Wielki skok

Wielki skok

Dodano:   /  Zmieniono: 
Tę transakcję planował od lat. Teraz Polkomtel, operator sieci komórkowej Plus, należy do niego. Kosztował 18 mld zł. Zygmunt Solorz-Żak ma już prawdziwe imperium.
Spotkanie z zagranicznymi inwestorami w sprawie kupna Polsatu. Rzecz dzieje się ładnych parę lat temu. Zygmunt Solorz zajmuje miejsce na  kanapie tuż przy oknie gabinetu. Przez godzinę podpuszcza gości pytaniami. Co takiego fajnego zrobią z Polsatem, gdy już go kupią? Mają jakiś sensowny pomysł? Potem odprawia ich z kwitkiem, a do współpracowników mówi: – Teraz zrobimy to, co oni proponowali. Ależ ja uwielbiam robić w konia tych zagraniczniaków!

Ale by kupić Polkomtel, 55-letni miliarder musiał się wykazać czymś więcej niż tylko znajomością zasady „wszystkie chwyty dozwolone". Aby zebrać 18 mld zł na zakup telekomunikacyjnej spółki, najpierw musiał, jak mówią jego biznesowi partnerzy, „skeszować” inne interesy. W zeszłym roku sprzedał akcje telewizji Polsat giełdowemu Polsatowi Cyfrowemu, który także kontroluje. Niedawno spieniężył pakiet i tej spółki. Z kapitałem kilku miliardów złotych zasiadł do negocjacji w sprawie Polkomtela.

Początek sieciowej rewolucji
Po jednej stronie Vodafone, Orlen, KGHM, Węglokoks i PGE reprezentowane przez menedżerów o nienagannych manierach i z dyplomami MBA. Z drugiej strony chłopak z Radomia, który nigdy nie przekroczył progu wyższej uczelni, a etykietę traktuje dość swobodnie, przy czym ten kontrast z  radością podkreśla. Człowiek, który zaczynał od handlu zniczami na  cmentarzu w Radomiu, przekonał menedżerów firm mających akcje Polkomtela, że ma najlepszą ofertę.

Aby dopiąć transakcję, wziął potężny kredyt – czego dotąd unikał. Za to stworzy grupę telekomunikacyjno-medialną, która może zrewolucjonizować rynek. –  Zostanę ja i Telekomunikacja Polska – tak mówił o rynku telekomunikacyjnym rok temu.

Z punktu widzenia konsumenta rewolucja ma  trzy litery. LTE (skrót od ang. long term evolution). LTE to czwarta generacja internetu w komórce, która oferuje dostęp do sieci o prędkości do 150 Mb/s. Internet w komórce będzie więc działał trzy razy szybciej niż obecnie.

– Dla klienta oznacza to możliwość jednoczesnego oglądania filmów, gier online, wideokonferencji i do tego prowadzenie rozmów telefonicznych w trybie VIP. Biorąc pod uwagę, jak szybko nasze życie migruje do internetu, zwiększy się też zapotrzebowanie na terminale z  bardzo szybkim, wydajnym internetem – przekonuje Magda Borowik, ekspert ds. rynku telekomunikacyjnego z firmy IDC Polska.

Już dziś seriale i  hity produkcyjne Polsatu można obejrzeć na komórce za pośrednictwem serwisu Ipla. Po zakupie Plusa telewizja Polsat ma się stać jeszcze bardziej interaktywna. To, że Solorz będzie LTE rozwijał, jest pewne. Ledwo co przez media przemknął news o zakupie Polkomtela, a już kontrolowana przez Solorza spółka Aero2 ogłosiła, że zainwestuje w  supernowoczesny internet ok. miliarda złotych. Aero2 ma koncesje na  częstotliwości konieczne do funkcjonowania LTE, a Polkomtel – niezbędną infrastrukturę. Małżeństwo doskonałe!

Solorz im niestraszny?
Konkurenta obawiać się może przede wszystkim Telekomunikacja Polska. –  Gdybym była szefową TP, poczułabym zimny dreszcz na plecach – dodaje Magda Borowik. Ale Tepsa nie wydaje się zaniepokojona. Jeszcze parę miesięcy temu Maciej Witucki, prezes TP SA, tak mówił o bezprzewodowym dostępie do sieci: – Są firmy w Polsce, które już teraz obiecują internet radiowy o prędkości nawet 150 Mb/s, jednak kabel i tak zawsze wygra. W zeszłym tygodnia TP SA na ten temat najchętniej milczała. Inaczej sieć Play. – Nigdy nie braliśmy udziału w wyścigu na szybkości. Obiecywanie gruszek na wierzbie to specjalność konkurencji – mówi Marcin Gruszka, rzecznik prasowy Playa. Tyle że najmniejsza polska sieć komórkowa może mieć kłopoty nawet poważniejsze niż TP.

– Gdy LTE zacznie działać, Play, który ma obecnie najlepszy internet mobilny, mocno ucierpi. Ci, którzy wróżą, że w dłuższej perspektywie ta sieć może się wykrwawić, mogą mieć rację. Porównania z rozwiniętymi rynkami Zachodu wskazują, że u nas nie ma miejsca na aż czterech operatorów komórkowych – mówi Łukasz Kłosowski, szef portalu telekomunikacyjnego Gomobi.pl.

Chwytaj szansę
Co takiego ma w sobie Zygmunt Solorz, czego brakuje innym przedsiębiorcom działającym w branży mediów i informatyki?

Może przede wszystkim szczęście? Bo według niego samo dojście do wielkich pieniędzy to w mniejszym stopniu efekt wrodzonych zdolności, a w większym korzystnego zbiegu okoliczności, spotkania właściwych ludzi i chwytania w lot okazji.

Wykorzystał swe życiowe okazje w 150 proc. Urodził się w  Radomiu w 1956 r. Jego ojciec nie mógł utrzymywać sześcioosobowej rodziny, bo po ciężkiej chorobie był sparaliżowany. Matka pracowała przy rozładunku węgla. Zygmunt kończył zawodówkę, a potem technikum przy Zakładach Mechanizacji Budownictwa „Zręb". Nauki nie lubił, książek nie czytał, ale szkoła dała mu szansę na płatne praktyki. Za zarobione pieniądze pojechał w pierwszą zagraniczną podróż – do NRD.

Przełomowy okazał się kolejny wyjazd. W 1977 r. z dwoma kolegami wyjechał do  Bułgarii, tyle że w drodze zmienili plany: postanowili wyjechać na  Zachód. W konsulacie PRL zgłosili zaginięcie dowodów osobistych i  dostali od konsula tymczasowy paszport „na wszystkie kraje świata". Solorz najpierw dotarł do Austrii, potem do RFN. Podróżował fiatem 125p, który kupił za pieniądze zarobione na drobnym handlu z bratnimi „enerdusami”. W 1980 r. zapukał do drzwi Polskiej Misji Katolickiej w  Monachium. Przedstawił się jako Piotr Podgórski, żeby, jak twierdzi, jego rodzina w Polsce uniknęła nieprzyjemności (to dlatego niektórzy jego znajomi stale zwracają się do niego „Piotrek”). Szef misji powierzył mu transport pomocy materialnej do Polski. Solorz sam nie  wyjeżdżał, bo nie mógł, ale koordynował transporty. Potem uruchomił własną firmę Solorz Import-Export. Od 1988 r. zbijał majątek na  sprowadzaniu do Polski używanych samochodów, m.in. wartburgów i dacii.

Słońce Polsatu
– Pieniądze to tylko efekt uboczny mojej działalności – wzdycha dziś, pytany o pierwszy milion. – Bawi mnie to, że człowiek sobie coś wymyśli, potem patrzy, jak mu ten biznes rośnie, a w końcu sprzedaje i wymyśla sobie coś nowego.

Na początku lat 90. wymyślił telewizję Polsat, która początkowo nadawała z Holandii, a w 1993 r. jako pierwsza prywatna stacja w Polsce uzyskała koncesję na nadawanie naziemne. Wspierany przez wielu wpływowych polityków (dziennikarze mówili wtedy nawet o  najbardziej w Sejmie wpływowej „partii Solorza") pokonał w wyścigu do  eteru zagranicznych i krajowych konkurentów.

Dla Polsatu zawsze najważniejszy był masowy widz. Jego znakiem firmowym były na początku hity disco polo, lepka od seksu „Różowa landrynka", teleturnieje z  gwiazdami – np. „Kalambury” z Wojciechem Malajkatem i Piotrem Gąsowskim czy komediowe seriale „Świat według Kiepskich”. Polsat był tak swojski jak jego właściciel, który na co dzień podróżuje samolotem i luksusowymi limuzynami, ale… – Pamiętam, jak kiedyś wbiegł do windy z nadgryzionym hamburgerem z McDonalda w kieszeni. Zjadł, zanim dojechaliśmy na szczyt budynku – opowiada jeden z pracowników Polsatu.

Branża zarzucała Solorzowi, że swą telewizją „zaniża poziom", a on odpowiadał, że  postępuje jak Rupert Murdoch, król światowej branży medialnej – robi to, co niezbędne, by rosła oglądalność.

Czasem robił w iście zawrotnym tempie. Na przykład 8 czerwca 2008 r. w  Polsacie można było obejrzeć, jak Robert Kubica pędzi na torze w  Montrealu po swoje pierwsze zwycięstwo w Formule 1. Zanim zdążył dojechać do mety, Polsat włączył swój drugi hit tego dnia – mecz Polska – Niemcy na mistrzostwach Europy w piłce nożnej. Kubica finiszował na  antenie TV 4.

Nie ryzykuję
– To, czego ludziom najbardziej brakuje, by odnosić finansowe sukcesy, to nie pasja czy pieniądze na start, lecz odwaga i umiejętność podniesienia się po porażce – wygłasza swoje credo Zygmunt Solorz-Żak. Przyznaje jednak, że stara się stronić od ryzyka – tym bardziej że już parę razy biznesowy hazard go zawiódł. Tak było w przypadku zamkniętego w pierwszej połowie lat 90. „Kuriera Polskiego" czy udziałów w stacjach telewizyjnych nadających w krajach bałtyckich.

Posunięciem, które zaskoczyło rynek, był m.in. zakup w 2004 r. od BRE Banku akcji Elektrimu, firmy znajdującej się na progu bankructwa. Solorz zaryzykował więcej niż pieniądze – bo także spokój i reputację. Dziś przyznaje, że  skusiły go aktywa telekomunikacyjne Elektrimu, czyli udziały Polskiej Telefonii Cyfrowej (operator sieci Era), warte – zależnie od wycen – od  500 do 600 mln euro. Biznesmen już wówczas dostrzegał szansę w mariażu sektorów mediów i telekomunikacji.

Koszt zakupu Elektrimu był znaczny, choć niekoniecznie ten liczony w pieniądzach. Wokół firmy przez lata trwała politycznobiznesowa zawierucha, w której następowały kolejno po  sobie procesy sądowe, abritraże i ostre zagrywki rywalizujących o wpływy w spółce udziałowców. Ostatecznie wszystko zakończyło podpisanie ugody z  udziałowcami PTC i wierzycielami. – Zdecydowanie wolę spokojne budowanie biznesu od procesowania się – wzdycha Solorz.

Solorz versus Kulczyk
O tym, że Solorz już od dawna opracowywał plany internetowej ekspansji, świadczy jego wypowiedź z 1999 r.: – Internet, telefon czy dostęp do  rachunku bankowego za pośrednictwem telewizora to przyszłość – za kilka lub kilkanaście lat. Tak jak w przypadku Polsatu Solorz-Żak chce znowu postawić na miliony Polaków zamieszkujących prowincję, dotkniętych, jak to się uczenie mówi, wykluczeniem cyfrowym. Jeśli choć w części wywiąże się ze swych obietnic, to klienci jego firm mogą mu zagwarantować awans na pierwsze miejsce w rankingu 100 najbogatszych Polaków tygodnika „Wprost".
Więcej możesz przeczytać w 27/2011 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 27/2011 (1482)

  • Zabici gazetą 3 lip 2011, 12:00 Och, jak my to kochamy. My – media i wy – widzowie, czytelnicy. My podsuwamy wam pod nos ofiarę i zapraszamy do linczu. Wy oglądacie upadek ofiary. My mamy oglądalność i nakład, wy satysfakcję – znany i potężny upadł. 3
  • Na skróty 3 lip 2011, 12:00 Grabarczyk ciąży Platformie Platforma Obywatelska zleciła precyzyjne badania opinii dotyczące czołowych polityków i ministrów. Wnioski są jednoznaczne: głównym atutem PO jest Donald Tusk, największe obciążenie stanowi minister... 7
  • Tusku, musisz, część druga 3 lip 2011, 12:00 Piszę ten tekst pod wpływem przemówienia pana premiera w Sejmie. Czytają go państwo, kiedy już sprawujemy prezydencję, czyli – jak to się mówi – rządzimy Unią. Generalnie najbardziej mi zależy, żeby to, co piszę,... 9
  • Nieodwzajemniona miłość 3 lip 2011, 12:00 Z powodu polskiej prezydencji w Radzie UE powstał film animowany w reżyserii Tomasza Bagińskiego. Fabuła: mężczyzna w obcisłych pantalonach uwodzi smutnego, siedzącego na ławce robota płci żeńskiej, fikając przy tym jak młode... 10
  • Talibowie w natarciu 3 lip 2011, 12:00 Prawdziwa Polka powinna tylko rodzić. Prawdziwy polak powinien nieść pochodnię pod pałac prezydencki. Oboje powinni słuchać Radia Maryja. PiS rozpoczęło wyborczą walkę o swoją wizję Polski. Tym razem prezes Kaczyński na pewno nie prowadzi jej na proszkach. 12
  • My?! Nie! To wy! 3 lip 2011, 12:00 Sprzedany, wykluczony, zmarginalizowany, niepewny przyszłości – tak się czuje Bronisław Wildstein. 16
  • W imię spuścizny 3 lip 2011, 12:00 Nie muszą startować. Ale wielu krewnych ofiar smoleńskiej katastrofy chce iść na wiejską. I tych z prawa, i tych z lewa. W obu wypadkach do końca nie wiadomo po co. 21
  • Tercet egzotyczny 3 lip 2011, 12:00 Misiek przepada za Romkiem, a przyszłość widzi w Radku. Romek też lubi Miśka i razem z nim gra na Radka. Michał Kamiński, Roman Giertych i Radosław Sikorski do niedawna byli wrogami. Już nie są, połączył ich wspólny przeciwnik: Jarosław Kaczyński. 24
  • Rok pod żyrandolem 3 lip 2011, 12:00 Choć daleko mu do arcymistrzów, Bronisław Komorowski cierpliwie rozgrywa swą partyjkę szachów. Bez precyzyjnego planu, często na chybił trafił. Ciuła pionki przeciwnika, a publiczności nie przeszkadza. 28
  • Średniowiecze w unijnych barwach 3 lip 2011, 12:00 Demokracja bez kobiet albo z kobietami traktowanymi jako obywatele drugiej kategorii to mniej niż połowa demokracji. 31
  • Antysemityzm polityczny 3 lip 2011, 12:00 Kiedy ojciec Rydzyk powiada, że Polską nie rządzą Polacy, to naturalnie odpowiedź, której nikt nie powie głośno, brzmi: „Polską rządzą Żydzi”. 32
  • Wejść na top 3 lip 2011, 12:00 Jedne są gotowe rzucić studia, inne prać publicznie domowe brudy. Wszystkie uwierzyły, że mogą zajść na szczyt w show „Top Model. ”. Właśnie ruszyły castingi do drugiej edycji programu. 34
  • Kolekcjonerzy koncertów 3 lip 2011, 12:00 Jadą na Open’era, bo „wszyscy tam będą”, bo „atmosfera”, bo można poleżeć na trawie przy muzyce wśród 60 tysięcy ludzi. Studenci, licealiści, hipsterzy. Także starsi, którzy chcą się odmłodzić, i młodsi, którzy chcą poczuć się doroślej. Największy... 38
  • Uniwersytucja 3 lip 2011, 12:00 Biorą pieniądze za seks, ale nazywają to sponsoringiem lub układem. Tłumaczą, że zarabiają tak na studia lub lepsze życie. I planują, że kiedyś z tym skończą. Z najnowszych badań wynika, że prostytucję może uprawiać nawet co piąty polski student. 41
  • Zawieszeni 3 lip 2011, 12:00 Przestań marzyć o etacie. To kosztowne rozwiązanie z przeszłości. Te etaty, które jeszcze pozostały, są zajęte przez starszych. Nowych raczej nie będzie. 44
  • Kto ukradł świętą Pulcherię? 3 lip 2011, 12:00 Kradł, a potem rozdawał biednym. Szlachetne pobudki złodzieja skruszyły nawet serca oskarżycieli. Dla ojca Grzegorza, franciszkanina, który okradł ze skarbów własny klasztor, prokuratorzy z Pińczowa domagają się tylko kary w zawieszeniu. 46
  • To nie Litwin, to nasz Grześ 3 lip 2011, 12:00 Dla Litwinów sprawa jest jasna: polską mniejszość w ich kraju trzeba zmusić do większej integracji. Polacy odpowiadają: Litwa to nasza ojczyzna. Ale pozwólcie nam ją kochać po polsku. 48
  • Numer dwa 3 lip 2011, 12:00 Jest Polakiem z Bolesławca, ale polskiemu tenisowi nie zawdzięcza nic. Tak przynajmniej twierdzi jego ojciec – były piłkarz, a dziś trener Janusz Kubot. Łukasz na Wimbledonie był o punkt od historycznego awansu do ćwierćfinału. 50
  • Krajobraz po gilotynie 3 lip 2011, 12:00 Wszystko nie tak. Sąd miał skazać byłego szefa MFW Dominique’a Straussa-Kahna za gwałt. Opinia publiczna już go skazała. A tu klops. Wyrok zapadł, a skazany najprawdopodobniej jest niewinny. 54
  • Okrutne igrzyska 3 lip 2011, 12:00 Dla sensacji, dla lepszej sprzedaży czy oglądalności media są gotowe zabić człowieka. Zgotować mu cywilną śmierć – mówi Agnieszka Holland. 57
  • Ten atak mnie zmiażdżył 3 lip 2011, 12:00 Człowiek jest w takiej sytuacji zupełnie bezbronny. Oskarży się go, opluje i poniży, a on nie ma jak się bronić. Na tym polega groźna siła mediów – mówi ojciec Maciej Zięba. 58
  • Niezatapialna Julia 3 lip 2011, 12:00 Zaczynała jako gazowa księżniczka, potem była Joanną d’Arc pomarańczowej rewolucji i dwukrotnym premierem. Teraz Julii Tymoszenko grozi 10 lat więzienia i koniec kariery politycznej. 61
  • Niklowany playboy 3 lip 2011, 12:00 Jeden z trzech najbogatszych Rosjan wkracza do polityki. Po co mu to? Czy nie boi się, że będzie następnym Chodorkowskim? 64
  • Wielki skok 3 lip 2011, 12:00 Tę transakcję planował od lat. Teraz Polkomtel, operator sieci komórkowej Plus, należy do niego. Kosztował 18 mld zł. Zygmunt Solorz-Żak ma już prawdziwe imperium. 67
  • Zły mocny frank 3 lip 2011, 12:00 Prędzej czy później zacznie spadać. Raczej prędzej – uważają analitycy. Jak tylko uspokoi się atmosfera wokół Grecji – twierdzą – to kurs franka szwajcarskiego wobec złotego obniży się do 3,20, a pod koniec roku będzie nieznacznie przekraczał 3 złote. Oby! 70
  • Witajcie w chmurze 3 lip 2011, 12:00 Po co nam stare pecety, skoro mamy już smartfony oraz dostęp do cyfrowych „chmur”? 72
  • Fantasy dla inteligentów 3 lip 2011, 12:00 Tego lata oglądamy (i czytamy!) „Grę o tron”. Zekranizowana przez HBO mroczna saga George’a R.R. Martina bije rekordy popularności. Bo choć to opowieść z gatunku fantasy, znajdziecie w niej kawał prawdziwego życia – jakiego nigdy nie pokaże wam Hollywood. 74
  • Awanturnik 3 lip 2011, 12:00 Jego wizerunek w ostatnich latach określiła skrajnie prawicowa publicystyka. Jego milczenie jako reżysera spowodowało, że zapomniano o jego odrębnej, wyprzedzającej swój czas sztuce filmowej. Niesłusznie. Mistrz skrajności ma w dziedzinie kina ciągle wiele do powiedzenia. 77
  • Wciąż z nami te numery 3 lip 2011, 12:00 Wbrew zapowiedziom Stanisław Mikulski raczej nie wystartuje w najbliższych wyborach. Za to już niebawem wróci do roli Hansa Klossa! 80
  • Mały krok dla Björk, wielki dla ludzkości 3 lip 2011, 12:00 Po czterech latach Björk przerywa milczenie – jej album „Biophilia” ma być najważniejszym muzycznym wydarzeniem 2011 roku! 82
  • Trendsetterka 3 lip 2011, 12:00 Dotąd mówiono o niej: jedna z najlepiej zapowiadających się młodych aktorek. Teraz, kiedy dostała w Gdyni nagrodę za najlepszą rolę kobiecą, Roma Gąsiorowska oficjalnie wkroczyła do pierwszej ligi. I debiutuje jako projektantka ubrań. 84
  • Świr u władzy 3 lip 2011, 12:00 Wpadli do wielkiego pałacu i zaczęli plądrowanie. W pewnej chwili otworzyli wielką lodówkę i osłupieli: w zamrażalniku były dwie ludzkie głowy. Rzut oka wystarczył, by stwierdzić, że są to głowy niedawnych ministrów, o których... 94
  • Powrócimy wierni 3 lip 2011, 12:00 Przez chwilę myślałem, że pani kioskarka przez pomyłkę sprzedała mi wraz z „Gazetą Wyborczą" stary, primaaprilisowy numer „Gazety Telewizyjnej”. „Nowe przygody nowych pancernych”, wabił tytuł. Mogłem... 95
  • Pora na pora 3 lip 2011, 12:00 Por to kolejne niesłusznie zaniedbane w kuchni warzywo. Myślimy o nim jak o krewnym cebuli, tymczasem ten pyszny symbol narodowy Walii jest bliskim kuzynem czosnku. 96
  • Pocztówki z Polski u progu prezydencji 3 lip 2011, 12:00 POCZTÓWKA Z CHRYSTUSEM STOJĄCYM W POLU Niedaleko od nas stoi słynny Chrystus, co miał tego z Rio przelicytować. Znamy go z telewizji, bo mniej lub bardziej ironicznie pokazywały go wszystkie stacje telewizyjne. Ale ujęcia wycelowane w... 97
  • Solidarni z Grekami 3 lip 2011, 12:00 Mam kilka próśb, a konkretnie trzy. Złote rybki, niestety, przestały występować w przyrodzie, ale od czegosą zamienniki? NA BOHATERÓW POLSKIEGO WOLNEGO RUCHU ZWIĄZKOWEGO WYRASTAJĄ SPECJALIŚCI Z GRECJI, których starała się zaprosić... 97
  • Czujka głupoty! 3 lip 2011, 12:00 Wróg czuwa nawet latem. wróg nie ma wakacji i w każdej minucie, a nawet sekundzie pracuje na naszą klęskę, czyha na chwilę naszej nieuwagi, 24 godziny na dobę pracuje, by zniszczyć Polskę i doprowadzić ją do zguby. Taki wniosek można... 98
  • Zjeść życie 3 lip 2011, 12:00 Jedzenie stało się nową religią. Książki kucharskie – biblią, w której szukamy nie tylko kolejnych smaków, ale i przepisów na życie. Kuchnia meksykańska? Proszę bardzo. Codziennie sushi? Czemu nie? Nie boimy się... 103
  • Jeszcze wam pokażemy! 3 lip 2011, 12:00 Zanik możliwości rozrodczych powoduje, że jesteśmy traktowane jak towar niepełnowartościowy. A przecież do niedawna byłyśmy niezłymi towarkami. 106
  • Jogin z Lublina 3 lip 2011, 12:00 Sławomir Bubicz przywiózł jogę do Polski. Dla jednych jest mistrzem, inni mówią o nim ortodoks lub szaleniec. Przy nim zapomnijcie o praktykowaniu oświecenia w przerwie na lunch. 108
  • Wszystko o twojej matce 3 lip 2011, 12:00 Pewnego dnia niemłoda kobieta znika w tłumie na stacji metra. Szuka jej czworo dorosłych dzieci. Bezskutecznie. Stopniowo wszyscy dochodzą do gorzkiej prawdy: nie znali swojej matki. I nie zdążą jej już poznać... 114
  • Rozkaz: chudnij! 3 lip 2011, 12:00 Dobrego dietetyka interesuje to, co masz w głowie, a nie tylko to, co na talerzu. Jedzeniowa faszystka", „miłośniczka kup”, „jędza” – to tylko niektóre z określeń, jakich Gillian McKeith dorobiła się... 116
  • Moda znaleziona na ulicy 3 lip 2011, 12:00 „Dlaczego chce mi pan zrobić zdjęcie? Jestem grubym i łysym facetem!". „Jest pan dobrze ubranym grubym i łysym facetem” – odpowiada Scott Schuman, założyciel kultowego bloga „The Sartorialist”. ... 120
  • Bohaterki naszych czasów 3 lip 2011, 12:00 Kojarzona z banalnymi romansami. Niesłusznie. Aby literaturze kobiecej przywrócić świetność, trzeba wrócić do jej korzeni. Oto subiektywny wybór książek, które łączy charyzma głównych bohaterek 122
  • Skarbie, seksu nie będzie 3 lip 2011, 12:00 Dlaczego Polki decydują się na białe związki? Wyjaśnia Zbigniew Izdebski, seksuolog, wytrwały badacz zachowań seksualnych Polaków. Współpracownik prestiżowego Instytutu Kinseya. 124
  • Pod włos 3 lip 2011, 12:00 Sądzisz, że usuwanie owłosienia z całego ciała to nowomodny wymysł? Mylisz się. 126