5 mitów polskiego rapu

5 mitów polskiego rapu

Kto dostrzeże w nas uczucia, kto spisze nam protokół, a kto krzyknie: „Rap to rewolucja roku?!” – rapował Pezet. Wyzwanie rzucone. Czas rozliczyć się z największymi mitami polskiego rapu.

Polscy raperzy i producenci muzyki hiphopowej mogą odnosić światowe sukcesy, szefować artystycznie Męskiemu Graniu, odbierać nagrody, takie jak Belvedere International Achievement Award, wreszcie trafiać do grona 50 najbardziej kreatywnych osób w biznesie. Rodzimy rap może zostać bohaterem dwóch głośnych filmów:„Blokersów” i „Jesteś Bogiem”. I co z tego? „Ludzie kpią z nas, zanim zdążą nas poznać/Biorą nas za przestępców, bo nie widzą w nas dobra” rapował 14 lat temu Pezet. Czy coś się zmieniło?

Na razie „Ukryty w mieście krzyk” Pezeta znalazł się wśród 200 piosenek omówionych w wydanej niedawno „Antologii polskiego rapu”. Książce, która powstała na zamówienie Narodowego Centrum Kultury i zniknęła z rynku dosłownie w ciągu minut (a dokładnie jej limitowane papierowe wydanie – 500 eg zemplarzy, w wersji e-booka „Antologia…” jest do ściągnięcia ze strony www.nck.pl za darmo). Cieszę się, bo jestem jednym z pięciu współautorów tego dzieła. Mam nadzieję, że dzięki niemu łatwiej jest odkłamać kilka najpopularniejszych przekonań na temat polskiego hip-hopu.

MIT 1. TO NIE MUZYKA

W oczach (i uszach) laika rap będzie uchodzić za bezwartościowy zlepek cudzych kompozycji, na których ktoś sobie gada. Takie opinie wciąż można usłyszeć od niektórych muzyków czy dziennikarzy branżowych. Tyle, że te zarzuty akurat wyjątkowo łatwo obalić. Próbki nagrań, z których korzystają raperzy są tym, czym zdjęcia czy obrazy w plastycznych kolażach. Ale można też bardziej naukowo: powtarzalność dźwięków, rytmów, a nawet całych struktur, w ramach jednej kompozycji muzykologom kojarzy się z serializmem, jednym z nurtów muzyki współczesnej. Samo rapowanie, raz bliższe śpiewu, innym razem deklamacji, nie jest ani jednym, ani drugim. Sytuując się po środku, tworzy tym samym odrębny byt. W rapowaniu ważna jest umiejętność wykorzystywania melodii słów, odnajdywania w nich rytmu, brzmienia, zabawy akcentami. Rapowe zwrotki zaczynają być traktowane przez muzyków podobnie jak frazy śpiewane – jako kolejny element w kompozycji. Jak instrument.

MIT 2. WSZYSTKO PRZESZCZEPIONE

„Nawet jeśli to muzyka – to nie nasza”, bo nieprzystająca do polskiej rzeczywistości. To prawda, że rap nie miał specjalnie z czego w Polsce ewoluować. Nie mieliśmy tu zbyt dużo funku ani disco. Także z jazzowym fusion czy soulem lat 60., od których te gatunki pochodzą, nie było najlepiej. Tyle że żelazna kurtyna nigdy nie była do końca szczelna. Czarną pulsację wychwycimy bez trudu w nagraniach Breakoutu. Czesław Niemen zyskał sobie miano polskiego Jamesa Browna. W latach 80., u twórców nowofalowych, w eksperymentach jazzowych, w prześmiewczych nagraniach Franka Kimono, ale też w dziecięcym repertuarze Małego Voo Voo, pojawiają się formy protorapowe. Solowy debiut Kazika z 1991 r. „Spalam się” brzmi już jak hiphopowa płyta. Młode pokolenie rapowych twórców nie od razu zdało sobie sprawę z tych, mimo wszystko wątłych, korzeni. Ochoczo za to czerpali zza Oceanu – zwłaszcza że już było wolno to robić, a piractwo fonograficzne, kablówka czy autorskie audycje radiowe bardzo tę sprawę ułatwiały. Poza nielicznymi wyjątkami (np. PM Cool Lee, FFOD) rapowano jednak po polsku. To fenomen. Często słyszymy z ust młodych artystów popowych, ale i tych reprezentujących scenę niezależną, że polski język jest nieprzyjazny, trudno pisać dobre i melodyjne teksty, nie sięgając po język angielski. Od ponad dwóch dekad rodzimi raperzy udowadniają,że jest inaczej. Okiełznali polszczyznę i bawią się nią. Już w 1997 r. przedstawiciele dwóch najważniejszych ówczesnych zespołów (Kalibra 44 i Wzgórza Ya-Pa 3) nagrali utwór „Język polski”, a w nim Magik rapował „W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie/W rym nie zginie, szeleszcząc na wietrze/Jak liść niesiony przez powietrze do celu płynie/Język obcy obciąć czas na gilotynie”. Dziś polski rap bogaty jest już nie tylko w teksty pełne przekleństw i brutalności – z czym jest nagminnie kojarzony, ale i w błyskotliwe frazy.

I lubi bawić się stylem. „Witek koszulę miał jak pan/jak dziś pamiętam/połysk z epoki Gierka/właściwie nie wymięta/ Padł, a mały gnom, Brzydki Kazek, szybko mu zdjął/koszulę tą i przetańczył z Lidką/ parkiety wszystkich melin mu nieobce były” – snuje swą współczesną szemraną balladę o typach spod ciemniej gwiazdy Sokół. W jego rapie można odnaleźć ducha miejskiego folkloru spod znaku Grzesiuka. Gdy wielkopolscy artyści, choćby Mezo, byli na tyle rubaszni i rzewni, że dorobili się złośliwej etykietki hiphopolo (sugerującej aż nazbyt swojską mieszankę hip-hopu i disco polo), szczecinianin Łona podejmował dialog z Kabaretem Starszych Panów, pracując na opinię rapera inteligenckiego. Można go cytować garściami, ale niech gwarancją jego erudycji i liryzmu stanie się refren utworu „Kaloryfer”: „Jak to jest, że nieoczekiwanie/centralne ogrzewanie tak splata mi się z przemijaniem/Przekleństwa cedzę przez zęby, jest na co cedzić/Kiedy jesień mnie nachodzi bez zapowiedzi”.

MIT 3. NIC PONAD BUNT

Hip-hop uchodzi stereotypowo za kulturę sprzeciwu. W Polsce ta łatka pasuje tym lepiej, że metamorfoza ustrojowa szybko przyniosła pierwsze rozczarowania, konfrontując idealizm z rzeczywistością. We znaki dały się inflacja i bezrobocie. Młodzi ludzie patrzyli nie tylko na zaciskających pasa rodziców, ale też na objawy dzikiego kapitalizmu: bylejakość wpisaną w przestrzeń publiczną, zorganizowaną przestępczość, policjantów, którzy ścigali gangsterów, by potem stać obok nich na bramce w klubie. Rap podnoszący głowę już w 1992 r. mógł wydawać się kolejnym ogniwem kontrkultury, nowym językiem dla buntu. „Hip-hop to nie punk!” – grzmiał jednak nestor sceny, DJ 600 V w jednym z publikowanych w magazynie „Ślizg” felietonów. I rzeczywiście o przekazaniu pałeczki trudno mówić. Nie przykrywano wcale irokezów czapkami bejsbolowymi i nie wymieniano glanów na sportowe buty. Oba światy średnio się widziały i trzeba było kilkunastu lat, by usłyszeć nowe wspólne nagrania raperów i punkowców. O wiele wcześniej warszawski raper Dizkret zdążył zarymować ironicznie: „Kultura przesiąknięta buntem do szpiku/ bzdura, mamy własną półkę w EMPIK-u, super”.

Oczywiście wielu rapowych pionierów nie wyrzekło się bycia w kontrze. Zwłaszcza uliczny hip-hop spod znaku Molesty chętnie pomstował na opresyjność organów ścigania, obowiązujące prawo, rozbestwienie elit i otaczającą komercję. Wcielał się w rolę wykluczonych skonfrontowanych z często bliżej nieokreślonym „systemem”. Taka postawa znalazła wielu naśladowców, przez pewien czas była dominująca i jest zresztą żywa do dziś. Wyznający ją artyści gromadzą milionowe wyświetlenia na YouTube, mimo że wydają się być już poza centrum dyskusji, oficjalnymi recenzjami czy podsumowaniami roku. Ale wróćmy do czasów dla polskiego rapu prehistorycznych. U Kazika i Liroya utwory zaangażowane czy kontestujące potrafiły sąsiadować z frywolnymi kawałkami na temat dziewczyn. Nawet jednak po zapoczątkowaniu mody na bycie złym, łysym i niekomercyjnym nie była to jedyna obowiązująca postawa. Nie brakowało dowcipnisiów i antybohaterów.

Jednym z nich został Afrojax ze swoją formacją Afro Kolektyw. W ponurych czasach rapowego patosu wybierali żywe brzmienie acid jazzu i disco. Do swoich dystrybuowanych podziemnie „Negatywnych wibracji” dołączali komiks wyszydzający „twardogłowy” etos sprowadzany często do noszenia za dużych bluz, palenia skrętów i porozumiewania się bluzgami czy slangowymi półsłówkami. Wszystko to gdzieś na marginesie sceny, która zawsze jednak miała swój wentyl bezpieczeństwa. Nigdy nie było jednego hip-hopu. Jeszcze w latach 90., kiedy część twórców opowiadała, co spotyka ich na komisariatach, i udowodniała, że „dilowanie rąk nie brudzi”, innych pochłaniało zupełnie co innego. Młodzi raperzy myśleli o tym, jak spędzić wakacje (i jak to jest, kiedy buty lepią się do asfaltu i mamy „40 stopni w cieniu”), inni po prostu w zabawny sposób gadali o tym, „(...)jak się poruszać po mieście”. W 2015 r. polski hip-hop zdołał pomieścić w sobie zarówno fantastycznonaukowe historie fabularne, w których raperzy zabierają nas w mroczną przyszłość i straszą opisami rzezi i bezeceństw, jak i rapową ewangelizację.

MIT 4. GŁOS PATOLOGII

Tym większym nieporozumieniem jest postrzeganie tej muzyki jako środka wyrazu tylko nizin społecznych i patologii. Wielu wykonawców nie zaznało życia na krawędzi i nie ma najmniejszej ochoty o nim mówić. Numer Raz na spotkaniu promocyjnym „Antologii...” przyznał, że duża część reprezentantów tej najbardziej radykalnej części sceny to często dzieci z dobrych domów. Cóż, była to tajemnica poliszynela. Oczywiście można było zaczynać od zera, by systematyczną pracą dorobić się na rapie (bardziej na koncertach i ciuchach, niż na płytach). W wielu przypadkach udało się dorobić również uzależnienia od używek i długiej listy przelotnych związków. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło – nauczeni na błędach weterani rapują dziś o abstynencji, gloryfikują życie rodzinne, a nawet namawiają do zdrowego odżywiania. Olbrzymia konkurencja zmusza do mniejszego lub większego profesjonalizmu. Twórcy dojrzewają, inwestują w siebie. O.S.T.R. uczynił z rapu sposób na życie. „Podróż zwana życiem” – tak nazywa się zresztą jego ostatni album – wolna jest już od dawnego pomstowania na polityków czy hipokryzję sceny. Ostry niepokoi się o swoje dzieci, zastanawia się, kto przy nim będzie, kiedy zajdzie taka potrzeba.

MIT 5. HIP-HOP ZJADA SWÓJ OGON

Naturalna, trwająca już dwie dekady, ewolucja chroni przed monotonią. Nie brak jednak tych, którzy ewoluować nie zamierzają. Rap inny niż kiedyś jest ich zdaniem nieprawdziwy. Nic znaczącego nie osiągnął albo przestał mówić o rzeczach dla nich ważnych. Na drugim biegunie są artyści czujnie obserwujący to, co dzieje się za granicą i gotowi każdą nowinkę możliwie szybko przeszczepić, niezależnie od tego jak bardzo organizm nie chce tego przeszczepu przyjąć. Dlatego hip-hop, na samym początku dzielący się według miast, dziś dzieli się w Polsce na obozy – ma swoich konserwatystów, swoich postępowców, a między tym chwiejne, usiłujące po prostu pozostać sobą, centrum. Gdzieś w oddali funkcjonuje awangarda.

Część starych krytykuje młodych za postępowość. Obrywa się na przykład raperowi Quebonafide, jednej z najjaśniejszych gwiazd najmłodszego pokolenia. Zdaniem niektórych weteranów jest zbyt kolorowy i zbyt tandetny. Quebonafide ma jednak inne zalety – wybiera sobie taki akompaniament muzyczny, że właściwie (choć jego oficjalny album ukaże się dopiero pod koniec marca) już w tej chwili można go traktować jako nasz towar eksportowy na zagraniczne festiwale z muzyką elektroniczną.

Dzisiejszy słuchacz rapu może poczuć się jak turysta zwiedzający dalekie kraje, gdzie z każdą prowincją czekają niespodzianki. Inne jedzenie, krajobraz, a przede wszystkim inny akcent czy wręcz język. Polski rap ma tyle dróg manewru i tyle możliwości dalszego rozwoju, że pozostanie tu na długie lata. To ekscentryczny, nieprzewidywalny sąsiad, którego nie sposób wykwaterować, więc warto go zrozumieć. Po bliższym poznaniu okazuje się, że zawsze jest go za co lubić. �

©� WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE

Okładka tygodnika WPROST: 11/2015
Więcej możesz przeczytać w 11/2015 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 11/2015 (1670)

  • Drodzy Czytelnicy! 8 mar 2015, 20:00 W czerwcu 2014 r. ujawniliśmy we „Wprost” sześć nagrań, których dokonano w dwóch warszawskich restauracjach. W zeszłym tygodniu wyszło na jaw, że kilka tygodni temu Centralne Biuro Antykorupcyjne przekazało prokuraturze 11... 3
  • Skaner 8 mar 2015, 20:00 Mobbing i molestowanie. Będą zmiany w prawie Przegląd prawa w zakresie ochrony przed molestowaniem seksualnym w pracy zapowiada minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz. Minister zorganizuje też spotkanie z główną inspektor pracy,... 6
  • Wojna służb 8 mar 2015, 20:00 Nowe nagrania, wojna na całego w służbach specjalnych. Platforma ma problem, którego nie przewidziała. 13
  • Tajemnice Palikota 8 mar 2015, 20:00 Partia jest bez pieniędzy. Jestem pewien, że prokuratura prędzej czy później zajmie się jej finansami – mówi Andrzej Rozenek, były rzecznik Twojego Ruchu. 18
  • Napieralski nie chce tańczyć na Titanicu 8 mar 2015, 20:00 Zawieszony w SLD Grzegorz Napieralski walczy o przetrwanie. Krążą pogłoski, że bada możliwości przyłączenia się do Platformy lub PSL. 20
  • Rewizor PRL 8 mar 2015, 20:00 W 1971 r. podrobił poselską legitymację i siał postrach wśród prowincjonalnych partyjnych kacyków. Wzbudzał powszechne uznanie, choć formalnie był oszustem. W III RP doradza ministrom i posłom. 22
  • Reklama molestowania 8 mar 2015, 20:00 Utrwalanie szkodliwych stereotypów w mediach i reklamie buduje atmosferę przyzwolenia na molestowanie seksualne – mówią Magdalena Jóźwik i Rafał Porzeziński ze Stowarzyszenia Twoja Sprawa. 26
  • Kariery z przypadku 8 mar 2015, 20:00 Wystarczy wyjść na zakupy albo do kawiarni i zostać wielką gwiazdą. Tak drogę do sukcesu zaczęła Agata Trzebuchowska, filmowa Ida. W branży filmowej to jednak rzadkość. 30
  • Faceci w ciąży 8 mar 2015, 20:00 Brzuch może urosnąć nawet do rozmiaru brzucha kobiety w siódmym miesiącu ciąży. Do tego powiększone piersi, spadek apetytu i zmienność nastrojów. Polskich mężczyzn coraz częściej dopada syndrom kuwady. 34
  • Żigolak, czyli męska prostytutka 8 mar 2015, 20:00 Mężczyznom łatwiej przychodzi uprawiać seks za pieniądze, bo nie angażują się emocjonalnie. 37
  • Czerwona lady 8 mar 2015, 20:00 Ulubiona kuzynka Winstona Churchilla Clare Sheridan pojechała do Moskwy rzeźbić popiersia bolszewickich przywódców, a przy okazji uwiodła połowę politbiura. 41
  • Świat 8 mar 2015, 20:00 Pożegnanie Pepe Najbiedniejszy prezydent oddał urząd. Prezydent Urugwaju José „Pepe” Mujica ustąpił ze stanowiska i przekazał urząd Tabarému Vazquezowi. Pepe stał się słynny na całym świecie po tym, jak po wyborze na... 44
  • Nastał czas terroru 8 mar 2015, 20:00 Po Niemcowie została przerażająca pustka, opozycja jest bezradna. A Putin zaczął właśnie dokręcać śrubę. Nic dobrego Rosji nie czeka – mówi moskiewski filozof i politolog Andriej Okara. 46
  • Ateny kontra Berlin 8 mar 2015, 20:00 Im głębiej kryzys sięga Grekom do kieszeni, tym głośniej domagają się od Niemiec reparacji za drugą wojnę światową. 50
  • Karna sfora dyktatora 8 mar 2015, 20:00 Wybielą satrapów, skorumpują opornych, oczernią niewygodnych. Zastępy lobbystów krążą po europejskich korytarzach. 52
  • Bankowość w wersji smart 8 mar 2015, 20:00 Już 3,5 mln Polaków używa mobilnych aplikacji bankowych. Żeby zawładnąć portfelem i umysłem klienta, polskie banki przenoszą się więc do smartfonów. 56
  • Bank w smartfonie 8 mar 2015, 20:00 Dzięki bankowości mobilnej bankowanie staje się o wiele prostsze i przyjemniejsze. Może ona znacznie ułatwić nam życie w nieprzewidzianych, nagłych sytuacjach. 58
  • Licencja na zarabianie 8 mar 2015, 20:00 Chociaż franczyza to cudzy pomysł na biznes, często jest gwarancją sukcesu. Przekonuje się do niej coraz więcej Polaków. 60
  • Panorama Firm online 8 mar 2015, 20:00 Eniro jest firmą świadczącą usługi cyfrowe w zakresie wyszukiwania lokalnych informacji o firmach, produktach i usługach. Panorama Firm, wiodąca marka Eniro, od 23 lat wspiera rozwój polskiego biznesu oraz przedsiębiorców z sektora MSP – mówi Bożena Chmielarczyk,... 62
  • Zabawki na serio 8 mar 2015, 20:00 Zachwyceni klienci i rynkowy sukces. Nie, to nie fikcja, ale fakty dotyczące sprzedaży zabawek. Podpowiadamy, jak w prosty sposób wejść do gry. 63
  • Recepta na płynność finansową 8 mar 2015, 20:00 Dzięki faktoringowi przedsiębiorcy nie czekają na zapłatę do terminu płatności faktury, a pieniądze otrzymane od faktora pozwalają na regulowanie bieżących zobowiązań - przekonuje Tomasz Rodak, kierownik ds. finansowania biznesu Bibby Financial Services. 64
  • Biznes w spódnicy 8 mar 2015, 20:00 Chociaż kobiety coraz śmielej przebijają się do świata dużego biznesu, to potrzeba jeszcze wielu lat, żeby męski beton skruszał na dobre. 65
  • Godna jesień 8 mar 2015, 20:00 Każdego z nas czeka starość. Traktujmy osoby w podeszłym wieku tak, jak sami chcielibyśmy być traktowani – mówi Klaudia Prymek, właścicielka Domu Opieki dla Seniora Willa Miracle w Sulejówku. 66
  • Biznes to kobieta 8 mar 2015, 20:00 Jest jedną z najbardziej wpływowych kobiet biznesu nad Wisłą. W Polsce jej firma zatrudnia ok. 10 tys. osób. Beata Stelmach – dyrektor generalny GE w Polsce i krajach bałtyckich. 67
  • Nietypowa pani prezes 8 mar 2015, 20:00 Elżbieta Pękala zaczynała jako samodzielny agent, wprowadzając markę Duravit na rynek. Dziś jest dyrektorem zarządzającym tej firmy w Polsce. 67
  • Ślązaczka w polityce 8 mar 2015, 20:00 Kobiet w polityce jest wciąż za mało. Te, które próbują w niej swoich sił, do wszystkiego muszą dochodzić ciężką pracą – mówi Agnieszka Kostempska. 68
  • Biznes 8 mar 2015, 20:00 Gdzie ten gazoport? Kolejna awantura wokół gazoportu. Najwyższa Izba Kontroli publikuje krytyczny raport, a Ministerstwo Skarbu Państwa próbuje go utajnić. NIK w raporcie negatywnie oceniła „brak skuteczności w osiągnięciu... 70
  • Bankobiorcy 8 mar 2015, 20:00 Zwykle banki wyciskają klientów. Ale bywa odwrotnie. Bankobiorcy na sprytnej grze z bankami potrafią ugrać tysiące złotych. 72
  • Nauka i zdrowie 8 mar 2015, 20:00 Rekordowa czarna dziura Rekordowa czarna dziura. Czarną dziurę mającą masę 12 mld razy waiększą od masy Słońca i napędzającą kwazar świecący 40 tys. razy jaśniej niż cała galaktyka Drogi Mlecznej odkrył zespół naukowców z... 76
  • Szpiedzy są wśród nas 8 mar 2015, 20:00 Jak rozpoznać szpiega? Byli agenci zdradzają, jak w pięć sekund wykryć krętactwo. 78
  • Szczepienia jak religia 8 mar 2015, 20:00 Odra nadciąga nad Wisłę zza zachodniej granicy. Specjaliści mówią o śmiertelnym zagrożeniu dla najsłabszych – dzieci i osób z osłabioną odpornością. Nie przekonuje to przeciwników szczepień. 80
  • Zabójcze leki nasenne 8 mar 2015, 20:00 Przewlekłe podawanie leków nasennych utrwala bezsenność i powoduje zaburzenia świadomości – ostrzega dr n. med. Michał Skalski, specjalista zaburzeń snu. 82
  • Kultura i styl życia 8 mar 2015, 20:00 TEATR Brzydka ona, brzydki on Brzydki pan wiąże się z paskudną panią. Efektem owego związania ma być brzydkie, a jakże, dziecko. Ale panu, że tak powiem, nie staje. „Jakiś i Pupcze” Hanocha Levina w kieleckim Teatrze... 84
  • 5 mitów polskiego rapu 8 mar 2015, 20:00 Kto dostrzeże w nas uczucia, kto spisze nam protokół, a kto krzyknie: „Rap to rewolucja roku?!” – rapował Pezet. Wyzwanie rzucone. Czas rozliczyć się z największymi mitami polskiego rapu. 85
  • Już nic nie muszę, po prostu chcę 8 mar 2015, 20:00 Najlepsze pomysły rodzą się koło północy, czasem między trzecią a czwartą, zwłaszcza gdy pracujesz w domu. Ale rano trzeba wstać i zacząć kolejny normalny dzień. Na tej płycie jest mnóstwo codzienności, mnóstwo życia - mówi Natalia Kukulska, której nowy dwupłytowy album... 88
  • Samochód z jabłkiem 8 mar 2015, 20:00 Wiele wskazuje na to, że Apple zaprojektuje samochód. Jedni są zachwyceni, inni zadają pytanie: po co? 90
  • Książki 8 mar 2015, 20:00 Ostatnia podróż Zawsze uważałem, że Tove Jansson była pisarką wybitną – niezależnie od tego, że zaszufladkowano ją jako autorkę literatury dziecięcej, a z Doliny Muminków uczyniono fabrykę pieniędzy. Jansson była przede... 92
  • Filmy 8 mar 2015, 20:00 Blaszany E.T. RPA to nie jest kraj dla dobrych robotów. Johannesburg niedalekiej przyszłości przeżarty jest przez przestępczość. Gangi wyrzutków toczą między sobą krwawe wojny z użyciem najgroźniejszych broni, plądrują banki i... 94
  • Muzyka 8 mar 2015, 20:00 Walka czy wolta Madonna nie odpuszcza. Po porażce poprzedniej płyty wciąż walczy o współczesny rynek muzyki pop. Jak? Zatrudniając największe nazwiska w branży. Niestety, od czasu słynnego sampla z Abby to równia pochyła. Najbardziej... 95
  • Know-how 8 mar 2015, 20:00 Hybrydowy potwór Hybrydy królami mocy? Ferrari ze swoim LaFerrari, McLaren z modelem P1 i Porsche 918 pokazały, że napędy hybrydowe mogą dostarczać emocji. Do tego grona dołącza właśnie szwedzki Koenigsegg Regera. Nie dość, że jest... 96
  • Telewizja 8 mar 2015, 20:00 „Sponsoring” BUDZĄCY KONTROWERSJE, zwłaszcza we Francji, film Małgorzaty Szumowskiej z Juliette Binoche i Joanną Kulig w obsadzie to historia dziennikarki, która przygotowuje artykuł na temat prostytucji wśród studentek.... 97
  • Szok! Sandacz grozy atakuje! 8 mar 2015, 20:00 Czy czytacie tabloidy? Czy wchodzicie w internecie na strony „Faktu” i „Super Expressu”? Czy dajecie się ponieść niezwykłym historiom o tym, jak to na plaży dalekiej Santa Moniki morze wyrzuciło na brzeg martwą... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany