Wschód miłości

Wschód miłości

Tradycyjni polscy mężczyźni coraz częściej szukają IDEALNYCH ŻON za wschodnią granicą. Ale warto zachować ostrożność, bo nawet tam zdarzają się wyrachowane blagierki.

JACEK

Znak zodiaku: Baran, alkohol: okazjonalnie, aktywność fizyczna: narty, nurkowanie i rower. Ideał partnerki: czuła, troskliwa, wierna. W profilu na portalu Rosjanki.org Jacek zaznaczył jeszcze, że ma ciemne włosy, piwne oczy i muskularną budowę ciała, chociaż spod koszuli dość wyraźnie wystaje piwny brzuszek. Tłumaczy, że to drobne kłamstwo po prostu dodaje mu pewności siebie. Tłumaczy cicho, bo w kawiarni obok nas wszystkie stoliki są zajęte. Niby temat nie jest wstydliwy, ale gdyby znajomi się dowiedzieli, śmiechom nie byłoby końca. Ma 37 lat, od pięciu intensywnie szuka żony. Wcześniej wydawało mu się, że po prostu znajdzie się sama. – Dlaczego akurat na Wschodzie? – pytam. Mówi, że ma dość Polek. Był zarejestrowany na wszystkich możliwych portalach randkowych. Na tych polskich przez lata próbował sobą zainteresować jakąś kobietę, wysyłając codziennie po 100 wiadomości. Odpowiadała może jedna na 30, chociaż on wcale nie wygląda jak Quasimodo.


A kiedy już odpowiedzą, właściwie nie wiadomo, czego chcą. Jak napiszesz, że wyglądają pięknie, oburzają się, że jesteś powierzchowny. Jak chcesz się dowiedzieć czegoś o nich, piszą, że to ty masz je sobą zainteresować, a skoro nie potrafisz, nie będą marnowały na ciebie czasu. Jeśli już pójdą z tobą na kawę, oczekują, że zabierzesz je w niesamowite miejsce i będziesz opowiadał o sukcesach w pracy i oszałamiających pasjach. Na ukraińskich portalach odpowiada każda. Nawet nie musi pisać. To one piszą do niego. I od razu, bez podchodów mówią, czego chcą. Chcą stworzyć dom. Coraz więcej polskich mężczyzn uważa, że będzie mogło stworzyć go tylko z kobietami ze Wschodu. Tylko w zeszłym roku ponad 6 tys. Polaków znalazło miłość za Bugiem.

Jeszcze dziesięć lat temu było ich ponad pięć razy mniej. Według statystyk Urzędu do spraw Cudzoziemców prawie 70 proc. zagranicznych żon Polaków pochodzi z Ukrainy, Rosji lub Białorusi. Fora internetowe ociekają lukrem prawionych przez Polaków komplementów: piękne, zadbane, skromne, pracowite, wierne, kochające. W przeciwieństwie do Polek, o których piszą, że przewróciło im się w głowach, chcą robić kariery, być rozpieszczane, jeździć po świecie, zamiast prowadzić dom. Kapryśne, stawiają chore wymagania i bez przerwy narzekają. Takiej, która potrafi ugotować coś więcej niż wodę na herbatę, trzeba szukać ze świecą. – Polskie wielkomiejskie singielki to kobiety dobrze wykształcone, ambitne, skoncentrowane na samorozwoju. Dla nich posiadanie męża lub partnera nie jest priorytetem. Są wymagające względem siebie i mężczyzn, z którymi chciałyby się związać – mówi Ewa Sapieja, ekspert z portalu Sympatia.pl. I tłumaczy, że właśnie dlatego coraz częściej Polacy szukają kobiet ze Wschodu. – Mężczyznom, szczególnie takim o tradycyjnym podejściu do życia rodzinnego, coraz trudniej sprostać tym wyzwaniom, dlatego instynktownie zaczynają szukać partnerek o podobnych życiowych priorytetach.

MARINA

W punkcie „życiowe priorytety” wpisała tylko dwa słowa: być szczęśliwą. Zdjęcie na portalu RussianCupid.com to ukraińska klasyka: niebieskooka blondynka uśmiecha się z deptaku nad Morzem Czarnym. Jej życie, jak pisze, to też niestety ukraińska klasyka. Studia na uniwersytecie w Dniepropietrowsku, na drugim roku wielka miłość, ślub, a chwilę później dziecko. Nie dokończyła anglistyki, ale język zna na tyle dobrze, żeby swobodnie w nim rozmawiać. Teraz jej się przydaje, bo mało który Polak pisze po rosyjsku. Mąż był dobry jak na kryteria z jej rodzinnego miasteczka na południu Ukrainy. Nie bił, pił tak samo dużo jak wszyscy i tak samo mało zarabiał. Przed ślubem potrafił ją nosić na rękach po mieście. Po ślubie przestał. Już przed nim niewiele rozmawiali, a potem przestali rozmawiać w ogóle. Dziś Marina ma 31 lat i samotnie wychowuje córkę. Na matrymonialnym rynku nad Dnieprem to słabe karty przetargowe. Ludzie żenią się wcześnie, a jeśli nawet jakiś kawaler po trzydziestce szuka partnerki, woli młodsze. Żeby trafiła na normalnego męża, musiałby się stać cud. – Mężczyzna na Ukrainie jest z reguły niedojrzały. Kobietę traktuje jak samochód. Ma ładnie wyglądać, pokazać się przed znajomymi i tyle. Mężczyźni z Europy Zachodniej rozmawiają, troszczą się, chcą, żeby ci było dobrze – tłumaczy. Wie, bo na portalu jest od roku i spotkała się już na żywo z trzema. Przyjechali do niej do Dniepropietrowska. Ale zabrakło chemii. Jeden z nich był z Polski. Prawił komplementy, okrywał płaszczem, pytał, na jaką kuchnię ma ochotę. Trochę tylko denerwowało ją protekcjonalne podejście. Traktował ją jak biedną dziewczynkę z ubogiego kraju, w którym niedźwiedzie chodzą po ulicach. A to przecież nieprawda.

Z mitem, że ukraińskie kobiety marzą o księciu, który może je mieć tylko dlatego, że żyje w bogatszym zachodnim świecie, od lat walczą tamtejsze feministki. Walczą nieskutecznie, bo co roku męża na Zachodzie znajduje prawie 30 tys. Ukrainek, czyli niemal 10 proc. wszystkich biorących ślub. Najgłośniejszą akcją słynnego Femenu była kampania „Ukraina to nie burdel”, która miała pokazać światu, że Ukrainki nie chcą być dla obcokrajowców tylko atrakcyjnym młodym ciałem. Wciąż jednak, zarówno wśród cudzoziemców, jak i wśród samych Ukrainek, pokutuje przekonanie, że dla kobiet ze Wschodu mąż z Zachodu to najlepsza, a często jedyna szansa na społeczny awans. Chociaż Polacy jako przepustka do raju wciąż ustępują Amerykanom, Szwedom, Niemcom, Brytyjczykom czy Włochom, to i tak zwłaszcza od czasu naszego wejścia do Unii witani są coraz chętniej. Tyle że nie zawsze z czystymi intencjami.

KRZYSZTOF

W życiu nie poda nazwiska. Chociaż od całej historii minęły już prawie dwa lata, wciąż jest mu wstyd. O tym, jak został oszukany, nie opowiedział żadnemu znajomemu. Napisał tylko kilka gorzkich postów na internetowym forum. Mówi, że nie ma szczęścia do kobiet. Dekadę temu żona zostawiła go po 15 latach małżeństwa. Niezgodność charakterów, tak napisała w pozwie rozwodowym. Zabrała duży dom pod Warszawą, jemu przypadła kawalerka na Ursynowie. Malutka sypialnia połączona z kuchnią. Ciasno, ale i tak wciąż było mu jakoś pusto. Zarejestrował się na kilku portalach, bo jak inaczej 45-latek może dziś poznać kobietę? Wszyscy znajomi w związkach od lat, do sanatorium nie chce jechać, a dansingi wydają mu się żenujące. Na portal ze wschodnimi ofertami namówił go kolega. – Zobaczysz, poczujesz się jak król życia – przekonywał. Założył konto, na klawiaturze wypisał flamastrem litery cyrylicy i ze słownikiem w ręku poznawał kolejne kobiety z bloku wschodniego. Po dwóch tygodniach chciał całować kolegę po rękach. Codziennie korespondował z kilkunastoma dziewczynami. Najwięcej wiadomości wymieniał z Nadią. Śliczna 28-latka, po studiach z ekonomii, z sarnimi oczami. Mówiła mu, że jest wyjątkowy, ma takie dobre spojrzenie i potrafi pisać rzeczy, które sprawiają, że świat wydaje się jej piękniejszy.

Nie minęły trzy tygodnie internetowej znajomości, a już napisała, że czuje, iż on jest tym jedynym. Czy nie zapaliła mu się lampka ostrzegawcza? Teraz mówi, że to było oczywiste, ale przecież wydawało mu się, że uważa. Przeczytał w internecie kilkanaście stron o tym, jak znaleźć żonę na Wschodzie. Wiedział, że absolutnie nie ma sensu próbować w Moskwie bez przynajmniej kilku milionów dolarów na koncie, że nie wolno od razu decydować się na ślub, bo wielu kobietom z Rosji i Ukrainy chodzi tylko o zachodnie obywatelstwo. I że nigdy, pod żadnym pozorem nie wolno wysyłać pieniędzy.

To dlatego, kiedy Nadia napisała, że nie wytrzyma, jeśli wkrótce go nie zobaczy, zaproponował, że po prostu kupi jej bilet na samolot. Tłumaczyła mu, że nie wiadomo, czy dostanie wizę, a nawet jeśli tak, potrwa to pół roku. Przecież miłość nie może tyle czekać! – pisała, a on chyba nie chciał uwierzyć, że jego Nadia nie istnieje. Już dzień później wymyśliła rozwiązanie: niech prześle jej 600 euro, to ona wykupi wycieczkę w biurze podróży. Tam załatwiają wizę od ręki. Wahał się, jasne, że tak. A kiedy poprosił o rozmowę na Skypie, wytłumaczyła mu, że w Rostowie internet jest za słaby na połączenie wideo. Też chciałaby go zobaczyć, ale na żywo, a nie na ekranie komputera. Na pocieszenie wysłała mu kolejną porcję zdjęć z plaży. W samym bikini, specjalnie dla niego. Podała numer konta i datę przyjazdu. Dziś Krzysztof mówi, że już dzień po tym, jak wysłał pieniądze, zdał sobie sprawę, że został oszukany. Nadia, która przedtem pisała do niego dziesięć razy dziennie, nagle przestała się odzywać. Tydzień później jej konto zniknęło z portalu. Krzysztof przez jakiś czas odchorowywał znajomość z nią, ale wrócił na portal. Mówi, że nie ma wyjścia. Żona sama się przecież nie znajdzie. ■

Okładka tygodnika WPROST: 49/2013
Więcej możesz przeczytać w 49/2013 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 49/2013 (1606)

  • Premier Tusk zatka nos 1 gru 2013, 20:00 Tydzień temu pisaliśmy o przemocy wobec kobiet w zachodniopomorskim SLD. Jeszcze wcześniej ujawniliśmy nagrania z udziałem ówczesnego rzecznika PiS Adama Hofmana, który przed swoimi współpracowniczkami przechwalał się wielkością swego... 4
  • Infoafera bardzo polityczna 1 gru 2013, 20:00 Premier Tusk w zeszłym tygodniu na zamkniętym spotkaniu tłumaczył kierownictwu swego klubu parlamentarnego, jak należy mówić o infoaferze. Przekaz dnia od szefa rządu był następujący: To nie jest afera polityczna, lecz urzędnicza i w... 4
  • Skaner 1 gru 2013, 20:00 kultura Afganistan jest w nas Zrozumiałem, że nie jestem w stanie zdokumentować życia żołnierzy, będąc zewnętrznym obserwatorem. Na szczęście wpuścili mnie do swojego świata – mówi Maksymilian Rigamonti, fotoreporter tygodnika... 6
  • Upadłe gwiazdy biedapartii 1 gru 2013, 20:00 Szybkie samochody, kobiety, drogie knajpy, markowe ciuchy. Adam Hofman i agent Tomek niechętnie przyznają się do swojej największej słabości: zamiłowania do luksusu. 20
  • Cesarz Czyściciel 1 gru 2013, 20:00 Na fotel ministra sportu zaprowadziły go bezwzględność i spryt. Teraz z byłym wuefistą spod Łodzi musi się liczyć sam premier. 22
  • Przemoc, partia, parytet 1 gru 2013, 20:00 Sprawa przemocy w zachodniopomorskim Sojuszu Lewicy Demokratycznej, o której „Wprost” pisał tydzień temu, jest tyleż banalna, ile interesująca. Banalna, bo zawsze i wszędzie, gdzie zbierze się kilkadziesiąt pijących osób,... 26
  • Skini górą 1 gru 2013, 20:00 MSW powołało zespół, który ma walczyć ze skinami na Podlasiu. Prokuratura utworzyła specprokuratury do zwalczania faszystów. Mimo to SKINI I TAK SĄ GÓRĄ. 28
  • Jezu, jak się cieszę! 1 gru 2013, 20:00 Na szczęście są miejsca w Polsce, gdzie idzie ku lepszemu. Taki na przykład Goleniów od paru dni znajduje się pod protekcją Króla Wszechświata. Wszystko dzięki zapobiegliwości burmistrza, który zawierzył gminę Jezusowi Chrystusowi.... 31
  • Interes nie do końca publiczny 1 gru 2013, 20:00 Koteria, klientelizm, POLITYCZNA KORUPCJA. Tak opisują życie samorządowe polscy radni. Obawiają się, że służba publiczna staje się biznesem. 32
  • Bez kija nie umiem 1 gru 2013, 20:00 Jeżeli rodzicom ZABRANIA SIĘ BIĆ DZIECI, odbiera się im narzędzie wychowawcze. A powszechnie akceptowany klaps to nie jest metoda wychowawcza. To przestępstwo. 34
  • Olimpijski dym 1 gru 2013, 20:00 Władze Krakowa szykują się do walki o zimowe igrzyska olimpijskie w 2022 r. Najpierw muszą przezwyciężyć niechęć obywateli. 38
  • Przytulić się mogę do kota 1 gru 2013, 20:00 Alicja przetestowała wszystko. Afrodyzjaki, żele i erotyczne gadżety. Pozycje z Kamasutry. Filmy pornograficzne. Masturbację. Seks z koleżanką. I nic. Dziś wie, że jest aseksualna. 42
  • Wschód miłości 1 gru 2013, 20:00 Tradycyjni polscy mężczyźni coraz częściej szukają IDEALNYCH ŻON za wschodnią granicą. Ale warto zachować ostrożność, bo nawet tam zdarzają się wyrachowane blagierki. 50
  • Skazani na życie 1 gru 2013, 20:00 Pierwsi zabójcy skazani na dożywocie niedługo będą mogli się ubiegać o PRZEDTERMINOWE ZWOLNIENIE Z WIĘZIENIA. Kim są dzisiaj? To starają się ustalić naukowcy. 54
  • Lek skrojony na miarę 1 gru 2013, 20:00 Terapie spersonalizowane, czyli takie, kiedy lek jest dopasowany precyzyjnie do choroby, to sukces nowoczesnej medycyny. Wyjściowo kosztowne, finalnie opłacalne. Znacząco przedłużają życie pacjentów, którym nie można pomóc w inny sposób. 56
  • Nie opuści mnie do śmierci 1 gru 2013, 20:00 Zabił żonę, bo nie chciała odnowienia w kościele przysięgi małżeńskiej. 58
  • Zrobię z niego marmoladę 1 gru 2013, 20:00 Telewizyjne starcie Lecha Wałęsy i Alfreda Miodowicza ćwierć wieku temu otworzyło Polsce drogę do wolności. Tak wyglądały kulisy tej walki. 62
  • Kijów się budzi 1 gru 2013, 20:00 Po dziewięciu latach Ukraińcy znowu wyszli na ulice. TO JESZCZE NIE REWOLUCJA, ale prezydent Janukowycz nie może już spać spokojnie. 66
  • Balangowy burmistrz 1 gru 2013, 20:00 Pije, ćpa, kłamie, klnie, molestuje i wciąż ma poparcie wyborców. Poznajcie ROBA FORDA, człowieka, który rozsławia Kanadę. 70
  • Rewolta w Sofii 1 gru 2013, 20:00 Oburzeni w Bułgarii od miesięcy demonstrują na ulicach. Głuche na ich protest są rząd i cała Unia. 72
  • Zyski nasze za euro wasze 1 gru 2013, 20:00 Nowy unijny budżet zaklepany. Od nowego roku trafią do nas kolejne miliardy euro. Sprawdziliśmy, kto do tej pory najwięcej i najmniej zyskał na członkostwie Polski w UE. 74
  • Czas na fundusze 1 gru 2013, 20:00 Jak zainwestować pieniądze w czasach, gdy oprocentowanie lokat bankowych jest raczej niskie? Dla tych, którzy nie są znawcami rynków finansowych, najlepszym rozwiązaniem jest powierzenie środków funduszom inwestycyjnym. 78
  • Twój plan na przyszłość 1 gru 2013, 20:00 Chcesz spokojnie myśleć o swojej finansowej przyszłości? Zacznij nad nią pracować. Idealnie się do tego nadają plany i programy oszczędzania w funduszach inwestycyjnych i różnego rodzaju ubezpieczenia umożliwiające inwestowanie nawet niewielkich kwot. 80
  • Biologiczne zegarki Nowaka 1 gru 2013, 20:00 Nasz zegar biologiczny tak naprawdę składa się z wielu małych zegarków. Przy odrobinie precyzji można by je cofać. 82
  • Legenda prześwietlona 1 gru 2013, 20:00 Czytając o ekscesach muzyków Lady Pank, można pomyśleć, że wciąż noszą krótkie spodnie. Może dlatego nie podoba im się ich nowa biografia. Nieautoryzowana. 84
  • Kalejdoskop kulturalny 1 gru 2013, 20:00 MUZYKA Kuchnia mistrza Jerzego O wrażeniach ze śpiewania w duecie z Jerzym Wasowskim opowiada Dorota Miśkiewicz. Rozmawia Piotr Metz Trudno w to uwierzyć, ale udało się odnaleźć niepublikowane piosenki Jerzego Wasowskiego. W dodatku przez... 88
  • Hotel z klasą 1 gru 2013, 20:00 Niezależnie od tego, czy jedziemy w podróż służbową, na długie wakacje, czy tylko na weekend – potrzebujemy noclegu. Od tego, jaki hotel wybierzemy, w dużej mierze zależy powodzenie i komfort wyjazdu. 94
  • Bomba tygodnia 1 gru 2013, 20:00 Jaka róża, taki foch Ewa Chodakowska to jedno z odkryć 2013 r. Budowała popularność w internecie, by szybko cieszyć się owocami swojej pracy. Jest szał. Hiperlans, kontrakty reklamowe i masa fanów (ponad 600 tys. na Facebooku). To fajna... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany