Na początku był koniec

Na początku był koniec

W „7 uczuciach” zobaczycie plejadę gwiazd, tyle że w nietypowych dla nich rolach. Zważywszy na nazwisko twórcy – Marka Koterskiego – nie dziwi, że to najoryginalniejszy film festiwalu w Gdyni.

Marek Koterski jest jednym z tych reżyserów, którzy nie lubią udzielać wywiadów. Woli, by jego filmy mówiły za niego. Uwielbia za to dyskusje z widzami. Spotkaliśmy się podczas 37. Koszalińskiego Festiwalu Debiutów Filmowych „Młodzi i Film”, gdzie twórca zgodził się odpowiedzieć na moje pytania – pod warunkiem, że zadam je właśnie podczas spotkania z publicznością. Pretekstem jest jego najnowszy film pt. „7 uczuć”, który traktuje o wychowywaniu dzieci, a właściwie o tym, co się z nami dzieje, gdy takiego wychowania brak. Może dlatego, oprócz „tradycyjnych” ról Magdaleny Cieleckiej, Joanny Kulig czy Adama Woronowicza, zobaczymy tu też całą plejadę gwiazd (Katarzyna Figura, Andrzej Chyra, Marcin Dorociński, Tomasz Karolak), które grają… dzieci. Jedynym aktorem, który wciela się zarówno w ucznia podstawówki, jak i w dorosłego Adama Miauczyńskiego, jest syn reżysera Michał. – Ten film siedział we mnie od dawna – mówi autor „Nic śmiesznego”. – Scenariusz pisałem przez rok. W tym czasie tak moim bohaterom dokopałem, że doszedłem do momentu, kiedy albo zabiorę się za coś innego, albo mnie do psychiatryka w kaftanie odwiozą. Potrzebowałem pewnej odskoczni. Wtedy przypomniałem sobie pewną sytuację. Jechaliśmy z kolegą „gierkówką” [trasa Warszawa – Katowice – red.]. Jadąca przed nami dobrym samochodem pani dała kierunkowskaz w lewo, a skręciła w prawo. Odbyliśmy wtedy dialog, który odleżał w mojej głowie i zacząłem go rozwijać. W ten sposób powstał scenariusz do „Baby są jakieś inne”. Dał mi on potrzebną chwilę spokoju, ale zaraz po ukończeniu tego filmu poczułem, że znów woła mnie „7 uczuć” – wspomina Koterski.

Las bez drzew

Choć twarz głównego bohatera filmów Koterskiego często się zmienia – raz jest nim Kondrat, innym razem Pazura, Wysocki czy Woronowicz – to nie zmienia się pełen częstych powtórzeń charakterystyczny rytm, w jakim ów bohater wygłasza swoje tyrady. Skąd to zamiłowanie do takiej właśnie narracji? – Wierzę w ogromne oddziaływanie rytmu na widza – tłumaczy reżyser. – Połowa „Dnia świra” została napisana ukrytym trzynastozgłoskowcem, a cała sekwencja wypadku z „Baby są jakieś inne” – ośmiozgłoskowcem. Dzięki temu te dialogi mają swoje tempo i dobrze się ich słucha. Jestem do tego rytmu tak przywiązany, że nie pozwalam nikomu nic zmienić w moich scenariuszach.

Nawet przesunąć przecinka – wyznaje Koterski. Zamiłowanie do rytmu wyniósł z polonistyki (specjalizacja: teoria literatury). Czy także tam nauczył się z taką finezją wplatać w dialogi wulgaryzmy? – Na pewno trudno w to uwierzyć, ale nienawidzę przeklinać. Sam tego nie robię. Ale coś jest w tym, że ta rzeczywistość, o której piszę, bez wulgaryzmów nie może się obejść. Nie wpisuję ich jednak do dialogów jako jakieś ozdobniki. One zawsze są tam potrzebne, by najlepiej opisać i pokazać panujące emocje. Ciągłą złość czy bezradność – uzasadnia. W swoich filmach Koterski bardzo często improwizuje. Wielu bohaterów i scen, które są uznawane za kultowe, nie było w scenariuszu, a powstały… przez przypadek. Znane dziś wszystkim kinomanom nazwisko Miauczyński jest tego najlepszym przykładem. – Podczas kręcenia „Życia wewnętrznego” potrzebowaliśmy ujęcia drzwi wejściowych do mieszkania. Przyszła do mnie dekoratorka wnętrz i pyta: „Jak się ten bohater nazywa?

Bo przecież na drzwiach musi wisieć tabliczka i trzeba ją przygotować”. Pomyślałem, że to musi być jakieś kocie nazwisko. Niech będzie „Miauczyński”, odpowiedziałem – i tak zostało do dziś – wspomina reżyser. Podobna sytuacja była z nazwą ulicy w „Dniu świra”, przy której mieszkał Adam. – Polonista, patriota mieszkający na ulicy Polaka. Sam bym tego nie wymyślił. Jednak osoba od wynajdowania najlepszych lokalizacji tak dobrze zna moją twórczość i potrzeby, że sama zaproponowała mi takie rozwiązanie. Traf chciał, że blok, który idealnie nadawał się do naszych scen, faktycznie mieścił się przy tej ulicy – śmieje się reżyser, oczywiście nie dodając, że patronem ulicy nie jest Polak „w ogóle”, ale średniowieczny podróżnik, franciszkanin Benedykt Polak. W swoich filmach reżyser w dużej mierze korzysta z własnych doświadczeń. Gdy zapytałem go o moją ulubioną scenę z „Nic śmiesznego”, w której Miauczyński (Pazura) przywozi dyrektora planu (Kondrat) na źle zlokalizowany plan zdjęciowy, Koterski przyznał, że sam podobnie się „walnął” jako drugi reżyser. – Na dokumentacji przeczytałem „rozciąga się las” i szukałem takiego lasu w promieniu stu kilometrów. Nie zwróciłem tylko uwagi, że chodzi o „las krzyży”. Ale nie jestem jedyny! Po obejrzeniu filmu do takiego samego błędu przyznał mi się Sylwester Chęciński. Więc może to nie taki wielki obciach? – śmieje się reżyser.

Brak czystej kartki

Mało jednak brakowało, a przygoda Marka Koterskiego z reżyserią zakończyłaby się na jego debiucie, jakim był „Dom wariatów”. – Na ministerialnej kolaudacji w salce, gdzie obecnie znajduje się warszawskie kino Rejs, byli wszyscy moi bogowie, czyli najważniejsi profesorowie ze szkoły filmowej. Po obejrzeniu mojego debiutu dali mi dwóję. Oznaczało to zakaz wykonania plakatu, nieuznanie debiutu ani kategorii reżyserskiej. Film otrzymał tylko dwie kopie, z czego jedna powędrowała do archiwum, druga zaś mogła być rozpowszechniana jedynie w dyskusyjnych klubach filmowych. Mój świat runął. Na szczęście jakimś cudem film udało się przemycić na Festiwal Polskich Filmów Fabularnych, wówczas odbywający się w Gdańsku. Pokazano go w kinie Leningrad przy ulicy Długiej. Na sali był komplet, czyli jakieś 900 osób. Następnego dnia dziennikarz filmowy Bogusław Zagroba napisał, że najciekawszy film festiwalu został pokazany poza konkursem.

To sprawiło, że moja produkcja dostała się na festiwal w Koszalinie, gdzie wygrałem w kategorii „Debiuty”. To natomiast poskutkowało warunkowym zaliczeniem i zgodą na nakręcenie kolejnego filmu – wspomina trudne początki Koterski. Ale nie tylko początki były w przypadku tego twórcy trudne. – „Nic śmiesznego” też nie był kinowym hitem. Dopiero po jakimś czasie, gdy trafił na kasety wideo i do osiedlowych wypożyczalni, odkryto go. Gdy nagle w kawiarni usłyszałem ludzi rzucających cytaty z tego filmu, nie mogłem w to uwierzyć. Myślałem, że to obraz spisany na straty, a dostał drugie, i to lepsze, życie – wspomina. Koterski bardzo niestandardowo pracuje na planie. Na pewno inaczej, niż uczą tego w szkołach filmowych. – Właściwie cała moja energia idzie w łamanie zasad. Wszystkim młodym reżyserom powtarzam, by robili swoje i nie oglądali się na to, co starają im się narzucić inni. Ja tak robiłem i wyszło mi na dobre. Trzeba trzymać się swego, być upartym, nawet jeśli później okaże się, że byliśmy w błędzie. Bo to jest nasz błąd, z którego możemy wyciągnąć wnioski. Najgorsze to przez całe życie mieć do siebie pretensje, że się ugięło – przestrzega twórca tych, którzy chcieliby iść w jego ślady. – Nie dajcie też sobie wmówić, że reżyser musi się znać na wszystkim: świetle, ustawieniu kamery czy doborze obiektywu. Od tego jest autor zdjęć. Ja od wielu lat pracuję z Jerzym Zielińskim i wiem, że on wykona świetną robotę, a ja mogę się skupić na prowadzeniu postaci i dopracowywaniu dialogów. Na planie lubię być blisko aktorów. Pamiętam, jak podczas kręcenia „Nic śmiesznego” Czarkowi Pazurze tuż przed zdjęciami przytrafiło się zapalenia ucha. Scenę na deszczu, z rozmową w budce telefonicznej mieliśmy kręcić na początku zdjęć, ale w związku z jego chorobą zmieniliśmy kalendarz pracy.

Wielokrotnie to przekładaliśmy. W końcu zostały nam jedynie trzy dni zdjęciowe i nie mogliśmy już dłużej zwlekać. Przyjechały dwie jednostki straży pożarnej i wystrzeliły w powietrze hektolitry wody. Wiedząc, że łeb rozsadza mu ból, nie mogłem zostawić Czarka samego, więc stałem z nim w tym „deszczu” tak długo, aż nakręciliśmy scenę. Chciałem po prostu, by było mu raźniej – Koterski wspomina z nostalgią w głosie. Jak rozpoczyna pracę nad scenariuszem? Czym się kieruje w czasie tworzenia historii? – Zawsze zadaję sobie dwa kluczowe pytania: czy ja bym ten film chciał obejrzeć i czy wysiedziałbym na nim do końca? Jeśli uznasz, że byś wyszedł w trakcie, to wyrzuć ten scenariusz do kosza i zacznij od nowa – radzi. Podobno inspiracje trafiają mu się na każdym kroku i bardzo często spisuje je na tym, co akurat ma pod ręką. Na przykład dialogi do „Życia wewnętrznego” powstawały na serwetkach z restauracji, biletach kolejowych czy tramwajowych. – Nigdy jakoś nie miałem przy sobie zwykłej, czystej kartki – śmieje się na samo wspomnienie.

– Jest jednak jedna rzecz, której zawsze podczas pisania scenariusza się trzymam, przeczytałem ją w podręczniku scenopisarstwa w tłumaczeniu Bolesława Michałka. Było tam zdanie, które wryło mi się w pamięć: „Na początku musisz napisać koniec”. I to jest prawda. Bez końca wszystko ci się rozleci. Jeśli zaczniemy pisać naszą historię od początku, to nim dojdziemy do końca, będziemy mieli pięć alternatywnych zakończeń i na żadne nie będziemy mogli się zdecydować. Wszystko się zawali jak domek z kart. Na początku musimy mieć koniec, a reszta sama się ułoży – radzi mistrz. Czy ma w planach następny film? Koterski nie jest typem reżysera, który z niecierpliwością czeka, aż znów wejdzie na plan zdjęciowy. – Strasznie boję się tej pracy. Przeważnie dostaję histerii i w połowie zdjęć albo nawet tuż przed pierwszym klapsem mam ochotę uciec jak najdalej. Z planu „Dnia świra” uciekałem chyba ze dwa razy – przyznaje. – Najpierw zobaczmy, jak widzowie ocenią „7 uczuć”, bo może się okazać, że kolejna produkcja nie będzie wcale oczekiwana – żartuje reżyser. Po zobaczeniu jego ostatniego tytułu mogę śmiało stwierdzić, że widownia jeszcze długo nie będzie miała dość filmów o Adamie Miauczyńskim. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 38/2018
Więcej możesz przeczytać w 38/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 38/2018 (1853)

  • Niektóre pytania wiodą na manowce 16 wrz 2018, 20:00 Co powinni zrobić sędziowie Sądu Najwyższego, którzy otrzymali pisma od prezydenta Andrzeja Dudy informujące, że nie wyraził on zgody na dalsze pełnienie przez nich funkcji? Czy Unia Europejska ma prawo zajmować się sytuacją... 3
  • Dieta zapobiega nowotworom 16 wrz 2018, 20:00 Odpowiedni sposób odżywiania zmniejsza ryzyko wystąpienia chorób cywilizacyjnych, także nowotworów. Warto postawić na piramidę zdrowego żywienia. 5
  • Niedyskrecje parlamentarne 16 wrz 2018, 20:00 POLITYCY PLATFORMY OBYWATELSKIEJ SĄ W DOSKONAŁYCH HUMORACH PO OSTATNIEJ KONWENCJI KOALICJI OBYWATELSKIEJ. Uważają, że wypadła nadspodziewanie korzystnie, szczególnie że jak za dawnych dobrych czasów udało się pozyskać sojusznika z... 6
  • Obraz tygodnia 16 wrz 2018, 20:00 3 mln plastikowych słomek trafia codziennie do polskich koszy na śmieci. Akcja „Tu pijesz bez słomki” ma zwrócić uwagę na zanieczyszczanie środowiska niepotrzebnymi jednorazówkami z plastiku Wygrana Olga Tokarczuk Autorka... 10
  • Info radar 16 wrz 2018, 20:00 Co wiezie prezydent Duda z Leżajska do Białego Domu Byłem w parlamencie w Strasburgu w czasie przemówienia szefa Komisji Junckera i mogę zaświadczyć, że nie trzeba było puszczać żadnych oklasków z taśmy. To, że chadeckiemu politykowi... 12
  • Nowacka: rozsądek czy zdrada 16 wrz 2018, 20:00 Lewo W NASZEJ HISTORII ESTYMĄ WIELKĄ CIESZY SIĘ ZASADA „MIERZ SIŁY NA ZAMIARY”. Towarzyszyła ona od zawsze patriotycznej polityce (a znamy inną?) i nader często prowadziła do klęsk, chaosu oraz pobojowisk, na których budowaliśmy,... 18
  • Dopadł mnie antysemicki ściek 16 wrz 2018, 20:00 Nie zgadzam się z wizją państwa, które utożsamia nowoczesność z wieżowcami i kolejnymi centrami handlowymi – mówi Jan Śpiewak, kandydat na prezydenta Warszawy, i opowiada, co się stało, gdy ujawnił swoje żydowskie korzenie. 20
  • Drużyna cienia 16 wrz 2018, 20:00 Nowy rzecznik prezydenta Błażej Spychalski to słabszy od poprzednika przeciwnik dla Krzysztofa Szczerskiego, nazywanego kąśliwie wiceprezydentem. Ale nie jest osamotniony. 24
  • Samobójcze nastroje w Strasburgu 16 wrz 2018, 20:00 Niektórzy mówią z emfazą o „końcu ery wolnego internetu” (np. poseł Piotr Apel). Inni tego rodzaju opinie nazywają „wielkim kłamstwem”, zaklinając się, że chodzi im o bezpieczeństwo użytkowników sieci (np. europoseł Tadeusz... 27
  • Czas protestów. Rządzie, płać! 16 wrz 2018, 20:00 500 zł na dziecko, 300 zł wyprawki szkolnej, zapowiedź dodatku finansowego dla emerytów, program „Mieszkanie plus”, zapowiedź wielomilionowych wydatków na Centralny Port Komunikacyjny – to musiało prędzej czy później zaowocować... 28
  • Kiedy serce nie daje rady 16 wrz 2018, 20:00 Killer number one – tak o chorobach serca mówią lekarze. Dolegliwości serca jednak lekceważymy, a jak ognia boimy się nowotworów. Tymczasem to właśnie choroby układu krążenia są najczęstszą przyczyną zgonów Polek i Polaków. 32
  • Pięć rzeczy, których nie wiesz o sercu 16 wrz 2018, 20:00 Czy serce może pęknąć? Co łączy zaburzenia erekcji z chorobami serca? Dlaczego warto wyleżeć grypę? Zaskakujące fakty o najważniejszym organie człowieka. 39
  • Seks po zawale 16 wrz 2018, 20:00 U pacjentów z chorobą wieńcową wskazana jest aktywność fizyczna, w tym seks. Poprawia ona krążenie, oddech oraz zmniejsza lęk i depresję – mówi dr hab. prof. nadzw. Edyta Smolis-Bąk z Instytutu Kardiologii w Aninie. 42
  • Lepiej zapobiegać niż leczyć 16 wrz 2018, 20:00 Ryzyko przedwczesnej śmierci może zagrażać każdemu z nas. Możesz je znacznie zredukować, jeśli tylko chcesz i masz wystarczająco silną wolę. 44
  • Związek na umowę śmieciową 16 wrz 2018, 20:00 Razem mieszkają, spłacają kredyt, gotują i uprawiają jogging. Umówili się na wspólne życie, ale się nie kochają. 46
  • Emisariuszka 16 wrz 2018, 20:00 Macie wyprane mózgi przez antychińską i antykomunistyczną propagandę! Zachód chce zniszczyć Chiny, dokładnie tak samo jak zniszczył ZSRR! Chiny przez tysiąclecia były najpotężniejszym państwem świata i znowu będą! –... 49
  • Prohibicja po polsku 16 wrz 2018, 20:00 Coraz więcej miast wprowadza nocną prohibicję. I, wbrew pozorom, mieszkańcy wcale nie narzekają. Nie w smak to tylko branży i właścicielom małych sklepów, którzy żyją z nocnych klientów. 51
  • Lotniskowe gry 16 wrz 2018, 20:00 Michael O’Leary, szef Ryanairu, największego przewoźnika w Europie, atakuje polski rząd, twierdząc, że budowa CPK to głupi pomysł. Mówi to nie z troski o Polskę, ale o interesy własnej firmy. 54
  • Hossa Bessa 16 wrz 2018, 20:00 Żałoba na parkiecie Ponad 65 proc. inwestorów spodziewa się spadków na warszawskiej giełdzie. Tak źle jeszcze nie było w całej historii badania, które od siedmiu lat prowadzi Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Co tydzień bierze... 56
  • Orły z Podkarpacia nagrodzone 16 wrz 2018, 20:00 Przedsiębiorcy, samorządowcy i artyści zostali uhonorowani podczas gali „Wprost” w Rzeszowie. 58
  • Napęd dla regionu 16 wrz 2018, 20:00 BorgWarner to jeden z największych pracodawców na Podkarpaciu. 60
  • Know How 16 wrz 2018, 20:00 Wielki powrót Spidermana To jedna z tych gier, o których wiadomo, że staną się klasyką. Coś, co spokojnie może leżeć na półce obok „Uncharted” czy „Last of Us”. Po latach doczekaliśmy się w końcu kolejnej odsłony gry... 61
  • Krynica biegaczy 16 wrz 2018, 20:00 Biegi, na które wydano 8,6 tys. numerów startowych, spotkania z gwiazdami sportu, koncerty. 9. TAURON Festiwal Biegowy w Krynicy-Zdroju pobił rekordy frekwencji. 62
  • Cztery kółka do wynajęcia 16 wrz 2018, 20:00 Polski klient nie tylko przekonał się do elastycznego najmu pojazdów, ale też zaczął być niezwykle wybredny – mówi Agnieszka Drzymała-Feć z firmy Rentis. 64
  • Zmierzch Europy, jaką znamy 16 wrz 2018, 20:00 Ostatnie orędzie przewodniczącego Junckera zamyka nie tylko jego europejską karierę, ale też całą epokę. Główny nurt europejski nerwowo szuka teraz sposobów obrony przed naporem populistów. 67
  • Czujemy się zagrożeni przez Rosję 16 wrz 2018, 20:00 Współpraca z Polską zwiększa nasze bezpieczeństwo – mówi Saulius Skvernelis, premier Litwy, i podkreśla, że fundamentem Unii Europejskiej są wspólne wartości. 70
  • Architektura fantastyczna 16 wrz 2018, 20:00 Drapacz chmur wysoki na milę czy łuk triumfalny w kształcie słonia – jedne z najbardziej niezwykłych pomysłów w dziejach architektury wykraczały poza swoje czasy. 74
  • Na początku był koniec 16 wrz 2018, 20:00 W „7 uczuciach” zobaczycie plejadę gwiazd, tyle że w nietypowych dla nich rolach. Zważywszy na nazwisko twórcy – Marka Koterskiego – nie dziwi, że to najoryginalniejszy film festiwalu w Gdyni. 78
  • Reżyserzy na uwięzi 16 wrz 2018, 20:00 Kirył Serebrennikow, twórca obecnego w kinach „Lata”, to jeden z przykładów, że za filmy nie tylko zyskuje się uznanie i sławę, ale też można trafić za kratki, a nawet ryzykować życie. 82
  • Wielki w Wielkim 16 wrz 2018, 20:00 Bard kojarzy wam się z artystą, który śpiewa dla 15 osób, przygrywając na gitarze? Niesłusznie! Udowodnił to poznański koncert z muzyką Gintrowskiego. 86
  • Wydarzenie 16 wrz 2018, 20:00 ROCK Stary człowiek i może Brakowało wam pięknych melodii? Brakowało wam wielkich przebojów i rytmu, który wchodzi w głowę od pierwszego przesłuchania? Czekacie, aż zrobi to jeden z młodych gwiazdorów? Czekajcie dalej. A tymczasem... 88
  • Film 16 wrz 2018, 20:00 Godność uchodźców POCHODZĄCY Z CZADU MAHAMAT-SALEH HAROUN jest jednym z najciekawszych twórców afrykańskiego kina. W „Suszy” opowiadał o rzeczywistości kraju obolałego po wojnie domowej. Teraz śledzi losy uchodźców z Bangi w... 89
  • Muzyka 16 wrz 2018, 20:00 ROCK Pozwól swemu ego umrzeć Nie zdziwię się, jeśli część fanów odwróci się od Kravitza. Nowa płyta to nie melodie, które na pierwszy plan stawiają łatwo zapamiętywalny rytm. Ale w zamian dostajemy coś cenniejszego: klimat,... 90
  • Książka 16 wrz 2018, 20:00 Wojna i zbrodnia WKRÓTCE PREMIERA „KAMERDYNERA” FILIPA BAJONA, na razie otrzymaliśmy powieść, która jest rozwinięciem scenariusza filmu. Oczywiście wzlotów artystycznych nie możemy się spodziewać, bo literatura to sztuka powstająca... 91
  • Kalejdoskop 16 wrz 2018, 20:00 Jack Wallenrod PEWNIE MAŁO KTO WIE, ŻE OD 2006 R. ISTNIEJE W WARSZAWIE MUZEUM GEN. KUKLIŃSKIEGO. Trudno tu trafić, choć placówka mieści się na Starym Mieście – wszystko przez jej rozmiary, które bardziej przypominają izbę pamięci... 92
  • Kulturalna trzynastka 16 wrz 2018, 20:00 Anna Smołowik AKTORKA TEATRALNA, FILMOWA I KABARETOW WKRÓTCE ZOBACZYMY JĄ W KOMEDII „JULIUSZ 1. Jakie zaległości kulturalne nadrobiłaś podczas urlopu? Jakiego urlopu? Na wyjazdy zawsze zabieram książki (ostatnio podróżowała ze mną... 94
  • Wilanowski matrix 16 wrz 2018, 20:00 Jest mnóstwo jacht clubów, ale nie ma wody. Są kluby golfowe, ale nie ma płaskich, zielonych pól. Angielski miesza się z ukraińskim. Polskojęzyczna mniejszość mało widoczna, wjeżdża od razu do podziemnych garaży i windą do... 95
  • Chcę chwytać dzień 16 wrz 2018, 20:00 Świetną inspiracją jest dla mnie podpatrywanie moich trzech kotów i w ogóle świata zwierząt. Z inspiracjami jest tak, że niekoniecznie je na co dzień zauważamy. Z kimś świetnie się nam rozmawia, przy jakiejś piosence lepiej się... 96
  • 5 sposobó na bezpieczną jazdę po autostradzie 16 wrz 2018, 20:00 Szybka i bezpieczna jazda mogą iść w parze. Radzimy, jak się poruszać po autostradach, by dojechać do celu cało i zdrowo. 97
  • Zrób sobie… Ziobrę 16 wrz 2018, 20:00 W ministerstwie trwają prace nad produkcją klonów Zbigniewa Ziobry, które po reformie sądownictwa mają zastąpić niezależnych sędziów. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany