Szpieg urojony

Szpieg urojony

Dopiero po 32 latach państwo polskie uniewinniło Henryka Bogulaka, kierowcę, który w stanie wojennym został skazany na śmierć za szpiegostwo. Jak się dziś okazało, bez żadnych dowodów.

Mimo skazania w 1983 r. na karę śmierci Henryk Bogulak żyje. Ma dziś 72 lata, mieszka kilkanaście kilometrów pod Paryżem. Do ubiegłego roku nie mógł przyjechać do Polski, przynajmniej oficjalnie. Aż do 13 kwietnia ubiegłego roku ciążył nad nim list gończy rozesłany w 1984 r. W 1990 r. chciał odwiedzić Polskę, ubiegał się nawet o list żelazny, ale sąd mu go nie wystawił. Kilka lat temu przyjechał, licząc, że mimo formalnego wyroku (zamienionego na mocy amnestii na 25 lat więzienia) dadzą mu spokój, ale – jak wspomina jego brat – policja ciągle go szukała, podobno podsłuchiwano nawet telefony rodziny. Dopiero kilka miesięcy temu Sąd Najwyższy go uniewinnił. Ustalono ponad wszelką wątpliwość, że jego proces był w stu procentach politycznie sterowany, a żadnych dowodów na jego szpiegostwo nie było.


Problemem Bogulaka było to, że nie nadawał się na bohatera opozycji. Ale niezbyt też pasował do czarnej legendy, którą mu dorobiła bezpieka – asa komunistycznych służb, który zdradził, zdezerterował i wydał obcemu państwu kilkudziesięciu pracowników polskiego wywiadu i kontrwywiadu.

ALKOHOL A SZPIEGOSTWO

Jest rok 1978. Bogulak, milicjant po 14 latach służby, dostaje propozycję pracy jako kierowca w polskiej ambasadzie w Paryżu. Zajęcie może niezbyt ambitne, ale bardzo opłacalne. Najpierw wozi ambasadora, potem pracuje jako kierowca zaopatrzeniowiec. Jego kolega z resortu Wiesław Kesler, który później obciąży go na procesie o rzekome szpiegostwo, najwyraźniej zazdrości mu francuskiej posadki. – Jest osobą wyrachowaną. Wstąpił do partii, żeby uzyskać poparcie przy wyjeździe za granicę – zeznaje przed sądem.

Stan wojenny zastaje go w Paryżu. Jako kierowca zna wiele osób związanych z ambasadą, z których – co oczywiste – znaczna część to rezydenci PRL-owskiego wywiadu. Czasem podwozi ich na spotkania z agenturą, podobno zdarza mu się też zbierać ulotki wydawane przez emigracyjne organizacje antykomunistyczne. To wystarcza, żeby w trakcie śledztwa i procesu zrobić z Bogulaka osobę, która ma Bóg wie jakie kontakty w środowisku polskich służb. Świadkowie, w większości związani z kierowanym przez gen. Czesława Kiszczaka resortem spraw wewnętrznych, dwoją się i troją, aby przedstawić go w jak najgorszym świetle. Stefan Kwiatkowski, naczelnik jednego z wydziałów MSW: – Wiedział o słabostkach i upodobaniach wielu pracowników wywiadu. W innym miejscu, też Kwiatkowski: – Niewłaściwie się w Paryżu prowadził. Świadek o nazwisku Rosiński: – Bogulak nadużywał alkoholu.

Wyznaczony obrońca z urzędu mecenas Wacław Szulc nie zadaje wezwanym świadkom oczywistego pytania: jaki to ma związek ze szpiegostwem. W ogóle, jak wynika z protokołu, adwokat raczej pytań nie zadaje. Z punktu widzenia władz chyba się sprawdził, bo kilkanaście miesięcy później został wyznaczony do innego głośnego procesu politycznego – sprawy płk. Ryszarda Kuklińskiego. W niej także odgrywał fasadową rolę „obrońcy z urzędu”, również nie zadawał zbędnych pytań. Czy tak mu kazano? Nie zadam mu tego pytania, bo mecenas Szulc nie żyje. Zmarł najprawdopodobniej pod koniec lat 80. Nie żyje też płk Andrzej Kaszycki, gorliwy przewodniczący sądu wojskowego, który podwyższył Bogulakowi wyrok z 25 lat więzienia na karę śmierci. Kaszycki zmarł w grudniu 2012 r.

UCIECZKA DO WOLNOŚCI

Zdaniem dr. Grzegorza Majchrzaka z IPN procesy rzeczywistych i urojonych szpiegów, którzy mieli działać na szkodę PRL, to jeden z mniej znanych rozdziałów stanu wojennego. – Niewiele osób wie, że z tego powodu skazano na karę śmierci sześć osób – zauważa historyk. Co ciekawe, w tej grupie nie było najgłośniejszego „szpiega” – płk. Ryszarda Kuklińskiego, którego zaocznie skazano już po zniesieniu stanu wojennego. – Każdy z tych przypadków był inny, nie da się ich wrzucić do jednego worka – uważa dr Majchrzak. Najbardziej nagłośniona była sprawa Zdzisława Najdera, działacza opozycji, który po 13 grudnia pozostał na Zachodzie i był dyrektorem w Radiu Wolna Europa. – Nie było żadnych przesłanek, żeby go uznać za szpiega, nagłośniony w mediach proces miał więc charakter czysto propagandowy – podkreśla dr Majchrzak. Z kolei ucieczek na Zachód osób związanych z aparatem komunistycznym raczej nie nagłaśniano. Traktowano je jednak poważnie, jako rzeczywistą zdradę. Z wszystkimi tego konsekwencjami. – Są przesłanki, że płk. Kuklińskiego zamierzano wręcz fizycznie zlikwidować – mówi historyk IPN.

Nawet w wersji propagandowej Bogulak aż tak groźny jak Kukliński nie był, ale i tak przypisano mu rolę superszpiega. Miał podobno wydać Francji kilkudziesięciu polskich agentów wywiadu. W rzeczywistości nie ma na to żadnych dowodów. Powody jego ucieczki wydają się dziś banalne – w 1982 r. ma wrócić na stałe do Polski, ale woli zostać na Zachodzie. W czerwcu przyjeżdża więc do kraju na urlop, oficjalnie żeby pozałatwiać sprawy związane z powrotem. W rzeczywistości ma już plan, żeby we Francji poprosić o azyl. Pobiera pieniądze z konta walutowego w PKO, porządkuje prywatne sprawy. W Paryżu koledzy z ambasady się dziwią, że Heniek w ogóle nie przygotowuje się do wyjazdu. Nie pakuje rzeczy, nie przekazuje ich do ambasady, choć przysługuje mu darmowy transport osobistych paczek do kraju. Zaniepokojeni zwierzchnicy wyznaczają mu ostateczną datę wyjazdu do kraju na 17 lipca, trochę się uspokajają, gdy dwa dni wcześniej Bogulak jedzie z rodziną na większe zakupy. Mówi, że to ostatnia szansa, żeby coś kupić do Polski, zabiera więc z ambasady samochód, pakuje do niego rodzinę. Tak naprawdę nie jedzie do żadnego sklepu, ukrywa się u znajomych, a kilka dni później idzie na policję i prosi o azyl. Standardowo przesłuchuje go francuski kontrwywiad.

ŚWIADKOWIE OD KISZCZAKA

W tym momencie kończy się jakakolwiek wiedza na temat działalności skazanego. Reszta to wyłącznie domysły, naciągane zeznania świadków i czarna propaganda PRL. Siłą rzeczy, od początku do końca proces o szpiegostwo toczy się bez udziału oskarżonego. Pułkownik Jerzy Artymiak, naczelnyprokurator wojskowy, który w 2015 r. złożył kasację na wyrok sprzed 30 lat, nie ma wątpliwości, że proces nie był uczciwy. Tryb zaoczny powinien się toczyć szczególnie starannie, argumentuje przed sądem. Skoro oskarżony nie może składać wyjaśnień, praktycznie nie ma prawa do obrony, ba, nawet nie może się zapoznać z zarzutami, sąd powinien więc zbadać sprawę z najwyższą starannością. Tymczasem sąd wojskowy tak naprawdę nie sprawdził nawet, czy Bogulak rzeczywiście przekazywał Francuzom jakiekolwiek informacje. Zbrodnie szpiegostwa oparto na dwóch zeznaniach: wspomnianego już Stefana Kwiatkowskiego i ppłk. Stanisława Lesiuka. Do tego doszła opinia dyrektora gabinetu szefa MSW.

– Bogulak znał niektórych oficerów polskiego wywiadu we Francji. Przekazanie tych informacji przyniosło wielką szkodę interesom naszego kraju – zeznał Kwiatkowski. Na jakiej podstawie? Główny świadek oskarżenia nie mógł podać szczegółów, bo nawet nie pracował w paryskiej ambasadzie. Sprawę „badał” zza biurka w MSW. Jego informacje opierały się na tym, czego się dowiedział od innych pracowników resortu; w dodatku przed sądem wojskowym, mimo ścisłego utajnienia procesu, nie wymienił nazwisk swoich informatorów. Powoływał się jedynie na bliżej nieokreślone „źródła w służbach”. Podpułkownik Stanisław Lesiuk, drugi kluczowy świadek oskarżenia, owszem, pracował w Paryżu z Bogulakiem i znał go dosyć dobrze. Ale też żadnych informacji o jego „szpiegostwie” nie miał. Swe zeznania opierał w zasadzie na jednym fakcie: w styczniu 1983 r. francuskie MSZ zażądało jego wyjazdu do kraju. Dla Lesiuka było oczywiste, że to sprawka Bogulaka. Na pewno im wszystko opowiedział. W ten sposób Bogulakowi przypisano szereg innych rzeczy. U jednego z oficerów PRL-owskich służb we Francji przeszukano mieszkanie. Na pewno sprawka Bogulaka.

Kilka miesięcy później pracownicy polskiej ambasady przewozili pociągiem z Paryża do Warszawy tajną pocztę dyplomatyczną. Na granicy z Belgią ktoś wywołał fałszywy alarm bombowy, francuscy policjanci przeszukiwali pociąg, poprosili naszych o opuszczenie przedziału, ci się nie zgodzili. – Na pewno była to inscenizacja, chodziło o przejęcie naszych listów dyplomatycznych. Jak nic sprawka Bogulaka – przekonywali świadkowie z MSW. I jeszcze paru oficerów miało wrażenie, że ktoś ich obserwuje. Też zapewne przez Bogulaka. Elżbieta K., znajoma oskarżonego, jako jedyna miała z nim kontakt po ucieczce. Rozmawiali przez kilkadziesiąt sekund telefonicznie w nocy z 18 na 19 listopada 1982 r. Były kierowca z ambasady zdążył jej tylko powiedzieć, że został we Francji i jeździ na taksówce. Rozmowa natychmiast została przerwana.

KIEROWCA W KAMASZACH

Jak widać, dowody na szpiegostwo nie były zbyt mocne, a właściwie nie było ich wcale. Dlatego prokuratura i sąd postanowiły pójść krok dalej i oskarżyć Bogulaka o dezercję. Że nie był żołnierzem? Nic nie szkodzi. Na podstawie dekretu o stanie wojennym polskie ambasady zostały zmilitaryzowane, podobnie jak na przykład telewizja. Formalnie więc wszyscy pracownicy ambasad, łącznie ze sprzątaczką czy kierowcą, zostali wzięci w kamasze. Tyle że z ich punktu widzenia nic się nie zmieniło – dalej wykonywali tę samą pracę co wcześniej, nie chodzili w mundurach, nikt im nie wydawał rozkazów. Kreatywny prokurator mógł jednak uznać, że w ich przypadku porzucenie pracy to ucieczka z wojska. A więc dezercja. Problem w tym, że decyzji o militaryzacji ambasady nie ogłoszono. Prokurator nie znalazł żadnego dokumentu, w którym ktokolwiek informowałby pracowników, że nagle z dnia na dzień stali się żołnierzami. Podpułkownik Lesiuk (1983 r.): – Pracowników poinformowano o tym ustnie. Podpułkownik Janusz Wójcik z Naczelnej Prokuratury Wojskowej (2016 r.): – W trakcie procesu nie zdołano ustalić ponad wszelką wątpliwość, że oskarżony miał świadomość, że jego stanowisko zmilitaryzowano.

Sąd Najwyższy w stu procentach podzielił stanowisko prokuratora i uniewinnił byłego kierowcę z zarzutu zdrady ojczyzny. Sam zainteresowany nie przyjechał do Polski na proces, nie odebrał też sądowego powiadomienia. Z sądem kontaktuje się za pośrednictwem brata, który przyszedł na rozprawę. Jego francuski telefon, którego numer udaje mi się ustalić, milczy. Spośród sześciu Polaków skazanych w stanie wojennym za szpiegostwo na karę śmierci w Polsce żyje tylko jeden. Dwie osoby zmarły w USA, po 1989 r. nie zdecydowały się przyjechać do kraju. Po dwóch osobach słuch całkowicie zaginął. Wszystko wskazuje na to, że żyją na Zachodzie ze zmienioną tożsamością, do dziś korzystając z ochrony tamtejszych służb. �

©� WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE

NAJDER I INNI

Oprócz Henryka Bogulaka w stanie wojennym PRL-owskie sądy skazały na karę śmierci pięć osób.

Zdzisław Najder – działacz opozycji, doradca „Solidarności”. Wyjechał do Anglii tuż przed wprowadzeniem stanu wojennego. Zdecydował się nie wracać do kraju, w styczniu 1982 r. poprosił o azyl polityczny, a cztery miesiące później objął funkcję szefa polskiej rozgłośni Wolnej Europy. Bez dowodów skazano go za szpiegostwo na rzecz USA. W 1989 r. wyrok uchylono, dziś mieszka w Polsce.

Romuald Spasowski – ambasador PRL w USA, poprosił o azyl w USA tydzień po wprowadzeniu stanu wojennego. Na długo przedtem prowadził działalność, która nie była dobrze widziana w Warszawie – m.in. utrzymywał osobiste kontakty z Janem Pawłem II, blisko współpracował z administracją amerykańską. W 1985 r. przyjął chrzest. W październiku 1982 r. skazany za szpiegostwo, uniewinniony w 1990 r. Nigdy nie wrócił do Polski, zmarł w 1995 r.

Zdzisław Rurarz – doradca Edwarda Gierka, w 1981 r. ambasador PRL w Japonii. Po wprowadzeniu stanu wojennego poprosił o azyl. Uznano, że przekazał Amerykanom m.in. szczegóły dotyczące przygotowań do stanu wojennego. Wyrok śmierci uchylono mu w 1990 r., jednak on nie uwierzył w zapewnienia polskich władz, że jest bezpieczny, i nigdy nie przyjechał do kraju. Zmarł w USA w 2007 r.

Waldemar Mazurkiewicz – pracownik Stałego Przedstawicielstwa PRL przy Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku, po wprowadzeniu stanu wojennego przeszedł na stronę amerykańską. Podobno jego zdrada spowodowała konieczność zmiany systemu szyfrowego PRL w łączności z zagranicą. Dalsze losy Mazurkiewicza pozostają nieznane. W 2012 r. Wojskowy Sąd Garnizonowy umorzył wobec niego postępowanie wykonawcze z uwagi na przedawnienie.

Jerzy Sumiński – oficer kontrwywiadu wojskowego, który zdezerterował w czerwcu 1981 r. i poprosił o azyl w Wiedniu. Sumiński nigdy nie wrócił do kraju, jego obecne losy są nieznane. W 1990 r. wyrok złagodzono mu do 10 lat, zaś w 2007 r. Sąd Najwyższy uniewinnił go z zarzutu szpiegostwa. W zakresie dezercji postępowanie umorzono.

Okładka tygodnika WPROST: 2/2016
Więcej możesz przeczytać w 2/2016 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 2/2016 (1719)

  • Brukselska pokazówka 10 sty 2016, 20:00 W głośnym eseju „Dlaczego nie jestem konserwatystą” Friedrich Hayek pisał, że konserwatyzm z natury rzeczy konserwuje, a on chce zmian, i to szybkich zmian. „Nie wystarczy wrzucić hamulec, żeby powstrzymać świat przed... 3
  • SKANER 10 sty 2016, 20:00 WYDARZENIA Co nas czeka w 2016 r.! Kalendarium na 12 miesięcy STYCZEŃ Światowe Forum Ekonomiczne w Davos, czyli spotkanie najważniejszych politycznych przywódców oraz liderów globalnego biznesu Koniec sankcji ONZ wobec Iranu – o ile... 6
  • ZDARZYŁO SIĘ JUTRO 10 sty 2016, 20:00 Kurski na prawym styczniowym. Petru na chorobowym. I rozwód u Lisów. 10
  • Kulisy nadzoru nad Polską 10 sty 2016, 20:00 Tylko naiwni mogą sądzić, że berlińscy czy brukselscy politycy przejmują się kształtem polskiego Trybunału Konstytucyjnego czy mediów publicznych. Gra toczy się o miliardy euro, które pozostaną w Polsce lub nadal będą wypływać do Niemiec czy Francji. 16
  • Tęsknota za mitami 10 sty 2016, 20:00 Żyjemywśród mitów i inaczej być nie może. Nie lubimy zamiast nich dostawać „nagiej prawdy”. Dla dzieciaków to jednak trauma, gdy się dowiadują, że skrzat w czerwonej szlafmycy to tylko dozorca podający się raz na rok za... 18
  • Historia czystek w TVP 10 sty 2016, 20:00 Jacek Kurski, polityk o pieszczotliwym przydomku Bulterier, od piątku rządzi TVP. Już wiadomo, że jego nadejście zwiastuje wielkie zmiany kadrowe w telewizji. Podobny wstrząs będzie przechodziło publiczne radio. 19
  • Węgierski eksperyment medialny 10 sty 2016, 20:00 Wprowadzane przez rząd PiS zmiany funkcjonowania mediów publicznych przyrównywane są do reformy przeprowadzonej przez Fidesz w 2010 r. Jej efekty są jednak mało zachęcające. Najwięcej krytyki zbiera polityka informacyjna telewizji i radia publicznego, które całkowicie... 21
  • Pacjenci poczekają na rewolucję 10 sty 2016, 20:00 Gdzie będziemy się leczyć po likwidacji NFZ? Tego nie wiedzą nawet w samym ministerstwie. Wiadomo tylko, że nie nastąpi to wcześniej niż za dwa lata. Na razie zmiany czekają psychiatrię i medycynę rodzinną. 22
  • System do korekty 10 sty 2016, 20:00 – Pora na korekty obecnego systemu opieki zdrowotnej. To jednak struktura trudna, w której nie ma cudownych rozwiązań – mówi „Wprost” wiceminister zdrowia Piotr Gryza. 24
  • Kto się boi Grzegorza Schetyny 10 sty 2016, 20:00 Już niedługo zacznie się rozpad PO. Część posłów przejdzie do Nowoczesnej, inni zostaną zmarginalizowani przez Grześka i po cichu będą przeciwko niemu knuć. Zaczyna się nowy rozdział w historii Platformy – ironizuje polityk z otoczenia Donalda Tuska. 26
  • Gloria Victoribus 10 sty 2016, 20:00 Jest taki kraj w Europie, gdzie każdego roku z pompą świętuje się klęskę, która skończyła się zniszczeniem stolicy i śmiercią kwiatu młodzieży. W tym samym kraju nikt poza lokalną społecznością nie pamięta o wielkim... 29
  • Nie jestem święty 10 sty 2016, 20:00 Faktycznie toczy się wobec mnie postępowanie komornicze, ale też trwają negocjacje, rozmowy, postępowania sądowe – mówi „Wprost” Mateusz Kijowski, lider Komitetu Obrony Demokracji. 30
  • Dwie Polski 10 sty 2016, 20:00 W sporze o nowelizację ustawy o Trybunale Konstytucyjnym wyłoniły się dwa stanowiska. Jedno powołuje się na art. 195 konstytucji o niezawisłości sędziów TK; drugie – na art. 197, upoważniający Sejm do regulowania mocą ustawy... 32
  • Cuda na szpitalnym łóżku 10 sty 2016, 20:00 Zdrowieją wbrew prawom logiki i obecnemu stanowi wiedzy, a ich choroby cofają się w sposób nieopisany dotąd w podręcznikach. Doświadczeni lekarze przyznają, że wielu pacjentów uzdrawia wiara. 36
  • Życie po końcu świata 10 sty 2016, 20:00 Kiedy umiera dziecko, świat się kończy. Ale pełne życie po stracie dziecka jest możliwe – przekonuje w wywiadzie dla „Wprost” Daria Bielenin-Palęcka, która prowadzi grupę dla rodziców, którzy stracili dziecko. 39
  • Luksusowy przekręt 10 sty 2016, 20:00 PiS zapowiada, że uszczelni system podatkowy. Tymczasem wciąż kwitnie proceder wyłudzania akcyzy na ciężarowe BMW i pomoc drogową z logo Lamborghini. 42
  • Gdzie są chłopcy z Nangar Khel 10 sty 2016, 20:00 Ten proces, nazywany też „procesem o honor żołnierzy”, trwa osiem lat. Jest bezprecedensowy w historii polskiego wymiaru sprawiedliwości, który od II wojny światowej nie badał zbrodni wojennej. 44
  • Szpieg urojony 10 sty 2016, 20:00 Dopiero po 32 latach państwo polskie uniewinniło Henryka Bogulaka, kierowcę, który w stanie wojennym został skazany na śmierć za szpiegostwo. Jak się dziś okazało, bez żadnych dowodów. 47
  • Kisielewski i polityczne akwarium 10 sty 2016, 20:00 Obserwował polityczny plankton, płotki, piranie i rekiny. Oceniał, opisywał, ale nie pływał z nimi i dbał o to, by nawet nie dać się ochlapać. 50
  • Pięć tykających bomb 10 sty 2016, 20:00 Spowolnienie w Chinach, toksyczna polityka banków centralnych, zadłużeniowa pułapka rynków wschodzących czy lokalne wojny walutowe. Globalne finanse stoją dziś na krawędzi kryzysu. I nikt nie wie, jak go zatrzymać. 52
  • Pamiętajcie o ekonomii 10 sty 2016, 20:00 500 zł na dziecko, opodatkowanie banków i marketów to na razie jedyne gospodarcze rozwiązania PiS. Mają jednak niewiele wspólnego z przedsiębiorczością. Żeby rosła, potrzebuje ekonomicznych bodźców. Tych w nowych ustawach jest za mało. 55
  • Niedobre jak SKOK-i 10 sty 2016, 20:00 KNF umieściła na liście firm funkcjonujących w ramach systemu SKOK spółki nieistniejące oraz niemające żadnych powiązań właścicielskich i kapitałowych z systemem SKOK 57
  • Będziemy królami Bliskiego Wschodu 10 sty 2016, 20:00 Po serii giełdowych przejęć Wojciech Kruk stracił kontrolę nad firmą, którą jego rodzina tworzyła od prawie dwóch wieków. Teraz do gry wchodzi jego córka, która buduje na nowo rodzinne królestwo biżuterii. Ania Kruk oplotła Polskę siecią butików i rusza na podbój Kataru. 58
  • HOSSA BESSA 10 sty 2016, 20:00 Z bankructwem im do twarzy PONAD 2 TYS. POLAKÓW OGŁOSIŁO W ZESZŁYM ROKU BANKRUCTWO. Minął właśnie rok od wprowadzenia w życie nowych przepisów regulujących upadłość konsumencką. Zmiany w prawie były na tyle korzystne, że... 61
  • Zapasy orientalnych mocarzy 10 sty 2016, 20:00 W miarę jak Amerykanie tracą zainteresowanie regionem Zatoki Perskiej, o rolę lokalnego mocarstwa walczą Iran i Arabia Saudyjska. Nie wiadomo, czy naprawdę planują już wojnę, czy tylko podsycają napięcie dla osiągnięcia wewnętrznej mobilizacji. 64
  • Trzęsienie ziemi, a potem napięcie rośnie 10 sty 2016, 20:00 Słowa Alfreda Hitchcocka o dobrym filmie znajdują właśnie zastosowanie do rynków finansowych, które rozpoczęły rok 2016 krachem. Rzeczywistość polityczna i ekonomiczna na świecie nie napawa optymizmem. Ostatni rok prezydentury Obamy... 66
  • Strategia na długość ramienia 10 sty 2016, 20:00 Zajęci obroną zagrożonej demokracji w Polsce Niemcy omal nie przeoczyli bandy rozwydrzonych imigrantów, którzy w sylwestrową noc dokonali prawdziwego pogromu kobiet, próbujących świętować Nowy Rok. Ale czegóż nie robi się dla ratowania polityki otwartych drzwi Angeli Merkel? 68
  • Kolonizacja federacji 10 sty 2016, 20:00 Szukając przeciwwagi dla Zachodu, Władimir Putin postawił na Chiny i się przeliczył. Pekin nie został sojusznikiem Rosji, ale chętnie korzysta z jej słabości, eksploatując Syberię i rosyjską część Dalekiego Wschodu. 70
  • Złote marzenia 10 sty 2016, 20:00 Nielegalne kopalnie złota przyciągają dziesiątki tysięcy śmiałków, którzy wierzą, że uda im się odmienić swój los. Większość szybciej zginie, niż się wzbogaci. 72
  • Żadnych bohaterów pozytywnych 10 sty 2016, 20:00 W styczniu 2014 r. scenariusz „Nienawistnej ósemki” wyciekł do internetu. Quentin Tarantino powiedział wówczas, że rezygnuje z jego realizacji. Trzy miesiące później zmienił zdanie. Dziś mówi: „Pomyślałem, że ośmiu niejednoznacznych bohaterów granych przez... 76
  • Nakręceni na zysk 10 sty 2016, 20:00 Netflix obok Amazona i Tesli był od lat wymieniany w gronie marek, których nadal brakuje w Polsce. Wreszcie zadebiutował i u nas, ale czy tego debiutu nie będzie żałował? 79
  • Jedna Rzesza, jeden pisarz 10 sty 2016, 20:00 „Mein Kampf” miał być bestsellerem, który uczyniłby Adolfa Hitlera poczytnym pisarzem. Książka okazała się klapą. Żeby z niej zrobić lekturę obowiązkową dla milionów Niemców, autor musiał zostać dyktatorem. 82
  • Zabierz mnie, mamusiu 10 sty 2016, 20:00 – Wyrwałem chwasta – wyjaśnił oskarżony, gdy zadano mu pytanie, dlaczego zabił. Te słowa przeżyły ich autora. 85
  • Warto być Polakiem 10 sty 2016, 20:00 Jeśli świat jest na wyciągnięcie ręki, to planując urlop w 2016 r., wybierajmy kraje, gdzie Polaków lubią. To nie jest wcale krótka lista i jest na niej kilka zaskoczeń. 88
  • Życzenia pierwszego świata 10 sty 2016, 20:00 Życzę sobie i wszystkim, by polska gastronomia podniosła nieco głowę. 91
  • Ewangelia według klauna 10 sty 2016, 20:00 Chętnie spędziłbym czas z dziewczynami z Pussy Riot, ale niekoniecznie w moskiewskiej celi – mówi Jaco Van Dormael, reżyser nominowanej do Europejskiej Nagrody Filmowej głośnej komedii „Zupełnie nowy testament”. 92
  • KALEJDOSKOP KULTURALNY 10 sty 2016, 20:00 KSIĄŻKI Mariusz Cieślik 1. „Dziewczyna z pociągu” Paula Hawkins ŚWIAT KSIĄŻKI 2. „Masa o bossach polskiej mafii” Artur Górski, Jarosław Sokołowski PRÓSZYŃSKI 3. „Co może pójść nie tak” Jeremy... 93
  • Kto mocniej obrazi władzę 10 sty 2016, 20:00 Zdruzgotani ciągle porażką PO dziennikarze, publicyści, politolodzy i socjolodzy prześcigają się na bardziej dosadne obrażenie nowej władzy. Tomasz Lis pisze o bolszewikach z PiS, Sławomir Sierakowski opowiada o tym, że partia... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany