Morawiecki rezygnuje z ważnej funkcji. „Zrobię to bardzo szybko”

Morawiecki rezygnuje z ważnej funkcji. „Zrobię to bardzo szybko”

Dodano: 
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki Źródło: Shutterstock / LCV
Mateusz Morawiecki zapowiedział rezygnację z kierowania europejską partią EKR. Były premier ostro odpowiedział także Jackowi Kurskiemu.

Mateusz Morawiecki zapowiedział, że może zrezygnować z kierowania partią Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR). Były premier objął funkcję w styczniu 2025 roku. Został wybrany przez aklamację, a jego kandydaturę zgłosiła premier Włoch Giorgia Meloni.

Nowy ruch Morawieckiego. Padła deklaracja o rezygnacji

Polityk przyznał, że po rozłamie w Prawie i Sprawiedliwości uważa taki krok za naturalny. Jednocześnie nie wykluczył, że pozostanie na stanowisku, jeśli zwrócą się o to członkowie ugrupowania.

– Zamierzam złożyć rezygnację z tej partii. Zrobię to, może nawet bardzo szybko. Warto w takich sytuacjach zachować się honorowo i ja oczywiście to zrobię. Złożę taką rezygnację, chyba że zostanę poproszony o kontynuowanie, to wtedy rozważę, co dalej – przekazał.

Morawiecki ujawnił kulisy rozmów z Kaczyńskim

W rozmowie z Kanałem Zero Mateusz Morawiecki odniósł się także do rozpadu PiS. Polityk zapewniał, że „prowadził z Jarosławem Kaczyńskim liczne rozmowy o przyszłości partii, jednak ich przebieg jest dziś przedstawiany w nieprawdziwy sposób”.

Były szef polskiego rządu zaznaczył, że „dyskusje dotyczyły przede wszystkim pogarszających się sondaży i sposobów na odbudowę poparcia”. – Jest rzeczą normalną, że rozmawia się o tym, jak zareagować na to, że sondaże spadają, jaką strategię przyjąć. Podczas tych rozmów pojawiał się temat tzw. „konfederatyzacji” PiS, ale nie było niczego, co pan prezes PiS teraz mówi – przyznał. – Jarosław Kaczyński] nadużywa treści tych rozmów. Uważam to za jakąś niepotrzebną insynuację – dodał.

Awantura w PiS. Morawiecki odpowiedział Kurskiemu

Mateusz Morawiecki postanowił również odpowiedzieć na słowa Jacka Kurskiego. Były prezes TVP na antenie TV Republika stwierdził m.in. że Mateusz Morawiecki w przeszłości współpracował z Donaldem Tuskiem i odmówił wejścia do rady przy Lechu Kaczyńskim. Użył określeń takich jak „żałosny trybik”.

– Jestem wdzięczny, że Jacek Kurski stał się twarzą PiS. Widzę reakcje w internecie. Każda partia, żeby przegrać, musi mieć swojego Jacka. Platforma miała Jacka Murańskiego, jeżeli PiS bierze sobie takiego Jacka na sztandary, to tylko pogratulować – kpił.

Były szef polskiego rządu przypomniał, że od lat pozostawał w sporze z byłym prezesem TVP. – Z mojej perspektywy Jacek Kurski był pod parasolem Jarosława Kaczyńskiego. Ja byłem jego głównym adwersarzem, jego propaganda mi się nigdy nie podobała. Publicznie też dawałem temu wyraz, za co spotykała mnie zemsta – powiedział.

Polityk stwierdził także, że „Jacek Kurski sam krytykował Lecha Kaczyńskiego po śmierci za jego strategię w związku z Traktatem Lizbońskim”.

Czytaj też:
Terlecki przerwał milczenie po rozpadzie PiS. „Namówili Kaczyńskiego”
Czytaj też:
Niemcy ostro o awanturze w PiS. „Im większy podział, tym lepiej”

Źródło: Kanał Zero