Były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak za swoich rządów w resorcie wspierał Ukrainę licznymi pakietami uzbrojenia. Teraz jednak, kiedy jest już w opozycji, krytykuje dostawy broni do naszego wschodniego sąsiada i sojusznika. Nie podoba mu się zwłaszcza fakt, że ekipa Donalda Tuska próbowała ukryć donację rakiet do systemów Patriot.
Błaszczak już nie chce pomagać Ukrainie. „Czasy się zmieniły”
— Dlaczego to ukrywali? Dlaczego na ten temat milczeli? Dlaczego potrzebny był nacisk społeczny, presja społeczna, żeby to przyznali? A teraz jeszcze zamulają sytuację, bo pokazują, że będą wszystkie donacje prezentować od 23 stycznia – pytał polityk PiS w wywiadzie dla Polsat News.
— My się zawsze kierowaliśmy interesami polskimi. Zawsze tak było. Nam zależało na tym, żeby granica polsko-rosyjska była jak najkrótsza, żeby Ukraina nie była częścią Rosji. Dlatego w tym newralgicznym czasie wsparliśmy Ukrainę, ale teraz czasy się zmieniły – przekonywał Błaszczak.
— Jeżeli jeszcze słyszymy od Donalda Tuska, Radosława Sikorskiego, że lada miesiąc Rosja napadnie na Polskę, używając właśnie rakiet, to dlaczego te pociski przekazywane są na Ukrainę? Te działania są wykluczające się – stwierdzał. Jak podsumował, „to, co należało zrobić, już zrobiliśmy” i Polska nie powinna więcej dostarczać broni Ukrainie.
Kierwiński: Błaszczak to stan umysłu
Zmianę poglądów Mariusza Błaszczaka zdecydowanie negatywnie ocenił szef MSWiA Marcin Kierwiński. Do wywiadu byłego ministra odniósł się za pośrednictwem platformy X.
„Błaszczak to stan umysłu. Stwierdził, że kiedy rząd PiS wspierał Ukrainę tysiącami sztuk uzbrojenia, »kierował się interesami Polski«. Zaraz jednak dodał, że dziś »czasy się zmieniły«. Oczywiście, nie rządzi PiS. A Błaszczak z szefa MON zmienił się w internetowego trolla” – pisał.
Kosiniak-Kamysz ma dość. Mówi o kłamstwach
Koalicja rządząca ma też pretensje do Pałacu Prezydenckiego, który twierdzi, że Karol Nawrocki nie wiedział o dostawach rakiet dla Ukrainy. Obecny szef MON nie gryzł się w język i wprost zarzucił politykom kłamstwo.
„Otoczenie prezydenta kłamie twierdząc, że prezydent Nawrocki nie wiedział o sprzęcie przekazywanym Ukrainie” – pisał na X. Jak mówił, sprawę omawiano na posiedzeniach Komitetu Bezpieczeństwa Rady Ministrów z udziałem przedstawiciela Biura Bezpieczeństwa Narodowego w lutym i marcu tego roku.
„Informacje otrzymał także szef Kancelarii Prezydenta, a z samym Karolem Nawrockim rozmawiał o tym Sekretarz Generalny NATO. W czyim interesie kłamiecie?” – pytał.
Błaszczak: Ekipa Tuska daje się ogrywać na każdym polu
Aktywny tego dnia Mariusz Błaszczak zamieścił na X jeszcze jedną wiadomość w temacie dostaw broni. „Można pomagać Ukrainie w sposób mądry – tak jak robił to rząd Prawa i Sprawiedliwości. Można też pomagać Ukrainie w sposób skrajnie nieodpowiedzialny i zmniejszający poziom bezpieczeństwa Polski – tak jak robi to rząd Donalda Tuska” – pisał. Zapewniał, że za jego rządów w MON oddawano głównie sprzęt posowiecki, który zastępowany był nowoczesnymi wersjami.
„A jak robi to rząd Tuska? W mediach wygłasza buńczuczne deklaracje o tym, że czas jednostronnych donacji się skończył, po czym w tajemnicy przekazuje kluczowe elementy systemu obrony powietrznej w zamian oczekując jedynie »wdzięczności«. Prowadzi udawaną medialną rozgrywkę dotyczącą przekazania starych MiGów, a w ukryciu i kompletnie za darmo pozbywa się uzbrojenia, które może uratować Polaków przed ewentualnymi rosyjskimi prowokacjami” – oskarżał.
„Ta ekipa, której podobno »nikt miał nie ograć« daje się ogrywać na każdym polu. Zarówno na zachodzie, jak i na wschodzie doskonale wiedzą, że rząd nie potrafi zadbać o polski interes” – podsumował Błaszczak.
Czytaj też:
Nawrocki wiedział o Patriotach? Szłapka: „Na pewno nie protestował w tym zakresie” Czytaj też:
Tusk studzi emocje ws. pieniędzy dla Ukrainy. „Ostrożnie z deklaracjami”
