleanor Coppoli, a w sekcji Nadrabianie zaległości znalazło się „Palo alto” jej wnuczki Gii.

Dziękuję bratu Romanowi – napisała Sofia Coppola w liście, który na ceremonii wręczenia nagród w Cannes odczytała w jej imieniu Maren Ade. Dziękuję ojcu za to, że uczył mnie pisać, reżyserować i zaraził miłością do kina, dziękuję matce, która dawała mi siłę, żebym mogła zostać artystką. I jeszcze mężowi Thomasowi, za wsparcie. Oraz jego grupie Phoenix za muzykę”. Światem kina zawsze rządziły klany. W napisach końcowych amerykańskich filmów powtarzają się nazwiska Fonda, Douglas, Huston, Barrymore, Carradine, w bollywoodzkich: Kapoor i Chopra-Johar, angielskich: Redgrave, Fiennes, Scott, rosyjskich: Michałkow/Konczałowski, Bondarczuk, German, irańskich – Makhmalbaf. Nawet w Czechach pojawiło się całe pokolenie dzieci filmowców, jak David Ondříček czy Jan Svěrák. A w Polsce drzewo genealogiczne łączy Agnieszkę Holland, Magdalenę Łazarkiewicz, Laco Adamíka, Kasię Adamik, Antoniego Komasę-Łazarkiewicza, Jana Komasę i Olgę Chajdas. Jednak przy sadze rodu Coppola to wszystko nic. Wywodząca się z Włoch familia podbija kino amerykańskie od... czterech pokoleń! Są różni. Canneńskie „Na pokuszenie” Sofii to kostiumowa opowieść z czasów wojny secesyjnej: o pensji dla dziewcząt, do której trafia ranny żołnierz.

Reżyserka obserwuje pięć uczennic i dwie nauczycielki, budzenie się ich seksualności, ukrytych pragnień, ale i zawiści. Eleanor w „Paryż musi poczekać” z lekkością i autoironicznym dystansem portretuje żonę wziętego reżysera. Kobietę, która ma dość biegu i pośpiechu, więc pozwala znajomemu Francuzowi, by nauczył ją czerpać z życia przyjemności i rozkoszować się chwilą. Gia zaś przenosi na ekran opowiadanie Jamesa Franco „Palo Alto” o licealnej drużynie piłkarskiej. Ale niezależnie od różnic przed ich filmami zawsze pojawia się logo rodzinnej firmy American Zoetrope, którą reklamują sloganem „The Coppola Family Cinema. Kino, wino, jedzenie, ucieczki i przygody”. Stoją za sobą murem. Kochają wspólne zdjęcia i często pojawiają się razem na czerwonych dywanach. A nestor Francis Ford długo nie mógł wybaczyć Nicolasowi, że zmienił nazwisko na Cage. Życie artystycznych rodzin bywa specyficzne. Barwne, bogate, ale nie jest wolne od kolizji ambicji i zazdrości. Kilka lat temu sam Francis Ford postanowił o tym opowiedzieć. „Ojciec chrzestny Hollywood” w „Tetro” przyjrzał się mikroświatowi artystów zamkniętych pod jednym dachem, posypał solą rany z młodości. Własnej, ale także swoich dzieci.

Limit zdolności

Coppola zawsze odżegnywał się od wątków autobiograficznych: – Kiedy zrobiłem „Tuckera”, wszyscy twierdzili, że to ja jestem Tuckerem. Kiedy nakręciłem „Czas apokalipsy”, mówiono, że Kurtz to moje alter ego. Dlatego z góry uprzedzałem, że Michael Corleone nie ma ze mną nic wspólnego – powiedział. Ale oglądając „Tetro”, opowieść o wielkich namiętnościach i konfliktach, trudno uniknąć skojarzeń z biografią twórcy. I artysta nie próbuje już ukrywać związków projektu z rzeczywistością: – Rzeczywiście, próbowałem oddać to, co czułem jako dziecko. Rodzice Coppoli, o sycylijskich i włoskich korzeniach, urodzili się w Nowym Jorku. Ojciec, Carmine, był kompozytorem i flecistą. W 1939 r., kiedy przyszedł na świat jego syn, grał akurat na Ford Sunday Evening Hour. Stąd właśnie wzięło się drugie imię przyszłego autora „Rozmowy” Francisa Forda. Matka, Italia Pennino, była córką włoskiego kompozytora i właściciela teatru. Wuj – słynnym autorem oper i dyrygentem. Coppolowie chowali troje swoich dzieci w szacunku dla sztuki i artystów. Nic dziwnego, że Francis już w wieku 10 lat dostał kamerę i kręcił nią wszystko, co go otaczało. Wtedy też – podobnie jak Martin Scorsese na astmę – rozchorował się na polio i zamknięty w czterech ścianach zaczął pisać pierwsze wprawki scenariuszowe. – Matka zapewniała magię i kreatywność naszej artystycznej rodzinie – mówił mistrz. – I to ona zawsze we mnie wierzyła, poważnie traktowała moje zainteresowania teatrem i kinem. Świetnie też gotowała, wydała nawet książkę kucharską „Mama Coppola’s Pasta Book”.

Francis Ford obsadził ją w epizodach w dwóch filmach, a w swoich zakładach produkcyjnych stworzył linię potraw Mammarella z jej podobizną w logo. Ojciec bardziej sceptycznie patrzył na zainteresowania syna. Większe nadzieje pokładał w starszym bracie Francisa Auguście (późniejszym profesorze komparatystyki i pisarzu) i młodszej o siedem lat od reżysera Talii, która została aktorką. – W domu wciąż oceniało się, kto ma, a kto nie ma talentu – wspomina reżyser. – Kiedy dorośli mówili o naszych aspiracjach, wymieniali zalety Augusta, później Talii. Do mnie zaś ciotka podchodziła i mówiła: „Francis bywa dość czuły”. A gdy marzyłem o zawodzie filmowca, tata komentował: „Obawiam się, że wyczerpałem limit zdolności artystycznych w naszej krwi”. Problem w tym, że przeświadczenie o własnych możliwościach nie szło w parze z sukcesami ojca. Rodzina nieustannie przenosiła się z miejsca na miejsce, bo Carmine Coppola nigdzie nie mógł zrobić kariery. Nie bez powodu w „Tetro” ktoś opisuje bohatera filmu: „Jest geniuszem bez osiągnięć. Jednego dnia wznosi się do chmur, drugiego jest kompletnym dupkiem”. Prawdziwy sukces odniósł dopiero dzięki synowi, pisząc muzykę do „Ojca chrzestnego II”. Francis powiedział wtedy: – Całe życie spędziłem obok sfrustrowanego człowieka, który co chwila był bez pracy i który nienawidził wszystkich, którym się powiodło. Ten Oscar przedłuży mu życie o 20 lat.

Hollywood kontra wall street

Dzisiaj w klanie Coppola to Francis Ford jest głową rodziny. Owianym legendą geniuszem z humorami. Wiele razy drwiono z niego, że zbierając ekipę do swoich produkcji, najpierw dzwoni do najodleglejszych kuzynów. Ale on sam wierzy w Hollywood budowane nie przez bezosobowe układy kolejnych decydentów w wielkich studiach, lecz przez bliskich sobie ludzi, którzy razem tworzą sztukę. Wielokrotnie krytykował dzisiejszą fabrykę snów: – Urzędnikom z wytwórni podobał się „Ojciec chrzestny” – mówi. – Stale pytają, czy nie mógłbym zrobić czegoś w tym stylu. Ale potem w kontrakcie precyzują, że czas trwania filmu nie może przekroczyć 2 godzin i 10 minut. Wtedy buntuję się. Dlaczego nowy obraz nie mógłby być tak długi jak „Ojciec chrzestny”? Odpowiadają: „Z powodu ograniczeń finansowych i dystrybucyjnych”. Dzisiejsze Hollywood to Wall Street. A dla Coppoli ważna jest przyjaźń. Przed laty umożliwił debiut koledze George’owi Lucasowi, zawsze służył pomocą Stevenowi Spielbergowi, a kiedy umarł Mario Puzo, odmówił nakręcenia kontynuacji „Ojca chrzestnego”. Poza tym, jak na Włocha przystało, wierzy w siłę rodziny: – Przez całe dzieciństwo obserwowałem w zawodach artystycznych dziką konkurencję.

Dlatego jako odpowiedzialny ojciec musiałem przygotować swoje dzieci do samodzielnego życia. Rola patriarchy mu odpowiada. Ale czułego patriarchy. Wystarczy przejrzeć filmową prasę na przestrzeni lat. Obok stopklatek z takich filmów jak „Czas apokalipsy” albo „Ojciec chrzestny” pojawiają się zdjęcia brodatego Francisa, w berecie, z dziećmi i żoną. Po oczach biją tytuły: „Jestem zbyt nieśmiały, by rozbierać kobiety”, „Mam w sobie ckliwość grubasa”. I tak Francis Ford Coppola skupia wokół siebie swoją rodzinę. Zapewnił jedną z najbardziej rozpoznawalnych ról – Connie Corleone w „Ojcu chrzestnym” – swojej siostrze Talii Shire. Żona Eleanor jest jego producentką. Pomagał bratankowi, synowi Augusta, choć miał z nim niemały problem, bo Nicolas Kim Coppola, aby zaistnieć w show-biznesie samodzielnie, zmienił nazwisko na Cage. Dostał wówczas od wuja telegram: „Drogi Nicolasie stop gratuluję stop Francis Ford Cage”. Ale obraza nie trwała długo. Nicolas Cage wystąpił potem w „Rumble Fish”, „Outsiders”, „Peggy Sue wyszła za mąż”, „Cotton Club”. Najbardziej jednak Francis Ford pomagał, oczywiście, swoim dzieciom. Cała trójka – Sofia, Roman i Gian-Carlo – pojawiła się w scenie chrztu w „Ojcu chrzestnym”. Coppola marzył, że najstarszy syn zostanie producentem. Gdy po pierwszych sukcesach, w 1983 r., 23-letni Gian-Carlo zginął w katastrofie motorówek, reżyser długo nie mógł otrząsnąć się po jego stracie.

Rodzinna Apokalipsa

Sofia dorastała na planach filmowych. W 1990 r. zastąpiła Winonę Ryder w „Ojcu chrzestnym III”, ale prasa nie zostawiła na niej suchej nitki. Dziewczyna postanowiła wtedy zostać projektantką mody. Gdy dostała się do studia Chanel, ojciec natychmiast złożył jej propozycję, by zrobiła kostiumy do jego filmu. W końcu jednak Sofia wyszła na plan jako reżyserka „Przekleństw niewinności”. Produkowanych oczywiście w firmie American Zoetrope. I funkcję drugiego reżysera powierzyła bratu Romanowi, a w jednej z ról obsadziła... kuzyna Roberta Schwartzmana. Największym sukcesem w jej karierze pozostaje „Między słowami” – delikatna tokijska opowieść o uczuciach z Billem Murrayem i Scarlett Johansson. Potem jednak spadł na Sofię zimny prysznic. Jej „Maria Antonina”, mimo niespotykanej promocji, została w Cannes bardzo źle przyjęta. – Bardziej od krytyki moich filmów bolą mnie złe recenzje obrazów Sofii – mówił wówczas Francis Ford. – Nakręciła trzy piękne filmy, a zjechana przez krytykę „Maria Antonina” jest jednym z najoryginalniejszych obrazów, jakie znam. Ale jeśli mnie tak ranią recenzje filmu Sofii, aż boję się pomyśleć, co – czytając prasę – musi przeżywać George Bush senior – dodawał z humorem, nawiązując do prezydentury Busha juniora. Jednak Sofia umiała się podnieść po upadku. Jeden z jej byłych partnerów – Quentin Tarantino – przewodniczył jury na festiwalu w Wenecji, z którego reżyserka wyjechała ze Złotym Lwem za „Somewhere. Między miejscami”. – W branży mówi się, że najgorzej mieć kogoś bliskiego w jury – Tarantino się śmiał.

– Zawsze będzie chciał pokazać, że nie kieruje się nepotyzmem. Ja to chrzaniłem. Wybraliśmy najlepszy film. Kinem zajmuje się także Roman Coppola, który pracował przy obrazach siostry, realizował reklamówki, zrobił fabułę „CQ” (gdzie w epizodzie wystąpiła Sofia), został też współscenarzystą „Pociągu do Darjeeling” razem z kuzynem Jasonem Schwartzmanem, który zagrał także w filmie jedną z głównych ról. Zresztą drogi członków rodziny Coppola przecinają się stale. Nicolas Cage grał w „Adaptacji” byłego męża Sofii Spike’a Jonze. Dzisiaj Cage jest jedną z topowych gwiazd Hollywood, Jason Schwarzman wyrazistym aktorem o solidnej karierze, Sofia weszła na firmament światowych reżyserów. Roman nie zrobił na razie błyskotliwej kariery, ale gra, reżyseruje i produkuje filmy. A po piętach depcze im już młodsze pokolenie. Wnuczka Francisa Gian-Carla (Gia) urodziła się siedem miesięcy po śmierci Gian-Carlo. Na jego cześć dostała imię. W jej pełnometrażowym „Palo Alto” grał Bailey Coppola, jej 22-letni kuzyn. Sam Francis Ford Coppola też wielokrotnie dostawał od swojej rodziny wsparcie. Kiedy w dramatycznych okolicznościach, przekraczając budżet o 19 mln dolarów, na przekór tajfunom, sztormom i załamaniom nerwowym większości członków ekipy, kręcił na Filipinach „Czas apokalipsy”, przez półtora roku towarzyszyła mu w Manili cała rodzina. Żona Eleanor zrobiła nawet dokument o realizacji filmu „Serca ciemności. Apokalipsa filmowców” i wydała książkę „Notatki”. Przyznała w niej, że pod koniec bardzo poważnie rozważali rozwód. Bo jak żyć z facetem, który roztrwania cały majątek na kręcenie scen zabijania napalmem? Ale jednak wzięli się w garść i przetrwali. A nie był to jedyny moment, w którym bliscy pomogli mu przetrwać kryzys. Coppola, jak każdy artysta, wielokrotnie boleśnie upadał, tonął w długach i ponosił porażki, ale nigdy nie obniżył poprzeczki. Wspierany przez rodzinę, mówił: „Wolę ponieść klęskę, stawiając sobie wygórowane cele, niż odnieść sukces w przeciętności”. Pewnie to samo mogłyby powtórzyć jego dzieci i wnuki. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 23/2017
Więcej możesz przeczytać w 23/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 23/2017 (1789)

  • Kto zawodzi Polaków 4 cze 2017, 20:00 Ekshumacje ofiar katastrofy w Smoleńsku były potrzebne. Piszę to jako komentator, co podkreślam, bo pierwsza opinia w sprawie decyzji prokuratury należy do rodzin ofiar. Trzeba to szanować. Wyniki ekshumacji unaoczniają, jak działało państwo rosyjskie i jak „sprawdziło się”... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 4 cze 2017, 20:00 GRZEGORZ SCHETYNA PODCZAS ZAMKNIĘTEGO SPOTKANIA ze swoim najbliższym otoczeniem, przygotowując swoich ludzi do spadku sondażowego, ogłosił, że będzie to „efekt Kopacz”. Spadek sondażowy zaczął się od wypowiedzi lidera PO w sprawie... 6
  • Obraz tygodnia 4 cze 2017, 20:00 3mln zł na tyle szacuje się wartość dzieła Jana Matejki „Zabicie Wapowskiego”, które 8 czerwca będzie licytowane w warszawskiej Desie Unicum. Prace olejne Matejki pojawiają się na rynku bardzo rzadko. Wygrana Ariana Grande Bilety na... 8
  • Info radar 4 cze 2017, 20:00 Wszystkie przypadki Pana Romana Tak sobie próbowałem wyobrazić, jakby to było na tej naszej giełdzie bez Romana Karkosika. No, nudno. Jan Kulczyk zmarł w połowie 2015 r. Dwa lata wcześniej odszedł Aleksander Gudzowaty. Ryszard Krauze... 12
  • Jak się załatwia społeczników? 4 cze 2017, 20:00 RAFAŁ GÓRSKI „WIE PAN, TAKA CIĘŻARÓWKA WAŻY 16 T. NIECH PAN NIE WKŁADA PALCA POD KOŁO, bo te koła tak czy inaczej będą jeździć. Zapomnij o mnie, a ja zapomnę o tobie”. To słowa właściciela jednej z największych firm... 13
  • Zdarzyło się jutro 4 cze 2017, 20:00 Scyzoryk i kucyk,czyli jak zostać kretem. 14
  • Nasi milusińscy w Sejmie 4 cze 2017, 20:00 JESTEM POD SILNYM WRAŻENIEM TEGOROCZNEGO DNIA DZIECKA. Wiem, co nasi milusińscy myślą o Polsce i Europie, bo widziałam sesję parlamentu dzieci i młodzieży. I nie mogę wyjść z szoku. Piłsudski mawiał że „kto nie był za młodu... 16
  • Głupia krowa mądrego Wałęsy 4 cze 2017, 20:00 Jan Wróbel OSTATNIE WPISY NA FACEBOOKU LECHA WAŁĘSY SĄ, KTO BY POMYŚLAŁ, ZUPEŁNIE GŁUPIE. Dzieci w parlamencie dzieci i młodzieży nieświadome tego, co robią, skandują „Precz z komuną”, ale kiedy skandują „Lech Wałęsa”, to... 16
  • Chciałbym, żeby bez nas nie dało się rządzić 4 cze 2017, 20:00 Różnica między Kaczyńskim a Tuskiem polega na tym, że Tusk „morduje” z uśmiechem na ustach – mówi Paweł Kukiz. 19
  • Hotel, którego nie ma 4 cze 2017, 20:00 Przez zakopiański Belvedere przewijają się tysiące turystów. Nocował w nim Andrzej Duda, choć część obiektu formalnie nie istnieje. Jak to możliwe, że spał tam prezydent? bor zasłania się tajemnicą. 22
  • Szafa Kamińskiego 4 cze 2017, 20:00 Kontrowersje wokół ułaskawienia Mariusza Kamińskiego nie zachwieją jego pozycją. Koordynator służb dostarcza bowiem prezesowi PiS narzędzi do sterowania partią i rządem. 24
  • Sprawa Cartwrighta 4 cze 2017, 20:00 JAN ROKITA Generał James Cartwright jest emerytowanym wiceszefem połączonych sztabów US Army, mianowanym na tę funkcję przez prezydenta George’a Busha. Wcześniej był pilotem i oficerem piechoty morskiej, w armii znanym pod pseudonimem... 27
  • Niekończąca się trauma 4 cze 2017, 20:00 Umyślnego działania po stronie polskiej nie było. Raczej niestaranność po obu stronach – mówi Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska, wdowa po śp. Jerzym Szmajdzińskim. 28
  • Czy Polacy zasługują na polskich polityków? 4 cze 2017, 20:00 Polska polityka – stara i młoda – kręci się wokół tematów, które dla mieszkańców innych krajów są surrealistyczne. 30
  • Prezydent nie bywa na Nowogrodzkiej 4 cze 2017, 20:00 Prezydent oczekuje odpowiedzialności oraz informacji. Musi mieć pewność, że każde działanie szefa MON jest zgodne z wolą głowy państwa – mówi Krzysztof Szczerski, szef gabinetu prezydenta. 32
  • Ostatni rozdział KOD 4 cze 2017, 20:00 Krzysztof Łoziński od kilku dni jest główną twarzą Komitetu Obrony Demokracji. Pytanie, czy jest to twarz na tyle atrakcyjna, żeby poprawić nadszarpnięty wizerunek stowarzyszenia. 36
  • Święto weteranów nie dla wszystkich? 4 cze 2017, 20:00 WALDEMAR SKRZYPCZAK, generał broni Zapewne nie wszyscy Polacy wiedzą i pamiętają, że 29 maja jest dniem weterana obchodzonym dla upamiętnienia wysiłku polskich żołnierzy w misjach pokojowych, humanitarnych i bojowych poza granicami kraju.... 38
  • Fora ze dwora 4 cze 2017, 20:00 – Nie jesteście u siebie – przypomniała Prokuratoria Generalna Rosjanom, domagając się zapłaty czynszu. Bo Kreml nieruchomości oddać nie chce. 40
  • Mięso a sprawa polska 4 cze 2017, 20:00 Przedstawiciele władzy lansują pogląd, że patriota jest osobą mięsożerną, a wegetarianie to ludzie uwiedzeni marksizmem. Tymczasem Polacy jedzą coraz mniej mięsa i nie ma to nic wspólnego z polityką. 45
  • Powstanie białowieskie 4 cze 2017, 20:00 Ekolodzy blokują leśne kombajny. Mieszkańcy domagają się zniesienia zakazu wstępu do lasu. To nie są dobre wiadomości dla ministra Szyszki. 48
  • Cud w Gietrzwałdzie 4 cze 2017, 20:00 Żeby ocalić posadę, wójt Gietrzwałdu powoływał się nawet na Matkę Boską. Mieszkańcy jednak masowo poszli do urn i go odwołali. Normalnie ludzi trudno z domu ruszyć, tym razem poszli głosować, więc teraz we wsi mówią, że to referendum to cud. 52
  • Oskar odnowiciel 4 cze 2017, 20:00 Dwa tygodnie temu Sławomir Smołokowski, polski miliarder, który zbił majątek na handlu ropą, kupił synowi Polaroida. Nie aparat. Od razu całą globalną markę. A mówią, że z rodziną dobrze się wychodzi tylko na zdjęciu. 54
  • GPW – w to mi graj 4 cze 2017, 20:00 Giełda Papierów Wartościowych jest liderem w Europie Środkowo -Wschodniej. W tym roku obchodzi 200-lecie istnienia. 58
  • Chłopcy startupowcy 4 cze 2017, 20:00 Co to się dzieje z naszymi najbogatszymi? Najpierw Sebastian Kulczyk, potem Tomasz Domogała, a po nim Krzysztof Domarecki. Wszyscy chcą wspierać start-upy. Fundusz InCredibles Kulczyka obiecuje 60 mln dolarów finansowania. TDJ Pitango... 60
  • Ambasadorzy, Gepardy i czołowa dwusetka 4 cze 2017, 20:00 Tygodnik „Wprost” po raz trzeci uhonorował filary polskiej gospodarki, czyli firmy najdynamiczniej rozwijające się oraz te, które mogą się pochwalić najlepszymi wynikami eksportu. 62
  • Silni w regionie 4 cze 2017, 20:00 W najbliższy czwartek w Toruniu już po raz drugi zostaną wręczone Orły „Wprost” firmom z województwa kujawsko- -pomorskiego, które wnoszą znaczący wkład w rozwój gospodarczy regionu. 64
  • Gotyckie miasto dla nowoczesnych inwestorów 4 cze 2017, 20:00 Rozmowa z Michałem Zaleskim, prezydentem Torunia. 66
  • Toruń przyjazny dla biznesu 4 cze 2017, 20:00 W Polsce Toruń znany jest głównie ze średniowiecznego Zespołu Staromiejskiego, przyciągającego co roku miliony turystów. 67
  • Strachy na Lachy 4 cze 2017, 20:00 Większość unijnych gróźb wobec polskiego rządu nie ma szans na realizację. Jałowe bicie piany przykrywa jednak działania, które mogą być nie tylko bolesne dla Polski, ale też szkodliwe dla wspólnego europejskiego rynku. 68
  • Oj, Theresa, Theresa 4 cze 2017, 20:00 Brytyjscy torysi mają ostatnio pecha do finezyjnych pomysłów. Chybiony okazał się pomysł rzucony przez premiera Davida Camerona, żeby spytać Brytyjczyków, czy na pewno chcą być częścią Unii Europejskiej. Liderowi konserwatystów... 72
  • Bruksela za zamkniętymi drzwiami 4 cze 2017, 20:00 Bezwzględność i hipokryzja. Były minister finansów Grecji oskarża Unię o brudną grę, w której solidarność służy jedynie maskowaniu niemieckich interesów w Europie. 74
  • Jak się zmienia myślenie o autyzmie? 4 cze 2017, 20:00 Nie dziwi nas, że komputerami zawiadują różne systemy operacyjne. Musimy więc pogodzić się z tym, że i ludzkie mózgi mogą się różnić „oprogramowaniem” biologicznym. I że niekiedy to „oprogramowanie” bywa bardzo niestandardowe. 76
  • Wrocławskie MPWiK – nowoczesny pracodawca 4 cze 2017, 20:00 Wchodzenie do sieci kanalizacyjnej to dziś rzadkość. Oko zastępują tam cyfrowe kamery. 79
  • Sceny z życia rodzinnego 4 cze 2017, 20:00 Rodzina trzyma się mocno. Za „Na pokuszenie” Sofia Coppola została pierwszą od 1961 r. kobietą nagrodzoną na festiwalu w Cannes za reżyserię. Z kolei na krakowskim Netia Off Camera polską premierę miał „Paryż może poczekać” nestorki Eleanor Coppoli, a w sekcji Nadrabianie... 80
  • Bareja wiecznie żywy 4 cze 2017, 20:00 Nie był mistrzem formy, ale miał niesamowity zmysł obserwacji oraz poczucie humoru. 30 lat temu odszedł najbardziej znany w Polsce twórca komedii. 84
  • Mąż swojej żony 4 cze 2017, 20:00 Bądźcie grzeczni, to zagracie w filmie – obiecywał Bareja swoim dzieciom, a one występowały, nawet jak broiły – opowiada wdowa po reżyserze, Hanna Kotkowska-Bareja. 86
  • Mam wiele wcieleń 4 cze 2017, 20:00 W „Skyfall” Bérénice Marlohe zagrała dziewczynę Bonda. Obecnie można ją zobaczyć w „Song to Song” oraz na planie w... Katowicach. 88
  • Wydarzenie 4 cze 2017, 20:00 FILM Łatwiej jest milczeć Rumuńska nowa fala trwa już ponad dekadę. W „Sieranevadzie” jeden z jej ojców, Cristi Puiu, po raz kolejny udowadnia, że jej styl się nie wyczerpał. Wciąż pozwala w surowy sposób dotknąć najbardziej... 90
  • Koniecznie! 4 cze 2017, 20:00 TEATR Mały powstaniec MATKA SZYKUJĄCA DZIECKO DO POWSTANIA CIESZY SIĘ, ŻE JEJ SYN BOHATERSKO ZGINIE. Gdy tego dopadają wątpliwości, skutecznie wybija mu je z głowy przyjaciel wspominający zbrodnie zaborców na Polakach. W walce Dziecię... 91
  • Powyżej średniej 4 cze 2017, 20:00 F E S T I WA L Lato z Mozartem Szkoda, że Warszawska Opera Kameralna trafia do newsów tylko z powodu kryzysu. W jej działalności nie brak przedsięwzięć o niekwestionowanej wartości artystycznej i edukacyjnej. Należy do nich letni Festiwal... 92
  • Bez entuzjazmu 4 cze 2017, 20:00 FILM Elegancka ramota Po świetnej, współczesnej „Mierze człowieka” Stéphane Brizé sięgnął po prozę Guy de Maupassanta. Reżyser opowiada o losach XIX-wiecznej arystokratki, o utracie jej złudzeń. Każde kolejne marzenie bohaterki... 94
  • Marta Żmuda-Trzebiatowska To się państwu spodoba 4 cze 2017, 20:00 TRUDNO UWIERZYĆ, NAWET MNIE SAMEJ, ŻE W DZIECIŃSTWIE TRZEBA BYŁO MNIE GONIĆ DO CZYTANIA. Teraz książki pożeram i śmieję się, że chyba nadrabiam stracony czas. Jako nastolatka przeczytałam „Cząstki elementarne” i wtedy wybuchła... 96
  • Polityka, seks i okolice 4 cze 2017, 20:00 RYSZARD CZARNECKI To wydarzyło się naprawdę. Ambasada RP w Berlinie w 2010 r. Na oficjalnym przyjęciu zjawia się członkini niemieckiego rządu witana ze szczególną atencją. Nawet zna polski: kaleczy go, ale mówi. Skąd zna mowę... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany