Lot koszący

Lot koszący

Polski narodowy przewoźnik lotniczy ląduje awaryjnie, by zabrać na pokład jakiegoś szaleńca, który zechce być nowym kapitanem. Ostatniemu, choć naprawdę próbował, z LOT się nie udało.
Żałuję tylko, że nie uda nam się wspólnie zrobić jednej rzeczy: wykupić Lufthansy – w ten sposób pożegnał się z pracownikami ustępujący prezes Polskich Linii Lotniczych LOT Sebastian Mikosz. Żart całkiem udany. Do  niedawna mówiło się, że jedyne, co czeka LOT, to twarde zderzenie z  ziemią, upadłość i sprzedaż za grosze konkurentowi zza Odry.

Po 2008 r. firma była bankrutem. Miała 700 mln zł strat. Spółka nie spłacała większości długów, a banki nie chciały jej dać kredytów. LOT przetrwał dzięki cichej pomocy państwa, udzielonej tylko dlatego, że po wpadce z  upadkiem stoczni rząd nie mógł sobie pozwolić na kolejne głośne bankructwo. Po 18 miesiącach rządów Mikosza po raz pierwszy LOT przestał tracić udziały w  rynku, przewiózł więcej pasażerów i zmniejszył straty finansowe. Wprawdzie wynik z głównej działalności to wciąż 35 mln złotych na  minusie, ale gdyby nie uwzględniać strat związanych z blokadą nieba nad Europą po wybuchu wulkanu na Islandii, okazałoby się, że do wyjścia na  prostą jest bardzo blisko.

Czy leci z nami pilot?

Ale akurat gdy zaczynało być lepiej, właściciel spółki – skarb państwa –  przystąpił do zmianykoni podczas wyścigu. Niecały miesiąc temu skłócona z prezesem rada nadzorcza spółki odwołała wiceprezesa ds. finansowych Andrzeja Oślizłę. W efekcie do dymisji podał się także prezes Sebastian Mikosz. Zarówno rada nadzorcza, jak i sam Mikosz odmówili nam komentarza w tej sprawie. – Zarządzanie LOT to była największa przygoda w moim życiu. Na inne komentarze jeszcze za wcześnie – powiedział nam w  rozmowie telefonicznej były prezes.

Nieoficjalnie mówi się, że gdy tylko spółka odzyskała grunt pod nogami, obudziły się stare demony. Stery LOT chcą kontrolować związkowcy, urzędnicy Ministerstwa Skarbu i przedstawiciele rady nadzorczej. Ponoć Mikosz miał dość wtrącania się w jego kompetencje i ograniczania uprawnień. – O losach tej firmy często decydowały towarzyskie koterie i polityczne układy, nie zaś chłodna kalkulacja zysków i strat. Politycy i ich koledzy chcą wybierać typy samolotów, wytyczać nowe połączenia, wskazywać lotniska, na których będą lądować samoloty przewoźnika – mówi Adrian Furgalski, ekspert zespołu doradców ekonomicznych TOR.

To aluzja do rozpoczętej z przytupem kampanii politycznej Tadeusza Ferenca, prezydenta Rzeszowa, który w  ostrym tonie (cytując dosłownie: „do cholery jasnej") zażądał obniżenia cen biletów na połączenia lotnicze Warszawa – Rzeszów. Połączenia do Rzeszowa miały być droższe od lotów Warszawa – Kraków. Co  w sytuacji, gdy odległości są podobne, a społeczeństwo w Rzeszowie biedniejsze, polityk uznał za rażąco krzywdzące. Ferenc wysłał list protestacyjny do premiera Donalda Tuska, prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego, podkarpackich parlamentarzystów, wojewody i marszałka. Niezła ilustracja paranoicznej sytuacji wokół LOT i kuriozalnych roszczeń pod  adresem firmy. Mikosz im się przeciwstawiał, więc robił sobie wrogów. Ot, choćby w Krakowie, bo wbrew ambicjom lokalnych decydentów zamknął przynoszące straty połączenie Kraków – Chicago.

LO(S)T

Wbrew temu, co sądzi większość pracowników spółki, czasy świetności LOT to zamierzchła przeszłość. Jeszcze pięć lat temu bilety w LOT kupowała połowa pasażerów linii lotniczych w Polsce. Teraz to niecałe 30 proc. podróżnych. Jest tak, bo LOT, inaczej niż zdecydowana większość dużych firm z udziałem skarbu państwa, nie jest monopolistą i musi walczyć na  śmierć i życie z konkurentami. PGNiG w handlu gazem jest właściwie monopolistą. Szef PZU Andrzej Klesyk może się nie przejmować nadmiernie konkurencją, która wykrwawia się, zaniżając ceny polis samochodowych. Orlenowi nie jest w stanie zagrozić ani Statoil, ani BP, a nawet należąca do Rosjan sieć tanich stacji paliw Łukoil.

Tymczasem LOT walczy z 40 przewoźnikami. I przegrywa. Najwięcej klientów odebrały mu Wizzair, Ryanair oraz Lufthansa. Odebrały, bo nie tylko nie zdzierają skóry z klienta, lecz także potrafią o niego zadbać. Michael O’Leary, założyciel tanich linii lotniczych Ryanair, powiedział, że aby zdobyć klientów, jest gotów zaoferować im nawet łóżka i seks oralny („bed and blowjob"). Wprawdzie była to tylko (zapewne) prowokacja, ale całkiem nieźle ilustrowała determinację, z jaką linie lotnicze walczą o pasażerów.

Patrząc na działania pracowników LOT, trudno szukać jakiejś nadzwyczajnej energii, odwagi, determinacji czy  pomysłu. – Kiedy na początku roku Lufthansa Italia otworzyła połączenie z Warszawy do Mediolanu w podobnej cenie co LOT, spodziewałem się stanowczej odpowiedzi ze strony firmy. Żadnej reakcji. Tymczasem pierwsze, co zaproponowali nasi stratedzy, to odpuścić i zmniejszyć częstotliwość lotów na trasie. Dopiero Mikosz zmusił ich do podjęcia walki – opowiada jeden menedżerów LOT.

Wniebowzięci

W biznesie lotniczym najlepiej się zarabia na połączeniach długodystansowych. Z reguły już kilka biletów sprzedanych w klasie biznes zapewnia zwrot kosztów wysłania samolotu z Europy do Nowego Jorku. Kluczem do ściągnięcia na pokład klientów z zasobnym portfelem jest standard usług. Mistrz świata tej kategorii – Singapore Airlines –  na długich trasach oferuje m.in. prysznic, masaże, telewizję, mrożonego szampana i najlepsze alkohole świata. Gdy przyszedł kryzys, szefowie tych linii woleli obniżyć zarobki sobie i załodze, niż zredukować wydatki na oferowany klientom alkohol.

Renomowany serwis Skytrax, oceniając jakość usług linii lotniczych, lotowskiej klasie biznes na  trasach długodystansowych dał tylko dwie gwiazdki. Słaba w porównaniu z  innymi europejskimi liniami (Alitalia, KLM czy węgierski Malev) ocena wynika z ciasnoty na pokładzie, braku rozrywek i niskich kompetencji personelu. Niskie noty za obsługę pasażerów to wina funkcjonującej w LOT tzw. zasady starszeństwa. Według niej pierwszeństwo w obsłudze najbardziej lukratywnych rejsów mają nie ci najbardziej kompetentni i  zaangażowani w pracę, ale pracownicy z największą liczbą przepracowanych lat.

– Podczas jednego z lotów do USA prezes wpadł w furię, widząc, jak znudzona życiem i pracą starsza stewardesa z łaski obsługuje pasażerów, a potem rozsiada się w klasie biznes i czyta gazetę. Innej stewardesie zwrócił uwagę, że jest „umalowana jak śmierć" – opowiada jeden ze  współpracowników Mikosza.

Innym razem szef LOT odkrył, że obok ładunków cargo samoloty LOT przewożą na trasie z USA także luksusowe samochody importowane z Ameryki przez pracowników linii. Notorycznie zdarzało się „manko" w liczbie butelek wina i drogich alkoholi, które mieli rzekomo wypić pasażerowie.

Władza w rękach ludu

Niczym kula u nogi ciąży LOT archaiczny system pracy wywodzący się z  PRL. Dopiero niedawno wypowiedziano zbiorowy układ pracy uniemożliwiający jakiekolwiek zmiany bez zgody wszystkich związków zawodowych. Jest ich aż osiem i mają niebagatelny wpływ na zarządzanie firmą. Przedstawiciele związkowych „rad robotniczych" zasiadają w radzie nadzorczej oraz w zarządzie. Związkowcy są zawsze gotowi poprzeć aktualną ekipę rządzącą, jeżeli tylko będzie gotowa spełnić ich oczekiwania. Krnąbrnej, czytaj kompetentnej, władzy, pokazują zaciśniętą pięść.

Ostatnio przypomnieli o sobie latem tego roku. Akurat tuż po  ogłoszeniu trochę lepszych wyników spółki. Strajkiem zagrozili na  przykład piloci, którzy żądali m.in. krótszego czasu pracy i prawa do  5-10 dni „urlopu kondycyjnego". Piloci Lufthansy czy British Airways latają rocznie po 800 godzin. Dla porównania, pilot zatrudniony w LOT w  powietrzu spędza rocznie 500-600 godzin i jest bardzo nieszczęśliwy, że  aż tyle.

Z kolei personel pokładowy w LOT nie zgadzał się na obciążanie go „dodatkowymi obowiązkami" jak prowadzenie handlu na pokładzie. Żądał zagwarantowania miejsc w klasie biznes w czasie służbowych podróży,wprowadzenia stałego miesięcznego dodatku do wynagrodzenia w  kwocie 200-800 zł. Do niedawna przedmiotem sporu było nawet to, kto ma  ponosić koszty (firma czy pracownik) prania służbowych mundurów. Lawinę protestów spowodowało przesunięcie godzin pracy z 7-15 (kiedy to rano, zanim rozdzwonią się telefony, jest czas na przeczytanie gazet, picie kawy i rozwiązywanie krzyżówek) na 9-17 (tak jak pracuje większość partnerów biznesowych LOT).

– Sytuacji w LOT nie uda się zmienić bez naruszenia interesów poszczególnych grup pracowników. Pan Mikosz był jedynym prezesem, który restrukturyzację przewoźnika pokazał w  rzeczywistości, a nie na prezentacji w komputerze – ocenia Adrian Furgalski. Jego zdaniem sukcesy Mikosza to rozpoczęcie zwolnień grupowych, likwidacja przynoszącej straty spółki Centralwings i twarde negocjacje z Boeingiem, od którego w ramach rekompensaty za opóźnienie w  dostawach Dreamlinera LOT domaga się remontu Boeingów 767, które teraz eksploatuje.

Ministerstwo Skarbu chce sprywatyzować LOT już w połowie przyszłego roku. – Odbyliśmy spotkania z kilkudziesięcioma inwestorami. Po tych spotkaniach trzech inwestorów branżowych i jeden finansowy przesłało dodatkowe pytania do zarządu LOT, co dowodzi, że są oni zainteresowani – mówi „Wprost" Zdzisław Gawlik, wiceminister skarbu.

Plan prywatyzacji przewiduje, że inwestor najpierw kupiłby mniejszościowy pakiet udziałów, a kiedy spółka wejdzie na giełdę, skarb państwa sprzedałby resztę akcji. Jednak zdaniem ekspertów to odległa przyszłość. Jak dziś wyglądają atuty LOT? Inwestorzy niekoniecznie chcą płacić za znaną markę. O wiele bardziej cenią udziały rynkowe, a tych przewoźnik ma niespełna 30 proc. Ale to, co stracił, równie dobrze może odzyskać. Wszelkie prognozy wskazują na to, że polski rynek przewozów lotniczych będzie się rozwijał. Już teraz działające w Polsce linie lotnicze obsługują 20 mln podróży rocznie. W 2030 r. ma być ich trzykrotnie więcej. Pytanie tylko, czy LOT będzie jeszcze potrafił zerwać się do lotu.

Ostatni prezes Sebastian Mikosz poległ, bo nie da się zarządzać firmą, codziennie zderzając się ze ścianą i będąc pod  ostrzałem ze wszystkich stron. Kto go zastąpi? Ktoś, kto albo ma  nadludzkie możliwości i chce dokonać niemożliwego, albo nie ma żadnych możliwości, ale chce pobyć sobie na stanowisku. LOT trwa, ale jeśli nic się w najbliższym czasie nie zmieni, będzie musiał zmienić nazwę na  nieLOT.

Okładka tygodnika WPROST: 43/2010
Więcej możesz przeczytać w 43/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 5
  • Nihil.   IP
    Jak mnie pamiec nie myli ,to kiedys ktorys z poslow przed Wysoka Izba postawil pytanie :\"panowie co by tu jeszcze spieprzyc\"?Jak widac problem ten ma tendencje wzrostowa.Wyjsciem z tej kompromitujacej sytuacji jest tylko ucieczka do przodu.Lot sprzedac,poki jeszcze sa chetni co kolwiek za niego zaplacic.Czym takim firma ta sie wkupila w laske rzadzacych ,wciaz trwa i nie podzielila losu tysiecy innych zakladow produkcyjnych jak PGery,kopalnie ,flota rybacka fabryki samochodow itp.majace o wiele wieksze znaczenie dla narodowego bytu niz \"LOt\'?
    • bez-nazwy   IP
      Rozumiem,że pan dziennikarz jest znajomym pana prezesa M, że tak go wychwala. Nie majac pojecia o funkcjonowaniu firmy lotniczej.
      • !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!   IP
        Do likwidacji LOT-u nie dopuszczą rząd,Polonusi i zza światów ŻWIRKO i WIGURA.
        • aaa   IP
          Są młodzi ludzie w LOT, którym się chce i wiedzą jak zamknąć restrukturyzację. Trzeba tylko dać im szansę. Tylko ludzie z wewnątrz Spółki mogą zmierzyć się ze związkami. Związki mają prawo do swojego punkt widzenia - wszystko zależy od negocjacji.
          Liczy się pomysł na strategię Spółki - tego Mikoszowi niestety zabrakło. Mimo to lista jest dokonań jest naprawdę spora i razem z Prezesem Oślizło stanowili niezły tandem!
          W Polsce każdy zna się na linii lotniczej, więc chętnych na fotel Prezesa nigdy nie zabraknie :-)
          • piczkaelektryczka   IP
            Gdyby w Polsce lot z Gdańska do Rzeszowa kosztował 150 pln to może LOT by działał, ale skoro chcą zdzierać jak państwo na podatkaach to i przychód będzie maleńki - i co z tego że 2000 za bilet skoro raz na kwartał?

            Spis treści tygodnika Wprost nr 43/2010 (1446)

            • Obrona Polski przed polskim rządem 17 paź 2010, 12:00 Mam dwie dobre wiadomości dla Jarosława Kaczyńskiego. Z tym że jedna jest dla niego odrobinkę dobra, a druga wspaniała. Ta pierwsza – w dość ważnej sprawie zgadzam się z Jarosławem Kaczyńskim. Ta druga – w szalenie ważnej sprawie zgadza się z nim Unia Europejska. 8
            • Na skróty 17 paź 2010, 12:00 W samorządzie sami swoi Trzy czwarte samorządów manipuluje przy konkursach na stanowiska urzędnicze, tak aby pracę dostali „znajomi królika" – wynika z najnowszego raportu Najwyższej Izby Kontroli, do którego dotarł... 11
            • Trendy w psychiatrii 17 paź 2010, 12:00 Jest piękna, inteligentna, kompetentna i młoda. Gra nawet na fortepianie. Kto taki? Nowa dyrektor biura prasowego Kancelarii rezydenta Joanna Trzaska-Wieczorek. Jak twierdzi „Super Express", będzie ona nie tylko urzędnikiem, lecz... 14
            • Biały Gibson i chorwackie porno 17 paź 2010, 12:00 No i mamy nową syrenkę polskiego popu. Joasia Jabłczyńska, której gwiazda zalśniła parę lat temu przez „naukę przyjemności" w reklamie Wedla, nagrała singiel. O piosence wszystko mówi tytuł, który brzmi... 16
            • Belferka z Belwederu 17 paź 2010, 12:00 Z domu państwa Komorowskich na warszawskim Powiślu do Belwederu idzie się spacerem 15 minut. Ale dla Anny Komorowskiej to wielki dystans – między prywatnością a rolą pierwszej damy. 22
            • PiS jak KPP 17 paź 2010, 12:00 Tusk jest jak Noe – powódź trwa, a część ocalonych próbuje zrobić dziurę w łodzi. Adam Michnik podsumowuje rząd i każe nam patrzeć na Chiny, skąd przyjdzie odpowiedź na pytanie, jaki będzie świat. 26
            • Nieoceniony rząd 17 paź 2010, 12:00 Trzy lata temu Platforma wygrała wybory. Co jest źródłem sukcesu rządu? Tusk zrozumiał, dlaczego polegli jego poprzednicy. A na dodatek ma szczęście. 32
            • Raport z miasteczka Twin Peaks 17 paź 2010, 12:00 Dziewięć lat od porwania Krzysztofa Olewnika sprawa wciąż zaskakuje niespodziewanymi zwrotami akcji. Sejmowa komisja śledcza w listopadzie pokaże raport w tej sprawie. – Szykujemy wstrząsającą lekturę – mówi szef komisji. 36
            • Prawie PRL 17 paź 2010, 12:00 Na ulicach mamy bezpiekę, a w mediach układ polityczno-gospodarczy. Dlatego Zbigniew Romaszewski broni Jarosława Kaczyńskiego. 42
            • To nie liberał! To minister Rostowski! 17 paź 2010, 12:00 Liberalizm Platformy Obywatelskiej jest jak demokracja w realnym socjalizmie: ogryzkiem, odpadem, dziwolągiem, karykaturą. 46
            • Parlament uliczny 17 paź 2010, 12:00 Dlaczego u nas w parlamencie zasiadają niemal same zera? Po co komu taki Sejm? 48
            • Rwacz nie ma złudzeń 17 paź 2010, 12:00 Drzewica od 20 lat na rwanie przyjeżdża. Z busa to i 20 osób potrafiło wysiąść. Z czego oni mają tam żyć? Z tych piasków? 50
            • Matka wciąż czeka 17 paź 2010, 12:00 Pokój zaginionej trzy miesiące temu Iwony Wieczorek wygląda tak samo jak wtedy, gdy wyszła na dyskotekę, z której już nie wróciła. Matka nie pozwala tam niczego ruszać. Sama przesiaduje w nim godzinami i rozmawia z córką. 54
            • Największy Chrystus świata 17 paź 2010, 12:00 W Świebodzinie szykuje się święto: za miesiąc stanie tam gigantyczny pomnik Chrystusa Króla, większy nawet od tego w Rio. Mieszkańcom nie przeszkadza, że będzie brzydszy od brazylijskiego. Ważne, że rozsławi miasto. 56
            • Maminsynek polski 17 paź 2010, 12:00 Matka robi kanapki do pracy. Ojciec daje na kino i na piwo. Wygodnie. Jak wynika z najnowszych danych, blisko 2,5 mln dorosłych Polaków mieszka z rodzicami. Muszą czy chcą? 60
            • Tylko nie o tenisie 17 paź 2010, 12:00 Jedni mówią: powinna zmienić trenera. Inni: jest zbyt leniwa. Niektórzy mówią o kryzysie w obiecującej karierze. Pewne jest jedno: Agnieszka Radwańska jeszcze nie miała tak słabego sezonu. 62
            • Ich Donald T. 17 paź 2010, 12:00 Nowojorski miliarder Donald Trump „poważnie myśli” o tym, by zostać kandydatem Partii Republikańskiej na prezydenta. Pomysł jest absolutnie ekscentryczny. Dokładnie taki jak sam Trump. 64
            • Prawie Putin 17 paź 2010, 12:00 Pozbył się opozycji i ograniczył wpływy oligarchów. Wiktor Janukowycz już nie ukrywa, że chce stworzyć model władzy taki jak w Rosji. 68
            • Smok rozpędza się długo 17 paź 2010, 12:00 Kontrolowaną histerią zareagowały Chiny na Pokojową Nagrodę Nobla dla chińskiego opozycjonisty. Ale przyszłość wydaje się oczywista. Gospodarcza potęga prędzej czy później stanie się demokracją. 70
            • Ten straszny islam 17 paź 2010, 12:00 Ostatni mecz Niemcy – Turcja w Berlinie. Kilkadziesiąt tysięcy Turków cały czas wygwizduje Mesuta Özila, niemieckiego piłkarza pochodzenia tureckiego. Özil strzela gola i dobija Turków. Kanclerz Merkel nie ukrywa euforii. Premier Turcji nie kryje wściekłości. 72
            • Lot koszący 17 paź 2010, 12:00 Polski narodowy przewoźnik lotniczy ląduje awaryjnie, by zabrać na pokład jakiegoś szaleńca, który zechce być nowym kapitanem. Ostatniemu, choć naprawdę próbował, z LOT się nie udało. 74
            • Błyszcząca gorączka 17 paź 2010, 12:00 Rower, komórka, laptop i… lśniąca złota sztabka. Nowa pozycja na liście pierwszokomunijnych podarunków to symptom nowej narodowej choroby: gorączki złota. Ceny złota biją rekordy, ale to nie zawsze jest złoty interes. 78
            • Samochód, co jeździ sam 17 paź 2010, 12:00 Naukowcy z Google pracują nad samochodami, które potrafią jeździć bez pomocy kierowcy. To przyszłość motoryzacji? 82
            • Po wygranej walce 17 paź 2010, 12:00 Mieszka w lesie, ale filmowe nagrody odbiera w Wenecji. Pojechaliśmy sprawdzić, jak czuje się sprawca jednego z większych sukcesów naszego kina. Sprawdziliśmy. Jerzy Skolimowski czuje się świetnie. Maluje obrazy i planuje przeprowadzkę do Brazylii. 84
            • Nowa twarz satrapy 17 paź 2010, 12:00 Na początku miesiąca dostał Nike jako pierwszy dramatopisarz w historii tej nagrody. Teraz jego „Nasza klasa” doczekała się premiery w warszawskim Teatrze na Woli, którego niedawno został dyrektorem. Tadeusz Słobodzianek powraca w chwale i wśród błysku fleszy. 88
            • Przeminęło z wiatrem 17 paź 2010, 12:00 Metro-Goldwyn-Mayer, wytwórnia, która miała „więcej gwiazd niż niebiosa”, zamieniła się w filmową czarną dziurę. Czy „Hobbit” i kolejny James Bond uratują bankrutującego giganta? 92
            • Ostatnia nadzieja czarnych 17 paź 2010, 12:00 Dla hip-hopu zrobili tyle co The Beatles dla popu i rocka. W przyszły piątek Public Enemy wystąpią w Warszawie. 94
            • Tam, gdzie sikają psy 17 paź 2010, 12:00 Bez Boga, bez tabu, bez emocji, bez dumy i honoru. Tak żyją Czesi – i mają się nieźle. „Zrób sobie raj” Mariusza Szczygła błyskotliwie bada ten kulturowy fenomen. 98
            • Recenzje - książki, filmy 17 paź 2010, 12:00 Aleksy Awdiejew książki „Odruchy mądrości. Komentarze do poematu Dezyderata Maxa Ehrmana” wyd. Charaktery Alosza Awdiejew od lat związany jest z Piwnicą pod Baranami. A z Piwnicą związana jest „Dezyderata”,... 100
            • Recenzje - muzyka 17 paź 2010, 12:00 Janelle Monae muzyka „ArchAndroid” Warner Ta młoda dama jest już zjawiskiem. Szukanie dziury w całym i tak spali na panewce. Znakomita, koncepcyjna, trochę niby niedzisiejsza, a równocześnie futurystyczna płyta. Ilością... 101
            • Dorzynanie watahy 17 paź 2010, 12:00 Premier nie do końca rozumie, czym jest narodowa kultura i sztuka. 102
            • Telewizja w wielopaku 17 paź 2010, 12:00 Czasy, gdy w trakcie emisji kultowych seriali ulice pustoszały, minęły. Korporacje telewizyjne zostały pozbawione mocy, która sprawiała, że każdy z nas dokładnie o tej samej godzinie zasiadał przed telewizorem. Dziś to my chcemy decydować o tym, kiedy obejrzymy ulubiony program. 104
            • Komunikator wprost - nowe technologie 17 paź 2010, 12:00 Telewizja w wielopaku czasy, gdy w trakcie emisji kultowych seriali ulice pustoszały, minęły. Korporacje telewizyjne zostały pozbawione mocy, która sprawiała, że każdy z nas dokładnie o tej samej godzinie zasiadał przed telewizorem.... 104
            • Infostrady dla telemobilistów 17 paź 2010, 12:00 Budowa autostrady, którą można by podróżować nie 100, ale 1000 km/h, jest fanaberią. Konstruowanie sieci telekomunikacyjnych dziesięciokrotnie szybszych od powszechnie dziś używanych to konieczność. 106
            • Zwiedzanie bez biletu 17 paź 2010, 12:00 Dzięki internetowi najsłynniejsze galerie i muzea są na wyciągnięcie ręki. Bez długich podróży i stania w kolejce po bilet można zwiedzić m.in. galerię Prado w Madrycie i warszawskie Muzeum Powstania Warszawskiego. 107
            • Elektroniczni rywale 17 paź 2010, 12:00 Kilka lat temu przeznaczenie elektronicznych gadżetów było jasne – do pracy służył komputer lub laptop. Telefon komórkowy wykorzystywaliśmy do dzwonienia. Dzisiaj nie jest to już takie proste. 108
            • Gwiazdy złapane w sieć 17 paź 2010, 12:00 Celebryci wiedzą, że jeśli nie ma ich w internecie, to nie istnieją. Wykorzystują więc coraz więcej internetowych narzędzi do komunikowania się z fanami. 109
            • Wcale nie taka głupia... gęś 17 paź 2010, 12:00 Polskie stada gęsi są stadami ekologicznymi w najczystszym tego słowa znaczeniu, w przeciwieństwie do innych na świecie są hodowane na wybiegach. 111
            • Apteka z marmuru 17 paź 2010, 12:00 Andrzej Wajda wygadał się. Mianowicie ujawnił, że „na to są proszki, to można leczyć”. Łał! Przebrałem się za zmaltretowanego peowca (garnitur z plastiku, w kieszeni twórczość Norwida, na głowie czapka niepodobna do niczego, opaska na ramieniu z podobizną księcia... 112
            • Ania i Lustereczko 17 paź 2010, 12:00 Opis: Anna Fotyga patrzy w lustro. Potem spogląda w bok i znienacka znów zapuszcza wzrok w swoje odbicie. Mimo to nic zasadniczo się nie zmienia, co wyraźnie niepokoi panią Annę. 112
            • Wolni Polacy 17 paź 2010, 12:00 Jarosław daje do zrozumienia, że Polska nie jest wolna, że wolną Polskę ktoś nam zabrał i że trwa rosyjsko-niemiecka okupacja. 114

            ZKDP - Nakład kontrolowany