Czekam na góralski coming out

Czekam na góralski coming out

Spętani tradycją, opętani wolnością
Spętani tradycją, opętani wolnością
Wierzę, że kiedyś górale i góralki LGBT z Podhala będą mieli odwagę i możliwości pokazać, że też tu żyją i nie są obywatelami drugiej kategorii – mówi Krzysztof Trebunia-Tutka, góral, muzyk, nauczyciel, architekt.

Górale mogą otwarcie wspierać gejów?

Gdy w czasie „Męskiego Grania” w Warszawie Maria Peszek zaanonsowała Trebuniów, moja żona stała wśród publiczności. Nagle ktoś krzyknął: „Maria z tęczową opaską, a górale nie lubią LGBT!”. Anita odkrzyknęła w tłum: „Ci lubią!”. Wtedy pokazały się uniesione kciuki.

Czyli można.

Maria zaprosiła nas na scenę do wspólnego grania jako ludzi z innego świata, i faktycznie tak się nas postrzega. Gdy na koncerty przychodzi publiczność, która wie o nas tylko tyle, że jesteśmy góralami, ludzie bywają zaskoczeni tym, co słyszą. Jesteśmy trochę innymi góralami, od zawsze patrzymy szerzej na świat. Pochodzę z inteligenckiej rodziny, z ojcem artystą plastykiem po ASP i wybitnym muzykantem, który na studiach grał jazz, a po latach, mimo obaw, zdecydował się na współpracę z Jamajczykami, czym naraził się na ogromną krytykę. Do kontrowersji jestem trochę przyzwyczajony. Myślę, że Trebunie przez skrajną prawicę są postrzegani jako wywrotowcy, bo ciągle eksperymentujemy, występujemy z czarnoskórymi, przez co „psujemy” muzykę góralską. Byli już African Head Charge, Adrian Sherwood, Quintet Urmuli z Gruzji. A teraz jeszcze Maria Peszek! Co ciekawe, dla ludzi bardziej liberalnych to my jesteśmy konserwą, bo śpiewamy o tradycjach i o Bogu. Ale góralszczyzna też podlega zmianom. Choć oczywiście ta głośna część górali, którzy starają się uchodzić za naszą reprezentację, może sprawiać inne wrażenie. Dlatego chcemy obalać stereotypy.

Jak?

Gdy w Kościelisku zorganizowano akcję przeciwko uchodźcom, których nikt tam nigdy nie widział, razem z siostrami Krzeptowskimi współorganizowaliśmy w Zakopanem koncert „Dla Syrii po góralsku”. Dziś uważam, że pomysł Marii, by zaprosić nas jako ludzi symbolizujących konserwatywny świat, był bardzo trafiony. Może jesteśmy z innego świata, ale podzielamy wartości, o których śpiewa Maria. Są znacznie głębsze, niż wydaje się tym, którzy chcieliby mieć monopol na prawdę i szczęście innych. To, o czym śpiewaliśmy wspólnie, jest też naszym przekazem. Nie widzę w tym nic obrazoburczego.

„Można dzielić Polskę, tnąc krzyżem jak brzytwą” albo „Krew na chodniku, mokre od śmierci pięści fanatyków”. To razem śpiewacie.

Podzielamy obawy Marii. Zresztą wszystko, co napisała parę lat temu, okazuje się aktualne. Jest się czego bać. To najwyższy czas, by przestać milczeć i opowiedzieć się jasno. To wybór pomiędzy wolnością a zniewoleniem, wzajemnym szacunkiem a dyskryminacją. To wybór podstawowych wartości, na których opiera się choćby Unia Europejska, przekaz ewangeliczny, to również to, co mówi papież Franciszek, zbyt rzadko cytowany w Polsce.

Ale nie śpiewacie z Marią Peszek wszystkiego.

Tylko kilka wybranych utworów. Maria czasem prowokuje, używa sformułowań, które także dla mnie są kontrowersyjne. Nie musimy być tacy sami, zgadzać się we wszystkim, nikt nie może nam zakazać lub nakazać wierzyć. Wystarczy, że nasze pobudki etyczne, humanistyczne, odniesienia aksjologiczne są takie same, że rozmawiamy. Czy śpiewając „inny nie znaczy gorszy lub zły” albo „daj mi być sobą, pozwól mi żyć”, musimy coś jeszcze wyjaśniać? Trzeba było słyszeć tę ciszę na widowni w Katowicach, Warszawie i Żywcu, kiedy wybrzmiały te słowa.

A gdyby Maria, „antypolska ateistka wspierająca LGBT”, poprosiła was o założenie tęczowych opasek?

Ja nie miałbym z tym problemu. Jestem przeciwko prześladowaniu i pomijaniu wszelkich mniejszości, ale uważam też, że pewne działania prowokacyjne kierują sprawy na niepotrzebne tory. Zawsze musimy brać pod uwagę strach przed tym, czy zostaniemy zrozumiani właściwie. Nie mówię tu o opaskach, bo to żadna prowokacja, raczej wyraz solidarności.

To o czym?

Na przykład nasze uczestnictwo w paradzie równości, w pełnej gali, w strojach góralskich nie byłoby dobrze zrozumiane. Wiemy, jak dużo jest manipulacji w relacjach z parad równości, bo ktoś chce na tym zrobić biznes polityczny. Dlatego trzeba zachować ostrożność, to nadal delikatny temat. Ale takie gesty są potrzebne.

Tęczowe?

Też. Są niezbędne w dzisiejszych czasach, by prowokować do myślenia. Wierzę, że kiedyś górale i góralki LGBT z Podhala będą mieli odwagę i możliwości pokazać, że też tu żyją i chcą być traktowani tak samo, bo nie są obywatelami drugiej kategorii. Czekam na jakiś coming out w kapeluszu góralskim. Trzeba rozmawiać, słuchać się wzajemnie i przełamywać lody, by nie tworzyć podziałów na Polskę A czy B, choć te podziały już są. Różnice, które przez lata zacieraliśmy, otwierając się na świat, wyrównując szanse choćby w dostępie młodzieży do edukacji, dziś, wbrew zapowiedziom rządzących, znowu się pogłębiają.

Mówisz to jako pedagog?

Zawsze mi się wydawało, że kluczem do poczucia wolności i równości jest edukacja. Dziś mamy do czynienia z deformą oświaty, a jej skutki będziemy odczuwać przez długie lata. Do tego dochodzą rozwiązania gospodarcze, których nie naprawi 500 plus. Nie korzystamy ze wzorców, które sprawdziły się na świecie, np. ze sposobów wspierania ubogich, wyrównywania szans, pomocy społecznej. Wybieramy rozwiązania najbardziej populistyczne, które dają sukces wyborczy, ale nie równy start. Nie mamy w Polsce, jak na razie, problemów bytowych, idziemy do przodu, ale w sferze intelektualnej, kulturalnej cofamy się czasem nawet do przysłowiowego średniowiecza.

Wygrywa propaganda?

Propaganda to potężna siła, obecnie wykorzystywana w walce politycznej jak nigdy dotąd w wolnej Polsce. Ludzie lubią proste rozwiązania i objawione prawdy. W mediach publicznych nie tyle przeszkadza nam propaganda sukcesu, ile szczucie i pomówienia skierowane na mniejszości.

Nie tylko seksualne czy wyznaniowe, również intelektualne, bo „wykształciuchy”, w tym nauczyciele i wszelkie elity, są teraz na cenzurowanym jak podczas rewolucji październikowej.

Macie poczucie, że to czas przełomu i wy, artyści, musicie zabrać głos?

Nie możemy milczeć, bo „jesteśmy od grania, jak d... od s”.... My, artyści, mamy takie samo prawo do swojego zdania jak każdy obywatel, a może nawet większe, bo na nas skupia się uwaga odbiorców kultury. Mam wrażenie, że wielu artystów dziś coraz częściej wychodzi na scenę jak na barykadę, tworzy protest songi. Inna sprawa, że utwory, które jeszcze kilka lat temu nie byłyby tak odbierane, dziś są uznawane za zaangażowane politycznie, często trzeba ważyć słowa. Po 1989 r. widziałem, jak nasza wolność się rodziła z poświęcenia ludzi, którzy byli wcześniej inwigilowani, prześladowani, łamano im kariery. Jak to wszystko się przeżyło, tę euforię lat wolności, dziś nad sytuacją w Polsce trudno przejść do porządku dziennego i mówić: „Nic się nie stało”.

To co się stało?

Zaczęliśmy się wyzywać i nienawidzić, pozwoliliśmy na zawłaszczenie wartości patriotycznych i chrześcijańskich, na zmiany w głowach normalnych ludzi, których postraszono tym, czego nie znają. Wszystko można odwrócić, odbudować, ale atmosfery nieufności, myślenia o przeciwnikach w kategoriach wrogów – tego tak łatwo się nie cofnie. Efekty już widać. Wielu ludzi w Polsce czuje się źle i myśli o emigracji, już nie z powodów ekonomicznych. Na początku zmian po 2015 r. niewielu do tego tak podchodziło, artyści raczej się dystansowali od bieżących wydarzeń. Wielu kolegów mówiło, że w systemie demokratycznym, kiedy Polska jest wolna, bezpieczna, jest członkiem UE i NATO, takie polityczne przepychanki nie mają znaczenia. Szybko się okazało, że to nie są zwykłe elementy konkurencji politycznej między partiami, lecz zamach na nasze wartości konstytucyjne.

Wielkie słowa.

To może patetycznie brzmi. Ale potem można na przykład stracić pracę za poglądy, zostać pobitym za kolor skóry lub być wyrzuconym z festiwalu za to, że nie chce się zagrać na regionalnej imprezie zamienionej w wiec polityczny.

W 2017 r. zostałeś usunięty z Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem, który współtworzyłeś.

Tak, ja i mój starszy kolega Jan Karpiel-Bułecka zostaliśmy wykluczeni właśnie ze względu na poglądy, zupełnie bez przyczyn merytorycznych. 28 lat prowadziłem koncerty festiwalowe. To nie znaczy oczywiście, że miałbym je prowadzić dożywotnio, ale jeśli tego typu szykany stosuje się tylko za to, że ktoś nie jest wielbicielem metod działania jakiejś opcji politycznej, to ja tego nie rozumiem. I tak, przed czterema laty zespół Trebunie-Tutki został wykluczony z życia kulturalnego Zakopanego. Świetnie radzimy sobie bez tego, bo nigdy nie byliśmy tu specjalnie hołubieni, ale jeszcze nigdy tak nie było, by tak konsekwentnie blokowano i pomijano wszystko, co z nami, a w szczególności ze mną jest związane. Wracając do zamachu na konstytucję – najbardziej przygnębiające jest, że to, co budowaliśmy przez lata wolnej Polski, okazało się tak nietrwałe, tak łatwo poległo. Że instytucje państwa nie są w stanie oprzeć się atakom, zawłaszczaniu przez jedną opcję.

Może powinieneś iść do polityki?

Wiele razy dostawałem propozycję startu w wyborach, ale nie chcę opowiadać się za jakimś ugrupowaniem politycznym, lecz za wartościami, które są dla mnie tak ważne. O nich trzeba mówić głośno, czy – jak w moim przypadku – śpiewać. Dzisiaj wszystko się kojarzy z polityką, nawet zwykła rozmowa powoduje, że ludzie stają się nieufni. Jak mawiał pewien stary góral: „Casy som takie, ze trza sie włosnych gaci bać”. Mówią, by zająć się sztuką, bo ona powinna być wolna, niezależna i abstrahować od sytuacji politycznej. Ale to tak nie działa, zwłaszcza że polityka wchodzi w nasze życie codzienne, społeczne, burzy nasze relacje.

Przy okazji mariażu z Twinkle Brothers, zespołem roots reggae, powiedziałeś, że chcecie „po gombrowiczowsku” dotrzeć z polską tradycją do Polaków przez Zachód. Jak dziś można dotrzeć z przekazem?

To był bardzo dobry pomysł Włodzimierza Kleszcza, dziennikarza Polskiego Radia i producenta muzycznego, by połączyć reggae z góralszczyzną. Ale dzisiaj nie chodzi już tylko o tradycję, poszanowanie jej. Musimy dostrzec rzeczy ponadczasowe, nie tylko zaklęte w melodiach, tańcach, stroju, ale te uniwersalne, ogólnoludzkie. Ks. prof. Tischner powiedział pięknie, że kultura góralska nie przez to jest wielka, że jest góralska, tylko dlatego, że jest ludzka. To motto moich dzisiejszych działań.

Zastanawiasz się, co ksiądz profesor powiedziałby dzisiaj? Byliście blisko, twojego ojca nazywał góralskim Platonem.

Dziś byłby załamany. Ale dalej śmiało nazywałby rzeczy po imieniu. Pytanie, czy byłby słuchany jak kiedyś, czy może zacietrzewienie w walce politycznej spowodowałoby, że przez wielu byłby skreślony, że powtarzaliby za pseudokatolicką rozgłośnią, że to tylko „tak zwany ksiądz”. Znam księży i biskupów, którzy odnoszą się do ks. Tischnera z szacunkiem i przywołują jego filozofię, na wskroś chrześcijańskie nauczanie. Ale wielu krytykuje go za otwartość, za dialog z ateistami, innowiercami, za bolesną prawdę o nas samych. A przecież wszystko, co robił, było równie istotne dla naszej kultury i wiary, jak to, co robił Jan Paweł II. Papież wiele razy odnosił się do Tischnera, szanował go i cenił, łączyła ich też miłość do gór. Obu bardzo brakuje.

Cieszy cię multikulti pod Tatrami? Widzę tutaj całe rodziny turystów z Półwyspu Arabskiego.

Arab uchodźca, uciekający przed wojną i biedą – nie. Zamożny i sypiący groszem – bardzo tak...

Tak postrzegają ich górale?

To ironia, kuksaniec wymierzony w ludzi zamkniętych i zacietrzewionych. Ale do Zakopanego od dawna przyjeżdżali „obcy”, którzy przestawali być obcymi, gdy ich poznawaliśmy. A potem nierzadko wiele wnosili do naszej kultury. Myślę, że kontakt z tak różnymi kulturami spowoduje pewien przełom. W bezpośrednim spotkaniu uczymy się szacunku i pozbywamy się lęków. Siadamy przy jednym stole, rozmawiamy, opowiadamy o rodzinie, dzieciach. Od tego zaczynały się też wszystkie nasze fuzje muzyczne.

Czyli góralski „beton” i przekonanie o wyższości górali nad resztą świata mają szansę zniknąć?

Po raz pierwszy w historii górale w ciągu kilkudziesięciu lat doszli z poziomu głodu do poziomu milionerów. Ale nie idzie za tym większa otwartość na świat, na nowe. Na ich konserwatyzm, ale i na piękne umiłowanie własnej kultury wpływ miał m.in. rozwój turystyczny. „Gość w dom, Bóg w dom”, więc przyjeżdżali tu wybitni myśliciele, artyści, muzycy i przy okazji zachwytów górami zachwycali się góralami. Wzorem starego Witkiewicza, Tetmajera i innych ks. Tischner chwalił i gloryfikował górali, a my na nasze nieszczęście uwierzyliśmy, że jesteśmy tacy wspaniali. Dziś myślę, że nie zawsze dorastamy do tego wyidealizowanego wizerunku, choć góralszczyznę i górali kocham miłością synowską. Muzykę i kulturę góralską uważam za najpiękniejszą, bo jest moja, ukształtowała mnie.

Ci, którzy przyjeżdżają na Podhale, robią to, by lepiej poznać kulturę? W Zakopanem można w to zwątpić.

Ten wszechobecny paździerz widoczny na Krupówkach nie powinien być reprezentatywny dla nas, bo prawdziwe życie regionalne toczy się zupełnie gdzie indziej. Góralski Ruch Regionalny, chociaż się bardzo upolitycznił, robi dużo dobrego dla podtrzymania tradycji. Staramy się z zespołem robić to w muzyce, nie zaniechaliśmy pielęgnowania muzyki tradycyjnej, muzykowania rodzinnego, działalności kapeli. Ale trzeba robić coś więcej. Od 20 lat piszę nową muzykę góralską opartą na starych wzorach, zawsze z tekstem gwarowym, w góralskiej skali muzycznej, ale z otwartą głową i sercem. „Opętany wolnością i spętany tradycją”, nigdy nie zapominam o swoich korzeniach, nawet w najbardziej dyskusyjnych projektach. Ale aby ta baza była mocna, uczę w Tatrzańskim Centrum Kultury i Sportu „Jutrzenka” muzyki góralskiej, tańca, śpiewu, by młodzi górale znali źródło swojej tradycji i dobrze ją pojmowali. Współcześnie to nie takie proste, bo góralska tradycja zawsze była związana z pasterstwem i rolnictwem, a dziś często musimy dzieciom tłumaczyć, o co w tym chodziło. Pochodzą z dostatnich, naszpikowanych elektroniką domów, a o pasterstwie i życiu w szałasie mało kto pamięta. Owce, które żywiły i ubierały nas przez wieki, dziś są fanaberią pasjonatów. Mam nadzieję, że ominie nas czarny scenariusz z jednego z moich humorystycznych utworów: „Kiedy ostatni juhas ostanie, wtedy wprowadzi się klonowanie”.

Okładka tygodnika WPROST: 38/2019
Więcej możesz przeczytać w 38/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 38/2019 (1903)

  • Politycy pod wpływem 15 wrz 2019, 20:00 Gdy w ubiegłym tygodniu rzecznik praw obywatelskich składał w parlamencie doroczne sprawozdanie ze swej działalności, na sali obrad słuchało go 14 posłów. Podobno w tym samym czasie w sejmowej restauracji było ich znacznie więcej.... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 15 wrz 2019, 20:00 JAROSŁAW GOWIN MOCNO SPRZECIWIŁ SIĘ PROPOZYCJI ZNIESIENIA LIMITU 30-KROTNOŚCI SKŁADEK NA ZUS. Co więcej, w dzienniku „Rzeczpospolita” zapowiedział nawet, że jeśli pomysł zostanie wprowadzony, poda się do dymisji. Krytykę Jarosława... 6
  • Obraz tygodnia 15 wrz 2019, 20:00 4,4 mln dol. – zmieniając tryb życia na oszczędny, zapłacili Michael Douglas i Catherine Zeta-Jones za nowy dom. Poprzedni sprzedali za 20,5 mln dol. Wygrany Jan Komasa – jego film „Boże Ciało” został polskim kandydatem do Oscara... 9
  • Info radar 15 wrz 2019, 20:00 Pensja minimalna – strzał w dziesiątkę Jak dowiedział się „Wprost”, pomysł podwyższenia pensji minimalnej miał zostać zaczerpnięty od prof. Elżbiety Mączyńskiej, prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego, wykładowczyni Szkoły... 10
  • Bez gadania 15 wrz 2019, 20:00 Rośnie brexitowa gorączka, więc żeby posłowie nie wadzili premierowi, zawiesza się parlament. U nas podobnie – po co nam Sejm? 13
  • Sejm na gazie 15 wrz 2019, 20:00 Zaszywają się w pokoju hotelu poselskiego, wyłączają telefon i znikają dla świata na dzień, dwa, czasem kilka. Zdarza się, że pod wpływem alkoholu uczestniczą w sejmowych posiedzeniach, a nawet udzielają wywiadu w mediach. O problemie alkoholizmu wśród polityków się nie mówi,... 15
  • Nielegalne procenty na Wiejskiej 15 wrz 2019, 20:00 Dwa lata temu tygodnik ,,Wprost” ujawnił, że w sejmowym barze handlowano alkoholem bez zezwolenia. Teraz nasze informacje potwierdził sąd. 19
  • Leczyłam polityków 15 wrz 2019, 20:00 Na leczeniu mieliśmy posłów zasiadających obecnie w sejmowych ławach – mówi terapeutka uzależnień Ewa Woydyłło-Osiatyńska. 21
  • Opozycjo, zmień szachownicę! 15 wrz 2019, 20:00 Liberalne elity muszą zrozumieć, że Prawo i Sprawiedliwość nie jest wypadkiem przy pracy. Jest konsekwencją globalnych procesów, które zachodzą w światowej gospodarce i kulturze. 24
  • Nadzieja 15 wrz 2019, 20:00 Galopująca płaca minimalna zagrożeniem dla nas wszystkich”, „Przedsiębiorcy są pewni. Pomysł PiS pogrąży polski rynek pracy” – biją na alarm eksperci i dziennikarze ekonomiczni. Dokładnie tak samo jak w 2015 r., kiedy PiS... 28
  • Asekuracja złotówką 15 wrz 2019, 20:00 Otwarty wielki unijny rynek oraz własna waluta – oto dwa główne filary wieloletniej pomyślności naszej gospodarki. Tak przynajmniej wynika z interesujących debat toczonych podczas krynickiego Forum Ekonomicznego 2019. To Stefan Kawalec... 30
  • Czekam na góralski coming out 15 wrz 2019, 20:00 Wierzę, że kiedyś górale i góralki LGBT z Podhala będą mieli odwagę i możliwości pokazać, że też tu żyją i nie są obywatelami drugiej kategorii – mówi Krzysztof Trebunia-Tutka, góral, muzyk, nauczyciel, architekt. 33
  • Czaszki niezgody 15 wrz 2019, 20:00 Wypreparowane ludzkie czaszki odnalezione w zakamarkach Uniwersytetu Wrocławskiego pochowano przed 14 laty z honorami jako szczątki polskich oficerów zamordowanych w Katyniu. Dzisiaj budzą się wątpliwości. 38
  • Rzeź na szkolnych zebraniach 15 wrz 2019, 20:00 W szkole spotykają się ze sobą nie tylko uczniowie, lecz także rodzice, a z nimi ich różne światopoglądy, wizje i metody wychowawcze. Każdy forsuje swoje. 41
  • Minimalne szaleństwo 15 wrz 2019, 20:00 Zapowiedziany przez Jarosława Kaczyńskiego wzrost płacy minimalnej do 4 tys. zł zaszokował polskich przedsiębiorców. Okazuje się, że na zmianach wcale nie muszą zyskać polskie rodziny, tylko Ukraińcy. A woźny wkrótce będzie zarabiać więcej niż nauczyciel. 44
  • Technologiczny luksus 15 wrz 2019, 20:00 Nowoczesna technologia wpływa na każdy aspekt naszego życia, także na rynek dóbr luksusowych. Na rynku jubilerskim pojawiły się diamenty stworzone przez człowieka. Tańsze i większe, ale równie piękne jak naturalne. 48
  • Hossa Bessa 15 wrz 2019, 20:00 Emerytura pana Alibaby Jack Ma, czyli najbogatszy człowiek w Chinach, właśnie skończył 55 lat i przechodzi na emeryturę. Twórca Alibaby, drugiego po Amazonie największego sklepu internetowego na świecie, zaczynał od oprowadzania... 50
  • Ważna jest energetyczna niezależność 15 wrz 2019, 20:00 Kiedy uwolnimy się od rosyjskiego gazu, jak ominiemy gazociągi pod kontrolą Gazpromu i co dalej z polskimi złożami na Morzu Północnym – na takie tematy dyskutowali w Krynicy uczestnicy dwóch debat poświęconych rynkowi gazu w Europie. 51
  • Zielono-niebieskie miasta 15 wrz 2019, 20:00 Jaką rolę odgrywa woda w mieście i jak wpływa na jego atrakcyjność? Odpowiedzi na te pytania padną 3 i 4 października 2019 r. we Wrocławskim Centrum Kongresowym podczas drugiego międzynarodowego kongresu „Economy of a Water City”. 52
  • Do krwi ostatniej, czyli nowy bój o Komisję 15 wrz 2019, 20:00 Europosłowie ostrzą sobie zęby przed batalią o zatwierdzenie składu nowej Komisji Europejskiej. Przynajmniej kilku ej członków może mieć poważne problemy z uzyskaniem poparcia Parlamentu Europejskiego. 54
  • Msza za gejów 15 wrz 2019, 20:00 Podczas gdy w Polsce biskupi rozpętali krucjatę przeciwko osobom homoseksualnym, w Londynie z błogosławieństwem prymasa Anglii i Walii działa oficjalne duszpasterstwo LGBT. Jego współtwórcą jest Brytyjczyk o polskich korzeniach. 59
  • Emocje mniejszych braci 15 wrz 2019, 20:00 Zwierzęta są na różne sposoby namiętne, rozważne, samoświadome, kierują się logiką i mają przeróżne osobowości. Innymi słowy, są podobne do ludzi, nawet jeśli nie są takie same jak oni. 66
  • To nie jest błaha choroba 15 wrz 2019, 20:00 Osteoporozę się lekceważy, a tymczasem dane mówią, że w ciągu roku po złamaniu szyjki kości udowej umiera 20 proc. kobiet i ponad 30 proc. mężczyzn – mówi prof. Witold Tłustochowicz z Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie. 70
  • Astma atakuje jesienią 15 wrz 2019, 20:00 Zbliża się trudny czas dla małych astmatyków. W naszej szerokości geograficznej najwięcej przypadków zaostrzeń tej choroby odnotowuje się właśnie we wrześniu. 72
  • Stan zapalny zabija powoli 15 wrz 2019, 20:00 Stres oksydacyjny – już sama nazwa brzmi złowrogo. Prawdziwe przerażenie może budzić jednak dopiero jego wpływ na organizm. 74
  • W imię ojca 15 wrz 2019, 20:00 Znaleźliśmy się w momencie, w którym nie warto robić filmów o dupie Maryny. Jak wygramy, wrócą przyzwoitość, tolerancja, demokracja, znowu będziemy mogli sobie pozwolić na rozrywkę – mówi Xawery Żuławski, reżyser „Mowy ptaków”. 76
  • Krzyk niezgody 15 wrz 2019, 20:00 Od 1 września środowisko artystyczne odmienia przez przypadki słowa „faszyzm” i „antyfaszyzm”. Nie chodzi tylko o rocznicę wybuchu II wojny światowej. Opowiada o tym wystawa w Muzeum Sztuki Nowoczesnej. 81
  • Wydarzenie 15 wrz 2019, 20:00 Jakub Demiańczuk Czytanka z niepodległości Życiorys Józefa Piłsudskiego to wymarzony materiał na historyczny thriller – pełen napięcia, emocji i gwałtownych zwrotów akcji. W filmie Michała Rosy niewiele z tego można znaleźć: ponad... 84
  • Film 15 wrz 2019, 20:00 Popowa walka klas To Złota Palma ostatniego festiwalu canneńskiego. Kino świeże i niepokojące, łączące style i konwencje. – Ekonomiczne podziały i wzajemna agresja wymykają się w Korei spod kontroli – mówił mi Bong Joon-Ho. – W... 85
  • Muzyka 15 wrz 2019, 20:00 Dziewczyny z tamtych lat Korzenie całej twórczości Natashy Khan, czyli Bat For Lashes, tkwią w muzyce pop z lat 80. – zarówno tej prostej i skocznej, jak Bananarama, jak i bardziej wysublimowanej, w stylu Cyndi Lauper. Nigdy jednak ów... 86
  • Książka 15 wrz 2019, 20:00 Bezradność O Grzegorzu Uzdańskim, człowieku wielu talentów, zrobiło się głośno trzy lata temu, gdy debiutował w prozie „Wakacjami”. Teraz jego bardzo dobra druga książka potwierdza, że pisarz się rozwija i jeszcze będzie nas... 87
  • Kalejdoskop 15 wrz 2019, 20:00 Blichtr i mrok dawnego porno W nowym sezonie przebojowego serialu postępuje w najlepsze emancypacja pracownic seksbiznesu. Jest połowa lat 80. Eileen (zadziorna i magnetyczna Maggie Gyllenhaal) męczy już kręcenie bitych według sztancy... 88
  • Warszawo ma! 15 wrz 2019, 20:00 Po raz pierwszy w pełni świadomie znalazłem się w Warszawie w 1993 r., kiedy wracałem ze Szwajcarii samolotem. Wcześniej były jakieś wizyty, ale że w śpioszku, to nie liczę. Ścianek ani bankietów w każdym razie nie było. Jako... 90
  • Lifestyle z troską o środowisko 15 wrz 2019, 20:00 Chcesz być modny, musisz być eko. I dobrze, choć przyznać trzeba, że niektóre propozycje zatroskanych o losy Ziemi producentów mogą zaskakiwać. 92
  • Kieślowski zwracał się do mnie „Misiek” 15 wrz 2019, 20:00 Co mnie inspiruje mówi Mirosław Baka 94
  • Kruche jak szczęście 15 wrz 2019, 20:00 Andruty to smak dzieciństwa. Nie wszyscy jednak wiedzą, że te cienkie płatki ciasta szczególne miejsce zajmują w Kaliszu. 96
  • Jak opatentować wynalazek 15 wrz 2019, 20:00 Uzyskanie patentu daje prawo do wyłącznego korzystania ze swojego wynalazku. Jak dopełnić formalności? 97
  • Zrób sobie... Szyca 15 wrz 2019, 20:00 Naprawdę bombowa była młodość Marszałka. Pomóżmy unieść ciężar jego legendy Borysowi Szycowi, który wciela się w postać Piłsudskiego w najnowszym filmie Michała Rosy. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany