Największy Chrystus świata

Największy Chrystus świata

W Świebodzinie szykuje się święto: za miesiąc stanie tam gigantyczny pomnik Chrystusa Króla, większy nawet od tego w Rio. Mieszkańcom nie przeszkadza, że będzie brzydszy od brazylijskiego. Ważne, że rozsławi miasto.
Tu będzie druga Częstochowa. Pomnika jeszcze nie ma, a turyści już przyjeżdżają. A gdy wreszcie Król Chrystus stanie, zrobi się menu papieskie, na przykład: „makarony, które uwielbiał nasz papież". I  zamówimy matrycę do posypywania pizzy serem z twarzą Jezusa – cieszy się Marek Banach, właściciel włoskiej restauracji Mariano Italiano w centrum Świebodzina.

Pani Grażyna, która sprzedaje na świebodzińskim targu firanki, planuje, że jak tylko do miasta zaczną przybywać pielgrzymi, rozszerzy asortyment o dewocjonalia. – Będę mieć święte obrazki, miniaturki pomnika i malowidła, takie jak na Jasnej Górze widziałam.

Urzędnicy z ratusza są przekonani, że gigantyczny Chrystus Król stanie się największą atrakcją miasta. – Gdybyśmy otworzyli tu tor wyścigowy albo pole golfowe, turyści przyjeżdżaliby tylko w sezonie. A na pomnik Jezusa sezon będzie trwał cały rok – przekonują.

– Nasz ksiądz miał naprawdę dobry pomysł – mówi starosta świebodziński Zbigniew Szumski.

– Bo ksiądz to indywidualista i albatros – rozpromienia się urzędniczka wydziału budownictwa w starostwie. Nie chce wyjaśnić, co dokładnie ma na  myśli, ale podobnie jak inni mieszkańcy z łatwością wylicza zasługi sędziwego prałata parafii Miłosierdzia Bożego.

Gipsowe baranki

To ksiądz Sylwester Zawadzki zbudował koło kościoła piękną plebanię, a  wokół niej postawił białe, gipsowe pomniki dwunastu apostołów. Dla  towarzystwa dołożył jeszcze świętym gipsowe stado białych baranków, owczarka pilnującego trzódki i Jezusa patrzącego dobrotliwie na całe stadko. Całość wygląda naprawdę elegancko.

W 2000 r. proboszcz zorganizował w Świebodzinie intronizację Chrystusa Króla i bardzo się starał, by Chrystus został również patronem miasta. Udało mu się nawet zyskać poparcie rady miejskiej, ale śmiały pomysł zastopowała watykańska Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, przypominając, że  nikt z Trójcy Świętej (Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty) niczemu patronować nie może.

Ksiądz Zawadzki się jednak nie zniechęcił: rok później wymyślił, że w  Świebodzinie powstanie pomnik Jezusa Chrystusa, wotum wdzięczności za  opiekę bożą.

Budowa ruszyła w 2005 r. Pierwotnie monument miał mieć 20 metrów wysokości i w urzędowych dokumentach figurował jako mała architektura ogrodowa. Z biegiem lat proboszcz nabierał jednak wiatru w  żagle i zaczął mówić o 30 metrach. A już pod koniec 2007 r. ogłosił, że  pomnik będzie miał 33 metry! „Ma to znaczenie symboliczne i odnosi się do długości życia Jezusa Chrystusa" – tłumaczył w wywiadzie dla lokalnej prasy. I z dumą ogłosił, że świebodziński Chrystus będzie największy na  świecie. Większy nawet od najsłynniejszego obecnie pomnika Chrystusa Zbawiciela z góry Corcovado w Rio de Janeiro. Zwłaszcza że stanie na  16-metrowym nasypie, a na głowie będzie miał ponadtrzymetrową koronę.

Przy dobrej pogodzie świebodziński kolos będzie widoczny nawet w  odległej o 40 kilometrów Zielonej Górze, zobaczą go również podróżujący autostradą A2 z Warszawy do Świecka i drogą ekspresową S3 ze Szczecina do Wrocławia. „Robię to dla ludzi, nie dla siebie. Chcę, żeby mieli się gdzie modlić o każdej porze dnia czy nocy" – zwierzał się ze swoich planów ksiądz Zawadzki.

Architektura ogrodowa

Ambicja księdza stała się jednak przyczyną problemów: gdy mała architektura ogrodowa rozrosła się w architekturę większą, zainteresował się nią Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego. Okazało się, że  wielebny pomysłodawca pomnika nie ma pozwolenia na budowę, projektów budowlanych ani atestów na materiały. A na dodatek monument powstaje na  ziemi rolnej.

W 2007 r. budowę wstrzymano. Inspektor budowlany Władysław Rudowicz słono zapłacił za tę decyzję: nieznani sprawcy wybili mu szyby w samochodzie, a w internecie pojawiły się oskarżenia, że to właśnie przez niego ksiądz Zawadzki dostał zawału.

– Trzeba było księdzu pomóc. Pomnik już powstawał i nie mieliśmy serca go zburzyć – wspomina dziś starosta Szumski. Władze pomogły: rada miasta przyjęła uchwałę, by zmienić plan zagospodarowania przestrzennego i działkę rolną przeznaczyć na cele kultu religijnego oraz usługi. Za takim rozwiązaniem opowiedzieli się nawet radni lewicy.

Wydawcę lokalnej „Gazety Świebodzińskiej" Waldemara Roszczuka do dziś dziwi ta hojność. – Jak to się stało, że gmina oddała za darmo działkę księdzu? Każdy chciałby dostać taki prezent – mówi zgryźliwie. Roszczuk pierwszy odważył się publicznie skrytykować gigantomanię księdza Zawadzkiego i głośno mówił, że władze nieustannie naginają prawo, byle tylko pomnik mógł powstać. Zwracał również uwagę, że choć oficjalnie pieniądze na budowę pochodzą jedynie z datków parafian oraz Polonii, to  księdza po cichu wspierają również lokalni biznesmeni, na przykład deweloper Roman Gwizd, który mimo dojrzałego wieku wciąż służy w  kościele jako ministrant.

Budowa świebodzińskiego kolosa mocno się ślimaczyła. A to brakowało materiałów, a to znowu trzeba było poprawiać to, co już zostało zrobione: na przykład sztukować kawałek szaty Jezusa, który się ukruszył. W pewnym momencie okazało się również, że nie da się zbudować pomnika z blachy, bo konstrukcja mogłaby nie wytrzymać wysokich temperatur. Ostatecznie postanowiono, że Chrystus będzie z siatkobetonu z otuliną z kamienia.

– Wszystko jest robione tanią technologią: żywica poliestrowa i laminat. W środku jest puste i pospawane przez amatorów, niektórzy mówią, że to runie w ciągu dwudziestu lat. A przy takich wichurach, jakie nawiedzają nasze województwo, to bardzo prawdopodobne –  martwi się Waldemar Roszczuk.

– Dwadzieścia lat? Raczej tyle nie  wytrzyma. Szybko je...nie – mówi jeden z robotników krzątających się po  placu budowy. Przez te wszystkie lata przewinęło się ich tu wielu. Byli miejscowi bezrobotni, więźniowie z pobliskiego Międzyrzecza ( jeden uciekł i zrobiła się wielka afera), narkomani ze świebodzińskiego zakładu odwykowego oraz wolontariusze z parafii. Miejscowa plotka głosi, że proboszcz Zawadzki płacił budowniczym Chrystusa mało, więc ciągle się zmieniali, opóźniając termin zakończenia projektu. Przekładano go  zresztą wielokrotnie, ale najnowsza wersja głosi, że Chrystus Król zostanie ostatecznie oddany do użytku i poświęcony za miesiąc, 21 listopada.

Na razie jednak na kilkunastometrowym nasypie przy ulicy Sulechowskiej stoi tylko 20-metrowy korpus. Ważące grubo ponad 15 ton ramiona wraz z głową stoją jeszcze na ziemi: zostaną dosztukowane na  samym końcu, tuż przed poświęceniem pomnika. A na koniec do wystających z głowy Chrystusa metalowych prętów przytwierdzona będzie pomalowana złotą farbą korona. Chrystus ma być zwrócony twarzą w stronę pobliskiego sklepu Tesco, bo  dzięki temu będzie obejmował gospodarskim okiem całe miasto.

Imię księdza na wieki

Pani Krystyna, mieszkanka osiedla Łużyckiego położonego 2 kilometry od  centrum Świebodzina, widzi Chrystusa Króla ze swojego balkonu na drugim piętrze. Księdza Zawadzkiego bardzo ceni za to, że co niedziela dziękował z ambony za datki na pomnik, ale nie zmuszał parafian do  ofiarności, na którą nie było ich stać. Ona sama nie dała żadnych pieniędzy, bo co miesiąc ledwo jej starcza do pierwszego.

Proboszcza zna od dziecka, uczył ją religii. Pewnego dnia wytargał ją za ucho, więc przestała chodzić na lekcje. – Ale szybko wróciłam, to był tylko taki szczeniacki bunt. Ksiądz jest dobry, pożyczył nam swojego busa, gdy z  całą rodziną chcieliśmy jechać na ślub do pobliskiej miejscowości. Nawet pieniędzy za to nie chciał – wspomina z rozrzewnieniem.

Dziś proboszcz Zawadzki jest już na emeryturze, mieszka w parafii jako rezydent, ale  nadal codziennie przychodzi na budowę, by nadzorować dzieło swojego życia. Zajeżdża srebrnym mercedesem i energicznym krokiem rusza na  obchód. Rozmawiać nie chce, ale pozwala robić zdjęcia i zaczepiać robotników. Gdy jednak dowiaduje się, że ma do czynienia z  dziennikarzami, wpada w złość i woła na pomoc brata. – Nie chcemy tu żadnych mediów! Już wiele bzdur nawymyślali, ale my tu trwamy! – krzyczy mężczyzna.

Parafianie swojego księdza uwielbiają. „Jego imię zawsze, na  wieki i przez wieki będzie kojarzone z pięknym Świebodzinem. Naszego pięknego miasta już nie da się pomylić z żadnym innym miastem w Europie i na świecie. Zawsze będzie znane i rozpoznawane przez wszystkich, którzy tylko raz przejadą naszą obwodnicą.Jeżeli nawet nie zapamiętają nazwy miasta, to nic nie szkodzi. Zawsze powiedzą, że to tam, gdzie stoi największa na świecie figura Chrystusa" – napisał internauta Paweł na  forum internetowym „Gazety Lubuskiej".

Gdy inny użytkownik ośmielił się skrytykować projekt i zarzucić jego zwolennikom, że są moherowymi beretami, usłyszał naganę: „Jak się komuś nie podoba, może odwrócić głowę w drugą stronę albo przeprowadzić się z tego pięknego miasta. A  ksiądz Zawadzki to jest SUPER GOŚĆ, bo potrafi stworzyć coś z niczego, nie pierwszy już raz" – oświadczył internauta o nicku Piotruś i  zapowiedział, że on sam będzie się pod pomnikiem codziennie modlić.

– Zachwycone gigantycznym Chrystusem Królem jest pokolenie naszych rodziców i dziadków, ale wśród młodych ludzi trudno znaleźć jego entuzjastów. Kiedy jeszcze z usypanego kopca wystawał tylko kilkunastometrowy pręt, na którym miał być wznoszony pomnik, wśród świebodzińskich licealistów popularny był żart, że to święty piorunochron. Ja uważam, że ten pomnik to obciach na całą Polskę. Boję się, że moje miasto będzie znane głównie z olbrzymiego Jezusa w  prowincjonalnym guście – mówi 18-letni Karol.

Większość mieszkańców Świebodzina niecierpliwie czeka jednak na postawienie monumentu. Do tej pory mieli tylko jedną atrakcję: odsłoniętą w zeszłym roku na placu Jana Pawła II ławeczkę Czesława Niemena, który wiele razy bywał w ich mieście, bo miał tu kuzynów.

Nieco mniej zadowoleni są mieszkańcy odległego o 25 kilometrów Rokitna. Mają swoje własne sanktuarium Matki Boskiej Cierpliwie Słuchającej i boją się, że świebodziński Chrystus Król będzie im robił konkurencję. – Pomnik Jezusa będzie jak lep na  muchy. Jak dużo turystów zjedzie do Świebodzina, to dla Rokitna może to  być konkurencja – martwi się Adam pracujący w hotelu w Rokitnie.

– Można to jakoś logistycznie rozegrać. Na przykład robić dwa sanktuaria w jeden dzień. Wierni będą zadowoleni – myśli konstruktywnie Kazimierz Czułup, współtwórca Społecznościowego Portalu Ziemi Międzyrzeckiej.

– Ale  naszego pomnika nic nie przebije – zapewnia Marek Banach, szef włoskiej knajpki w centrum Świebodzina. Nie chce słuchać, że świebodziński Chrystus Król jest wielki i niegustowny. – Brzydki, bo jeszcze nieskończony. Ale jak uruchomią wodospady, które będą spływać kaskadą wzdłuż kopca, to wszystkim oko zbieleje.

Okładka tygodnika WPROST: 43/2010
Więcej możesz przeczytać w 43/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 13
  • Markus   IP
    Pomnik Chrystusa w Rio jest wykonany z granitu, więc zbudowanie większej od niego makiety w miasteczku położonym w ubogim kraju Europy Wschodniej, do tego sposobem gospodarczym tj.spryskaniem betonu na siatkę, nie powinno dawać mieszkancom tego kraju specjalnego powodu do dumy. Cóż, \"de gustibus non est disputandum\".
    • (*   IP
      A jak go gołębie obsrają,to do mycia najlepiej nadają się moherowe berety.Niech sobie gołębie srają-beretów nam nie zabraknie.
      • wroclaw1111   IP
        Klech chce sobie dorobic na na posagu CHRYSTUSA? ,niech sie wezmie do roboty nierob .
        • myszka miki   IP
          betonowa maszkara tylko po to aby ksiądz na tym zarobił
          • wrocławianka   IP
            BETONOWY KOSZMAR
            \"Beton\" starosta,
            \"betonowy\" klecha.
            robią \"betonowy koszmar\",
            a w Świebodzinie bieda.

            Spis treści tygodnika Wprost nr 43/2010 (1446)

            • Obrona Polski przed polskim rządem 17 paź 2010, 12:00 Mam dwie dobre wiadomości dla Jarosława Kaczyńskiego. Z tym że jedna jest dla niego odrobinkę dobra, a druga wspaniała. Ta pierwsza – w dość ważnej sprawie zgadzam się z Jarosławem Kaczyńskim. Ta druga – w szalenie ważnej sprawie zgadza się z nim Unia Europejska. 8
            • Na skróty 17 paź 2010, 12:00 W samorządzie sami swoi Trzy czwarte samorządów manipuluje przy konkursach na stanowiska urzędnicze, tak aby pracę dostali „znajomi królika" – wynika z najnowszego raportu Najwyższej Izby Kontroli, do którego dotarł... 11
            • Trendy w psychiatrii 17 paź 2010, 12:00 Jest piękna, inteligentna, kompetentna i młoda. Gra nawet na fortepianie. Kto taki? Nowa dyrektor biura prasowego Kancelarii rezydenta Joanna Trzaska-Wieczorek. Jak twierdzi „Super Express", będzie ona nie tylko urzędnikiem, lecz... 14
            • Biały Gibson i chorwackie porno 17 paź 2010, 12:00 No i mamy nową syrenkę polskiego popu. Joasia Jabłczyńska, której gwiazda zalśniła parę lat temu przez „naukę przyjemności" w reklamie Wedla, nagrała singiel. O piosence wszystko mówi tytuł, który brzmi... 16
            • Belferka z Belwederu 17 paź 2010, 12:00 Z domu państwa Komorowskich na warszawskim Powiślu do Belwederu idzie się spacerem 15 minut. Ale dla Anny Komorowskiej to wielki dystans – między prywatnością a rolą pierwszej damy. 22
            • PiS jak KPP 17 paź 2010, 12:00 Tusk jest jak Noe – powódź trwa, a część ocalonych próbuje zrobić dziurę w łodzi. Adam Michnik podsumowuje rząd i każe nam patrzeć na Chiny, skąd przyjdzie odpowiedź na pytanie, jaki będzie świat. 26
            • Nieoceniony rząd 17 paź 2010, 12:00 Trzy lata temu Platforma wygrała wybory. Co jest źródłem sukcesu rządu? Tusk zrozumiał, dlaczego polegli jego poprzednicy. A na dodatek ma szczęście. 32
            • Raport z miasteczka Twin Peaks 17 paź 2010, 12:00 Dziewięć lat od porwania Krzysztofa Olewnika sprawa wciąż zaskakuje niespodziewanymi zwrotami akcji. Sejmowa komisja śledcza w listopadzie pokaże raport w tej sprawie. – Szykujemy wstrząsającą lekturę – mówi szef komisji. 36
            • Prawie PRL 17 paź 2010, 12:00 Na ulicach mamy bezpiekę, a w mediach układ polityczno-gospodarczy. Dlatego Zbigniew Romaszewski broni Jarosława Kaczyńskiego. 42
            • To nie liberał! To minister Rostowski! 17 paź 2010, 12:00 Liberalizm Platformy Obywatelskiej jest jak demokracja w realnym socjalizmie: ogryzkiem, odpadem, dziwolągiem, karykaturą. 46
            • Parlament uliczny 17 paź 2010, 12:00 Dlaczego u nas w parlamencie zasiadają niemal same zera? Po co komu taki Sejm? 48
            • Rwacz nie ma złudzeń 17 paź 2010, 12:00 Drzewica od 20 lat na rwanie przyjeżdża. Z busa to i 20 osób potrafiło wysiąść. Z czego oni mają tam żyć? Z tych piasków? 50
            • Matka wciąż czeka 17 paź 2010, 12:00 Pokój zaginionej trzy miesiące temu Iwony Wieczorek wygląda tak samo jak wtedy, gdy wyszła na dyskotekę, z której już nie wróciła. Matka nie pozwala tam niczego ruszać. Sama przesiaduje w nim godzinami i rozmawia z córką. 54
            • Największy Chrystus świata 17 paź 2010, 12:00 W Świebodzinie szykuje się święto: za miesiąc stanie tam gigantyczny pomnik Chrystusa Króla, większy nawet od tego w Rio. Mieszkańcom nie przeszkadza, że będzie brzydszy od brazylijskiego. Ważne, że rozsławi miasto. 56
            • Maminsynek polski 17 paź 2010, 12:00 Matka robi kanapki do pracy. Ojciec daje na kino i na piwo. Wygodnie. Jak wynika z najnowszych danych, blisko 2,5 mln dorosłych Polaków mieszka z rodzicami. Muszą czy chcą? 60
            • Tylko nie o tenisie 17 paź 2010, 12:00 Jedni mówią: powinna zmienić trenera. Inni: jest zbyt leniwa. Niektórzy mówią o kryzysie w obiecującej karierze. Pewne jest jedno: Agnieszka Radwańska jeszcze nie miała tak słabego sezonu. 62
            • Ich Donald T. 17 paź 2010, 12:00 Nowojorski miliarder Donald Trump „poważnie myśli” o tym, by zostać kandydatem Partii Republikańskiej na prezydenta. Pomysł jest absolutnie ekscentryczny. Dokładnie taki jak sam Trump. 64
            • Prawie Putin 17 paź 2010, 12:00 Pozbył się opozycji i ograniczył wpływy oligarchów. Wiktor Janukowycz już nie ukrywa, że chce stworzyć model władzy taki jak w Rosji. 68
            • Smok rozpędza się długo 17 paź 2010, 12:00 Kontrolowaną histerią zareagowały Chiny na Pokojową Nagrodę Nobla dla chińskiego opozycjonisty. Ale przyszłość wydaje się oczywista. Gospodarcza potęga prędzej czy później stanie się demokracją. 70
            • Ten straszny islam 17 paź 2010, 12:00 Ostatni mecz Niemcy – Turcja w Berlinie. Kilkadziesiąt tysięcy Turków cały czas wygwizduje Mesuta Özila, niemieckiego piłkarza pochodzenia tureckiego. Özil strzela gola i dobija Turków. Kanclerz Merkel nie ukrywa euforii. Premier Turcji nie kryje wściekłości. 72
            • Lot koszący 17 paź 2010, 12:00 Polski narodowy przewoźnik lotniczy ląduje awaryjnie, by zabrać na pokład jakiegoś szaleńca, który zechce być nowym kapitanem. Ostatniemu, choć naprawdę próbował, z LOT się nie udało. 74
            • Błyszcząca gorączka 17 paź 2010, 12:00 Rower, komórka, laptop i… lśniąca złota sztabka. Nowa pozycja na liście pierwszokomunijnych podarunków to symptom nowej narodowej choroby: gorączki złota. Ceny złota biją rekordy, ale to nie zawsze jest złoty interes. 78
            • Samochód, co jeździ sam 17 paź 2010, 12:00 Naukowcy z Google pracują nad samochodami, które potrafią jeździć bez pomocy kierowcy. To przyszłość motoryzacji? 82
            • Po wygranej walce 17 paź 2010, 12:00 Mieszka w lesie, ale filmowe nagrody odbiera w Wenecji. Pojechaliśmy sprawdzić, jak czuje się sprawca jednego z większych sukcesów naszego kina. Sprawdziliśmy. Jerzy Skolimowski czuje się świetnie. Maluje obrazy i planuje przeprowadzkę do Brazylii. 84
            • Nowa twarz satrapy 17 paź 2010, 12:00 Na początku miesiąca dostał Nike jako pierwszy dramatopisarz w historii tej nagrody. Teraz jego „Nasza klasa” doczekała się premiery w warszawskim Teatrze na Woli, którego niedawno został dyrektorem. Tadeusz Słobodzianek powraca w chwale i wśród błysku fleszy. 88
            • Przeminęło z wiatrem 17 paź 2010, 12:00 Metro-Goldwyn-Mayer, wytwórnia, która miała „więcej gwiazd niż niebiosa”, zamieniła się w filmową czarną dziurę. Czy „Hobbit” i kolejny James Bond uratują bankrutującego giganta? 92
            • Ostatnia nadzieja czarnych 17 paź 2010, 12:00 Dla hip-hopu zrobili tyle co The Beatles dla popu i rocka. W przyszły piątek Public Enemy wystąpią w Warszawie. 94
            • Tam, gdzie sikają psy 17 paź 2010, 12:00 Bez Boga, bez tabu, bez emocji, bez dumy i honoru. Tak żyją Czesi – i mają się nieźle. „Zrób sobie raj” Mariusza Szczygła błyskotliwie bada ten kulturowy fenomen. 98
            • Recenzje - książki, filmy 17 paź 2010, 12:00 Aleksy Awdiejew książki „Odruchy mądrości. Komentarze do poematu Dezyderata Maxa Ehrmana” wyd. Charaktery Alosza Awdiejew od lat związany jest z Piwnicą pod Baranami. A z Piwnicą związana jest „Dezyderata”,... 100
            • Recenzje - muzyka 17 paź 2010, 12:00 Janelle Monae muzyka „ArchAndroid” Warner Ta młoda dama jest już zjawiskiem. Szukanie dziury w całym i tak spali na panewce. Znakomita, koncepcyjna, trochę niby niedzisiejsza, a równocześnie futurystyczna płyta. Ilością... 101
            • Dorzynanie watahy 17 paź 2010, 12:00 Premier nie do końca rozumie, czym jest narodowa kultura i sztuka. 102
            • Telewizja w wielopaku 17 paź 2010, 12:00 Czasy, gdy w trakcie emisji kultowych seriali ulice pustoszały, minęły. Korporacje telewizyjne zostały pozbawione mocy, która sprawiała, że każdy z nas dokładnie o tej samej godzinie zasiadał przed telewizorem. Dziś to my chcemy decydować o tym, kiedy obejrzymy ulubiony program. 104
            • Komunikator wprost - nowe technologie 17 paź 2010, 12:00 Telewizja w wielopaku czasy, gdy w trakcie emisji kultowych seriali ulice pustoszały, minęły. Korporacje telewizyjne zostały pozbawione mocy, która sprawiała, że każdy z nas dokładnie o tej samej godzinie zasiadał przed telewizorem.... 104
            • Infostrady dla telemobilistów 17 paź 2010, 12:00 Budowa autostrady, którą można by podróżować nie 100, ale 1000 km/h, jest fanaberią. Konstruowanie sieci telekomunikacyjnych dziesięciokrotnie szybszych od powszechnie dziś używanych to konieczność. 106
            • Zwiedzanie bez biletu 17 paź 2010, 12:00 Dzięki internetowi najsłynniejsze galerie i muzea są na wyciągnięcie ręki. Bez długich podróży i stania w kolejce po bilet można zwiedzić m.in. galerię Prado w Madrycie i warszawskie Muzeum Powstania Warszawskiego. 107
            • Elektroniczni rywale 17 paź 2010, 12:00 Kilka lat temu przeznaczenie elektronicznych gadżetów było jasne – do pracy służył komputer lub laptop. Telefon komórkowy wykorzystywaliśmy do dzwonienia. Dzisiaj nie jest to już takie proste. 108
            • Gwiazdy złapane w sieć 17 paź 2010, 12:00 Celebryci wiedzą, że jeśli nie ma ich w internecie, to nie istnieją. Wykorzystują więc coraz więcej internetowych narzędzi do komunikowania się z fanami. 109
            • Wcale nie taka głupia... gęś 17 paź 2010, 12:00 Polskie stada gęsi są stadami ekologicznymi w najczystszym tego słowa znaczeniu, w przeciwieństwie do innych na świecie są hodowane na wybiegach. 111
            • Apteka z marmuru 17 paź 2010, 12:00 Andrzej Wajda wygadał się. Mianowicie ujawnił, że „na to są proszki, to można leczyć”. Łał! Przebrałem się za zmaltretowanego peowca (garnitur z plastiku, w kieszeni twórczość Norwida, na głowie czapka niepodobna do niczego, opaska na ramieniu z podobizną księcia... 112
            • Ania i Lustereczko 17 paź 2010, 12:00 Opis: Anna Fotyga patrzy w lustro. Potem spogląda w bok i znienacka znów zapuszcza wzrok w swoje odbicie. Mimo to nic zasadniczo się nie zmienia, co wyraźnie niepokoi panią Annę. 112
            • Wolni Polacy 17 paź 2010, 12:00 Jarosław daje do zrozumienia, że Polska nie jest wolna, że wolną Polskę ktoś nam zabrał i że trwa rosyjsko-niemiecka okupacja. 114

            ZKDP - Nakład kontrolowany