Marcinkiewicz musi odejść

Marcinkiewicz musi odejść

Dodano:   /  Zmieniono: 
Fot. PAP 
Dla Kazimierza Marcinkiewicza nie ma już miejsca w polityce - wynika z sondażu Pentora dla „Wprost”
Kazimierz Marcinkiewicz zbyt mocno uwierzył w swoją dobrą gwiazdę. Okazuje się, że nie wszystko będzie mu wybaczone. Połowa Polaków, pytana o głośny romans byłego premiera, a także rolę jego aktualnego pracodawcy - banku Goldman Sachs - w spekulacji złotówką, odpowiada: dość, Marcinkiewicz nie ma już czego szukać w polityce. Wycofania się Marcinkiewicza z życia politycznego oczekuje 50,8 proc. pań i 48,7 proc. panów. A jeszcze w styczniu, zanim na dobre rozpętała się burza wokół jego kochanki, aż 30 proc. badanych wskazywało go jako potencjalnego następcę Donalda Tuska w fotelu premiera (sondaż Gfk Polonia dla "Rzeczpospolitej").
- Od Marcinkiewicza odwracają się osoby, dla których jego wiarygodność legła w gruzach - komentuje Eryk Mistewicz, specjalista marketingu politycznego. - I wcale historie obyczajowe nie są tu decydujące. Rośnie bowiem liczba młodych, wykształconych ludzi, którzy spłacają kredyty i potrafią wyliczyć, ile już stracili i ile jeszcze stracą na lobbystycznej przygodzie Marcinkiewicza w Goldman Sachs. Jego nowa posada to granie im na nosie i osłabianie polskiej gospodarki. Tak źle nie rozstawał się z Polakami jeszcze żaden z ustępujących premierów.

Czy Kazimierz Marcinkiewicz powinien się wycofać z polityki?

tak - 49,8 proc.
nie - 30,6 proc.
trudno powiedzieć - 19,6 proc.

Źródło: Pentor dla „Wprost", badanie z 3-4 marca 2009 r. na grupie 800 osób

Więcej o oczekiwaniach Polaków wobec Marcinkiewicza w poniedziałkowym wydaniu „Wprost"