Już się nie ugnę

Już się nie ugnę

Emir Kusturica nakręci film współprodukowany przez Białoruśfilm (fot. mat. prasowe)
O tym, dlaczego choć nie chciał, to musiał zrobić kolejny film o wojnie i o tym, jak zmienia się kino, mówi Emir Kusturica.

Rozmawiał Artur Zaborski

„Na mlecznej drodze” to kolejny film w pańskim dorobku, który dotyka tematu wojny. Młodzi serbscy reżyserzy mocno się przeciwko temu tematowi buntują, mówią, że są nim zmęczeni. Pan nie?

Oczywiście, że jestem. Marzy mi się świat, w którym nie mógłbym opowiadać o wojnie, ale nie dlatego, że ktoś mi zabronił, tylko dlatego, że to temat nieaktualny. Tymczasem gdzie się nie obejrzę, tam albo trwa wojna, albo rozprzestrzenia się niepokój związany z jej ryzykiem, albo goją się rany po wojnie, jak na Bałkanach. Scenariusz „Na mlecznej drodze” jest inspirowany wydarzeniami z rzeczywistości. Każda z pokazanych w nim historii ma swoją genezę w życiu.

Konwencja pana dzieła jest mocno nierealistyczna – aż trudno uwierzyć, że wydarzenia w filmie mogły mieć miejsce naprawdę.

Jedna z historii rozegrała się w Afganistanie za czasów radzieckiej okupacji i opowiada o mężczyźnie uratowanym przez… węża. Druga, rozgrywająca się podczas wojny na Ukrainie, to biografia kobiety uciekającej przed angielskim generałem, którego miała poślubić, ale zeznała przeciwko niemu w sądzie wojskowym. Scenariusz filmu nie był tak dobry, jak chciałem, by dobry był film. „Na mlecznej drodze” powstawało trzy lata. To była żmudna robota, wiele po drodze zmienialiśmy. Miałem wrażenie bardziej, jakbym pisał książkę, niż kręcił film.

Kiedy zdecydował pan, że sam zagra w filmie?

Ostatni raz pojawiłem się na ekranie w 2014 r. w filmie krótkometrażowym „Our Life”, który reżyserowałem. Wtedy zdecydowałem, że nie będę już łączył tych dwóch funkcji. Ciągłe przechodzenie z jednej strony kamery na drugą jest zbyt trudne. Jako reżyser muszę kontrolować i siebie jako aktora, i wszystkich pozostałych aktorów. Jednak w miarę rozwoju projektu doszedłem do wniosku, że akurat w tym przypadku o wiele łatwiej będzie, jeśli to ja zagram główną męską postać, bo znam styl, którego oczekuję od aktorów. Nauczenie go innej osoby trwałoby zbyt długo.

Monica Bellucci, która zagrała główną rolę żeńską, odnalazła się w tym stylu?

Do tej pory była obsadzana w filmach ze względu na swój wygląd i zdolność oczarowania nim widza. Nam udało się wykorzystać jej inne atuty. Zależało mi przede wszystkim na tym, żeby pokazać niektórym reżyserom, że to aktorka, która ma do zaoferowania też talent, a nie tylko wygląd.

Naprawdę uważa pan, że Bellucci jest obsadzana tylko za to, jak wygląda? To bardzo seksistowskie.

Oczywiście, że to jest seksistowskie, ale znam mnóstwo reżyserów, którzy oddaliby dofinansowanie za to, żeby Bellucci wystąpiła u nich w scenie, w której odsłania pierś. Po to tylko, żeby mogli się napatrzyć. To powszechny problem, niezależnie od tego, czy dzieje się w Europie, czy w Hollywood. Znam wiele aktorek, które muszą się opędzać od propozycji ról w filmach, które reżyserzy oferują im właśnie ze względu na to, że na planie będą mogli sobie popatrzeć. Cieszę się, że teraz się o tym głośno mówi.

Wierzy pan, że teraz, kiedy aktorki przemówiły o molestowaniu seksualnym, coś się w tej materii zmieni?

Kiedy ma się 62 lata, trudno patrzeć w przyszłość z nadzieją na lepsze. Oczywiście życzę sobie, żeby tak było, ale nie mam specjalnych złudzeń. Pytał mnie pan o wojnę – nie wierzę, że doczekamy czasów bezwzględnego pokoju, tak samo jak nie wierzę, że przestanę doświadczać ageizmu [dyskryminacja z powodu wieku – red].

Emir Kusturica doświadcza ageizmu? Niemożliwe!

Oczywiście, że tak, o czym Emir Kusturica mówi głośno. Dziś dla świata nie ma znaczenia, jakie filmy zrobiłem wcześniej. Po trzyletniej przerwie w pracy, którą sobie zrobiłem, producenci patrzą na mnie i myślą: „Och, to już nie jest ten sam człowiek, co kiedyś”. Coraz trudniej jest mi zdobyć pieniądze. Moje filmy zawsze buchały emocjami, zawsze robiłem je z pasji. Ale w miarę starzenia się ta pasja ze mnie wyparowuje. „Na mlecznej drodze” był swoistym testem: czy nadal jestem w stanie robić takie filmy jak kiedyś? Nie chcę być za stary do robienia czegoś. Kino jest rentgenem kondycji reżysera.

W jakiej kondycji jest Emir Kusturica?

Słabej, jest poobijany i zmęczony, bo ucierpiał na tym, że znów zdecydował się pracować jako reżyser i aktor. Jestem szczęśliwy, że mój film jest spójną i uczciwą kinową całością. To bardzo trudne w obecnych czasach, kiedy tworzy się filmy większe niż życie – że odwołam się do słynnego hollywoodzkiego sloganu. Swoim filmem chciałem zbliżyć się do „Rzeki bez powrotu” Ottona Premingera i innych filmów z lat 50. W „Rzece bez powrotu”, która rozgrywa się czasach, kiedy amerykański sen święcił triumfy, twórcy w specyficzny sposób posługują się gramatyką filmu. Dlatego właśnie zupełnie inaczej niż do tej pory używam dźwięku i dlatego też spędziłemtrzy lata blisko natury – w „Na mlecznej drodze” zwierzęta są niemal tak samo ważne jak ludzie.

Dla pana jako muzyka zawsze w filmach bardzo ważny był dźwięk.

W muzyce nie ma miejsca na takie wątpliwości, jakie ma na planie reżyser. W muzyce chodzi o matematykę, o łączenie tonu, melodii, eklektyczne podejście do różnych okresów tej sztuki. Kino składa się z dużo większej liczby elementów, a przez to jest w nim dużo więcej niepewności. Kino potrafi przerażać reżysera, o czym traktuje nieśmiertelne „Osiem i pół” Federica Felliniego. Jest po prostu dużo trudniejsze. Jeden element, na przykład użycie w scenie CGI [interfejs, umożliwiający komunikację pomiędzy serwerem WWW a innymi programami – red.], może sprawić dużo kłopotów. Niektórzy reżyserzy czerpią radość z samego procesu kręcenia filmów. Ja czuję się jak robotnik, który ciężko pracuje. Nie cieszy mnie to. Cieszę się tylko wówczas, kiedy ludzie z entuzjazmem reagują na moją pracę.

Dlaczego zatem kręci pan filmy? Czuje pan, że to pańska misja i że dla niej trzeba swoje wycierpieć?

Nie jest tak, że muszę czerpać radość z każdego elementu mojej pracy. Ale jeśli cieszy mnie rezultat, to czemu nie próbować? Nie jestem masochistą. Chcę tylko powiedzieć, że coraz ciężej za pomocą kina wywołać u drugiego człowieka emocje. Ciężko jest za pomocą wszystkich tych technicznych trików przełożyć na język kina to, co siedzi we mnie w środku.

Czy za 15 lat będzie pan jeszcze kręcił filmy?

Nie wydaje mi się. Ale jeśli czułbym jakiś silny impuls, to być może. Ale musiałbym w to wierzyć.

To dlatego w swoich filmach opowiada pan historie z przeszłości?

Wracam do lat 90., bo świat nadal płonie tym samym ogniem. Wówczas wybuchła wojna w Iraku, wybuchł też konflikt w Serbii. Dziś w każdym zakątku globu leje się krew. Wojna się nigdy nie kończy. Pieniądze wyznaczają reguły, które określają nasze życie – świat, w którym funkcjonujemy. Ludzie nie chcą zaakceptować tych trudności, dystansują się od nich. Kręcąc „Na mlecznej drodze”, stwierdziłem, że ta historia jest bardzo współczesna, mimo że znalazły się w niej elementy ze Starego Testamentu, z czasów początków cywilizacji – jak motyw z wężem. Jest dzięki temu także komentarzem do teraźniejszości.

Wojna jest cały czas gdzieś w tle pańskiego filmu, ale nigdy jej nie rozumiemy, nikt jej nie wyjaśnia.

Wojna nie może być zrozumiana, bo nie da się jej wytłumaczyć. W moim filmie ona raczej wpływa na losy bohaterów. Jeden z nich ucieka i zmienia swoją tożsamość. Inny zostaje mleczarzem z powodu rodzinnej tragedii. Wojna jest zatem tłem, które wyjaśnia ludzkie postępowanie, decyzje i pomyłki, ale sama w sobie pozostaje niepojmowalna mimo upływającego czasu.

Jak zapatruje się pan na kolejny projekt – boi się pan, że finansowanie go może być tak samo skomplikowane i długie jak w przypadku „Na mlecznej drodze”?

Łatwiej na pewno nie będzie. W kręceniu jestem bardzo dziecinny. Wszystkie moje filmy zaczynałem jako małe projekty, a kończyło się na tym, że powstawały wielkie potwory. Nie wiem, czy będę w stanie być tak uczciwy jak w przypadku „Na mlecznej drodze”. Nie wiem, czy uda mi się powtórzyć tę przygodę. Ten film był bardzo fizyczny. Dlatego kosztował dużo – zarówno materialnie, jak i duchowo – dużo mojego życia.

Czy przeżywa pan katharsis, kiedy kręci film?

Tak, kiedy nakręcę dobrą scenę, to zdecydowanie. Ale jestem też muzykiem i to, co gramy z zespołem, jest takim katharsis na żywo. Tak jak muzyka emanuje mocą ze sceny, tak kino emanuje mocą z ekranu. Ekran jest aktualnie najważniejszym pojęciem, bo przez to, że dziś mamy boom liczby ekranów, nie wiemy, czym jest kino. Nie stworzyliśmy jego obowiązującej definicji, nie mamy pojęcia, jak będzie wyglądało za chwilę. Nie ulega jednak wątpliwości, że przyszłość kina będzie wyznaczać format obrazu.

Ma pan na myśli to, że ludzie coraz częściej oglądają filmy nie w kinie, ale na małym ekranie – na komórkach, laptopach czy tabletach?

Myślę, że nie ma większego znaczenia, w jakim formacie oglądamy film, bo ważne jest tylko to, by on do widza docierał. Zgadzam się, że zmniejszanie się ekranu to jest przyszłość kina. Ale ja chcę należeć do przeszłości. Nie zamierzam się przystosowywać do nowego sposobu oglądania i tworzenia filmów. Kiedy upowszechni się on na dobre, ja po prostu przestanę kręcić filmy.

Jak zmieniło się kino od czasu, kiedy zaczynał pan swoją przygodę z nim? Czy musiał pan zaakceptować jakieś większe zmiany i dostosowywać się do nich?

Robiłem to już wystarczająco wiele razy. Koniec z tym! Już się nie będę uginał. Kino zmieniło się całkowicie. 25 lat temu filmy potrafiły zmienić świat. Dziś kino jest bardziej zmarginalizowane i w dużo mniejszym stopniu wpływa na ludzi. Bo dziś kino to przemysł, zabawa – i to taka, którą definiuje polityczna poprawność. Obecnie powstaje pewnie więcej dobrych filmów niż 25 lat temu, ale mają one dużo mniejszą siłę oddziaływania. Mnie interesują wyłącznie te, które oddziaływać wciąż potrafią. I takie będę robił, jeśli w ogóle nadal będę robił filmy. Zobaczymy. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 50/2017
Więcej możesz przeczytać w 50/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 50/2017 (1815)

  • Szansa na przewrót kopernikański 10 gru 2017, 20:00 Co kraj, to obyczaj. W Wielkiej Brytanii mamy zamieszanie związane z zaręczynami księcia Harry’ego. Na tyle duże, że uwagę opinii publicznej oraz dziennikarzy zaprzątają rozmaite kwestie, łącznie z tą, jaki tort zostanie podany... 8
  • Niedyskrecje parlamentarne 10 gru 2017, 20:00 Zmiana miejsc w rządzie może martwić nie tylko Beatę Szydło 12
  • Obraz tygodnia 10 gru 2017, 20:00 4 mln lampek wykorzystano do świątecznej iluminacji Warszawy Wygrany Kornel Morawiecki okazał się najskuteczniejszym lobbystą w Polsce, przynajmniej według „Ucha Prezesa”. Przegrany Robert Lewandowski zajął dopiero dziewiąte miejsce w... 16
  • Info radar 10 gru 2017, 20:00 Trump przenosi ambasadę Przeniesienie amerykańskiej ambasady w Izraelu z Tel Awiwu do Jerozolimy to jedna z największych tragedii współczesności. To akt bezmyślny i wrogi wobec globalnego porządku, zwiastujący nieuchronną wojnę... 18
  • Dominujący język 10 gru 2017, 20:00 KONSERWATYŚCI, NA POSTERUNEK! GŁÓWNY NURT W EUROPIE ZAŁAMUJE SIĘ. Nie da się dłużej ujarzmiać niektórych emocji społecznych kneblem dominującego języka. Pęka kulturowa dominacja liberalnej lewicy, ale wiele z tego, co jej język... 21
  • Zalew wydarzeń 10 gru 2017, 20:00 To nie był łatwy rok. W 1997 r. Polacy dostali nową konstytucję, zmierzyli się z ustawą lustracyjną, doświadczyli wielkiej powodzi i zagłosowali w wyborach za prawicą. 22
  • Prognozy wielkich polskich pisarzy 10 gru 2017, 20:00 Reportażysta Ryszard Kapuściński i mistrz science fiction Stanisław Lem nie spodziewali się w 1997 r. niczego dobrego ani po ludzkości w ogóle, ani po Polakach. 23
  • Czas Morawieckiego 10 gru 2017, 20:00 Choć Mateusz Morawiecki nie ma w PiS swojej frakcji, może liczyć na poparcie kilku kluczowych dla obozu dobrej zmiany osób. Oto kim są ludzie nowego premiera. 24
  • Wiceprezydent idzie do rządu 10 gru 2017, 20:00 Podobno o tym, że zostanie prezydenckim ministrem ds. polityki zagranicznej, dowiedział się z telewizji, ale teraz o szefowanie polskiej dyplomacji zawalczył sam. 30
  • Superminister 10 gru 2017, 20:00 Jest jedynym politykiem PiS, który był szefem Jarosława Kaczyńskiego. Teraz ma szansę objąć superministerstwo. 31
  • Jadwiga od innowacji 10 gru 2017, 20:00 Była już kandydatem na prezydenta Krakowa, miała też objąć schedę po ministrze środowiska. Według ostatnich spekulacji Jadwiga Emilewicz może zostać nowym ministrem rozwoju. 32
  • Szydło – kłopot prezesa 10 gru 2017, 20:00 Wpływy Beaty Szydło maleją, ale od tego, jak będzie traktowana, może zależeć los partii. 35
  • Złoty róg Morawieckiego 10 gru 2017, 20:00 Czego można by oczekiwać po nowym premierze? Przede wszystkim tego, co profesjonaliści zwykli nazywać „lepszą jakością rządzenia”. W ciągu dwóch ostatnich lat widać było coraz wyraźniej, że rząd pod kierownictwem Beaty Szydło... 36
  • Kamienica Waltzów, czyli dlaczego PO nie jest opozycją 10 gru 2017, 20:00 Politycy PO nie wyciągnęli wniosków z reprywatyzacyjnej działalności Hanny Gronkiewicz-Waltz. Dlatego Platforma koncertowo gra rolę użytecznych idiotów PiS. 38
  • Macierewicza salto śmierci 10 gru 2017, 20:00 Antoni Macierewicz walczy o pozostanie w rządzie. Ofiarą może stać się byłe szefostwo wojskowych służb. 40
  • Czy świat zatrzymał Rosję? 10 gru 2017, 20:00 WALDEMAR SKRZYPCZAK generał broni Wydawało się trzy lata temu, że demokratyczny świat zjednoczył się wokół idei zatrzymania zapędów mocarstwowych Rosji i jej agresji na odradzającą się Ukrainę – zjednoczona Europa i USA murem... 43
  • Zginęli na służbie 10 gru 2017, 20:00 Policjant wierzy, że liczba wyjść na akcje i liczba powrotów do domu zawsze będzie ta sama. Niestety, czasem bywa inaczej. Rodzinom poległych policjantów należy się pomoc. 45
  • Nie deptać centrów handlowych! 10 gru 2017, 20:00 Konsument ma prawo do odpoczynku i bycia z rodziną, ale on sam powinien decydować, kiedy i jak chce z tych praw korzystać – mówi prof. Andrzej Falkowski, psycholog biznesu. 48
  • 20 najbogatszych polskiego pochodzenia 10 gru 2017, 20:00 Jeden zaczynał od sprzedawania gazet na ulicach, drugi od sprzątania akademików. Wszyscy postanowili kiedyś zająć się biznesem. Dziś są najbogatszymi na świecie ludźmi z domieszką polskiej krwi. 52
  • Misja: piękno 10 gru 2017, 20:00 Oceanic świętuje 35-lecie. Firma nie tylko odniosła spektakularny sukces na polskim rynku, lecz także wkroczyła na 40 rynków światowych. To zasługa jej unikatowych produktów – kosmetyków dla alergików. 64
  • Hossa Bessa 10 gru 2017, 20:00 Luksus po polsku Ponad 1,1 mln Polaków zarabia w naszym kraju powyżej 7,1 tys. zł brutto miesięcznie – wynika z najnowszego raportu o rynku dóbr luksusowych autorstwa firmy doradczej KPMG. Tych, według twórców raportu, można nazwać... 66
  • Złota Setka Polskiego Rolnictwa 10 gru 2017, 20:00 Rolnictwo jest jedną z najsilniejszych gałęzi polskiej gospodarki. Tylko w 2016 r. wyeksportowaliśmy towary z branży warte ponad 100 mld zł. Prezentujemy pierwsze zestawienie największych firm z branży rolno-spożywczej. 68
  • Skazani na sukces 10 gru 2017, 20:00 26 lat temu powstała niewielka hurtownia pestycydów w Mogilnie. Dziś Chemirol Leszka Borucha zatrudnia 900 osób i rywalizuje w branży rolnej z największymi światowymi korporacjami. 77
  • Orły Wprost nagrodzone 10 gru 2017, 20:00 Przedsiębiorcy z regionu zachodniopomorskiego odebrali nagrody podczas uroczystości w Świnoujściu. 78
  • Kiedy klikniesz „kupuję” na Amazon 10 gru 2017, 20:00 Amazon rewolucjonizuje logistykę za pomocą innowacyjnych technologii. 80
  • Fly Me to Mars 10 gru 2017, 20:00 Droga na szczyt składa się z wielu małych kroków. Dopiero z perspektywy czasu widać, jak ważny był każdy z nich. 81
  • E-salon samochodów używanych 10 gru 2017, 20:00 W 2018 r. 99rent uruchomi platformę internetową umożliwiającą zakup używanych aut z pewnego źródła. 82
  • Boże, chroń rodzinę królewską! 10 gru 2017, 20:00 Rządowi Jej Królewskiej Mości zaręczyny księcia Harry’ego spadły jak z nieba. Jego narzeczeństwo z amerykańską rozwódką skutecznie odwraca uwagę od politycznych problemów na Wyspach. 84
  • Szczucie 10 gru 2017, 20:00 Półprawda jest gorsza od kłamstwa. Na przykład ta zawarta w tytule artykułu na portalu wPolityce.pl: „Niemieccy piloci boją się latać z migrantami? Odmówiono 222 lotów z deportowanymi do ich ojczystych krajów”, dalej czytamy:... 89
  • Gambit Trumpa 10 gru 2017, 20:00 Coraz mniej popularny amerykański prezydent potrzebuje spektakularnego sukcesu, dlatego duże nadzieje wiąże z cięciem podatków. Prace nad reformą mają się zakończyć przed świętami. 90
  • Sztuka obdarowywania 10 gru 2017, 20:00 Podpowiadamy, jak podarować prezent idealny i nie dać się zwariować w przedświątecznej gorączce zakupowej. 94
  • Rewolucja w hematoonkologii 10 gru 2017, 20:00 Mamy oczekiwany od kilkunastu lat przełom w leczeniu szpiczaka. Terapia o zupełnie nowym mechanizmie działania jest wielką szansą dla tej grupy chorych. 104
  • Dbamy o twoje zdrowie każdego dnia 10 gru 2017, 20:00 LEK-AM znany jest z innowacyjnego podejścia do budowania nowej jakości produktów na rynku farmaceutycznym. W portfolio firmy znajduje się prawie 80 produktów: leków dostępnych na receptę, bez recepty oraz suplementów diety. 106
  • Fale młodości 10 gru 2017, 20:00 HIFU to nowy rewolucyjny i bezinwazyjny zabieg estetyczny – mówi dr Mariusz Kaczorowski. 107
  • Mordercze bakterie 10 gru 2017, 20:00 Przeciwko pneumokokom, groźnym dla osób ze skrajnych grup wiekowych, należałoby szczepić nie tylko niemowlęta, lecz 108
  • Kichaj na przeziębienie 10 gru 2017, 20:00 To najprawdopodobniej najczęstsza choroba, która nas dotyka. Chorujemy nawet kilka razy do roku. 109
  • Już się nie ugnę 10 gru 2017, 20:00 O tym, dlaczego choć nie chciał, to musiał zrobić kolejny film o wojnie i o tym, jak zmienia się kino, mówi Emir Kusturica. 110
  • Z kamerą wśród ludzi 10 gru 2017, 20:00 Polski operator i dokumentalista Wojciech Staroń jest jednym z bardziej rozchwytywanych autorów zdjęć w… Argentynie. Jego „Rodzina na sprzedaż” już w kinach. 114
  • Mam jaja! 10 gru 2017, 20:00 Krąży wizja mnie jako osoby eterycznej. Ale ja mam w sobie sporo z chuligana. Chciałam, by na mojej nowej płycie „Miód i dym” było to słychać – mówi Anita Lipnicka. 116
  • Wydarzenie 10 gru 2017, 20:00 Doświadczenie nie uczy Jak Słowacki wielkim poetą był, tak U2 to legendarny zespół. Ma historię, klasyczne utwory, płyty i miliony fanów. I nowym album, która sprawi, że kolejnych fanów już raczej nie zdobędzie, mimo usilnego... 120
  • Film 10 gru 2017, 20:00 BIOGRAFIA Życiorys z wazeliny W CZASACH ŚWIETNYCH I NIEOCZ YWISTYCH BIOGRAFII SHIN I PARKER proponują film do bólu konwencjonalny. W „Na skrzydłach orłów” opowiadają historię Erica Liddella, lekkoatlety, szkockiego mistrza... 122
  • Muzyka 10 gru 2017, 20:00 KONCERT Perła przed świętami Perła musicalowych scen, śpiewaczka i aktorka. Sarah Brightman jest jedną z najjaśniej świecących sopranowych wokalistek na współczesnym firmamencie gwiazd muzyki gatunku classical crossover, którego jest... 123
  • Książki 10 gru 2017, 20:00 POWIEŚĆ Miłość jak miłość Ignacy Karpowicz „Miłość”, Wydawnictwo Literackie Kto myśli, że literatura powiedziała już o miłości wszystko, jest w błędzie. Miłość to dla literatury obszar niewyczerpanego natchnienia, bo jest... 124
  • Kalejdoskop 10 gru 2017, 20:00 TEATR Mewa polarna Jeszcze całkiem niedawno o gnieźnieńskim teatrze poza mieszkańcami tego historycznego miasta prawie nikt nie słyszał. Od kilku sezonów z niebytu scenę konsekwentnie wyciąga jej dyrektorka Joanna Nowak. „Mewa” w... 125
  • Kulturalna trzynastka 10 gru 2017, 20:00 Andrzej Saramonowicz PISARZ, SCENARZYSTA I REŻYSER („CIAŁO”, „TESTOSTERON”, „LEJDIS”) 1. Najbardziej znienawidzona lektura? Wszelkiego rodzaju instrukcje obsługi. Kiedy mam z nimi do czynienia, zawsze mnie zdumiewa, jak bardzo... 128
  • Nasza druga Japonia 10 gru 2017, 20:00 MICHAŁ WITKOWSKI Ilekroć jadę pendolino (a jeżdżę nim średnio raz na tydzień, więc jestem już w sumie kombatantem tych podróży), zawsze stają mi przed oczami japońskie toalety. Każdy, kto po raz pierwszy natknie się na takie... 129
  • Londyn – przed świętami, po brexicie 10 gru 2017, 20:00 Londyn po „brexicie” jest inny niż przed „brexitem”. Widmo niepewności krąży nad stolicą Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej. Wychodzenie z Unii Europejskiej wielkiej terytorialnie, ale nic nieznaczącej politycznie Grenlandii... 130

ZKDP - Nakład kontrolowany