Teherańska wiosna

Teherańska wiosna

Teoretycznie wszystko wygląda tak samo jak w roku 1999 i 2003, gdy na ulice Teheranu wyszły tysiące młodych ludzi. Wtedy też się wydawało, że skostniała teokracja się chwieje. Demonstracje skończyły się jednak po dwóch tygodniach, a wszystko, co osiągali manifestujący, to represje. Dlaczego tym razem jest inaczej?
Nadzieja na „irańską wiosnę" trwała krótko jak sen. Ponowne zwycięstwo w  wyborach prezydenckich Mahmuda Ahmadineżada, choć kwestionowane na  świecie, najpewniej odzwierciedla jednak wolę większości Irańczyków. Jeśli podczas liczenia głosów doszło do fałszerstw, zapewne nigdy się nie dowiemy, jaką miały skalę. Tak samo jak nigdy nie będzie wiadomo, co  kierowało człowiekiem numer jeden w islamskiej republice, czyli najwyższym przywódcą duchowym ajatollahem Alim Chamenei, że pomijając procedury i obyczaje, pospieszył się z gratulacjami dla nowo wybranego prezydenta. Chamenei i Ahmadineżad mieli szansę stworzenia najsilniejszego tandemu od czasów rewolucji w 1979 r. Teraz jeden gest –  bez względu na to, jak potoczą się manifestacje i jaki efekt przyniesie powtórne liczenie głosów – może ich obu kosztować władzę. Zmiany w  Iranie, których Zachód tak wyczekiwał, właśnie się dokonują, ale na  rewolucję – jeśli w ogóle do niej dojdzie – trzeba jeszcze poczekać. Wcześniej protestowała bogata teherańska młodzież, a politycy – nawet jeśli po cichu ją popierali – milczeli. Teraz to politycy znaleźli się w  centrum wydarzeń i wcale nie są to tylko pozostający na marginesie irańskiej sceny politycznej i wiecznie skłóceni działacze z obozu reformatorów. Tym razem doszło do ostrego starcia betonowych kręgów establishmentu Islamskiej Republiki.

W obozie popierających Mira Husajna Musawiego znaleźli się reformatorzy z byłym prezydentem Mohammadem Chatamim na czele, ale – co ważniejsze – także konserwatyści będący filarami reżimu w Teheranie. Haszemi Rafsandżani miał z Mahmudem Ahmadineżadem niewyrównane rachunki jeszcze z 2005 r., gdy przegrał z  nim wyścig o prezydenturę. Teraz to właśnie on wdawał się z prezydentem w pyskówki, na jakie pozbawiony charyzmy Musawi nie mógł i nie umiał sobie pozwolić. Rafsandżani obecnie kieruje instytucjami skupiającymi największą władzę w Iranie: Radą ds. Zachowania Korzyści Rewolucji (pilnuje, by przestrzegano praw islamskich) oraz Zgromadzeniem Ekspertów (wybiera i teoretycznie może odwołać najwyższego przywódcę). Równie cenni w obozie Musawiego mogą się okazać jego rywale z kampanii wyborczej: ajatollah Mehdi Karrubi popierany przez Qom, czyli centrum religijne Iranu, oraz Mohsen Rezaei, przez 16 lat dowódca Gwardii Rewolucyjnej, wciąż związany ze służbami bezpieczeństwa.

Bez względu na  to, ile jeszcze Musawi zawrze egzotycznych sojuszy pod zielonym szyldem obozu reformatorów i jak głośno będzie protestować, 12 czerwca wygrał Ahmadineżad. I bynajmniej nie dzięki ogłoszonym tuż przed wyborami podwyżkom dla pracowników budżetówki czy dzięki 400 tonom ziemniaków, które miesiąc temu nakazał rozdać najbiedniejszym. Przedwyborcze sondaże zapowiadające zwycięstwo Musawiego można włożyć między bajki. Powód? Choćby taki, że  prowadzono je telefonicznie, a to znaczy, że ankieterzy dotarli do  bogatych mieszkańców miast, którzy telefony mają. Wśród nich Musawi zapewne ma spore poparcie i tu mogło dojść do fałszerstw. Ale Iran to  nie elita z telefonami.
Ahmadineżad nigdy nie zadał sobie większego trudu, by ją do siebie przekonać. On przemawia do ludzi ubogich i  prostych, którzy w Iranie są zdecydowaną większością. Jak zgrabnie ujął to politolog George Friedman, „choć może trudno Amerykanom i  Europejczykom w to uwierzyć, są na świecie ludzie, dla których postęp gospodarczy nie jest najważniejszy, ludzie, którzy chcą żyć w swych społecz- nościach tak, jak żyli ich przodkowie. To ludzie, których modernizacja –  nieważne, czy spod znaku szacha, czy Musawiego – nie interesuje".

Ahmadineżad pociąga tłumy, nie tylko mówiąc bezpretensjonalnie o religii i tradycji, ale też bezustannie powtarzając hasła o walce z korupcją. Na  Zachodzie irański prezydent uchodzi za pupila ajatollahów, ale w  poprzedniej i w tej kampanii wyborczej używał haseł antyklerykalnych. Ajatollahowie to dla irańskiej prowincji symbol nieograniczonej władzy i  wpływów, bajecznych fortun oraz zawłaszczenia islamskiej rewolucji. A  Ahmadineżad to symbol walki z takimi patologiami. Jeszcze jeden atut starego-nowego prezydenta. Teherańska elita nie brała udziału w  trwającej osiem lat wojnie z Irakiem, popieranej przez Amerykę. Mięsem armatnim była młodzież z prowincji. Ahmadineżad ludziom, którzy stracili synów i mężów, nie tylko obiecuje bezpieczeństwo, ale też powtarza, że  ofi ara nie poszła na marne i teraz Iran będzie potęgą, z którą świat się musi liczyć.

Zachód lubi wierzyć, że opinia publiczna wybiera liberałów, by stali na  straży praw społeczeństwa. Tymczasem – czy światu się to podoba, czy nie  – w Iranie demokratycznie wybrano antyliberała. Tuż po wyborach w USA Ahmadineżad pogratulował Barackowi Obamie zwycięstwa. Mógł oczekiwać rewanżu. Nie doczekał się, ale zamiast tego może do woli powtarzać, że amerykańskiemu prezydentowi na dialogu z fundamentalistami nie zależy. Zresztą odpowiedź na pytanie, czy Iran wycofa się z programu nuklearnego – bez względu na to, kto by wygrał wybory – brzmi tak samo: nie. Dla Zachodu, w szczególności dla USA i Izraela, ale też dla całego regionu odpowiedź na pytanie: co dalej z Iranem?, brzmi: więcej prawie tego samego. Dla Irańczyków brzmi to zupełnie inaczej. Gdy Rada Strażników Konstytucji wyraziła gotowość ponownego przeliczenia głosów po wyborach prezydenckich, najwyższy przywódca ajatollah Ali Chamenei, chcąc nie chcąc, też się musiał zgodzić. – Dotychczas decyzje Chamenei były niepodważalne. Teraz mit, że jego słów się nie kwestionuje, prysnął – mówi prof. Azar Hafisi z Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa.

Zdaniem ekspertów 10 dni, podczas których rada ma się zajmować badaniem, czy doszło do fałszerstw, może być najpoważniejszym testem dla Chamenei, odkąd w 1989 r. został wybrany na przywódcę duchowego Islamskiej Republiki. Gniew ludzi, którzy wyjdą na ulice, wymierzony będzie w  człowieka, który miał być dla nich najwyższym autorytetem. A  przeciwnicy, zanim jeszcze test się zaczął, rozdają ciosy. Pierwszy przyszedł od Musawiego, który napisał otwarty list do duchownych w Qom. Publicznie apelując do nich o pomoc, dał do  zrozumienia, że Chamenei jako bezstronny autorytet nie podołał zadaniu. Jednocześnie wielu nawet przychylnie nastawionych do niego polityków zaczęło powtarzać, że Chamenei za bardzo otoczył się ludźmi Ahmadineżada, którzy przekazują mu zafałszowany obraz rzeczywistości i  sprawiają, że przywódca nie wie, co myśli i czego oczekuje społeczeństwo.

Pozbawiony własnego zaplecza politycznego Chamenei ma poparcie w armii i  Gwardii Rewolucyjnej, co czyni go jeszcze niebezpieczniejszym przeciwnikiem dla zwolenników zmian. –  To poparcie zbudował, gdy po wojnie z Irakiem wielu starszych rangą ofi cerów powróciło z frontu, domagając się stanowisk w polityce i  gospodarce. Chamenei był i jest ich patronem – uważa Abbas Milani z  Uniwersytetu Stanforda. „To słaby przywódca. Niebywale sprytnie jednak zawiera sojusze i manewruje między różnymi ośrodkami władzy. A ponieważ Iran jest podzielony na niezliczone frakcje, te umiejętności czynią z  niego nieprawdopodobnie skutecznego polityka" – twierdzi z kolei cytowany przez „Wall Street Journal” ekspert z Uniwersytetu Nowojorskiego.

W przemówieniach ajatollaha Chamenei najczęściej powtarzającym się słowem jest „ostrożność". Wśród rodaków ma on opinię człowieka, który nigdy nie ryzykuje. Teraz stanął jednak przed paradoksalnym wyborem: jeśli pozwoli opozycji na zmiany, najpewniej doprowadzi to do odsunięcia od władzy jego samego, a w perspektywie do obalenia rządów ajatollahów. Jeśli zdecyduje się zakończyć demonstracje siłą, mit o mandacie społecznym islamskiej rewolucji legnie w gruzach. „Precz z kartoflami!” – skandowali przed wyborami proreformatorscy studenci. A po ogłoszeniu wyników po raz pierwszy na ulicach Teheranu można było usłyszeć: „Precz z Chamenei”.
Okładka tygodnika WPROST: 26/2009
Więcej możesz przeczytać w 26/2009 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Spis treści tygodnika Wprost nr 26/2009 (1381)

  • Na stronie - Prezydencka obsesja 21 cze 2009, 20:00 Ci, którzy sądzą, że w walce o fotel przewodniczącego Parlamentu Europejskiego dla Jerzego Buzka chodzi o to stanowisko, powinni się zawstydzić. Nie chodzi też wcale o naszą pozycję w unii. Posada dla Jerzego Buzka służy wyborom prezydenckim. Zresztą prawie wszystko w naszej... 5
  • Z życia koalicji 21 cze 2009, 20:00 Grzegorz Schetyna wywołał burzę, proponując by Donald Tusk – jako prezydent – kierował wciąż Platformą Obywatelską. W Polsce tak się oczywiście nie da, bo funkcjonuje tu słynna bzdura znana jako „prezydent wszystkich... 6
  • Z życia opozycji 21 cze 2009, 20:00 Ryszard Kalisz uznał, że Grzechowi Napieralskiemu brakuje charyzmy oraz umiejętności komunikacyjnych. A w obecnej sytuacji na czele SLD powinien stanąć ktoś wyposażony w obie te cechy. Pewnikiem ma rację, ale problem ten można... 7
  • Podatki w górę 21 cze 2009, 20:00 Tylko podwyżka podatków może uratować tegoroczny budżet. Deficyt finansów państwa może wynieść nawet 60 mld zł zamiast planowanych 18,2 mld zł. Oznacza to, że Ministerstwo Finansów musi szybko znaleźć sposób na załatanie gigantycznej dziury budżetowej opiewającej na ponad 40... 8
  • Skaner 21 cze 2009, 20:00 12
  • Natrętna mucha i Ewa Kopacz 21 cze 2009, 20:00 Czy minister zdrowia Ewa Kopacz traktuje rzecznika praw obywatelskich Janusza Kochanowskiego jak natrętną muchę? W tym tygodniu ujrzy światło dzienne biała księga korespondencji między oboma urzędami. 12
  • Dwa trupy, zero kary 21 cze 2009, 20:00 Nie ma podstaw do wszczęcia „dyscyplinarki" wobec sędzi Sądu Rejonowego w Kościanie Agnieszki O. – uznała na ostatnim posiedzeniu Krajowa Rada Sądownictwa. To sędzia O. w grudniu ubiegłego roku wypuściła z aresztu Jana... 12
  • Zakon NIK 21 cze 2009, 20:00 Platforma Obywatelska planuje rewolucję w NIK. – Te zmiany mogą oznaczać likwidację izby – ostrzega Janusz Wojciechowski, jej były prezes, eurodeputowany PiS.  – Ludzie, którzy byli związani z izbą, mają poczucie, że... 13
  • Czołgi i Słońce Peru 21 cze 2009, 20:00 Przyznany premierowi order Słońce Peru miał być tylko zabawnym przystankiem w „podróży życia" państwa Tusków. Wychodzi jednak na to, że po roku od tamtej wizyty wymiana handlowa z Peru rośnie. Mamy też szansę na duży... 13
  • Puls gospodarki 21 cze 2009, 20:00 Brak opcji na opcje Nie będzie ustaw opcyjnych. Miały one pomóc przedsiębiorcom odzyskać przynajmniej część z 200 mld zł, które stracili na opcjach walutowych.  Sejmowa Komisja Finansów Publicznych odrzuciła wszystkie projekty ustawy,... 16
  • Przegląd prasy zagranicznej 21 cze 2009, 20:00 Dylemat Białego Domu Zuddeutsche ZeitungBarack Obama musiał się liczyć z tym, że Mahmud Ahmadineżad pozostanie prezydentem Iranu. Podejrzenie o oszustwo wyborcze ukazało jednak nową twarz władzy, co utrudnia zbliżenie z Teheranem.... 19
  • Żona księdza 21 cze 2009, 20:00 „Przyślijcie nam księdza z żoną, a zabierzcie od nas duchownego w celibacie, bo podrywa wszystkie kobiety we wsi” – z taką petycją zwrócili się do Watykanu wierni z podkarpackiej wioski. Były w niej dwie parafie: greckokatolicka i łacińska. W pierwszej... 20
  • Sonnyboy i karły 21 cze 2009, 20:00 Nie ma się co podniecać ostatnim „wybrykiem” „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, która nazwała Jarosława Kaczyńskiego „najstraszniejszym ze strasznych narodowych konserwatystów”. Niemiecka prasa tonu już nie zmieni. Przez półtora roku umocnił... 22
  • Europarlament jest zbędny 21 cze 2009, 20:00 Na pytania czytelników internetowego wydania "Wprost" odpowiada Ryszard Bugaj, doradca ekonomiczny prezydenta, jeden z najciekawszych publicystów i ekonomistów lewicowych. 24
  • Plus ujemny - Prawdziwa fikcja 21 cze 2009, 20:00 Tylko ten (lub ta), który potrafi rozmawiać o seksie na porodówce, ma kwalifikacje na polityka. Rozwiązanie jest zbyt proste, by zajmowali się nim politycy. Rządzenie nie polega na rozwiązywaniu problemów, lecz na tworzeniu nowych. Banalny problem budowania dróg i autostrad... 25
  • Ile mają politycy 21 cze 2009, 20:00 Z czym kojarzy się polityka? Z dużymi pieniędzmi. Aż 49 proc. Polaków uważa polityków za najzamożniejszą grupę zawodową – mówi jeden z sondaży TNS OBOP. Jak jest naprawdę? 27
  • Zbigniew Jeż 21 cze 2009, 20:00 Zbigniew Ziobro jest kreowany dziś na króla Edypa z tragedii Sofoklesa. Zapiera się przed politycznym ojcobójstwem, którego ma dokonać. Ucieka przed nim do Brukseli. Ale wszyscy i tak tylko czekają na ten akt sztuki, w którym pozbawi władzy Jarosława Kaczyńskiego i zajmie jego... 34
  • Ryba po polsku -  Polska 2030 21 cze 2009, 20:00 Materiałów prognostycznych mam ci w domu pod dostatkiem. Mam broszurę z lat 50. przedstawiającą wizję Warszawy w roku 1970. Nie jeden Pałac Kultury, ale dwa. Drugi tu, gdzie stał wtedy i dziś stoi znowu Zamek Ujazdowski. Fontanny, bulwary, żegluga na Wiśle, ruchome chodniki i... 37
  • Polski rewanż 21 cze 2009, 20:00 Wiele polskich przedsiębiorstw ze wszystkich niemal branż wyparły z krajowego rynku zachodnie koncerny. Tak było 20 lat temu. Teraz szefowie rodzimych firm doszli do wniosku, że rola drugich skrzypiec w tej rynkowej orkiestrze im nie odpowiada. I zaczęli odzyskiwać utraconych... 38
  • Zemsta Bauera 21 cze 2009, 20:00 Dla jednych jest przykładem menedżera nowej generacji, inni uważają go za biznesowego nieudacznika. Potrafi zbudować coś z niczego, choć zdarza się, że władza uderza mu do głowy. Rafał Bauer – jeden z najbardziej kontrowersyjnych polskich biznesmenów – teraz chce... 41
  • Głos z Ameryki - Dolary z drukarki 21 cze 2009, 20:00 Amerykański Bank Centralny, działając na zlecenie Białego Domu, dodrukował już ponad bilion dolarów. To może wpędzić Stany Zjednoczone w inflację, którą odczuje cały świat. Czas zlikwidować chore bodźce gospodarcze, rozpocząć „deTARPowanie” gospodarki i zapewnić... 42
  • Odmładzający seks 21 cze 2009, 20:00 „Utrzmuję dobrą formę, bo często uprawiam seks. Kurt traktuje mnie jak konia wyścigowego, a jak się ma konia, to trzeba na nim jeździć. On sprawia, że czuję się seksowna, a to bardzo skutecznie odmładza” – wyznaje Goldie Hawn, 64-letnia aktorka związana z... 44
  • Choroba ciężkich nóg 21 cze 2009, 20:00 Victoria Beckham jeszcze niedawno nigdy nie pojawiała się bez obcasów. Od 2008 r. coraz częściej chodzi w płaskich butach lub w klapkach. Powodem nie jest nowa moda. Victoria, podobnie jak wiele innych kobiet, ma prawdopodobnie kłopoty z żylakami. 46
  • Kobieca przypadłość 21 cze 2009, 20:00 Rozmowa z prof. Markiem Maruszyńskim, kierownikiem Kliniki Chirurgii Ogólnej, Onkologicznej i Naczyniowej w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie 48
  • Miotacz bólu 21 cze 2009, 20:00 Zamiast gumowych kul, armatek wodnych i gazu łzawiącego do rozpędzania ulicznych zamieszek będzie używany „miotacz bólu”. Aparat emituje wiązkę mikrofal, które wnikają w skórę na 0,4 mm, gdzie są umiejscowione receptory bólowe. Trafiona osoba dozna wrażenia... 51
  • Będziemy teleportować ludzi, ale nie dusze 21 cze 2009, 20:00 Rozmowa z prof. Michio Kaku, fizykiem teoretycznym i popularyzatorem nauki z City University w Nowym Jorku 52
  • Teherańska wiosna 21 cze 2009, 20:00 Teoretycznie wszystko wygląda tak samo jak w roku 1999 i 2003, gdy na ulice Teheranu wyszły tysiące młodych ludzi. Wtedy też się wydawało, że skostniała teokracja się chwieje. Demonstracje skończyły się jednak po dwóch tygodniach, a wszystko, co osiągali manifestujący, to... 54
  • Targi brukselskie 21 cze 2009, 20:00 O co ma walczyć Polska po eurowyborach? O wszystko – twierdzą unijne wygi. Zarówno o fotel przewodniczącego Parlamentu Europejskiego dla prof. Jerzego Buzka, jak i o ważne komisyjne stanowisko dla Janusza Lewandowskiego. Argument, że nie podpisaliśmy jeszcze traktatu... 56
  • Europa i reszta - Mur i murek 21 cze 2009, 20:00 Polityka jest pełna wielkich nieznajomych, zarówno ludzi, jak i wydarzeń. Czczony w Polsce, wkrótce były już przewodniczący Parlamentu Europejskiego Hans-Gert Pöttering, jest rozpoznawany w Niemczech przez 2 proc. obywateli. Najgłośniejszy polityk frakcji socjalistycznej... 58
  • Trochę kultury, proszę 21 cze 2009, 20:00 Dzielimy się na tych, którzy w czasie wakacji nadrabiają, i tych, którzy wolą sobie odpuścić. Jedni pakują do walizki poważną cegłę, inni wolą lżejszy kaliber na DVD do oglądania z laptopa pod plażową parasolką. Nasz przewodnik uwzględnia urlopowe potrzeby jednych i drugich. 60
  • Prawda fotografii 21 cze 2009, 20:00 Rozmowa z Tadeuszem Rolkem, fotografikiem, bohaterem wystawy w Centrum Sztuki Współczesnej (do 12 lipca) 68
  • Poobijana perła 21 cze 2009, 20:00 To miasto jest wyniosłe jak skała, na której je zbudowano. Pozycja pokonanego przez siły natury czy wroga nie łamie jego dumy. I mimo przeciwności losu nadal szczyci się mianem perły Adriatyku. Dlatego patronowi miasta św. Błażejowi ustawiono tu aż 17 pomników. 70
  • RECENZJE 21 cze 2009, 20:00 FilmBiografia młodej Coco Chanel to pozornie schemat. Kariera od początku prowadząca przez łózko. Banał, gdyby nie osoba bohaterki. Miliony dziewcząt przez stulecia były utrzymankami, ale taki talent zdarzył się tylko raz. Film... 72
  • Szwed na sterydach 21 cze 2009, 20:00 Volvo XC70 jest tak dobre jak chłodne piwo w upalny letni wieczór. A opracowany przez Szwedów silnik T6 jest tak znakomity jak najlepsze wino. Problem w tym, że z połączenia XC70 z T6 powstaje to, co ze zmieszania piwa z winem – mikstura wywołująca mdłości. 80
  • Skibą w mur - Do bojkotu! 21 cze 2009, 20:00 Krzysztof Skiba Żyjemy w świecie pomiesza- nia pojęć. Dawno, dawno temu, a konkretnie w roku 1880, gdy Charles Boycott, zarządca hrabstwa Mayo w Irlandii, ogłosił podwyżkę czynszów, miejscowi sprzedawcy zaczęli go ignorować. Biedny administrator nie mógł zrobić żadnych... 82

ZKDP - Nakład kontrolowany