Tokarczuk, Krall, Bator, Arno. Literackie hity 2020 roku

Podsumowanie: Literatura 2020

Hanna Krall
Hanna Krall / Źródło: Newspix.pl / Michał Kołyga
Czego byśmy się nie dowiedzieli z badań czytelnictwa i jak by te informacje nie były pesymistyczne, to jedno jednak niezmiennie literatura jest „ośrodkiem” kultury. To ona definiuje swoim językiem przemiany zachodzące w naszym świecie, opisuje trendy, których jeszcze sami nie wyczuwamy. Na tym polega jej siła, mimo że w walce o jak największą ilość odbiorców przegrywa z serialami. No cóż, one zaspokajają w łatwiejszy sposób potrzebę obcowania z opowieścią, ludzkimi historiami, ale też to one „żywią” się literaturą nieporównywalnie częściej niż ona nimi.

Staroświeccy miłośnicy literatury – głowa do góry! Literatura żyje i ma się dobrze. Co – mam nadzieję – potwierdzi poniższy subiektywny przegląd jej dorobku w 2020 roku. Zacznijmy od tego, co było wydarzeniem w smutnym czasie pandemii, bo skoro mamy kolejną literacką noblistkę, to cieszmy się, choćby jeszcze nie zdążyła napisać nowej powieści, z tego, co udostępniła światu, bo wiadomo że cokolwiek powie i wyda, to będzie ważne.

„Czuły narrator” Olgi Tokarczuk

To nie jest książka przebojowa, choćby w taki sposób, jak jej „Bieguni” czy „Księgi Jakubowe”, bo to książka poskładana z tekstów istniejących wcześniej i rozproszonych po czasopismach. Jednym z głównym problemem, jaki dręczy pisarkę jest to, że runął dawny system porządkowania wizerunku świata i na skutek wszechobecności mediów i łatwego dostępu do informacji – też fałszywych – zastąpiła go jakaś zagmatwana sieć zależności między fragmentami, jakie mamy przed oczyma.

Czytaj też:
Najlepsze światowe powieści na zimę. 4 książki, po które warto sięgnąć

Artykuł został opublikowany w 49/2020 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także