Outsider

Outsider

Nazywano go wcieleniem diabła, wrogiem ameryki i symbolem upadku kultury zachodniej. Przed tygodniem otrzymał Oscara za ścieżkę dźwiękową do „The Social Network”.
Weź depresję Iana Curtisa, szaleństwo Kurta Cobaina, nostalgię Billy’ego Corgana, pracowitość Nicka Cave’a i temperament Marilyna Mansona, złóż je w całość i otrzymasz coś na kształt Trenta Reznora. Warto pamiętać, że Curtis i Cobain nie dożyli trzydziestki, a Corgan i Manson od wielu lat nawet nie zbliżyli się do poziomu swoich najlepszych płyt. W pełni formy jest tylko Nick Cave, do którego Reznorowi jest najbliżej, chociaż muzycznie są na różnych biegunach. Lider Nine Inch Nails – jedna z  najważniejszych postaci rockowej alternatywy – od 20 lat pracuje praktycznie bez przerwy. Nigdy nie podążał za żadnymi trendami, tworzył je sam. Bez niego nie byłoby wykonawców takich jak Marilyn Manson czy  Rammstein.

Gdy w latach 90. alternatywa szturmem zdobywała amerykański mainstream, Reznor radykalizował brzmienie. Klasyczne rockowe riffy łączył z syntezatorami i elektroniczną perkusją. Większość płyt Nine Inch Nails nagrał sam, ostatnio postanowił nawet zrezygnować z grania tras koncertowych, by skupić się wyłącznie na pracy w studiu. W czasie gdy większość artystów z jego pokolenia odcina kupony od dawnych osiągnięć, Reznor odnosi kolejne sukcesy. Tym razem jako kompozytor filmowy. Soundtrack do „The Social Network" Davida Finchera podczas oscarowej gali wygrał m.in. z faworyzowaną „Incepcją”, do której muzykę napisał ulubieniec Hollywood Hans Zimmer.

Dwaj wizjonerzy

Urodził się o wiele za wcześnie i nikt na niego nie czekał. Jego rodzice mieszkali w hipisowskiej komunie, rozwiedli się, kiedy Reznor skończył pięć lat. – Kocham cię, Trent, ale odchodzę, być może na zawsze –  powiedział mu wtedy ojciec. Odtąd wychowywali go dziadkowie. – Miałem bardzo szczęśliwe dzieciństwo, ale mieszkaliśmy w miejscu, w którym poza polami kukurydzy wokół nie było niczego. Musiałem stamtąd uciec –  wspominał Reznor.

Z czasem ucieczki stały się dla niego sposobem na życie. W latach 80. przeprowadził się do Pensylwanii, gdzie rozpoczął studia informatyczne. Rok później był już w Ohio, uniwersytet zamienił na pracę dozorcy w  studiu nagrań. Dorabiał, koncertując w lokalnych barach i restauracjach. Nocami pracował w studiu, do którego klucze zostawiał mu jego właściciel Bart Koster.

– Przykładał się do wszystkiego, co robił. Nawet jeśli prosiłem go, by wywoskował podłogę, następnego dnia błyszczała. Kiedy zobaczyłem, z jaką pasją zabiera się do tworzenia muzyki, uznałem, że  nie mogę wchodzić mu w drogę. Nic mnie to nie kosztowało, a jego talent i determinacja imponowały mi – wspominał Koster. Przez wiele miesięcy Reznor komponował piosenki i szukał właściwego brzmienia. Efektem studyjnych eksperymentów była kaseta „Purest Feeling" (1988). Reznor rozesłał ją do wszystkich wytwórni, których adresy zdołał znaleźć, kilka tygodni później telefon jego menedżera nie przestawał dzwonić.

Chociaż niemal każda licząca się wytwórnia była zainteresowana podpisaniem kontraktu, Reznor wybrał ofertę TVT Records, która na rynku istniała ledwie od kilku lat, a największym sukcesem jej założyciela Steve’a Gottlieba było wydanie płyty z telewizyjnymi przebojami. Podobnie jak Reznor, Gottlieb chciał być wizjonerem. By opłacić studio nagraniowe i  wybranych przez Reznora producentów, wyłożył sumę, która niemal zrujnowała jego firmę. Wśród wybranych współpracowników był Flood, znany ze współpracy z U2 czy Depeche Mode. Ryzyko opłaciło się wszystkim, kilkanaście lat później TVT Records stało się największą niezależną wytwórnią w USA, a Reznor – legendą alternatywnego rocka.

„Pretty Hate Machine" (1989), oficjalny debiut Nine Inch Nails, łączył ponure brzmienie industrialnego rocka z syntezatorowym elektro. – Fascynowały mnie możliwości, które daje nowoczesna technologia, ale potrafiłem też grać na kilku instrumentach, więc od zawsze próbowałem to połączyć. Tak w skrócie wygląda to, co robię z Nine Inch Nails – mówił w jednym z  wywiadów. Płyta sprzedawała się dużo lepiej, niż można było przypuszczać, i choć na prawdziwy przełom Reznorowi przyszło poczekać jeszcze kilka lat, już wtedy zaczął gromadzić wokół siebie oddanych fanów.

Wróg publiczny

Przez pewien czas mieszkał w domu, w którym Charles Manson zamordował żonę Romana Polańskiego Sharon Tate i cztery inne osoby. Zdjęcia z  miejsca zbrodni trafiły do prasy razem ze zdjęciami słowa „pigs" (świnie), które zabójcy napisali na ścianach domu krwią ofiar. Na  potrzeby pracy nad „The Downward Spiral” (1994) Reznor wybudował tam studio, które nazwał Pigs Studio.

Wielki sukces płyty uczynił z niego gwiazdę światowego formatu. Zdjęcia z pamiętnego koncertu na Woodstock w  1994 r. trafiły na okładki czasopism na wszystkich kontynentach. Przed wejściem na scenę Reznor i pozostali muzycy NIN wysmarowali się błotem. Jeśli dorzucić do tego kontrowersyjne teksty oraz oskarżenia amerykańskich mediów i polityków o propagowanie satanizmu, otrzymujemy wizerunek, który sprzedaje się sam. Szczególnym zainteresowaniem cieszyła się piosenka „Big Man with a Gun", którą senator Bob Dole, późniejszy kandydat Partii Republikańskiej na prezydenta, nazwał atakiem na rząd USA, a konserwatywne media przywoływały jako przykład upadku amerykańskiej kultury.

Wizerunek skandalisty przylgnął do Reznora na  dłużej. Wraz z Marilynem Mansonem, z którym się przyjaźnił, stanowili postrach nocnym klubów w Los Angeles. – Ćpaliśmy wszystko, co trafiło w  nasze ręce, ale to było za mało. Zdarzało nam się przyprowadzać striptizerki do domu, a potem ganiać je z nożem kuchennym – wspominał Manson. Komentując nominację do Oscara, którą dostał Reznor, Manson powiedział: – Trent nie dostanie tej nagrody, bo w Hollywood wciąż się go boją.

Manson wielokrotnie przyznawał, że jego pierwsze albumy nie  powstałyby bez udziału Reznora. Twórca Nine Inch Nails organizował także spotkania Mansona z menedżerami i pracownikami wytwórni fonograficznych. Przede wszystkim jednak wpoił mu zasadę, w myśl której artysta po każdej płycie powinien zmieniać kierunek. Tak długo, jak Manson był jej wierny, odnosił sukcesy.

Choć w połowie lat 90. drzwi do wielkiej kariery stały przed nimi otworem, na kolejną płytę Nine Inch Nails fani musieli czekać pięć lat. Popularność okazała się dla Reznora ciężarem, pogłębiały się jego problemy z depresją, alkoholem i narkotykami. Śmierć psa, o którym mówił, że był jego jedynym przyjacielem, i po której próbował popełnić samobójstwo, dokonała reszty. Przez kolejne lata nie  trzeźwiał nawet na chwilę. – Grałem koncerty, poruszałem się po  kolejnych miastach i kontynentach, ale jedyne, co czułem, to kokainowy haj i kac po kolejnych tygodniach picia – wspominał później.

Dość skandali

Oscar za soundtrack do „The Social Network" jest kolejnym po Złotym Globie i dwóch nagrodach Grammy trofeum w jego kolekcji. Na ceremonii rozdania nagród amerykańskiej Akademii Filmowej wyglądał i zachowywał się jak dżentelmen, choć jeszcze kilkanaście lat temu był naczelnym skandalistą Ameryki. Pisano o jego romansach (m.in. z Courtney Love), uzależnieniach i szalonych libacjach. Po wydanej w 1999 r. płycie „The Fragile” organizm Reznora był już tak wyniszczony, że artysta musiał przerwać trasę koncertową i udać się na odwyk.

Kiedy wytrzeźwiał, rzucił się w wir pracy. Nagrywa płyty Nine Inch Nails, wspólnie z żoną Mariqueen Maandig i Atticusem Rossem tworzy projekt How To Destroy Angels, współpracuje z innymi artystami jako producent i  multiinstrumentalista. „The Social Network" nie kończy jego przygody z  kinem. Reznor pracuje teraz nad ścieżką dźwiękową do kolejnego filmu Davida Finchera „The Girl with the Dragon Tatoo” – ekranizacją książki „Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet” Stiega Larssona.

Przez 22 lata kariery Nine Inch Nails sprzedało 15 mln płyt, produkcje grupy inspirują kolejne pokolenia muzyków, a Reznor od dawna jest uznawany za symbol artysty bezkompromisowego. Jako jeden z pierwszych muzyków w 2007 r. zaczął rozdawać swoją muzykę za darmo. Dziś mówi, że dzięki Nine Inch Nails zarobił już wystarczająco dużo pieniędzy. – Mam już dosyć walki w  muzycznym biznesie. Nigdy nie czułem się jego częścią. Mam dość skandali i głupich pytań od szukających sensacji dziennikarzy. Jedyne, czego potrzebuję teraz, to praca, praca i jeszcze raz praca – powiedział w  wywiadzie dla „LA Times".

Okładka tygodnika WPROST: 10/2011
Więcej możesz przeczytać w 10/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 10/2011 (1465)

  • Nieznośna lekkość słów 6 mar 2011, 12:00 Przepraszam, ale na moment nie o absolutnie najważniejszym lokatorze Wawelu, lecz o jednym z lokatorów trzeciorzędnych. Zażyczył sobie swego czasu Juliusz Słowacki, by język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa. Chciałeś, Wieszczu? No to masz! 4
  • Na skróty 6 mar 2011, 12:00 Single mówią „nie" Osoby samotne protestują przeciwko wykluczeniu ich z rządowego projektu „Rodzina na swoim". W ramach tego programu państwo przez osiem lat spłaca mniej więcej połowę odsetek od kredytu na zakup lub... 6
  • Orzeł z Wisły 6 mar 2011, 12:00 „Odpie**** się pan ode mnie" – wypalił mąż Marty Kaczyńskiej Marcin Dubieniecki do dziennikarza, który zadał mu niewygodne pytanie. Jak na kogoś, kto myśli o karierze politycznej, to niezły początek. Pan mecenas... 10
  • Granice wytrzymałosci Schwarzeneggera 6 mar 2011, 12:00 Teresa Lipowska, czyli Basia Mostowiak z „M jak miłość", przekonuje w internetowym wywiadzie, żeby dać spokój Mroczkom, bo ani jeden, ani drugi nie zamierza zostać aktorem. Pani Tereso, spokojnie. Obejrzałem w życiu sporo... 12
  • Orzeł wylądował 6 mar 2011, 12:00 Koniec kariery Adama Małysza oznacza, że kończy się dekada zachwytów nad wielkim mistrzem i prób zrozumienia jego tajemnicy. Tajemnicy, która wciąż nie została rozwikłana. 14
  • Profil pilota 6 mar 2011, 12:00 Nie był debeściakiem. nie był dumny ani uparty. Nie był mięczakiem z raportu MAK. Był wojskowym pilotem, który 10 kwietnia 2010 r. prowadził Tu-154. 18
  • Oswajanie Belwederu 6 mar 2011, 12:00 Kobiety powinny stanowczo, bez kompleksów domagać się równego traktowania – mówi pani prezydentowa Anna Komorowska. 22
  • Suma wszystkich strachów 6 mar 2011, 12:00 Tusk rozczarował. Kaczyński – jaki jest, każdy widzi. Napieralskiemu trudno uwierzyć. I co tu robić? 26
  • Nie ma reformy bez Platformy 6 mar 2011, 12:00 PiS u władzy podpaliłoby Polskę. W Republice Weimarskiej nikt nie wiedział, kim będzie Hitler. Ale politycy zwalczający system musieli wiedzieć, że do władzy dojdą naziści albo komuniści – mówi wicemarszałek Sejmu, poseł PO Stefan Niesiołowski. 30
  • Bo była kobietą 6 mar 2011, 12:00 Kilkaset osób przyszło, żeby zobaczyć na własne oczy to sensacyjne, nienormalne wydarzenie. 5 listopada 1906 r. pierwszy raz w historii Sorbony wykład miała wygłosić kobieta. Tą kobietą była Maria Skłodowska-Curie. Właśnie obchodzimy jej rok. 35
  • Kisiel bardzo poważny 6 mar 2011, 12:00 O polityce i społeczeństwie myślał poważnie, bez żartobliwości czy ironii. Warto to przypomnieć – 7 marca 100 lat temu urodził się Stefan Kisielewski. 38
  • Komputer nas pogodzi 6 mar 2011, 12:00 Bo komputer zmienił Lecha Wałęsę. Kiedy krytykowali go ludzie, nie wierzył im. Kiedy sprawdził swoje poglądy w sieci i zobaczył, że się myli, uwierzył. Wyłączył emocje i nie wyłącza komputera. 40
  • Tłumaczenie Smoleńska 6 mar 2011, 12:00 Nie płacze razem ze swoimi bohaterami, woli ich uważnie słuchać. Dlatego dziwiło ją, gdy po katastrofie smoleńskiej polscy dziennikarze zalewali się na wizji łzami. Starała się jednak zrozumieć ich emocje. Jej najnowszy film o Smoleńsku też nie będzie nikogo oceniać. 48
  • Seks w małej wsi 6 mar 2011, 12:00 Muzyka – pod nóżkę. Piwo za cztery złote. Tabletki ecstasy za pięć. Numerek z pijaną dziewczyną za darmo. W każdy weekend polska wieś tańczy, śpiewa, ćpa, pije na umór i uprawia przygodny seks. 53
  • Karoshi po polsku 6 mar 2011, 12:00 Już w niedzielę myślisz, co się będzie dziać w pracy w nadchodzącym tygodniu? Zaharowujesz się, by spłacić dom i samochód? Poczucie winy nie pozwala ci rozliczać nadgodzin? Urlop wykorzystujesz na szkolenia zawodowe? Jesteś na prostej drodze do karoshi – śmierci z... 56
  • Sumienie farmaceuty 6 mar 2011, 12:00 Katoliccy aptekarze, pragnąc życia wiecznego, nie chcą w tym doczesnym wydawać środków antykoncepcyjnych. I chcą to uregulować prawnie. 58
  • Pieskie życie 6 mar 2011, 12:00 Mamy wreszcie w Polsce ludzką odwilż – cieszą się obrońcy praw zwierząt. Podkreślają: w efekcie obywatelskiego oburzenia mężczyźni, którzy zakatowali psa, ciągnąc go za samochodem, poszli do więzienia. Ale wciąż jest wielu ludzi, którzy uważają, że psa czy kota można... 61
  • Polscy mistrzowie Niemiec 6 mar 2011, 12:00 Łukasz Piszczek, Kuba Błaszczykowski i Robert Lewandowski to polski przyczółek w wielkim futbolu. Wraz z Borussią Dortmund są o krok od mistrzostwa Niemiec, którego dotąd nie zdobył żaden Polak. Dlaczego właśnie oni? 63
  • Ośmioro małych dyktatorów 6 mar 2011, 12:00 Ich próżność i nieposkromiona żądza władzy były zapewne jedną z przyczyn wybuchu gniewu Libijczyków. Dzieci Muammara Kaddafiego traktują kraj jak swoją własność. Klan walczy do końca. 66
  • Baron von Googleberg 6 mar 2011, 12:00 Niemiecki minister obrony, Baron zu Guttenberg, poślizgnął się na własnym (choć bogatym w ukradzione innym fragmenty) doktoracie. Stracił stanowisko, ale zapewne nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. 70
  • Dyplomatnia 6 mar 2011, 12:00 Alain Juppe, przed laty skazany na banicję z wielkiej polityki, teraz gra rolę zbawcy. Został faktycznie wiceprezydentem. 72
  • Terrorysta? Mąż stanu! 6 mar 2011, 12:00 Od terrorystów walczących z brytyjską okupacją do poważnej partii broniącej Irlandii przed polityką ekonomiczną Unii Europejskiej. Gerry Adams i jego koledzy z irlandzkiej partii Sinn Féin przeszli długą drogę, ale ich apetyty na władzę rosną w miarę jedzenia. 74
  • Bój o miliardy i władzę 6 mar 2011, 12:00 Republikanie ostrzą noże i chcą cięć wydatków, choć najchętniej zaszlachtowaliby od razu prezydenta. Dla Baracka Obamy to szansa – broni budżetu zwykłych ludzi i swoich marzeń. 76
  • Biznes musi być jak rekin 6 mar 2011, 12:00 Jedyne, co jest stałe w firmie, to ciągła zmiana – żartują współpracownicy Krzysztofa Klickiego. Teraz jego Kolporter szykuje się do wejścia na giełdę. 78
  • Nie chcemy zostać za drzwiami 6 mar 2011, 12:00 Polska musi uczepić się obietnicy, że do udziału w modelowaniu strefy euro zostaną zaproszone także pozostałe kraje, i sprawić, by nie był to rodzaj ulgowego, młodzieżowego biletu wstępu na imprezy dla dorosłych – mówi Janusz Lewandowski, polski komisarz w Unii... 81
  • Mężczyzna po przejściach 6 mar 2011, 12:00 Janusz Gajos wraca w filmie „Wygrany”. Nikt tak jak on nie umie zagrać w polskim kinie mężczyzny „po przejściach”, zniszczonego przez władzę, alkohol, życie. 84
  • Smutek komediantki 6 mar 2011, 12:00 Irena Kwiatkowska zmarła 3 marca. Miała 98 lat. Ci, którzy ją znali bliżej, wspominają: – W komediach przypominała Chaplina, humor był u niej zawsze podszyty melancholią. 88
  • Outsider 6 mar 2011, 12:00 Nazywano go wcieleniem diabła, wrogiem ameryki i symbolem upadku kultury zachodniej. Przed tygodniem otrzymał Oscara za ścieżkę dźwiękową do „The Social Network”. 90
  • Rower to jest świat 6 mar 2011, 12:00 Nagrał kilkanaście klasycznych płyt, nakręcił film, wystawia w prestiżowych galeriach. A teraz wydaje książkę. Człowiek renesansu? – To brzmi pretensjonalnie – odpowiada David Byrne. 92
  • Tłusty pączek 6 mar 2011, 12:00 Czy zajadając się pączkami w tłusty czwartek, pamiętaliśmy, że to jedno z najbardziej tradycyjnych polskich ciast? 96
  • Dzień Kobiet, czyli stary i nowy mężczyzna 6 mar 2011, 12:00 Opis: Pod wielkim słonecznikiem widzimy konika polnego Filipa i pszczołę Gucia. Pierwszy z nich stoi i nerwowo gestykuluje, drugi siedzi wpatrzony w sprężystą, wysportowaną sylwetkę konika. 97
  • Teletubisie, the true story 6 mar 2011, 12:00 Telewizja publiczna jest własnością całego narodu. Dlatego właśnie wszyscy mamy prawo wypowiadać się na jej temat. Mamy też prawo opowiadać dowcipy o telewizji oraz uczestniczyć w sondach internetowych „Czy jesteś telefanem czy telefobem?”. 97
  • Łatwe, bo za trudne 6 mar 2011, 12:00 Świat podobnie jak zadania matematyczne dzieli się na sferę trudną i łatwą. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany