Dlaczego Ukraina zrobiła to właśnie teraz? Tego w Polsce nikt nie potrafi wyjaśnić

Dlaczego Ukraina zrobiła to właśnie teraz? Tego w Polsce nikt nie potrafi wyjaśnić

Wołodymyr Zełenski
Wołodymyr Zełenski Źródło: Newspix.pl / IMAGOSTOCK
Od kilku dni obserwujemy gwałtowną eskalację napięcia w relacjach polsko-ukraińskich. W przestrzeni publicznej dominują wzajemne oskarżenia, emocje i etykiety: „prorosyjski”, „nacjonalista”, „zdrajca”. A przecież warto zadać znacznie prostsze pytanie: komu i po co to służy?

Z polskiej perspektywy sytuacja wydaje się stosunkowo klarowna. Od wielu lat, właściwie od dekad, Polska artykułuje swoje oczekiwania wobec Ukrainy: prawdę o Wołyniu, możliwość prowadzenia ekshumacji, godny pochówek ofiar oraz jasne odcięcie się od gloryfikacji osób i formacji odpowiedzialnych za masowe mordy na polskiej ludności cywilnej.

Warto przy tym podkreślić coś jeszcze. Polska nie domaga się zmiany granic, nie kwestionuje prawa Ukrainy do niepodległości, nie wysuwa roszczeń terytorialnych ani nie żąda reparacji. Oczekuje jedynie prawdy historycznej, możliwości godnego pochówku ofiar oraz szacunku dla pamięci zamordowanych.

Decyzja prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednostce specjalnej imienia odwołującego się do „Bohaterów UPA” została w Polsce odebrana jako świadome zlekceważenie tej wrażliwości. Reakcja Karola Nawrockiego w postaci odebrania Orderu Orła Białego była odpowiedzią na ten gest. Można dyskutować o formie tej decyzji, ale trudno twierdzić, że pojawiła się ona w próżni.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Wprost.

Aktualne cyfrowe wydanie tygodnika dostępne jest w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.