"Kaczyński jak wilk z bajki o Czerwonym Kapturku"

"Kaczyński jak wilk z bajki o Czerwonym Kapturku"

Dodano:   /  Zmieniono: 438
Fot. A. Jagielak/Wprost
Wyborcy lewicy nie dadzą się zwieść i nie zagłosują na Jarosława Kaczyńskiego, mimo jego pojednawczych słów pod adresem tej formacji - mówi Tomasz Nałęcz, komentując słowa prezesa PiS podczas wiecu w Szczecinie, gdzie obiecał on, że nie będzie już ich nazywał "postkomunistami". Zdaniem Nałęcza, Jarosław Kaczyński przypomina wilka z bajki o Czerwonym Kapturku.
Tomasz Nałęcz nie wierzy, że lewicowy elektorat da się nabrać na tę polityczną zagrywkę. – Wyborcy lewicy nie dadzą się zwieść, to zbyt inteligentni ludzie - mówi. - W bajce o Czerwonym Kapturku wilk przebrany za babcię też mówił słodkie słowa, żeby zjeść Kapturka. Słowa mało kosztują. Elektorat lewicy z pewnością pamięta śmierć Blidy i słowa o delegalizacji Sojuszu , więc na Kaczyńskiego nie zagłosuje – ocenia Nałęcz. Nieco innego zdania jest europosłanka SLD Joanna Senyszyn. – Na pewno nie były to słowa płynące z serca, ale w polityce liczy się rozum. Jeśli PiS poszedł po rozum do głowy, to znaczy, że widzi w SLD partię rosnącą w siłę, a tym samym, że zmienia się też obraz polskiej polityki – powiedziała. Słowom Jarosława Kaczyńskiego wierzy Józef Oleksy, bo „jeśli byłoby to fałszywe stwierdzenie, mające na celu zyskanie wyborców, to świadczyłoby o prymitywizmie Kaczyńskiego".

 
Zysk lewicy
 
Nadspodziewanie dobry wynik w wyborach Grzegorza Napieralskiego rozbudził nadzieję wśród polityków tej formacji na umocnienie pozycji politycznej lewicy. – Przede wszystkim odzyskała ona pozycję ważnej siły na scenie politycznej, dzięki czemu o nasze poparcie zabiega zarówno PiS, jak i PO – komentuje Joanna Senyszyn. – Teraz jej elektorat stoi przed wyborem między III RP a IV RP. Przytłaczająca większość zagłosuje za III RP, czyli Bronisławem Komorowskim. IV RP to dla ludzi lewicy śmierć Barbary Blidy, wzajemne szczucie się i słowa o delegalizacji SLD – ocenia Tomasz Nałęcz. Z kolei były premier Józef Oleksy uważa, że dzięki dobremu wynikowi Napieralskiego prawica zweryfikowała swoje poglądy. – Lewica zyskała zmianę podejścia prawicy, która teraz nie tylko ją akceptuje, ale zaczyna ją szanować i się z nią liczyć – uważa. – I tura wyborów dała też osobiste zwycięstwo samemu Napieralskiemu – dodaje Oleksy.
 
 
Co zrobi Napieralski?
 
Grzegorz Napieralski twierdzi, że zanim zdecyduje się, czy poprze któregoś z kandydatów, chce porozmawiać z wyborcami. – To umacnianie pozycji negocjacyjnej, ale tak naprawdę Napieralski ma ograniczone pole manewru, bo między III a IV RP wybór jest oczywisty – uważa Nałęcz. – Szef Sojuszu powinien poprzeć Komorowskiego, bo brak wsparcia dla kogokolwiek jest cichym głosem oddanym na Kaczyńskiego – dodaje. Joanna Senyszyn uważa, że poparcie Napieralskiego nie będzie miało większego znaczenia. – Wyborcy kierują się własnymi przekonaniami i intuicją, a w mniejszym stopniu tym, co mówią ludzie, na których zagłosowali w I turze – twierdzi Senyszyn. Według Józefa Oleksego Napieralski nie powinien popierać żadnego z kandydatów. – Oczywiście mniej przekonujące byłoby wsparcie Jarosława Kaczyńskiego, ale według mnie, Napieralski nie powinien poprzeć nikogo. Teraz buduje się samodzielność lewicy i szkoda byłoby ją zachwiać – ocenił
 

Koalicja z PO, ale w 2011 roku
 
Politycy lewicy nie wykluczają koalicji PO-SLD. Uważają jednak, że może do niej dojść dopiero po wyborach parlamentarnych w 2011 roku. – Koalicja jest bardzo możliwa, ale za rok. Teraz każdy by na tym stracił, zarówno wizerunkowo, jak i na samym poparciu. SLD nie ma teraz w tej koalicji żadnego interesu. Do końca tej kadencji Sejmu zmian raczej nie będzie, a teza Pana Palikota o koalicji jest nietrafiona – twierdzi Tomasz Nałęcz. – Moim zdaniem jednak, koalicja z PO jest możliwa, ale w 2011 roku. Wtedy będziemy bardzo atrakcyjnym partnerem, bo nasze poparcie będzie większe niż dziś – dodaje Joanna Senyszyn. Za koalicją z Platformą jest też Józef Oleksy. – Na dziś nikt nie powinien tego rozważać, bo dołączenie do partii Tuska to wzięcie współodpowiedzialności za efekty jej rządów. Jednak po wyborach parlamentarnych sprawa koalicji jest otwarta – dodał.



 438
  • bez-nazwy   IP
    http://www.youtube.com/watch?v=G7S1BrAAIr4 http://www.youtube.com/watch?v=-zvym5r8WjU
    ay autorytety!
    • czkawka   IP
      Raz Cie maja z Kaczora raz za wilka,a co tu szuka czerwona scirka
      • hola   IP
        Donald Tusk przemawiał niczym Hitler.Czyżby zrobił Komorowskiemu niedżwiedzią przysługę?Po oburzeniach ewentualnych wyborców widać,ze tak.
        • Polacy   IP
          Panie Jarosławie! Kochamy Pana bardzo i oczekujemy wygranych wyborów!
          • arabella   IP
            PILNE !!! Z OSTATNIEJ CHWILI !!! CZEGO OBAWIA SIĘ DONALD TUSK ??? DONALD TUSK STRACIŁ ZIMNĄ KREW ! DONALD TUSK PRZEZ NIKOGO NIE PROWOKOWANY ZDJĄŁ MASKĘ I ODKRYŁ SWOJE PRAWDZIWE OBLICZE, POWRÓCIŁ DO SWOJEGO NORMALNEGO DLA SIEBIE, WOJENNEGO, CHAMSKIEGO, AROGANCKIEGO STYLU, DO OBRAŻANIA ADWERSARZA, POWRÓCIŁ DO STYLU NIEGODNEGO PREMIERA RZĄDU POLSKIEGO, DO STYLU OBRAŻAJĄCEGO URZĄD JAKI SPRAWUJE I OBRAŻAJĄCEGO WYBORCÓW. ZAPOMINA, ŻE LADA DZIEŃ JEŻELI NIE STCHÓRZY BĘDZIE PRZESŁUCHIWANY PRZEZ POLSKĄ PROKURATURĘ WOJSKOWĄ W SPRAWIE KATASTROFY SMOLEŃSKIEJ A PRAWDOPODOBNIE O JEGO PRZESŁUCHANIE WYSTĄPI TAKŻE PROKURATURA ROSYJSKA, ZAPOMINA, ŻE OSOBIŚCIE JAKO PREMIER RZĄDU RZECZPOSPOLITEJ POLSKIEJ WRAZ Z CAŁYM RZĄDEM I PODLEGŁE JEMU SŁUŻBY WYWIADU, BIURO OCHRONY RZĄDU I DOWÓDZWO LOTNICTWA WOJSKOWEGO PONOSZĄ POLITYCZNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA KATASTROFĘ SMOLEŃSKĄ, ZAPOMINA A MOŻE WŁAŚNIE TEGO SIĘ BOI, ŻE MOŻE BYĆ POZWANY PRZED TRYBUNAŁ STANU !!! WYSTĘPUJĄC RAZEM Z BYŁYM PREZYDENTEM LECHEM WAŁĘSĄ W OSTATNIEJ SWOJEJ WYPOWIEDZI MARSZAŁEK O PIĘCIU TWARZACH HRABIA KOMOROWSKI WPADKA PODZIELIŁ \"SOLIDARNOŚĆ\" NA TĄ JAK POWIEDZIAŁ UCZONY MARSZAŁEK MĄDRZEJSZĄ W OSOBIE LECHA WAŁĘSY I RESZTĘ ?......TEJ RESZTY NIE OKREŚLIŁ... ZYSKAŁ JEDEN GŁOS TO PEWNE A ILE GŁOSÓW UTRACIŁ ?!!! A ILE GŁOSÓW STRACIŁ PO DZISIEJSZYM AROGANCKIM, OBRAŻLIWYM DLA WSZYSTKICH WYBORCÓW WYSTĄPIENIU SWOJEGO PROMOTORA DONALDA TUSKA ??? OBY TAK DALEJ !!! A TEN WIERSZ JEDNEJ Z UTALENTOWANYCH PAŃ BĘDZIE JESZCZE BARDZIEJ AKTUALNY !

            Bronisław Komorowski – Tren VIII

            Wielkieś mi uczynił pustki w sercu moim,

            Mój drogi elektoracie, tym zniknieniem swoim!

            Pełno nas w Platformie, a jakoby nikogo nie było:

            W tą niedzielę wyborczą tak wielu nas ubyło.

            Tyś jeszcze wczoraj prezydentem mnie czynił,

            Za moje wpadki, lapsusy nigdyś nie winił.

            Nie dopuściłeś nigdy Donkowi się frasować,

            Ani myśleniem zbytnim mej głowy psować.

            W OBOP-ie procentów pięćdziesiąt, a nie raz i więcej było,

            W TVN-ie i Wyborczej wielu już prezydentem mnie czyniło.

            Teraz wszystko umilkło, miny w sztabie nieszczere,

            Nie ujrzę żyrandola w tą wyborczą niedzielę.

            Z każdego kąta tylko głos się jakowyś dobywa,

            Elektorat, jak woda: zbiera się… i spływa.

            BRONISŁAW KOMOROWSKI. PIĄTA TWARZ MARSZAŁKA, Hrabiego Bronka Wpadki, czyli Kaczyński - Komorowski 1:0
            I to jeszcze zanim Debata się rozpoczęła. Sztab Wyborczy Komorowskiego zrejterował.Nie zgodzili się na rundę wzajemnego zadawania pytań przez kandydatów. Bali się, że  Bronek, ujawni swoją szóstą twarz i Nowakowi zabraknie teatralnego pudru? Póki co, znany archeolog historyczny Hrabia herbu Wpadka Bronek K. odkrył właśnie, że Światowid miał pięć twarzy.Marszałek-prezydent, z wykształcenia historyk, zapewne męcząc się przy tym potwornie, naliczył (chyba, że podpowiedział mu to poseł Nowak) pięć twarzy Światowida. Jest to prawdziwe odkrycie, odkrycie na skalę, może nie światową i europejską. Z czego to wynikło ? Z ilości lat, które minęły od ukończenia studiów historycznych, czy z niewłaściwego nauczania podstaw matematyki w szkole, do której marszałek-prezydent uczęszczał w latach, gdy jeszcze nie chodził z dubeltówką? Od wiedzy historycznej mógł się marszałek-prezydent odzwyczaić, wszak od wieków zajmuje się polityką..... matematyki może uczono go na zasadzie \"zawsze dodaj jeden\"? Jeśli zatem marszałek-prezydent opowiada o twarzach Światowida, mówi o pięciu, jeśli o obliczach Janusa, mówi o trzech, jeśli o pracach Herkulesa, mówi o trzynastu, jeśli o nogach stonogi, mówi sto jedna, chyba, że przypadkiem wie, że stonoga ma mniej nóg, wówczas odpowiednio do ilości podaje własne wyliczenie. A o sobie samym marszałek-prezydent twierdzi, że nie musi się zmieniać, ponieważ zawsze był taki sam. Zawsze miał jedną twarz, zaiste bardzo to odkrywcze. Chociaż nie wiem czy to stwierdzenie odniesie zamierzony skutek bo wielu wolało by chyba aby marszałek-Hrabia zmienił się nieco... Marszałek-prezydent potrafi nas rozbawić i w inny sposób. Oto bowiem, razem z pięciolicym Światowidem, zaapelował do nas, czyli do narodu, o pięćset dni spokoju. Może zaapelował o pięćset a może jedynie o czterysta dziewięćdziesiąt dziewięć dni, jakie to zresztą ma znaczenie. I tak powinniśmy się cieszyć, że nie zaapelował o pięć tysięcy dni spokoju. Zaapelował o pięćset dni, chociaż pan premier apelował jedynie o rok. Rozbieżność można próbować wytłumaczyć na kilka sposobów: 1/ marszałek-prezydent uważa, że rok ma pięćset dni, ale to byłoby przypuszczenie nieuprzejme, 2/ marszałek-prezydent pozostaje w ostrym konflikcie z panem premierem o przywództwo w partii i sabotuje jego decyzje, ale to byłoby przypuszczenie zanadto rubaszne, 3/ marszałek-prezydent chciał zaapelować o rok spokoju, ale zaapelowało mu się inaczej (z NATO również nas wyprowadzał i dopiero później okazało się, że nas nie wyprowadzi), ale to przypuszczenie byłoby zbyt prostolinijne, 4/ marszałek-prezydent zaapelował, ponieważ do niego z kolei zaapelował poseł Nowak, a do posła Nowaka z kolei zaapelował pan premier, żeby udowodnić elektoratowi, czyli narodowi, że marszałek-prezydent w czymś się jednak z panem premierem nie zgadza, a więc jest politykiem samodzielnym, ale to przypuszczenie byłoby z kolei zbyt oryginalne, 5/ marszałek-prezydent niczego takiego nie powiedział, powiedziała to przebrana za marszałka-prezydenta pani Cugier-Kotka, która jest PiS-owską V, czyli według marszałka-prezydenta, VI kolumną w szeregach PO. Każdy może samodzielnie wybrać najbardziej przekonujące go rozwiązanie tej zagadki. Daniel Olbrychski zapewne wybierze najbardziej inteligentne, czyli to, które sam wymyśli.Marszałek-prezydent musi wygrać wybory. Z co najmniej dwóch powodów: jest niepowtarzalny, a jego zwycięstwo przepowiedziały wróżki, które powiadomiły o tym Kazimierza Kutza, a Kazimierz Kuta nie omieszkał tę radosną nowinę przekazać narodowi, czyli elektoratowi. Naród, czyli elektorat, jakoś się z tym - prędzej czy później - pogodzi, czy pogodzą się z tym również żyrandole? Od zarazy, od pożaru, od powodzi, od wojny, od kryzysu gospodarczego i wszelkich innych plag, od takiego rządu i takiego prezydenta, KTÓRY JEST PROMOTOREM PALKOTA, WASALEM PREMIERA DONALDA TUSKA I LICHO WIE KOGO JESZCZE, UCHOWAJ NAS PANIE BOŻE!!! NIE MA CO NA TO LICZYĆ, ŻE PAN BRONISŁAW MARIA HRABIA WPADKA - KOMOROWSKI KIEDYKOLWIEK SIĘ ZMIENI ! PRZECIEŻ SAM O TYM MÓWI ! ON NIE JEST ZDOLNY DO ZMIANY! TO PIERUŃSKI ŚLIMOK I POZOSTANIE ŚLIMOKIEM! PRZED ŚLIMOKIEM NA URZĘDZIE PREZYDENTA RZECZPOSPOLITEJ POLSKIEJ UCHOWAJ NAS PANIE BOŻE!!!!

            Czytaj także