Borusewicz chce międzynarodowej akcji "Bibuła dla Tybetu"

Borusewicz chce międzynarodowej akcji "Bibuła dla Tybetu"

Dodano:   /  Zmieniono: 8
Fot. Wprost
Proponuję, by każdy kibic zabrał ze sobą do Chin jedną napisaną po chińsku książkę lub broszurę dotyczącą praw człowieka i demokracji – pisze we „Wprost” marszałek Senatu Bogdan Borusewicz”.
- Jeśli organizacje praw człowieka zdołają przygotować odpowiednie publikacje, a akcja nabierze charakteru międzynarodowego, w Chinach z dnia na dzień znajdą się setki tysięcy książek wydanych poza cenzurą. Byłby to trwały efekt, którego skutki będą widoczne jeszcze długo po olimpiadzie – zauważa Borusewicz, dodając, że pomysł zaczerpnął z doświadczeń podziemnej Solidarności. - Jako dawny działacz demokratycznej opozycji wolę rozwiązania praktyczne od symbolicznych – stwierdza marszałek Senatu, który jako pierwszy przedstawiciel kraju Unii Europejskiej zaprosił Dalajlamę do złożenia oficjalnej wizyty państwowej.
- Doświadczenie walki z komunizmem uczy nas jednak także realizmu: powinniśmy unikać pustych gestów, podejmując wyłącznie działania rozsądne i przynoszące wymierny efekt. Nie mogą też one sprawiać wrażenia, że kwestionujemy integralność terytorialną Chin – uważa Borusewicz.

Cały artykuł Bogdana Borusewicza w najnowszym wydaniu tygodnika „Wprost", w sprzedaży od poniedziałku, 7 kwietnia

 8

Czytaj także