Hip-hopie, nakręć się

Hip-hopie, nakręć się

Raport o stanie polskiego Hip-hopu. Część pierwsza (fot.sxc.hu)
Do kin wchodzi „Proceder”. Celluloidowa biografia rapera Chady obudziła dyskusję, dlaczego filmowców tak mało interesuje gigantyczny kulturowy fenomen hip-hopu.
Marcin Flint

Nie minęły dwa lata od śmierci warszawskiego rapera Tomasza Chady, a już powstała jego kinowa biografia. Michał Węgrzyn i inni twórcy dołożyli starań, żeby „Proceder” uwiarygodnić. W projekt mocno zaangażował się wydawca Chady. Promocyjny, zmontowany z filmowych scen teledysk do „Obrachunku moralnego”, utworu sprzed 10 lat, czy obsadzenie w pomniejszych rolach prawdziwych raperów – weterana Kalego czy Vienia z kultowej Molesty – stanowiły mrugnięcie okiem do hiphopowego świata. Cóż, to gra o rząd dusz: milionową publiczność, którą kupić można właśnie autentycznością.

Sprawy w cudzych rękach

„Proceder” wnosi na ekran ostry język i brutalne realia (choć np. zlizywanie amfetaminy z deski klozetowej w zgodnej opinii osób z hiphopowej sceny jest przesadzone). Jednak to wciąż podfabularyzowana sensacja – tyle że jej bohater ma trochę więcej krwi, kości i nienawiści do systemu. Hip-hop potraktowany jest tu zdawkowo i po macoszemu, nadal będzie niezrozumiały dla laika. A dziwi to tym mocniej, że na świecie powstaje mnóstwo opowieści o tym gatunku. AXN zajmuje się francuską sceną, Hulu właśnie pochyliło się nad amerykańskim Wu-Tang Clanem, a Netflix odpalił niedawno kolejny sezon znakomitego „Hip-Hop Evolution” i zrobione z wielkim rozmachem, ale też opowiadające ludzkie historie „Rhythm + Flow” – show polegające na poszukiwaniu rapowych talentów. Produkcji naszpikowanych tą muzyką na platformie mamy multum, choćby postapokaliptyczno-komediowe „Daybreak”, gdzie raper staje się jednym z narratorów odcinka, a hiphopowymi wersami przerzucają się nie więźniowe, lecz dyrektor szkoły. Tymczasem w Polsce rapu na ekranach wciąż jest jak na lekarstwo. A przecież w jego historii przeglądają się dzieje zmieniającej się Polski i odbija się każda transformacja, jaka zaszła w ostatnich dekadach. Hip-hop w pełni z nowego kapitalizmu korzysta, będąc równolegle jego ofiarą. Był subkulturą, może nawet kulturą, jest stylem życia. 1,4 mln widzów „Jesteś Bogiem” nie rekrutowało się wyłącznie spośród fanów Paktofoniki. Bilet do kina rodzice traktowali jako przepustkę do świata swoich dzieci. Dlaczego więc polski hip- -hop, od lat 90. nie tylko muzyczny, ale też kulturowy czy społeczny fenomen, przełożył się na raptem trzy kinowe produkcje? Ile kolejnych filmów kręconych przez osoby „z zewnątrz” będzie utrwalać stereotypy? I dlaczego samodzielni zwykle hiphopowcy nie mogą wziąć spraw w swoje ręce?

Cena pionierstwa

Nie jest to środowisko łatwe ani otwarte. Przekonał się o tym Sylwester Latkowski. To za sprawą jego „Blokersów” polski hip-hop debiutował na dużym ekranie w 2001 r., przedarł się na salony i stał się tematem publicznej dyskusji. Ale raperzy przyjęli propozycję z mieszanymi uczuciami. Uznali, że dokument przygotowuje tylko grunt pod kariery filmu Eldo i Pei, raperów wydawanych w labelu T1-Teraz, w którego działalność sam Latkowski był zaangażowany. Na film rzucił się branżowy, wysokonakładowy wówczas „Ślizg”, reputacja Eldo zadrżała w posadach (reakcją na „mądrzenie się” przed kamerą była zmontowana scena seksu analnego rapera z Latkowskim w dystrybuowanym niezależnie, grafficiarskim filmie). Warszawiak powiedział po latach, że „Blokersi” to filmowo nic dobrego, a co więcej – nic o hip-hopie. O krytykę tym łatwiej, że w filmie czuć tezę, która nie oddawała rapowej rzeczywistości. Już wtedy siłą hip-hopu stał się jego koloryt – dla jednych był zabawą słowem, igraniem z muzyką, dla innych niemal religią, sposobem na przetrwanie. Czarno-biała opowieść budowana na kontraście między Peją – naturszczykowskim chuliganem z sypiącej się kamienicy, i Eldo – młodym, zadufanym intelektualistą z wielkiej płyty, gubiła radość, młodzieńczość nurtu, utworów traktujących o tym, że „czują się lepiej, jak jest ładna pogoda”, o „letniej miłości bez opamiętania”, „bujania całym blokiem, aż szyby lecą z okien”. Była szyta z socjologii, z „blokersów” właśnie, nie z raperów.

Kuba Krzyżanowski, który pod szyldem H D S C V M z powodzeniem reżyseruje klipy dla hiphopowej czołówki (ostatnio np. głośną „Gorzką wodę” Pezeta z gośćmi), spokojnie, ale krytycznie ocenia dzisiaj „Blokersów”: – Z perspektywy czasu nie uważam tego dokumentu za film rapowy, a zwykło się o nim tak mówić przez wiele lat. Oczywiście czuć tam klimat, ale ja to tak odbieram, że Latkowski tylko „potknął się” o hip-hop. Był człowiekiem z zewnątrz, a wtedy hip-hop w Polsce wydawał się absolutną egzotyką i czuło się ogromne zapotrzebowanie na takie rzeczy. I dodaje: – Mam wrażenie, że do dzisiaj wszyscy ze środowiska pokutują za łatkę „blokers”. Rap w polskim kinie prawie nie istnieje, a media zawsze traktowały go stereotypowo. To dla nich przede wszystkim przekleństwa, łysi kolesie spod bloku, marihuana i browarek.

Prześwietlone klisze

I na podobną stygmatyzację branża jest wyczulona. W środowiskowych sądach odnośnie „Procederu” widać polaryzację. Trójmiejski raper Brahu „z czystym sumieniem poleca”, warszawiak Pjus, znajomy Chady, podsumował natomiast wrażenia po seansie krótkim „WTF” („What The Fuck?”, do przetłumaczenia jako: „O co, k***a, chodzi?”). „Do dialogów czy faktografii można było zatrudnić eksperta, bo są anachronizmy i pomyłki” – napisał na własnym profilu instagramowym.

Ogólnie jednak środowisko wydaje się życzliwe, połechtane tym, że ktoś o nim mówi choć trochę jak oni, ale też dodaje: „No nie takiego Chadę znaliśmy”. Przede wszystkim jednak czuć ulgę, że udało się uniknąć farsy. Zagrożenie wydawało się realne, gdy grająca w filmie Małgorzata Kożuchowska porównała „śpiewanie” rapującego prosto i surowo Chady do poetyckiego Marka Grechuty, a czujni obserwatorzy dopatrzyli się w rękach osadzonego w więzieniu rapera książki amerykańskiego ekonomisty Josepha Stiglitza, prawdopobnie jednej z ostatnich lektur, o które można by go podejrzewać. Po zwiastunach, zwłaszcza niefortunnej scenie rapu i humorystycznej gry w Scrabble w więziennej celi, wątpliwości narastały. Najważniejsza to: dlaczego filmy o bohaterach muzyki, która od lat okupuje szczyty zestawień sprzedaży, streamingowych wyświetleń i koncertowych frekwencji, kręci się dopiero wtedy, gdy umierają? Pytanie nie jest bezzasadne. W kinie polski hip-hop gościł poprzednio siedem lat temu za sprawą „Jesteś Bogiem” Leszka Dawida, biografii Magika z Paktofoniki, który w 2000 r. popełnił samobójstwo. Film przyniósł obiektywny, wyrażany deszczem nagród na festiwalu w Gdyni, recenzjami i frekwencją, sukces polskiej kinematografii, która zajrzała wreszcie tam, gdzie patrzeć nie miała w zwyczaju.

Twórcy postawili kamerę bliżej chodnika, mniej oceniali, więcej słuchali. Próbowali nie sprawiać wrażenia grupy turystów, którzy przyjechali na safari po blokowiskach i podekscytowani robią zdjęcia. Zachwyt krytyków jednak szedł w parze ze środowiskowym sceptycyzmem. Nakręcony 12 lat po śmierci głównego bohatera film z premedytacją i nie do końca uczciwie zatarł różnice między prawdą a fikcją – hip-hop był tu na zmianę krzyżem do niesienia i środkiem przeciwbólowym, scenografią i kostiumem dla sztampowej, melodramatycznej historii osadzonej w odrapanym, prowizorycznym świecie bloków. Nie zgadzały się czapki na koncertach, pociągi na dworcach, kwoty, sytuacje. – Tak naprawdę muzyki to w tej opowieści mało – mówił mi Andrzej Cała,dziennikarz muzyczny, autor hiphopowych książek, gdy podsumowywaliśmy wtedy rok. – Sam fakt zainteresowania mediów może cieszyć, chociaż z perspektywy kilku tygodni, a nawet już miesięcy, nie widzę, żeby poszło za nim coś więcej poza operowaniem kliszami. W dodatku mocno prześwietlonymi, nie do końca rzetelnymi. „Jesteś Bogiem” doprowadziło do rapu wiele osób. Pytanie jednak, ilu widzów utwierdziło w stereotypach. Proces z twórcami wygrał wydawca Krzysztof Kozak, pokazany jako cwaniak i gangster. Kino Świat przeprosiło za „rozpowszechnianie w filmie jego postaci w sposób nieprawdziwy i naruszający jego dobra osobiste w postaci godności i dobrego imienia”.

– Film dał kolejny boom na rap. To na pewno – uzupełnia Kamil „Kamel” Migoń, raper, a także współautor „Silesian Rap History”, dokumentu o śląskiej scenie pokazywanego właśnie przy okazji głośnej wystawy tematycznej w katowickim Muzeum Śląskim. – Fajnie rozpoczął karierę aktorską dwójki odgrywającej chłopaków z Paktofoniki. Sądząc po liczbie widzów, chyba zarobił również kupę szmalu. To chyba tyle z plusów. Nie będę udawał, że w kilku momentach nie zagrał na moich sentymentach i że się nie wzruszyłem, bo bym skłamał. Podpisuję się jednak pod dominującą w środowisku – nawet tym najbliżej związanym z tematem – negatywną oceną całości. Dużo uproszczeń, dość swobodnie traktowana faktografia, patos górujący nad naturalizmem. A Magik i tak wielkim raperem był. Z filmem czy też bez.

Jak umierają tematy

Kolejny raz pozostał niewykorzystany potencjał, jaki daje rap, który ewoluował i stawał się głosem pokoleń wychowanych w nowej Polsce. „Proceder” zaś wchodzi do kin w momencie hiphopowego boomu, jakiego dotąd nie było. – Zobaczymy jeszcze, co z niego wyniknie, ponieważ jest opcja, że teraz, na fali popularności rapu, ludzie z zewnątrz będą chcieli się zabierać za masową produkcję wszystkiego, co związane z rapem – mówi Krzyżanowski, który od trzech lat szuka wsparcia do produkcji dokumentu o polskim rapie i frustruje się tym, że czas mija, a jego historii nikt należycie nie uwiecznia. – Właściwie to już się dzieje. Chyba tylko firmy produkujące okna dachowe nie wjechały w rynek rapowy z reklamami. Raperzy „robią wyświetlenia” jak mało kto.

Dlaczego za zagadnienie nie biorą się „insiderzy”, skoro na rynku rapowych wideoklipów nie brak ani dobrze kojarzących się nazwisk, ani pieniędzy? Jak to jest, że na mały ekran może trafić dobrze oceniane „Ślepnąc od świateł”, pisane przez Jakuba Żulczyka, reżyserowane przez Krzysztofa Skoniecznego i z raperem Safulem obsadzonym w roli głównej (jedną z ważnych ról pobocznych jest z kolei raper Piorun, grany w serialu przez samego reżysera), a na dużym ekranie mamy problem? Co powoduje, że chwalony obecnie za „Boże Ciało” Jan Komasa, który współpracował z raperami przy ścieżce dźwiękowej tego filmu, odwoływał się do hip-hopu w etiudzie z „Ody do radości”, a przed laty nakręcił grupie Szybki Szmal surowy, dynamiczny teledysk do utworu „Ładuj”, nie podejmuje się tak nośnego, właściwie gwarantującego sukces tematu? – Nie ma chyba zbyt wielu reżyserów i scenarzystów, którzy dobrze znają to środowisko i mogliby zrobić coś autentycznego, prawdziwego. Widzowie u nas są w stanie szybko wyczuć tak zwaną lipę – twierdzi Bartosz Łukasiuk z Letemknow Sequence, duetu reżysersko-operatorskiego, który w tym roku może się pochwalić np. imponującym klipem dla Ero JWP, ale też nierapowym, pokazywanym i nagradzanym na festiwalach „Żniwiarzem”.

A Krzyżanowski apeluje: – Działajmy! Wyjdzie trochę gniotów, wyjdą też superakcje, jak przykładowo spektakularny (łączący różne pokolenia raperów i finalizowany na deskach teatru – przyp. MF) „Projekt TYMCZASEM” EB. A Piotr Dobry, krytyk filmowy i dziennikarz, kiedyś raper i wydawca afrocentrycznego magazynu „Blek”, dodaje: – Chyba nie dorobiliśmy się jeszcze gwiazdy rapu patriotycznego, narodowego tak dużej, by Gliński wyłożył kasę. Wiadomo, że scena jest w dużej mierze prawicowa, ale też na tyle przy tym obcesowa i „wulgarna”, że to chyba nie bardzo się klei z dofinansowaniem czegoś większego. TVP stawia na bezpieczniejsze disco polo i biografię Zenka. A w prywatnych stacjach – myślę, że aby ktoś zechciał wyłożyć kasę na film stricte hiphopowy, musiałaby nastąpić zmiana i pokoleniowa, i mentalnościowa. Może jak ster przejmą ludzie internetu? Na tle setek polskich wideoklipów (kilka premier dziennie) dotkliwy wydaje się brak filmów o jak najbardziej żywych, barwnych i od ponad dwóch dekad artystycznie aktywnych postaciach takich jak, dajmy na to, Tede, Sokół, O.S.T.R. (tu był już nawet scenariusz napisany przez Cezarego Ciszewskiego). Na razie newsem roku jest wieść o kontynuacji „Blokersów”.

Marcin Flint – dziennikarz i krytyk muzyczny, współautor „Antologii polskiego rapu” i „Dymu” – wywiadu graficznego z Pablopavo.
Okładka tygodnika WPROST: 48/2019
Więcej możesz przeczytać w 48/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 48/2019 (1913)

  • Skalpel, który leczy 24 lis 2019, 20:03 Kryminał jest niczym skalpel przecinający chore tkanki społeczeństwa” – powiedział kiedyś Per Wahlöö, jeden z twórców szwedzkiej szkoły kryminału, uważanej dziś za najlepszą na świecie. W latach 60. Wahlöö, wraz ze swoją... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 24 lis 2019, 20:03 DONALD TUSK w ostatnich dniach jest podobno bardzo zajęty pisaniem swojej książki. Z tego powodu odmawiał spotkań z przyjaciółmi. – Donald kończy pisać książkę, więc kontakt z nim jest utrudniony. Tym bardziej że termin jej oddania... 6
  • 7 dni dookoła świata 24 lis 2019, 20:03 Ekolog kontra holokaust Założyciel ekologicznej organizacji Extinction Rebellion na cenzurowanym w Niemczech. Poszło o wywiad, w którym Roger Hallam stwierdził, że w Holokauście nie ma nic nadzwyczajnego, bo jest to „tylko kolejny... 8
  • Obraz tygodnia 24 lis 2019, 20:03 22 tys. zł brutto miesięcznie to pensja sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Będą ją otrzymywali nowo wybrani sędziowie Krystyna Pawłowicz i Stanisław Piotrowicz Wygrany Zenek Martyniuk W czasie zamorskiego tournée był na plaży na... 11
  • Kobiecy punkt widzenia 24 lis 2019, 20:03 Rozmowa z Magdaleną Lamparską 12
  • PiS po exposé premiera, czyli dla każdego coś miłego 24 lis 2019, 20:03 Premier Mateusz Morawiecki, wygłaszając swoje exposé, wykonał gesty dobrej woli pod adresem centrum, dopieścił prawe skrzydło tematami światopoglądowymi i dobrze przygotował grunt pod kampanię prezydencką Andrzeja Dudy. Ktoś... 13
  • Narodziny gwiazdy 24 lis 2019, 20:03 Pierwsze sejmowe wystąpienie posła Adriana Zandberga wywołało poruszenie w mediach. Obserwatorzy i komentatorzy zastanawiają się, czy Zandberg zostanie przywódcą lewicy? 14
  • Miłość ma siłę transformacji 24 lis 2019, 20:03 Przez te wszystkie lata, zanim pojawił się on, chodziłam z dzidą i gnatem za paskiem, w bucie miałam dobrze naostrzony nóż – mówi Katarzyna Bonda, pisarka. 16
  • Król i królowa, czyli krwawy horror 24 lis 2019, 20:03 Pisanie o zbrodni jest terapeutyczne, bo człowiek wyrzuca z siebie cały ten mrok, który tkwi w każdym z nas. Dzięki tworzeniu kryminałów dostrzega się w ludziach więcej dobra – mówi Remigiusz Mróz, pisarz 21
  • Kartonowe państwo dobrobytu 24 lis 2019, 20:03 Bez podwyżek podatków dla korporacji nie uda się zbudować zapowiedzianego przez Mateusza Morawieckiego w exposé państwa dobrobytu, w którym dobrze działają usługi publiczne. 25
  • Nie pracują, biorą socjal, popełniają przestępstwa 24 lis 2019, 20:03 Czy na ulicach Berlina widać uchodźców? Dziwne pytanie, przecież nikt nie ma na czole napisane, że jest uchodźcą ani skąd pochodzi, ani jaką religię wyznaje. Nie boicie się tam? Od nikogo z moich znajomych Niemców i Polaków nigdy nie... 28
  • Zawsze dobry nowy dzień 24 lis 2019, 20:03 Co najlepiej smakuje do porannej kawy? Deser z informacji, bez których nie sposób dobrze zacząć „Nowy Dzień”. Poranne pasmo stacji Polsat News właśnie to serwuje. 29
  • Schetyna musi się poddać weryfikacji 24 lis 2019, 20:03 Wierzę, że Jacek Jaśkowiak jako doświadczony samorządowiec będzie prowadził swoją promocję w sposób rozważny. Nie musi być romantyczny – śmieje się Borys Budka, szef klubu Koalicji Obywatelskiej. 31
  • Rozchwiana łajba Platformy 24 lis 2019, 20:03 Wewnętrzne tarcia w Platformie Obywatelskiej sprawiają, że największa partia opozycyjna, zamiast rozliczać z błędów obóz władzy, zajmuje się głównie swoimi problemami. 34
  • Ciekawa ustawa, której nie ma 24 lis 2019, 20:03 Jeszcze po południu 19 listopada, kiedy trwało posiedzenie Sejmu, parlamentarny portal donosił, iż tej nocy posłowie zdążą rozpatrzyć ustawę o wzroście oskładkowania wysokich wynagrodzeń. W wygłoszonym tego dnia exposé premier... 36
  • Trybunał umył ręce jak Poncjusz Piłat 24 lis 2019, 20:03 Skończył się czas, kiedy opozycja w Polsce mogła łudzić się, że przyjedzie ktoś na białym koniu – pan Tusk, pan Timmermans czy inny pan T. jak trybunał – i rozstrzygnie za Polaków podstawowe kwestie, a nawet zmieni wynik wyborów – mówi Ryszard Czarnecki, europoseł PiS. 38
  • Zostaną puste gabinety 24 lis 2019, 20:03 Lekarzy jest za mało. I są coraz starsi. Żeby wyleczyć polską służbę zdrowia, władza musi planować dalej niż do następnych wyborów. 41
  • Od pisarza do milionera 24 lis 2019, 20:03 Dwie trzecie Polaków przyznaje, że w ostatnim roku nie przeczytało ani jednej książki. Jak to więc możliwe, że są autorzy, którzy na pisaniu zbili w naszym kraju majątek? Oto ranking najlepiej zarabiających polskich pisarzy. 44
  • Czas na silver tsunami 24 lis 2019, 20:03 Silversi, czyli pracownicy 50+, to szansa dla polskiej gospodarki. Łączą w sobie doświadczenie z dużą otwartością na podnoszenie kwalifikacji. Warto na nich postawić. 50
  • Nowa era segregatora 24 lis 2019, 20:03 Segregator to wynalazek prosty i genialny, ma jednak kilka wad, których nikt przez prawie 130 lat nie poprawił. Aż pojawił się nasz NewBinder – mówi Łukasz Szejbut, Chief Design Officer w firmie Orplast. 52
  • Przyszłość dzieje się już dziś 24 lis 2019, 20:03 Jak poradzić sobie z lawinowo narastającym tempem zmian XXI w.? Na to pytanie poszukiwali odpowiedzi uczestnicy 365 Timing Economic Congress. 54
  • Samochody marzeń 24 lis 2019, 20:03 Weekendowy wypad za miasto za kierownicą Lamborghini Gallardo albo Audi R8? To możliwe. W Warszawie jest miejsce, dzięki któremu możesz spełnić swoje motoryzacyjne fantazje. 56
  • Większe korzyści z mniejszych rat 24 lis 2019, 20:03 Dzięki wyprzedażom rocznika 2019 i nowoczesnym produktom finansowym korzyści z zakupu aut Grupy Volkswagen w niskich ratach są teraz jeszcze większe. 57
  • Zbudować przyszłość 24 lis 2019, 20:03 Polskie firmy też mogą odnosić sukcesy w branży budowlanej. Wystarczy, że jak Wegner otworzą się na rosnące potrzeby inwestorów. 58
  • Noblistka przed trybunałem 24 lis 2019, 20:03 Aung San Suu Kyi była kiedyś ikoną demokracji. Teraz będzie tłumaczyć się z oskarżeń o ludobójstwo, broniąc jednej z najbardziej bezwzględnych junt wojskowych na świecie. 61
  • Rak płuca: nowy rozdział 24 lis 2019, 20:03 Szybki i agresywny: taki jest drobnokomórkowy rak płuca. Od 40 lat nie było dla niego żadnej nowej terapii. Niedawno zarejestrowany został pierwszy lek, który zmienia perspektywę. 64
  • USG, które może uratować życie 24 lis 2019, 20:03 Leczenie raka nerki wymaga zmian – mówi prof. Cezary Szczylik, ordynator Oddziału Onkologii w Europejskim Centrum Zdrowia Otwock. 66
  • Rewolucja w leczeniu astmy 24 lis 2019, 20:03 Nowe wytyczne zawarte w raporcie GINA 2019, organizacji koordynującej działania związane z rozwojem diagnostyki i poszukiwaniem optymalnych terapii dla chorych na astmę, są prawdziwym przełomem – mówi prof. dr hab. Andrzej Emeryk. 68
  • Do serca przytul psa, weź na kolana kota 24 lis 2019, 20:03 Ludzie mający psa czy kota mają mniejsze skłonności do nadciśnienia, nadwagi i podwyższonego cholesterolu. Warto się więc odwdzięczyć i zadbać o zdrowie zwierząt. 70
  • Hip-hopie, nakręć się 24 lis 2019, 20:03 Do kin wchodzi „Proceder”. Celluloidowa biografia rapera Chady obudziła dyskusję, dlaczego filmowców tak mało interesuje gigantyczny kulturowy fenomen hip-hopu. 75
  • Sztuka tworzenia mody 24 lis 2019, 20:03 Sukienka inspirowana Mondrianem czy garnitury nawiązujące do malarstwa Rafała Bujnowskiego. Mural Sophie Meseg oddający ducha pokazów Alexandra McQueena czy aranżacje fotograficzne garniturów Jana Smagi. Sztuka i moda to jedność. 78
  • Wydarzenie 24 lis 2019, 20:03 Przerażająca opowieść Colson Whitehead, MIEDZIAKI”, Albatros Ci, którzy biorą do ręki najnowszą powieść Colsona Whiteheada, zachęceni jego nagrodzoną m.in. Pulitzerem „Koleją podziemną”, szybko przekonają się, że to całkiem... 82
  • Film 24 lis 2019, 20:03 Enigma historii „IWAN GROŹNY Z TREBLINKI”, reż. Yossi Bloch, Daniel Sivan, Netflix Tym procesem żył świat, a Izrael, w czasie kolejnych, transmitowanych na żywo w telewizji obrad sądu, zatrzymywał się. Iwan Demianiuk, emerytowany... 83
  • Muzyka 24 lis 2019, 20:03 Poszukiwanie Choć elektronika i electropop pozostają jej bliskie, Natalia Nykiel zbacza ze swojej dotychczasowej muzycznej drogi. „Origo” nie trafi do imprezowiczów, tylko do słuchaczy domowo-samochodowych. Razem z producentem Michałem... 84
  • Kalejdoskop 24 lis 2019, 20:03 Odtrutka na kabaret Czesław Mozil opowiada, że dopiero w Polsce dowiedział się, jakie miał szczęście, że jego szkolny druh Ahmed w Danii nie wysadził się w powietrze na boisku. Tomasz Jachimek tłumaczy, co z penisami robią faceci,... 85
  • Książka 24 lis 2019, 20:03 Samotność szpiega NAJPOPULARNIEJSZA ANEGDOTA O KRYSTYNIE SKAR- BEK MÓWI, że na jej działalności szpiegowskiej opierał się Ian Fleming, tworząc swoje opowieści o superagencie Jamesie Bondzie. W sumie nieważne, czy to prawda, ważne, jak... 86
  • Mafia Konstancińska 24 lis 2019, 20:03 Jeśli w Warszawie metry są drogie, to jest jeszcze miejsce, gdzie będą nawet droższe, mianowicie pod Warszawą. A najdroższą z podmiejskich wioch jest Konstancin. Warszawa nie jest co prawda Paryżem, ale za to jest Paryżem Północy,... 88
  • Na zdrowie planecie 24 lis 2019, 20:03 Bieganie z workiem na śmieci pod pachą w butach utkanych z nici na bazie plastiku wyłowionego z oceanu. Jeśli sport to zdrowie, to tylko ten w ekologicznym wydaniu. 90
  • Szukaj wewnątrz, wyjdź na zewnątrz 24 lis 2019, 20:03 Ciemno, zimno, pada... Stosujesz te wymówki, by nie wychodzić z domu? Po sutym obiedzie jedynym wysiłkiem, który podejmujesz, jest wejście pod pled, uniesienie kubka herbaty z imbirem i zagłębienie się w nowego Pilcha, alternatywnie... 94
  • Homar prosto z wody 24 lis 2019, 20:03 Żeby zjeść świeżego homara, nie trzeba jeździć nad daleki ocean. W warszawskiej restauracji L’arc Varsovie to jedno z dań firmowych. 95
  • Harynek w parze z zołzą 24 lis 2019, 20:03 Słodko-kwaśny smak zołzy kontrastuje z lekko słonym śledziem. Całość podaje się najczęściej z ziemniakami gotowanymi w mundurkach, czyli w miejscowej gwarze, pelkartoflami. 96
  • Trendy miesąca 24 lis 2019, 20:03 Sam, ale w skarpetach Fani filmu „KEVIN SAM W DOMU” mogą odetchnąć z ulgą, przynajmniej z dwóch powodów: Polsat, po raz nie wiem który, w wigilijny wieczór pokaże pierwszą część kultowej serii o perypetiach rodziny McCallisterów.... 97
  • Zrób sobie Zandberga 24 lis 2019, 20:03 Tym, którzy nie oglądali wystąpienia Adriana Zandberga po exposé premiera, przypominamy co lepsze kawałki. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany