Degenerat, który został gwiazdą

Degenerat, który został gwiazdą

Część ludzi tak nienawidzi ruskich, że piosenka z refrenem „Rosjanie moi” straszliwie ich oburza, a inni przychodzą po koncertach i pytają, czy się nie boję, że KGB mi coś z tego powodu zrobi - mówi Maciek Maleńczuk, muzyk, bohater książki „Ćpałem, chlałem i przetrwałem”.

Po lekturze pana książki zastanawiam się, czy są jakieś narkotyki, których pan nie zażywał?

Tak, wszystkie dopalacze współczesne. Nie stosuję tego, raz miałem z tym do czynienia i mało nie umarłem.

To czemu pan nigdy nie wylądował w więzieniu, skoro posiadanie narkotyków jest nielegalne?

Bo nigdy nie posiadałem. Jest taki problem prawny, czy jak ktoś już narkotyk zażył, to czy nadal go posiada?

Czyli naćpanych nie wsadzają?

Aresztowano mnie wielokrotnie, ale nie za narkotyki, bo ani nimi nie handlowałem, ani ich nie produkowałem. Ale moich kolegów wsadzali. Siedziałem w więzieniu za odmowę służby wojskowej. A potem wielokrotnie za granie na ulicy, lżenie funkcjonariuszy i udział w bójkach.

A nie jest tak, że gwiazdy są traktowane inaczej? Że panuje przyzwolenie na to, żeby zażywały narkotyki?

Nie wiem. Do mnie nikt nie przychodził.

Są takie historie głośne, np. zatrzymanie aktora Marka Bukowskiego.

Dziwna historia, skoro już mu podrzucili, to dlaczego osiem skrętów, skoro cztery by wystarczyły? Ja uważam, że to była jego marihuana. Ktoś go sprzedał policji.

A nie boi się pan, że na pana ktoś doniesie po to, żeby mieć dobry materiał w tabloidzie?

Nigdy nie posiadam więcej niż dwa-trzy gramy i nie wydaje mi się, żeby za coś takiego można robić człowiekowi przeszukanie. A poza tym co to za sensacja, że Maleńczuk pali trawkę, skoro sam się do tego przyznaje. A innych narkotyków już nie zażywam. Tylko marihuana i alkohol.

Który jest najgorszy, jak wynika z pana książki.

Tak, ale jestem od niego uzależniony. Przed wejściem na scenę zawsze trochę wypijam, w trakcie też, ale nie tyle, żeby się upić. A jeśli gram 120 koncertów rocznie, to robi się poważny problem, zwłaszcza że wódka wywołuje najróżniejsze choroby.

To czemu pan nie próbuje przestać pić?

Ja cały czas próbuję przestać pić, ja z tym nałogiem walczę non stop. Bezskutecznie. Walczę ze swoimi nałogami. Najgorsze są kilkudniowe ciągi, codzienne picie, wszystkich przed tym przestrzegam. Ale mogę sobie przestrzegać. Znam ten kraj, w Polsce wszędzie się ostro pije.

Może tak się pije w show-biznesie?

W show-biznesie też, choćby patrząc na mój zespół. Zresztą nie znam wykonawcy, który by choć trochę nie wypił przed występem, chyba że się zaszył. Każdy, nawet Połomski, wypije choćby kieliszeczek koniaku na przetarcie gardła. Nawet tacy, co uchodzą za supergrzecznych. Żeby było jasne, ja nie jeżdżę pijany samochodem, nie jestem nieodpowiedzialnym człowiekiem, ale jako chyba jedyny potrafię o tym wszystkim opowiedzieć i się do tego przyznać. Tę książkę traktuję trochę jak własną terapię, ponieważ nie znoszę uzależnień.

W książce mówi pan, że uzależnienie od alkoholu odkrył pan u siebie koło czterdziestki, a czy był pan uzależniony od narkotyków?

Jako bardzo młody człowiek od heroiny, od makowego kompotu, który wszyscy moi znajomi wtedy brali. Zaraz po wyjściu z więzienia okazało się, że mogę tam wrócić, i to znowu za odmowę służby wojskowej. Bo jak mnie wsadzili, był czas Solidarności, a jak wyszedłem, stan wojenny. Musiałem stawać na kolejnych komisjach.

Ale jak to się stało, że uzależnienie od kompotu panu nie zaszkodziło? Po kilku latach, a czasem nawet po kilku miesiącach brania ludzie są wrakami.

Ale ja nigdy nie brałem kompotu dłużej niż trzy miesiące. Miałem dzięki temu dobry humor, nie chciało mi się jeść, byłem bardzo empatyczny i dopiero po jakimś czasie zauważyłem, jak bardzo jest to niszczące. Wypadały mi zęby, coraz gorzej funkcjonowałem, odczuwałem wodowstręt, co jest typowe, dużo papierosów się pali, więc głos mi siadł. Zrobiłem wtedy pierwszy w życiu detoks, najstraszliwszy, zupełnie bez przygotowania.

Jak Renton, którego grał Ewan McGregor, bohater „Trainspotting”, kultowego filmu Danny’ego Boyle’a o ćpunach z Edynburga.

Bardzo mi się podoba ten film, widać od razu, że ten, kto to pisał, ćpał i przeżył detoks. Ból można znieść, ale depresja, która temu towarzyszy, jest nie do wytrzymania. Przy kacu heroinowym nie ma żadnej nadziei, człowiek tylko szuka haka, żeby się powiesić. I wielu moich bliskich kolegów popełniło samobójstwo. Na przykład nieodżałowany Tarek, Syryjczyk.

Z książki wynika, że w taki sposób stracił pan wielu znajomych.

95 proc., został jeden, może dwóch spośród najbliższych przyjaciół. Resztę zabrały narkotyki. Chociaż niektórzy wykończyli się przez alkohol, którym zapijali depresję po dragach. Przy tej książce zadałem sobie pytania: gdzie są wszyscy przyjaciele moi. Niestety, na cmentarzu. Bardzo mi ich dziś brakuje.

Ale dostrzegam w pana książce ton podobny do „Trainspotting”. Branie narkotyków jest fajną zabawą?

Większość filmów o narkotykach pokazuje tylko ciemną stronę nałogu. A przecież gdyby to było tylko straszne, nie byłoby takie drogie i powszechne. Człowiek się dzięki nim świetnie czuje. Jest kreatywny, sympatyczny dla otoczenia, nie ma żadnych problemów ze sobą. A już najlepiej się czujesz po heroinie. To najsilniejszy narkotyk, jaki brałem, który jest jednocześ nie straszliwie niszczący i uzależniający.

Ale jak to się stało, że przetrwał pan ponad 30 lat narkotyków i alkoholizmu?

Sam się nad tym, k…, zastanawiam. Równie dobrze mogłem być już dawno tam, gdzie moi przyjaciele. Może byłem od nich ostrożniejszy? Może przygoda ze szpitalnym śmietnikiem nauczyła mnie czegoś?

Mówi pan o tym, jak z kolegami szukał pan w latach 80. zużytych igieł i strzykawek na śmietniku, żeby potem wstrzyknąć sobie nimi kompot?

No tak, to już było dno. Przecież my ich potem nawet porządnie nie wydezynfekowaliśmy. No i jeszcze akcja Śląsk, gdzie kumplowi piętro wyżej spaliło się mieszkanie. A potem on z poparzonymi rękami zszedł do mnie i zrobiliśmy produkcję kompotu przy świeczkach, bo nie było prądu. A potem jeszcze, jak wróciłem do Krakowa, okazało się, że jestem strasznie chory. Myślałem, że tego nie przeżyję.

Parę razy był pan w takich sytuacjach.

Mijało trochę czasu, dochodziłem do siebie i znowu ryzykowałem. Raz koledzy mi dali taki mocny towar, że straciłem przytomność, wszyscy myśleli, że nie żyję.

W połowie lat 90. stał się pan idolem dla części zbuntowanych młodych ludzi. Nie miał pan wyrzutów, że chcieli naśladować pana styl życia?

Wydawało mi się, że to jest połączone z rock and rollem. W tym czasie na topie były Soundgarden i Nirvana. Same ćpuny.

Ale sam pan opowiada o chłopaku z Krakowa, który tak bardzo chciał być Maleńczukiem, że stracił zdrowie.

Tak, wobec niego miałem wyrzuty sumienia. Ja miałem trochę szczęścia, ale ten, kto chce być jak ja, nie musi mieć tyle fartu. Zawsze miałem poczucie, że nie umrę, dopóki nie zrobię światowej kariery. Nie spodziewajcie się mojej śmierci, póki nie zobaczycie mojej podobizny na banknocie 100-dolarowym.

Można powiedzieć, że był pan degeneratem, a został gwiazdą. Jak?

Może dlatego, że całe życie byłem przekonany, że osiągnę sukces. W zasadzie uważałem, że jestem gwiazdą, tylko chwilowo gram na ulicy i biorę narkotyki, ale będę sławny. No i się udało. Ulicznym grajkiem zostałem z dnia na dzień, znałem wtedy trzy akordy, a ludziom i tak się to podobało. Potem przez osiem lat występowałem na streecie, jak się wtedy mówiło. Żyłem w dwóch światach, a jedynym światem moich kolegów były narkotyki, oni byli prawdziwymi ćpunami. Nie mieli nic poza kompotem. A ja miałem jeszcze muzykę.

Narkotyki są OK?

Tylko dla orłów. Trzeba z nimi uważać, ale jeśli ktoś jest świadomy zagrożeń, może ich z umiarem próbować.

No dobrze, ale skoro narkotyki są OK, to czemu tylu ludzi od nich umiera?

Wszystko, czego używa się w nadmiarze, w sposób niekontrolowany, może człowieka zabić. Jakby pan przedawkował golonkę, to też by pan umarł.

Ale po narkotykach umiera się szybko.

Najszybciej wyniszczają heroina i amfetamina. Po kilku latach brania trafia się do dołu. Niestety, amfetamina jest tania, cholernie mocna i najłatwiej w Polsce dostępna. Za tych, którzy ją biorą, policja powinna się ostro wziąć. Niestety, oni sami biorą amfę, zwłaszcza na służbie. Mam na to dowody. Tak było jeszcze za komuny, dostawałem proszek od ZOMO-wców.

Chciałby pan, żeby pana dzieci brały narkotyki?

Nie, ale przeciwko marihuanie nic bym nie miał. A jeśli chodzi o alkohol, to dopytuję się mojej 18-letniej córki, czy próbowała, i mówi, że nie, a koleżanki już tak. Mówię, że przecież na tych wyjazdach wszyscy piją, a ona na to ze śmiechem: chyba nie możesz się doczekać, aż przyjdę pijana do domu. Ale na razie się nie doczekałem.

Może pana córka miała tyle złych przykładów w domu, że stroni od używek?

No tak, mówię o tym otwarcie w książce. Były awantury i jest mi z tego powodu przykro. Zwłaszcza wobec dzieci. Ale od ładnych paru lat jest spokój. Wykonuję wszystkie polecenia, żeby dzieci miały spokój. Staram się być dobrym ojcem.

Mówi pan w książce, że świat na trzeźwo jest nie do przyjęcia, ale gdyby wszyscy byli naćpani albo pijani…

Byłby jeszcze gorszy. Mnóstwo ludzi po narkotykach i alkoholu zachowuje się w sposób karygodny. Nie do zniesienia. Nie cierpię szczególnie przebywać w towarzystwie gości na koksie.

Czyli po zażyciu kokainy.

Mnóstwo cwaniaczków to bierze. A ludzie naćpani tymi narkotykami są nieznośni.

Jest pan zwolennikiem legalizacji marihuany?

Zdecydowanie tak. Jeśli nie można zalegalizować handlu, to niech władza chociaż pozwoli ludziom posadzić krzak na własne potrzeby i w ten sposób zlikwidujemy handel marihuaną, na którym gangsterzy zarabiają miliony.

W Holandii to nie zadziałało. A niektórzy po marihuanie sięgają po twarde narkotyki.

Moje doświadczenia są odwrotne, bo z twardych przeszedłem do miękkich.

Gdyby pan spróbował sił w polityce jak Kukiz, miałby pan szansę powalczyć o legalizację marihuany.

Uważam, że ain’t no biznes like show biznes. Dla mnie nie ma lepszej branży niż show-biznes. Nie wiem, jak Paweł chce to wytrzymać, bo jeśli ma zamiar iść do Sejmu, to czeka go czteroletnia kadencja. W takim otoczeniu, z takimi typami, z tymi intrygami i całym tym syfem. Nieźle mu odbiło, ale cieszę się, że jest taki człowiek. W wyborach prezydenckich nie będę na niego głosował, ale w parlamentarnych go poprę.

Kukiz podoba się, bo ma w sobie szczerość i zapał.

No wygląda na człowieka całkowicie spoza układu. Nie jest cyniczny. Nie będzie kradł lub ukradnie mało. Miałem kiedyś zresztą pomysł, żeby wystartować w wyborach z hasłem „Będę kradł, ale bez przesady”. Popieram działanie Pawła, jest moim kolegą i mam nadzieję, że jako polityk wygłosi niejedną płomienną mowę.

A co pan myśli o historii zatrzymanej płyty Kukiza i Jana Borysewicza?

Z jakiego powodu ją zatrzymano?

No właśnie przez to, że Kukiz kandyduje, wytwórnia Sony jej nie wydała.

Nie rozumiem, co ma jedno do drugiego, ale pamiętam, jakie sam miałem problemy z piosenką „Wolność słowa” w 2003 r., która zaczynała się od słów „jedzie, jedzie wózek, a na wózku Buzek”. Była tam w tekście fraza „obersturmbahnfilet Miller”. Zagraliśmy to u Wojewódzkiego i prawnicy Polsatu powiedzieli, że tak nie może pójść na antenę. Kuba puścił więc utwór w taki sposób, że nagle wbija się plansza, iż w związku z tym, że dalej tekst jest taki a taki, teraz nad kwestią emisji pracują prawnicy. Potem dalej szedł utwór. Nie wiadomo, z jakich przyczyn wszyscy się bali to grać, ale w internecie to był hit.

Ale piosenka z 2014 r. „Sługi za szlugi” z refrenem „Rosjanie moi, odważny naród, lecz władzy się boi, kiedyście pijani w samolot strzelali, Brukselczyki sprzedawczyki obiad zamawiali” leciała w radiu. Chociaż jest tam też o wojnie na Ukrainie.

No i „Vladimir” też był na playlistach, chociaż tekst jest ostro przeciw Putinowi i są przekleństwa po rosyjsku. Trafiłem z tą piosenką w dychę, bo napisałem ją, zanim wybuchła wojna. Widziałem, co Putinescu robi, jak się mości w fotelu cara i zaczyna nam wygrażać. Przecież te wypowiedzi Żyrinowskiego są absolutnie nieakceptowalne. To jest przewodniczący Dumy i on mówi, że dla nas, milionów ludzi w Polsce, jest jedna bomba? Jeśli mówi poważnie, to trzeba go od razu odstrzelić, a Unia Europejska, Niemcy i Francja chcą się z Rosją dogadywać. Chociaż gołym okiem widać, że tu jest potrzebna twarda postawa. Brakuje Sarkozy’ego, on by na coś takiego nie pozwolił. Holland daje Rosjanom mistrale i jeszcze się głupio tłumaczy, że już zapłacili, to musi im sprzedać, a można oddać pieniądze. Przecież oni później mogą z tych okrętów do nas strzelać. Muszę dodać, że reakcje na piosenkę „Sługi za szlugi” były ciekawe. Część ludzi tak nienawidzi ruskich, że zaśpiewanie „Rosjanie moi” straszliwie ich oburza, a inni przychodzą po koncertach i pytają, czy się nie boję, że mi coś z tego powodu zrobią.

KGB?

Chyba tak. ■

©� WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE

Maciek Maleńczuk

(rocznik 1961) to jedna z najbarwniejszych postaci polskiej sceny rockowej. Przez lata występował na ulicy. Po trzydziestce nagrał pierwszą płytę z prawdziwego zdarzenia i od razu zdobył popularność. Od tego czasu wydał kilkanaście albumów, kilka z nich zdobyło status platynowych. Nominowany do wielu nagród, dostał kilka z nich, np. Fryderyka dla najlepszego wokalisty. Grywa w filmach, opublikował poemat „Chamstwo w państwie”. Wydana właśnie książka „Ćpałem, chlałem i przetrwałem” to wywiad rzeka z muzykiem.

Okładka tygodnika WPROST: 20/2015
Więcej możesz przeczytać w 20/2015 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 20/2015 (1679)

  • Zdrowy rozsądek – wielki przegrany 10 maj 2015, 21:00 Kandydaci rzadko obiecują wyborcom, że po wygranych wyborach niczego w kraju nie zmienią. I pod tym względem Bronisław Komorowski pozostaje unikalnym kandydatem. Z braku programu stworzył program. On sam może to oczywiście tłumaczyć... 3
  • Skaner 10 maj 2015, 21:00 Jarosław Kaczyński musi zrobić miejsce na listach dla sojuszników PiS PIS Ostre zgrzyty w partii Jarosława Kaczyńskiego. Część posłów i senatorów oburza się na decyzję prezesa PiS, która może pozbawić ich miejsc na listach... 6
  • Prezydent poobijany 10 maj 2015, 21:00 Kampania wyborcza przed pierwszą turą pokazała, jak słaby jest Bronisław Komorowski. W ciągu trzech miesięcy nie tylko stracił kilkadziesiąt procent wyborców, lecz także zdołał obrazić zwolenników niemal wszystkich ugrupowań, nawet Platformy. 10
  • Pięć wyzwań dla Polski 10 maj 2015, 21:00 Kampania pokazała, że wielu kandydatów na prezydenta trafnie ocenia, iż sytuacja w Polsce wymaga gruntownych zmian. Problem w tym, że niewielu umie wskazać rozwiązania. Jeśli to robią, brną w rewolucyjną retorykę lub populistyczną drogę na skróty. 12
  • Siła debaty 10 maj 2015, 21:00 Jeśli wybory są świętem demokracji, to bezpośrednia konfrontacja kandydatów jest tego święta główną uroczystością. To z niej wyborcy najwięcej dowiadują się o pretendentach do najwyższego urzędu. 14
  • Przerośnięta gimbaza krąży 10 maj 2015, 21:00 Bunt się kisi, wychodzi raz tu, raz tam – mówi dr Jarosław Flis, socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego 16
  • Kukiz wszystkich Polaków 10 maj 2015, 21:00 Mężczyzna po trzydziestce, ze średniego miasta. Skończył studia, ale nie udało mu się znaleźć dobrej pracy. Niezbyt religijny, częściej niż przeciętny Polak utożsamia się z lewicą. Typowy wyborca Pawła Kukiza jest inny, niż przedstawiają to media. 18
  • Czas zaprzyjaźnić się z Piechocińskim 10 maj 2015, 21:00 Na finiszu kampanii kandydata PSL na prezydenta ludowcy dostają ciosy, które osłabiają Adama Jarubasa. Ale ujawnienie afer nie osłabi Janusza Piechocińskiego. Raczej go wzmocni. 20
  • Kogo postraszy duch Bartoszewskiego? 10 maj 2015, 21:00 Tylko Pan Bóg wie, ileż łez wylano i wspomnień napisano o Władysławie Bartoszewskim. W zaangażowanym politycznie programie jako jego testament przytoczono jedną z ostrych wypowiedzi o PiS. Czy naprawdę to było jego ostatnią wolą? To... 22
  • Politycy! Segregatory na stół! 10 maj 2015, 21:00 Z rozbawieniem obserwuję polityków, którzy korzystając z wyborów prezydenckich, pracują już na rzecz wyborów parlamentarnych, a co za tym idzie, obiecują powszechną szczęśliwość i raj na ziemi. Masowe powroty z emigracji, autostrady... 22
  • Pilna kuracja dla geriatrii 10 maj 2015, 21:00 W Polsce nie ma nowoczesnego systemu opieki zdrowotnej dla seniorów. Niezbędne jest jego stworzenie, bo osób 65+ przybywa w zawrotnym tempie. Przyniósłby też oszczędności i poprawił ich los. 24
  • Praca po osiemdziesiątce 10 maj 2015, 21:00 Żyjemy coraz dłużej i zdrowiej, dlatego w przyszłości będziemy pracować nawet w sędziwym wieku – mówi Marc Agronin, amerykański geriatra. 26
  • Wolny rynek in vitro 10 maj 2015, 21:00 Zapłodnienia pozaustrojowego nie regulują w Polsce żadne przepisy. W efekcie mamy nadużycia i błędy. Problem w tym, że rządowy projekt ustawy o in vitro nie rozstrzyga wielu ważnych kwestii, a ludzie starający się o dziecko w ten sposób zostają często pozostawieni sami sobie. 28
  • Coś się tli w butelce z benzyną 10 maj 2015, 21:00 Łatwość, z jaką demonstracje przeciw władzy zamieniają się w zamieszki, sugeruje, że dorobiliśmy się rodzimej wersji Oburzonych. Na razie kiełkującej i pulsującej, ale o dużym potencjale. Zanim jednak zaczniemy pomstować na bandy rzucające butelkami, pomyślmy o tym, jak... 31
  • AMERYKAŃSKA WOJNA MIEJSKA 10 maj 2015, 21:00 Wrozpalonej dyskusji po ostatnich zamieszkach w Baltimore wielu obserwatorom w Polsce, pochopnie wyciągającym wnioski co do niesprawiedliwości rasowej w Ameryce, umknął fakt, że wśród odpowiedzialnych za zbrodnie policjantów połowa była... 32
  • Bezkarny porywacz z rodziny 10 maj 2015, 21:00 W Polsce można uprowadzić dziecko. Wbrew przepisom, obyczajom, wyrokom sądu. Porywacz, jeśli jest rodzicem, jest bezkarny. Drugiemu rodzicowi - choć prawo jest po jego stronie - pozostaje często jedynie rozpacz. 36
  • Asceci wersja 2.0 10 maj 2015, 21:00 Jedyny na krajowym rynku telewizyjnym kanał pogodowy zmienił charakter. Za sprawą kilkunastu nowych programów stał się stacją poświęconą „zdrowemu i aktywnemu życiu”. Pokazy ćwiczeń zajmują teraz w ramówce sporo czasu.... 39
  • Strachy na Lachy bankowców 10 maj 2015, 21:00 Budujemy gospodarkę rynkową. To dobrze. Z tej perspektywy uprzywilejowanie określonych grup zawodowych, sektorowych, branżowych jest niepożądane. Często, zwłaszcza gdy politycy są słabi i ulegają presji, prowadzi to do tego, że... 39
  • Kopalnie pod dywanem 10 maj 2015, 21:00 Choć porozumienie z górnikami jest podpisane, tak naprawdę sytuacja branży jest zła. Jeśli nie dramatyczna. Rząd nie mówi o tym głośno, bo chce dotrwać do jesiennych wyborów. Ale później trzeba będzie na Śląsku negocjować nowy pakiet. 40
  • Polska cząstka kosmosu 10 maj 2015, 21:00 Firma Creotech z Piaseczna skutecznie uczestniczy w międzynarodowym podboju kosmosu. Produkuje sprzęt dla najnowocześniejszych instytucji badawczych świata. 44
  • Moc jest w ratuszu 10 maj 2015, 21:00 Prezydenci miast mają dziś prawdziwą władzę i pieniądze. To oni rządzą Polską. 46
  • Nowa twarz samorządu 10 maj 2015, 21:00 Najmłodsi prezydenci miast nie mają doświadczenia, zaplecza politycznego ani kolegów w Sejmie. Ale wygrali wybory, a teraz robią samorządową rewolucję. 48
  • Strefa polskiego biznesu 10 maj 2015, 21:00 Czas bycia podwykonawcą się skończył. Nadszedł czas na polskich przedsiębiorców, polskie brandy, polskie know-how i polskie produkty. 50
  • Prowadzimy inwestorów za rękę 10 maj 2015, 21:00 Nie skorzystamy z pieniędzy unijnych, jeżeli będziemy mieli kłopot z zapewnieniem wkładu własnego. Jeszcze mamy czas, by o tym głośno mówić – tłumaczy Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa. 52
  • Nagroda dla najbardziej atrakcyjnych polskich miast 10 maj 2015, 21:00 ZŁOTY KLUCZ TO NOWA NAGRODA TYGODNIKA „WPROST” DLA NAJBARDZIEJ ATRAKCYJNYCH POLSKICH MIAST I ICH WŁODARZY. Pierwszy, honorowy, Złoty Klucz otrzymał podczas Europejskiego Kongresu Samorządów prezydent Krakowa, który gościł EKS.... 53
  • Drogowa rewolucja 10 maj 2015, 21:00 Na naszych oczach dokonuje się szybka rozbudowa i gruntowna przemiana polskiego systemu dróg. Uwagę postronnych obserwatorów i zwykłych użytkowników przykuwają informacje o kolejnych kilometrach zbudowanych autostrad czy tras szybkiego ruchu. Nie zawsze przy tym dostrzegamy... 54
  • Brytyjskie trzęsienie Europy 10 maj 2015, 21:00 Konserwatyści wygrali wybory – dzięki obietnicy zerwania z Brukselą. Czy utorują również drogę polskim eurosceptykom? 58
  • Skandynawskie strachy 10 maj 2015, 21:00 Agresywna polityka Rosji przyniosła efekt przeciwny do spodziewanego. Finowie, Szwedzi i Norwegowie uświadomili sobie, że nie są pacyfistyczną oazą spokoju. 62
  • Drugi front 10 maj 2015, 21:00 Prawdziwą walkę o Ukrainę prowadzą obcokrajowcy na ministerialnych stołkach. Czy zdążą naprawić kraj, zanim stara skorumpowana gwardia urzędnicza ich omota i wypluje? 66
  • Bezczelni i pomysłowi 10 maj 2015, 21:00 Za włamaniem do Hatton Garden w Londynie stoi prawdopodobnie gang Różowych Panter, największe złodziejskie konsorcjum na świecie. 70
  • Antybiotyki na talerzu 10 maj 2015, 21:00 Z powodu nadużywania antybiotyków coraz więcej szczepów bakterii staje się opornych na ich działanie. To dziś jedno z największych zagrożeń medycyny. 72
  • Wielka gra 10 maj 2015, 21:00 Gry komputerowe są jedyną dziedziną kultury, w której Polska jest producentem liczącym się w skali globalnej. To jeszcze jeden dowód, że nie dotacje państwa, tylko autentyczna pasja, talent i biznesowe podejście decydują o sukcesie rynkowym. 74
  • Jak to się robi w komputerze 10 maj 2015, 21:00 Tworzenie gry komputerowej to dziś przedsięwzięcie o skali podobnej do realizacji filmu w Hollywood. 76
  • Nie tylko Wiedźmin 10 maj 2015, 21:00 Nasi informatycy to coś więcej niż Wiedźmin. Korzystasz z superszybkiego internetu LTE, cieszysz się, że Google działa szybciej? Tych technologii nie wymyślili Amerykanie, tylko Polacy. 78
  • Degenerat, który został gwiazdą 10 maj 2015, 21:00 Część ludzi tak nienawidzi ruskich, że piosenka z refrenem „Rosjanie moi” straszliwie ich oburza, a inni przychodzą po koncertach i pytają, czy się nie boję, że KGB mi coś z tego powodu zrobi - mówi Maciek Maleńczuk, muzyk, bohater książki „Ćpałem, chlałem i... 80
  • Hodowanie nadczłowieka 10 maj 2015, 21:00 Chińscy naukowcy zmodyfikowali DNA embrionu człowieka. Sytuacja, w której każdy będzie mógł zaprojektować sobie potomka, jest coraz bliższa. 84
  • Panna młoda w 3D 10 maj 2015, 21:00 Maszyny do szycia zastąpią drukarki, a projektantów wyprą graficy. To koszmar kreatorów mody, który na naszych oczach może się spełnić. 86
  • Mad Max: na drodze sukcesu 10 maj 2015, 21:00 Po 30 latach do kin wraca „Mad Max”. Film, który z Mela Gibsona zrobił megagwiazdę i wylansował modę na opowieści o świecie po wojnie atomowej. 88
  • Rockefeller Gierka 10 maj 2015, 21:00 W latach 70. odpowiadał za główne inwestycje zagraniczne PRL. Okazał się oszustem, podobnie jak oszustwem okazał się „cud gospodarczy ekipy Gierka”. 90
  • KALEJDOSKOP KULTURALNY 10 maj 2015, 21:00 KSIĄŻKI Mariusz Cieślik 1 „Zniszcz ten dziennik” Keri Smith K.E. LIBER 2. „Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego” Wojciech Sumliński WOJCIECH SUMLIŃSKI 3. „Resortowe dzieci. Służby” Dorota... 93
  • Polskie absurdy. Wielka ucieczka przed szkołą 10 maj 2015, 21:00 Właśnie teraz rodzice przerażeni tym, że szkoły są nieprzygotowane na przyjęcie ich sześcioletnich dzieci, walczą w poradniach psychologicznych o ich odroczenie. Czyż nie brzmi to jak oksymoron? Dlaczego rodzice muszą bronić przed... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany