1985-1986

1985-1986

Panowie, zaczęło się! – tak Adam Michnik komentuje wiosną 1985 r. przejęcie władzy w ZSRR przez Michaiła Gorbaczowa. – I się nie mylił – ocenia dziś Zbigniew Bujak.
N owy lokator Kremla ma 54 lata, gdy 11 marca obejmuje funkcję sekretarza generalnego Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego. – Jeśli car Rosji wypowiada takie słowa jak „głasnost”, to przestaje panować nie tylko nad słowem – prorokuje Michnik.

Lata 1985-1986 były początkiem upadku ZSRR, a w ślad za tym Układu Warszawskiego, w tym rządów ekipy Wojciecha Jaruzelskiego. Na łamach „Wprost” eksperci, ludzie kultury, a nawet politycy dochodzą do wniosku, że Polsce potrzebne jest nowe otwarcie. – Trzeba uznać prawo do głoszenia odmiennych poglądów – przekonuje prof. Artur Bodnar, dyrektor Centralnego Ośrodka Metodycznego Studium Nauk Politycznych. – Należy skończyć z egalitaryzmem, postawić na ludzi nieprzeciętnych, uzdolnionych, zagwarantować im dobrą pracę i wysokie zarobki – radzi Aleksander Kwaśniewski, minister ds. młodzieży w rządzie Zbigniewa Messnera. Jego żona Jolanta życzy mężowi, by „był silniejszy od życia i nie zwątpił w celowość tego, co robi”. Marek Kondrat wyznaje, że przestało go śmieszyć występowanie w „Kabarecie Olgi Lipińskiej”, w którym można było rzucić butem w żyrandol, bo gdy za oknem wszystko zrujnowane, zabawa w zniszczenie jest i niestosowna, i idiotyczna.

A ruina jest wszędzie. Gdy wiosną 1986 r. Jaruzelski zaprasza do Belwederu tzw. przedstawicieli świata nauki i kultury, dowiaduje się – jak donosi „Wprost” – że Polska z powodu złej jakości pracy traci rocznie 700 mld zł, co uświadamia mu prof. Antoni Rajkiewicz, że mamy 100 tys. narkomanów, a dalsze 300-400 tys. Polaków ma kontakt z narkotykami – wylicza szef Monaru Marek Kotański, że milion obywateli uzależnionych jest od alkoholu, a dalsze 5 mln go nadużywa – wbija nóż w plecy minister spraw wewnętrznych Czesław Kiszczak.

Wiosną generał ma jednak powód do radości: 31 maja 1986 r., po 4,5 roku poszukiwań w ręce bezpieki wpada Zbigniew Bujak, najdłużej ukrywający się przed SB działacz „Solidarności”.

Bujak zaczyna rozmawiać przez kota

Dla SB Bujak, twórca podziemnych struktur „Solidarności”, był numerem jeden. Minister spraw wewnętrznych ma na jego punkcie obsesję. W notatkach ze spotkań przedstawicieli episkopatu z generałem zachowało się wiele dowodów na to, że kilka lat Kiszczak bezskutecznie próbował osobiście nawiązać kontakt z Bujakiem. By zachęcić go do wyjścia – jak to określa – z mysiej dziury, proponuje mu list żelazny. Obiecuje, że po rozmowie z nim będzie miał tydzień albo trzy dni na ukrycie się. Służby go nie aresztują. – Oczywiście, że nie skorzystałem z tej propozycji! – żacha się Bujak i tłumaczy w rozmowie z „Wprost”, że taki układ osłabiłby morale: – Władza chciała skończyć z podziemiem, by udowodnić, że sytuacja się normalizuje, a mój pobyt na wolności pokazywał, że struktury „Solidarności” prężnie działają.

Propozycje Kiszczaka na prośbę episkopatu przekazywał Bujakowi ekonomista, prof. Romuald Kukołowicz, który wiele lat doradzał kardynałowi Stefanowi Wyszyńskiemu. Przez różnych ludzi szukał kontaktu z Bujakiem gen. Edwin Rozłubirski, wyrzucony z wojska w 1951 r. i przywrócony w 1956. Później znowu zawieszony, bo nie chciał użyć żołnierzy przeciw demonstrującym studentom. – Niepokorny generał, wielki człowiek! Na dodatek był dowódcą 6. Pomorskiej Dywizji Powietrznodesantowej, a przecież ja tam właśnie odbywałem służbę wojskową – przypomina Bujak. – Więc kiedy dowiedziałem się, że szuka ze mną kontaktu, to miałem problem, ale w końcu odmówiłem – opowiada. – Po amnestii spotkaliśmy się i tłumaczył, że chciał mnie namawiać, abym się ujawnił. Zapytał: „Myślałeś, że mógłbym cię zdradzić? Przecież jesteś z mojej drużyny”. Śmiałem się, że jakbym miał się ujawnić, to chyba z całą dywizją.

W ręce bezpieki Bujak wpada 2 marca 1983 r., ale udaje mu się uciec. Drugi raz zostaje aresztowany dopiero w 1986 r. O trzeciej nad ranem jednostki specjalne wysadzają drzwi. Bujak zostaje oskarżony o przygotowania do obalenia państwa. Tak wspomina pobyt przy Rakowieckiej w Warszawie: „Jacek Kuroń, gdy go zapytałem, jak mamy się zachowywać w takiej sytuacji, powiedział: »Ogólna zasada jest taka, że nie rozmawiamy«. Ale to było strasznie trudne. Ja wpadłem na kocie. Gospodarze tej kryjówki na Mokotowie, prosili, żeby zajmować się ich kotem. I jak wpadła po mnie bezpieka, to po ścianach migał czerwony laser, w który wyposażona była ich broń. Kot szalał. Skakał po tych ścianach, a ja w celi zamartwiałem się, co się z nim stało. Podczas przesłuchania nagle zapytałem: »A kot?«. Na to śledczy podchwycił: »A jaki kot, a jaka rasa?« i ja pomyślałem, cholera Zbyszek, skończ z tym kotem, bo zaczynasz z nimi gadać. Drugim razem złapali mnie na angielskim. Szlifowałem język i tłumaczyłem pozycję o amerykańskim sądownictwie. Podczas przesłuchania spytałem: »A co z moim tłumaczeniem? «. I śledczy znów życzliwie: a co tłumaczę, a jak mi idzie. A ja do siebie w myśli: Zbyszek, zostaw to”.

Zamienię willę na śpiwór w Nowym Jorku

17 lipca 1986 r. Sejm uchwala amnestię, kolejną po akcie łaski z 1985 r. Do 15 września na wolność wychodzi 225 więźniów politycznych, w tym Bujak. – Wypuścili mnie 12 września. Gdy wszedłem do pokoju przesłuchań, śledczy spojrzał na mnie dziwnie, zaczął puszczać oczka, powiedział, że ma dla mnie ważną informację i zakomunikował, że wychodzę. Kazali mi wyjść bocznym wyjściem, bo pod główną bramą stali dziennikarze, o czym dowiedziałem się później, i odwieźli mnie pod dom w Milanówku. Najpierw pojechałem do domu. Chciałem jak najszybciej zobaczyć żonę, potem pojechałem do naszych z „Solidarności” – wspomina.

29 września 1986 r. związek wznawia jawną działalność, a Lech Wałęsa powołuje kierownictwo Tymczasowej Rady NSZZ „Solidarność”. Strach przed władzą zastępuje strach przed skutkami awarii elektrowni atomowej w Czarnobylu i AIDS, które dociera do Polski. W latach 1985-1986 pogłębia się kryzys gospodarczy, a rzecznik rządu Jerzy Urban przekonuje, że Amerykanom żyje się gorzej, i bezdomnym w Nowym Jorku chce ofiarować 5 tys. koców i śpiworów. Polskę obiega dowcip: zamienię willę na Żoliborzu na śpiwór w Nowym Jorku. Furorę robi serial „Alternatywy 4”, którego premierowy odcinek Telewizja Polska wyemitowała 30 września 1986 r., po trzech latach leżenia na półce.

„Alternatywy 4” nie odbiega od tego, co się dzieje w prawdziwym życiu. „Wprost” notuje: Władze oświatowe głowią się, jak wprowadzić sześciodniowy tydzień dla uczniów i pięciodniowy dla nauczycieli, który przewiduje Karta nauczyciela. Ministerstwo handlu wyczekuje na zniesienie reglamentacji, bo rozdziałem kartek zajmuje się 200 tys. osób, rozliczaniem bonów 40 tys., a kontrolą kolejne 6 tys. Kopalnia węgla kamiennego „Gliwice” przyjmie każdą liczbę pracowników wykwalifikowanych i niewykwalifikowanych, zapewnia zakwaterowanie, wysokie wynagrodzenie, premie, deputaty, odzież, buty, a „nowo zwerbowanym” skredytuje wyżywienie. Główny Komitet Turystyki wprowadza ograniczenie: do krajów socjalistycznych można wyjechać na wycieczkę tylko dwa razy w roku, do Rumunii i na Węgry raz, do krajów kapitalistycznych minimum na wycieczki pięciodniowe z opłaconym z góry programem turystycznym, bo zbyt dużo ludzi zrywało się już pierwszego dnia. Marek Król, który na początku 1985 r. awansuje na zastępcę redaktora naczelnego „Wprost”, wyśmiewa reformę oświaty. – Gdyby Albert Einstein korzystał z naszego szkolnictwa, wysłano by go do OHP, bo do 12. roku życia nie wykazywał postępów w nauce. Mariusz Stachowiak kontynuuje cykl o szczęśliwych ludziach i publikuje ich zdjęcia; szczęśliwa matka wyznaje: „Po trzecim porodzie na drugi dzień wróciłam do domu i zrobiłam pranie”.

Jak więc żyć? – pyta Jana Himilsbacha 23-letni dziennikarz Piotr Gabryel, późniejszy wicenaczelny „Wprost”. – Być sobą, a resztę mieć w dupie – odpowiada najsłynniejszy polski naturszczyk i kontynuuje: – Żeby żyć, trzeba żyć. Choćby tak jak ja, niepowtarzalnie. Mam lekką rękę do pieniędzy, nie cenię ani forsy, ani ludzi zabiegających o jej zdobycie, bo za pieniądze można mieć gówno. Młodość przehulałem, a resztę życia zostawiłem sobie na czarną godzinę.
Okładka tygodnika WPROST: 25/2012
Więcej możesz przeczytać w 25/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 25/2012 (1531)

  • Mecz o wszystko 17 cze 2012, 12:00 mówiąc wprost, są państwo – czytelnicy „wprost” – w dużo lepszej sytuacji niż my. Kiedy zamykaliśmy to wydanie, nie było jeszcze wiadomo, czy jest się z czego cieszyć i wiwatować. Wychodzimy jednak z może nieco... 4
  • Tydzień w skrócie 17 cze 2012, 12:00 Oskarżona Ramona Sipowicz Jest drobną, uroczą blondynką. Od niedawna jedną z najbardziej rozpoznawalnych suczek w naszym kraju. Wabi się Ramona i należy do Kory Jackowskiej. Od kilku dni nie schodzi z czołówek serwisów plotkarskich.... 6
  • Ministrze, zdereguluj kiboli! 17 cze 2012, 12:00 Banda kiboli, która w kilkadziesiąt minut zdemolowała wielomiesięczne, mozolne budowanie nowego wizerunku Polski w świecie, od czwartku rechocze z zadowolenia. Pięćset złotych za nielichą frajdę biegania po Warszawie i kopania kogo popadnie nie wydaje się wygórowaną ceną.... 8
  • Tydzień kultury polskiej 17 cze 2012, 12:00 Zgodnie z zasadą, że festiwale muzyczne muszą się odbywać w każdym polskim mieście, w Warszawie miał miejsce Warsaw Orange Festival. Wystąpili głównie artyści lubiani w latach 90., m.in. The Prodigy i Lauryn Hill. Szkoda, że... 12
  • EUROmaniacy 17 cze 2012, 12:00 Setki tysięcy ludzi w strefach kibica, a i tak się nie mieszczą. Reszta zaciska pięści przed telewizorami. Takiego szaleństwa nie było nawet w czasach szczytowej małyszomanii. 14
  • Nasze dwie jedenastki 17 cze 2012, 12:00 Do oglądania Euro przystępowaliśmy jak chyba wszyscy. Z poczucia patriotycznego obowiązku usilnie staraliśmy się uwierzyć, że „biało-czerwone to barwy niezwyciężone”. Co zaskoczyło nas pozytywnie, a co rozczarowało w polskiej reprezentacji? Przedstawiamy dwie... 18
  • To jest wspaniały turniej! 17 cze 2012, 12:00 Po pierwszym tygodniu euro mogę powiedzieć jedno: to fantastyczny turniej. Także jeśli chodzi o rozwój futbolu. Dotychczas nie było meczu, w którym nie padłaby żadna bramka, wiele jest za to spotkań obfitujących w gole. Oglądamy futbol ofensywny, jego najpiękniejsze oblicze. A... 22
  • Jesteśmy w ćwierćfinale!/Jesteśmy za burtą! 17 cze 2012, 12:00 Jak niewiele dzieli nas od euforii lub klęski. Kiedy zamykaliśmy ten numer „Wprost”, nie znaliśmy wyniku meczu z Czechami. Napisaliśmy dwa teksty – na triumf i klęskę. Cytaty są… w większości prawdziwe, a użyte frazy pochodzą z artykułów w prasie. 24
  • Prywatna wojna kiboli z Rosją 17 cze 2012, 12:00 Widzieliście te spojrzenia? To nienawiść. Nazwijcie to, jak chcecie, ale nie nazywajcie tego piłkarskim świętem – mówi postawny Rosjanin po bójkach kiboli po meczu Polska – Rosja. Reportaż Pawła Reszki i Michała Majewskiego, którzy przeszli z kibicami sbornej na... 26
  • Premier i Małgorzata 17 cze 2012, 12:00 Jej doradcą jest Donald Tusk, stylistką – córka Kasia. Małgorzata Tusk, choć żyje w epicentrum polityki, stara się trzymać od niej z daleka. Ale w czasie Euro wyszła z cienia. 32
  • Gooooooooool! 17 cze 2012, 12:00 Czasem boję się, że wykituję, że serce nie wytrzyma. Słyszę jego walenie, skaczę i gadam, gadam, gadam. Chcę, żeby wszyscy, którzy mnie słuchają, poczuli się jak na stadionie – mówi Tomasz Zimoch, komentator sportowy Programu 1 Polskiego Radia. Jego reakcji na gola... 36
  • Smuda nie wywróci Tuska 17 cze 2012, 12:00 Oj, nie boi się klęski polskiej reprezentacji szef klubu PO Rafał Grupiński. Nie boi się też bardziej zjednoczonej UE i hipotez Macierewicza. Ale międzynarodowej komisji nie będzie. 40
  • 1985-1986 17 cze 2012, 12:00 Panowie, zaczęło się! – tak Adam Michnik komentuje wiosną 1985 r. przejęcie władzy w ZSRR przez Michaiła Gorbaczowa. – I się nie mylił – ocenia dziś Zbigniew Bujak. 46
  • Oddać piłce, co piłkarskie 17 cze 2012, 12:00 Pokochałam EURO 2012! Dzięki niemu udało nam się wyremontować toalety na Dworcu Centralnym. Byłam tam podczas mistrzostw. Cudownie! Każda kabina ma inną fototapetę; można robić siku pod wieżą Eiffla lub w towarzystwie wielkiego... 48
  • Dramatyczny deficyt demokracji 17 cze 2012, 12:00 Kiedy – mimo EURO 2012 – czytam prasę zachodnią, ale także polską, słyszę dwa sprzeczne głosy w sprawie naprawy wciąż pogarszającej się sytuacji gospodarczej: lepiej pilnować budżetów i oszczędzać albo inwestować za... 50
  • Polska? Wow! 17 cze 2012, 12:00 Dziś dla Niemców wasz kraj to wielki sukces gospodarczy, otwarta granica i świetni piłkarze – mówi o Polsce Joschka Fischer w rozmowie z „Wprost”. 52
  • Mój plan dla Unii Europejskiej 17 cze 2012, 12:00 Czy możemy się spodziewać jeszcze dobrych wiadomości z Unii Europejskiej? Kilka lat wcześniej nie miałbym kłopotów z odpowiedzią na to pytanie. Dziś nie jest już tak łatwo. 56
  • Żona wbrew woli 17 cze 2012, 12:00 Bite, zastraszane, wywożone – tysiące młodych kobiet w Niemczech jest corocznie zmuszanych do małżeństwa. Dla nich jedyna droga ucieczki to zerwanie wszystkich kontaktów z rodziną i życie w ukryciu. 60
  • Mości książę Manhattanu 17 cze 2012, 12:00 Nowojorczycy przyzwyczaili się już do ekscentrycznych pomysłów burmistrza miliardera. Ale gdy Michael Bloomberg postanowił ostatnio zakręcić kurek z napojami gazowanymi, wielu ekspertów uznało, że to jego pierwszy krok w stronę Białego Domu. 62
  • Cztery kąty dla milionera 17 cze 2012, 12:00 Choć przez 20 lat w Polsce narodziło się wiele fortun, luksusowych nieruchomości prawie nie mamy. Ale wyszukaliśmy kilkanaście adresów, gdzie mogliby zamieszkać Polacy, których już za tydzień znajdziecie na liście 100 najbogatszych tygodnika „Wprost”. 64
  • Euromitologia 17 cze 2012, 12:00 Grecja, Irlandia, Portugalia, a teraz Hiszpania – kryzys w strefie euro ogarnia kolejne państwa. A wraz z nim rośnie kryzysowa mitologia. Poniżej osiem najpopularniejszych mitów o euro, które spróbujemy rozbroić. 74
  • Szyny są OK! 17 cze 2012, 12:00 Polskie pociągi i tramwaje wygrywają z produktami światowych potentatów. Są równie nowoczesne, energooszczędne, a często ładniejsze i lepiej zaprojektowane. 77
  • Europejska kariera? Tylko w Polsce 17 cze 2012, 12:00 Czy jeszcze 10 lat temu ktoś by pomyślał, że młodzi ludzie będą mieli większe możliwości zrobienia europejskiej kariery w Polsce niż w Niemczech, Wielkiej Brytanii czy Francji? Kto by uwierzył, że globalne wielkie marki, takie jak HP,... 84
  • Czy jedzie z nami szofer? 17 cze 2012, 12:00 Nie męczy się, nie popełnia błędów i nie podsypia, nawet bez kawy. Nie daje się ponieść emocjom i nie dostaje mandatów. Samochód bez kierowcy – już wkrótce na twojej ulicy. 94
  • Skaner 17 cze 2012, 12:00 Ultraostry MacBook Pro Aż 5 mln pikseli wyświetla 15,4-calowy ekran najnowszego MacBooka Pro. To rekord w przypadku komputerów przenośnych, ale też nowy notebook Apple pierwszy wykorzystuje ekran Retina znany z najnowszych iPhone’ów i... 97
  • Gore 17 cze 2012, 12:00 Zgodnie z wymuszoną przez Euro percepcją tunelową nie dociera do nas nic, co nie kojarzy się z piłką. Nawet czerwone światło alarmowe ostrzegające przed kataklizmem. 97
  • Zemsta 17 cze 2012, 12:00 A więc wojna! Robert Brylewski i Ryszard „Tymon” Tymański kontra nasz pop. Ich broń to film pod wszystko mówiącym tytułem „Polskie gówno”. 98
  • Zabij swojego idola! 17 cze 2012, 12:00 Mogła wieść życie celebrytki. Uznała jednak, że lepiej będzie wywrócić je do góry nogami i zagrać o pełną pulę. Z głową pełną pomysłów Monika Brodka zdobywa kolejne szczyty. „Lax” – płyta nagrana właśnie w Kalifornii – to tylko krótki przystanek na tej... 102
  • Nieśmiały sceptyk 17 cze 2012, 12:00 O nieprzyjemnych sprawach opowiada elegancko, ironicznie, w sposób dystyngowany. Za nic ma sławę i splendor, choć Brytyjczycy widzą w nim przyszłego noblistę. Poznajcie Juliana Barnesa. 104
  • Kultura aktualności 17 cze 2012, 12:00 Gwiazdy w strefie kibica? W Warszawie – brak, W Krakowie – zero. W Poznaniu – przebrzmiałe. Za to we Wrocławiu i w Gdańsku będzie się działo! 106
  • Żelazo w serce 17 cze 2012, 12:00 emocje sportowe dotarły już wszędzie, nawet do naszego mięsnego, tego obok ronda. Dobry sklep, ciała zamordowanych zwierząt zawsze tam świeże i dorodne. Uwijają się cztery mięsne ekspedientki. Wszystkie małe, a żywe jak srebro.... 112
  • Psie pole marihuany (i ziemniaków?) 17 cze 2012, 12:00 Ja, proszę państwa, właściwie dałem się już przekonać, że wódka i marihuana są szkodliwe podobnie – a może nawet wódka jest szkodliwa bardziej. Wyciągnąłem zatem jedynie słuszny wniosek, że wódka powinna być... 113
  • Wojna Korwina 17 cze 2012, 12:00 Chciałbym być dzisiaj jasnowidzem, bo piszę ten felieton 15 czerwca, na dzień przed meczem z Czechami, ale już chciałbym wiedzieć, w jakim nastroju obudzi się w niedzielę Polska. Czy jeszcze bardziej biało-czerwonym, czy pogrążona w... 113
  • Janek, który zatrzymał sam siebie 17 cze 2012, 12:00 Jan Tomaszewski, dawna legenda polskiej piłki, a obecnie szołmen i poseł PiS, ma wybitny talent do niszczenia samego siebie. Kilka dni temu TVN 24 wyemitował kuriozalny materiał na temat tego, jak to pan Janek nie ogląda meczów polskiej... 114

ZKDP - Nakład kontrolowany